#19. „Blondie$” – Ewa Gogolewska-Domagała


"Blondie$"


Tytuł: „Blondie$”
Autor: Ewa Gogolewska-Domagała
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Liczba stron: 247
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-62222-18-6
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 7 czerwca 2011

Dorota, główna bohaterka książki „Blondies”, jednocześnie muzyk, narratorka i alter ego autorki (książka oparta jest na wspomnieniach pisarki), opowiada historię swojej młodości. Historię przyjaciółek – Doroty i Danuty – rozpoczyna rozmowa Doroty z córką, która jest już dorosła i chciałaby się dowiedzieć czegoś więcej o swoim ojcu – Jordańczyku. Kolejne rozdziały, to retrospekcja wydarzeń i powrót do czasów obecnych, opisy przygód Doroty i Danuty, kobiet, które choć kompletnie różne charakterem, są identyczne duchowo.

Dzięki międzynarodowym kontaktom młode artystki dostały szansę wyruszenia w świat. Stworzyły duet „Dorota i Danuta”. Na swojej drodze do światowej kariery i bogactwa spotykają mnóstwo interesujących i wyjątkowych ludzi.

Czekają je różne przygody od tych miłych i ciekawych, po te nieprzyjemne. Albo pada im samochód, to znowu ich muzyka nie przypadła do gustu publiczności i pracodawcom, pojawiają się problemy z zakwaterowaniem, finansami czy inne patowe sytuacje, których w książce nie brakuje. Bo przecież nikt nie mówił, że życie muzyka jest łatwe. Nie zabraknie również wątków miłosnych, a zaskakujące zakończenie jest naprawdę fascynujące.

Wiele z opisywanych w książce historii przywodziło na mą twarz uśmiech, ale bywało i tak, że napawały mnie smutkiem. Autorka w jednym z wywiadów przyznaje, że wszystkie miejsca są prawdziwe i sprawdzone przez nią osobiście, większość wydarzeń z książki również zapożyczyła z własnych doświadczeń, niektóre są wymyślone… lecz nie zdradza które. Czasami opisywane wydarzenia są wręcz groteskowe, na co miał wpływ okres PRL-u, który doświadczali Polacy, nie będący przystosowani do nowinek technicznych z innych krajów.

Jak potoczą się losy bohaterek książki? Czy ich przyjaźń przetrwa trudne chwile rozłąki? Czy muzyka w dalszym ciągu będzie odgrywała najważniejszą rolę w ich życiu? I jak to się wszystko zakończy…? – tego musicie koniecznie dowiedzieć się sami!

Bardzo dobra, lekka, kobieca lektura, pisana przystępnym językiem, z szybko rozwijającą się akcją, którą polecam wszystkim (wbrew pozorom, nie tylko kobietom) ponieważ dostarczy czytelnikowi odrobinę relaksu i dobrej rozrywki :-)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Papierowy Motyl


Sztukater

Reklamy

Otagowane:, ,

14 thoughts on “#19. „Blondie$” – Ewa Gogolewska-Domagała

  1. Isadora 8 Czerwiec, 2011 o 09:17 Reply

    Całkiem przyjemna lektura, jak widzę:)

    Pozdrawiam!

  2. kasandra_85 8 Czerwiec, 2011 o 09:33 Reply

    Może być ciekawa, więc czemu nie:). Jak nadarzy się okazja, z chęcią przeczytam. Pozdrawiam!!

  3. z głową w ksiażce 8 Czerwiec, 2011 o 10:10 Reply

    Ostatnie lubię tego typu książki.

    • miqaisonfire 8 Czerwiec, 2011 o 13:45 Reply

      A ja właśnie jakoś na odwrót :D Mam wakacje, już po maturze się odstresowałam i potrzebuję czegoś mocniejszego :D

  4. Varia 8 Czerwiec, 2011 o 11:32 Reply

    czytałam książki o przeróżnych zespołach, ale z takim się jeszcze nie spotkałam. jak będzie okazja z chęcią przeczytam, co takiego przeżyły Dorota i Danuta :)

  5. Książkówka 8 Czerwiec, 2011 o 11:56 Reply

    Kolejny dobry „przerywnik” do zapisania na mojej liście. :)

  6. Bujaczek 8 Czerwiec, 2011 o 13:00 Reply

    Jakoś mam obawy co do niej, ale może kiedyś ;)

  7. Magda 8 Czerwiec, 2011 o 15:40 Reply

    przeczytałabym z uwagi na ten PRL i nowinki techniczne :) czekam na spowiedź ;)

  8. miqaisonfire 8 Czerwiec, 2011 o 15:59 Reply

    @ Bujaczek: rozumiem :) Mnie też się średnio podobała, jednakże nie była zła, dlatego zachęcam w dalszym ciągu.
    @ Magda: jestem w trakcie pisania :D Także ukaże się na dniach :)

  9. marta 8 Czerwiec, 2011 o 19:11 Reply

    Zapowiada się całkiem fajnie :) PRL i te sprawy, no i ten zespół, to jakieś hipiski? :D

    Pozdrawiam!

  10. Magdalena Buraczewska-Świątek 8 Czerwiec, 2011 o 19:21 Reply

    jakoś chyba ta książka do mnie nie przemówiła (mimo Twojej pozytywnej opinii) – brakuje jej chyba tego „czegoś”

  11. cyrysia 9 Czerwiec, 2011 o 06:19 Reply

    Ja mam tę książkę na swojej półce i czekam tylko na trochę więcej wolnego czasu, by się w nia zagłębić. Wierzę, że jednak jest warta swego czasu.

  12. Agnesja 24 Sierpień, 2011 o 17:52 Reply

    O, lubię takie lekkie relaksujące powieści. Zresztą jakby nie patrzeć ostatnio czytam wszystko co mi w ręce wpada.
    Akurat się złożyło, że moja ciocia ma tę książkę w swojej biblioteczce i z wielką chęcią od niej pożyczę :) Mam nadzieję, że mnie również się spodoba.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: