#7. „Kokon” – Mark Billingham


O mamo, jestem już po ustnych maturach. Z angielskiego jestem zadowolona, bo i z podstawy i z rozszerzenia mam 90%. Ale mój polski zaliczam do totalnej klasyki klapy – piątek 13-tego i te sprawy – 60%. Będzie mi się to śniło jako koszmar przez wiele nocy. 18.05. historia i mam wakacje na pełen etat ! :)
___________________________________________________________________

"Kokon"


Tytuł: „Kokon”
Autor: Mark Billingham
Wydawnictwo: G + J
Liczba stron: 358
Data wydania: 2008
ISBN: 978-83-60376-72-0
Ocena: 9,5/10
Data przeczytania: 18 stycznia 2011

Chyba powinnam na początku odpowiedzieć na pytanie : dlaczego ta książka jest tak fascynująca?
Jest morderstwo, świetny suspens, policjanci, pościgi za przestępcą, kryminalne zagadki… z pozoru nic takiego. Ale wystarczy, że autor trochę namiesza i już wszystko wywraca się do góry nogami!

Mark Billingham wykreował postać inspektora Toma Thorne’a jako wiecznego samotnika, który dąży do celu mimo wszystko. Jest niczym pies śledczy, gdy tylko uchwyci jakiś ślad, pędzi za nim do końca, byle tylko złapać przestępcę. Tym razem staje naprzeciw trudniejsze sprawy. Mimo wszystkich jego podejrzeń, dowodów, które przedstawia nikt mu nie wierzy. Nikt nie jest w stanie pojąć jak szanujący się anestezjolog byłby w stanie dopuścić się tylu morderstw na kobietach. Na dodatek wszystkie te dowody, można uznać jedynie za poszlaki.

Ale jest też świadek. Młoda Alison Wiletts, która jest dla mordercy arcydziełem, ponieważ jako jedyna nie umarła. Doprowadził ją do udaru mózgu, tym samym twierdząc, że uwalnia ją od wszystkich problemów świata zewnętrznego, od konsumpcjonizmu, od zła. Alison z początku nie pamięta tamtej nocy, ale z czasem zaczyna sobie wszystko przypominać i porozumiewa się ze światem za pomocą tablicy i mrugnięć.

Jak cenne informacje Alison przekaże Thorne’owi? Jak będzie sobie radził inspektor z przeszłością, która zaczyna go doganiać? Czy samotność i odizolowanie pozwoli mu lepiej przyjrzeć się sprawie Szampańskiego Charliego? I co, jeśli na horyzoncie pojawia się kobieta? A najważniejsze… czy Thorne’owi uda się złapać przestępcę?

Powieść jest podzielona na cztery części, a każdy rozdział poprzedza wątek, w którym autor zastosował narrację pierwszoosobową i są to myśli Alison. Reszta rozdziałów prowadzona jest w narracji trzecioosobowej, co pozwala czytelnikowi obiektywnie spojrzeć na całość i ujrzeć wszystkie aspekty za i przeciw.

Intryga kryminalna jest znakiem rozpoznawczym. Świetnie wykreowane postacie, ze swoimi normalnymi problemami, dodają tej powieści uroku i sprawiają, że czytelnik nie jest w stanie się oderwać od tak pasjonującej lektury, która trzyma w napięciu do ostatniej kartki.

Reklamy

Otagowane:, , ,

9 thoughts on “#7. „Kokon” – Mark Billingham

  1. kasandra_85 13 Maj, 2011 o 20:29 Reply

    Recenzja kusząca i zdecydowanie chciałabym tę książkę dostać w swoje łapki:))
    Pozdrawiam!!

  2. Scathach 14 Maj, 2011 o 09:26 Reply

    Z wielką chęcią przeczytam, jednak dopiero przez wakacje, teraz za dużo obowiązków niestety:(

    PS O tak, mamy wspólne zainteresowania i jak widzę obie działamy dla Sztukatera:))
    PPS Dodaję do linków;)

  3. dm1994 14 Maj, 2011 o 20:30 Reply

    z zaciekawieniem dopisuję do swojej dłuuugiej listy :D

  4. Ala 15 Maj, 2011 o 15:23 Reply

    Ja niestety nie jestem fanką kryminałów i niechętnie po nie sięgam. Chociaż recenzja bardzo zachęcająca :)
    A „Wilka stepowego” czytałam oczywiście. Tak jak wspominałam uwielbiam twórczość Hesse’a i nie mogłabym przepuścić Jego najsławniejszego dzieła. A „Odnowiciela” polecam Ci z całego serca!

  5. Isadora 15 Maj, 2011 o 16:54 Reply

    Fajnie tu u Ciebie! A i kryminał wygląda interesująco,a jeśli chodzi o ten gatunek, to trudno mnie zadowolić. Muszę spróbować!

    Pozdrawiam serdecznie!

  6. Varia 15 Maj, 2011 o 17:40 Reply

    rozpoczynanie rozdziałów od myśli ofiary, kojarzy mi się z książkami Monsa Kalentofta, gdzie autor wykorzystał ten sam zabieg. jak będziesz miała okazję zarzuć okiem na „ofiarę w środku zimy” lub” śmierć letnią porą” może przypadną Ci do gustu :)

  7. miqaisonfire 16 Maj, 2011 o 06:50 Reply

    @Ala : na szczęście wakacje tuż tuż, więc do biblioteki po Hessego, na pewno pójdę :)
    @Varia: Kalentofta nie znam, ale skoro zachwalasz, to obiecuję po niego sięgnąć :)

    Pozdrawiam wszystkie Sztukaterowe koleżanki :D

  8. Aneta 16 Maj, 2011 o 14:41 Reply

    Kryminały to ja lubię :) Nie znam tego autora, więc chętnei sięgnę, jesli czas pozwoli, a z tym już u mnie trochę gorzej.

  9. Maks 14 Czerwiec, 2011 o 00:09 Reply

    Kurcze, rzeczywiście, w porównaniu z „Kokonem” fabuła „Podpalonej” wypada co najwyżej średnio. Zawsze intrygowały mnie historie dość, jakby to ująć, nieprawdopodobne, co idealnie oddaje motyw komunikowania się młodej dziewczyny ze światem.
    Po przeczytaniu obydwu recenzji mogę śmiało powiedzieć, że zainteresowałaś mnie Billinghamem, a co za tym idzie, będę musiał przeszukać zbiory biblioteczne, a nuż jakaś pozycja, która wyszła spod jego pióra będzie się znajdowała w katalogu.
    Co do kolejności czytania, to jeszcze nie wiem, być może zacznę tak jak Twój znajomy, najpierw od „Podpalonej”, by w jakiś sposób poznać autora, a na deser zostawię sobie
    tę jakże wysoko ocenioną powieść ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: