#10. „Wampir i inne opowiadania” – Kim Youngha


"Wampir i inne opowiadania"


Tytuł: „Wampir i inne opowiadania”
Autor: Kim Youngha
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Liczba stron: 176
Data wydania: 2009
ISBN: 978-83-9269-408-3
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 21 maja 2011

Znacie na pewno takie dni w których wszystko jakby sprzysięga się przeciwko Wam. Przedmioty martwe „ożywają i mszczą się” na Was za wsze czasy. Ale to nic, w porównaniu z tym, co spotkało bohatera opowiadania „Co się stało z tym mężczyzną, który utknął w windzie?”. Coś nieprzewidywalnego i absurdalnego w swoim tragizmie.

Koreański autor Kim Youngha prezentuje nam coś niezwykłego. Pokonuje bariery jakie otaczają realizm i fantastykę. Przykład mamy już na okładce. Ogień o normalnej barwie – symbolizuje rzeczywistość, natomiast ten niebieski – jest symbolem świata fantastycznego. Metafizyka jest tu przeplatana z rzeczywistością tak delikatnie i precyzyjnie, że czytelnik uwierzy w każde napisane słowo. Czytając utwory ma się wrażenie bezustannego pragnienia odkrycia zakończenia, puenty, którą szykuje dla nas autor.
Kim Youngha prezentuje nam 10 utworów, które są zapożyczone z jego trzech tomików: „Pejdżer”, „Co się stało z tym mężczyzną, który utknął w windzie?” i „Wrócił brat”.

Oprócz opowiadań fantastycznych pojawia się także kryminał „Morderstwo w zakładzie fotograficznym”. Autor znakomicie buduje napięcie, prowadzi dobrą grę pozorów, z zakończeniem jakiego się nie spodziewamy.

Tytułowy „Wampir” pochodzi z listu, który narrator (alter ego Kima) otrzymuje od pewnej kobiety. Metafizyka jest tu przedstawiona w taki sposób, że wierzymy, że owy wampir istnieje. Autor nawiązuje tutaj również do swojego opowiadania „Mogę odejść, gdy zechcę”, którego fabuła zbyt bardzo przypomina mi „Rozbitka” Chucka Palahniuka.
„{…} co wyjdzie, jeśli podzielimy jeden przez nieskończoność? Zero. Jestem zero.”

W opowiadaniu „Piorunochron” wyjątkowo narratorem jest kobieta. Bardzo dziwne opowiadanie, pełne jakiegoś mistycyzmu, nieodgadnionej tajemniczości.

Autor pokazuje, że wszystko w życiu to tylko ciąg przyczynowo – skutkowy napełniający ludzi bezustannym żalem, smutkiem i pogonią za miłością, za uczuciem [„Twoje drzewo”].

Postaci są kreowane bardzo precyzyjnie z dużą uwagą skierowaną na portrety psychologiczne. Mamy do czynienia np. z bohaterem niemalże byronowskim, chorym psychicznie, zakochanym na zabój [„Śrubokręt – moja miłość”]. Czy też bohaterowie o dziwnych fetyszach, np. obsesja na punkcie mycia stóp smutnej kobiety, kobiety którą się pożąda [„Rozdzierając płótno”]. Albo poruszenie tematu „samospalenia”, które głównie dotyczy mężczyzn [„Mężczyzna, który sprzedał cień”]. Co się takiego dzieje, że oni nagle stają w płomieniach?

„Nie kochaj kobiet. To niebezpieczne {…} Kiedy pokochasz kobietę {…} staniesz się niewidoczny.” [„Linia wysokiego napięcia”]

Moim ulubionym utworem jest ostatni, 10. zatytułowany „Przeprowadzka”. Przez 19 stron trzyma czytelnika w ciągłym napięciu, istny dreszczowiec łączący za sobą czasy najnowsze, w których dzieje się akcja, z czasami Gaya (42-532 r.n.e.). Całkowicie nieprzewidywalny.

Opowiadania budzą w czytelniku chęć do refleksji, do zastanowienia się i przeanalizowania świata, który ukazuje Youngha. To jedna z przyczyn dla których, sięgnęłabym po tę książkę drugi raz.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Kwiaty Orientu


Sztukater

Otagowane:, , ,

12 komentarzy do “#10. „Wampir i inne opowiadania” – Kim Youngha

  1. kasandra_85 21 Maj, 2011 o 17:58 Reply

    I jak po takiej recenzji oprzeć się książce? Nie potrafię, więc dopisuję ją do swojej listy „chcę przeczytać”:))

  2. dm1994 21 Maj, 2011 o 23:01 Reply

    jakoś nie jestem do końca przekonana do opowiadań wszelkiego typu ,ale po tej recenzji może się skuszę i mi się odmieni :D

    • miqaisonfire 22 Maj, 2011 o 08:19 Reply

      Ja w sumie też wolę tekst ciągły :) Ale każde opowiadanie jest dosyć wyjątkowe, dlatego polecam, naprawdę tę książkę :)

  3. Isadora 22 Maj, 2011 o 09:07 Reply

    Ja również preferuję powieści, ale ten wybór opowiadań wygląda ogromnie zachęcająco – po Twojej recenzji.:) Myślę, że się skuszę…:)))
    Pozdrawiam cieplutko:)

  4. pablo vel podsluch 22 Maj, 2011 o 09:44 Reply

    Zaciekawiłaś mnie i to bardzo:) Zaraz się rozejrzę za nią:)

  5. Ala 22 Maj, 2011 o 14:14 Reply

    A ja bardzo lubię opowiadanie i nie mam do nich żadnych uprzedzeń. Jednak obiawiam się trochę tej etykiety-fantastyka, bo za nią nie przepadam. Aczkolwiek z pewnością ciekawa lektura, którą szkoda by było ominąć.

    A w konkursie życzę powodzenia, chętnie przeczytałabym i Twoją opinię na temat tej trylogii jak i samego Autora :)

    • miqaisonfire 24 Maj, 2011 o 07:31 Reply

      @Ala: etykieta fantastyka jednak musiała być, bo pojawiały się elementy fantastyczne, metafizyczne, ale naprawdę nie są one tak strikte powiązane z fantasy :)

  6. Julia 23 Maj, 2011 o 13:23 Reply

    jak dla mnie super :D koniecznie warta przeczytania.

  7. dawiro 24 Maj, 2011 o 20:23 Reply

    Musze przyznać że bardzo mnie zainteresowałaś tą książeczką i na pewno kiedyś po nią sięgnę. A tym czasem dopisuje do listy „chcę przeczytać”.

  8. Maks 14 czerwca, 2011 o 00:30 Reply

    Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to tytułu opowiadań: „Śrubokręt – moja miłość” czy „Mężczyzna, który sprzedał cień”, już same w sobie powodują, że ma się ochotę przeczytać ich zawartość, by choćby w najmniejszym stopniu zrozumieć ich sens, czy ukryty przekaz.
    O autorze, co nie jest niczym nadzwyczajnym, nie słyszałem, ale podobnie jak w większość komentujących niesamowicie mnie zachęciłaś. Trzeba będzie wyruszyć w nieznane ;)
    Chciałbym jeszcze zapytać, czy będziesz kontynuowała przygodę z autorem, czy na tym tomie opowiadań poprzestaniesz, jak również czy wszystkie opowiadania trzymają poziom, czy też mamy do czynienia ze sporymi wahaniami :) Rzecz jasna zdaję sobie sprawę, że ile czytelników, tyle gustów, ale chciałbym poznać Twoją opinię.

    p.s. „Ciąg przyczynowo – skutkowy „, „bohater niemalże byronowski”, te terminy jakoś nieodłącznie kojarzą mi się z maturą!:) Widać jak byłaś świetnie przygotowana na J.polski :)

    • miqaisonfire 14 czerwca, 2011 o 06:18 Reply

      Chyba faktycznie jeszcze troszkę z maturalnego trybu myślenia we mnie zostało haha :D Ale w sumie… czasem, jak widać te stwierdzenia się przydają.

      A co do poprzedniego pytania: nie wiem, czy będę kontynuowała przygodę z tym autorem… jeśli tylko coś spod jego pióra wpadnie mi w ręce, to z pewnością :)

  9. Agnesja 24 sierpnia, 2011 o 12:07 Reply

    Hmm ja nadal nie jestem do końca przekonana. Nie lubię opowiadań w jednej powieści, a szczególnie takich krótkich. Ale może się rozejrzę ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: