#24. „Pamiętnik” – Nicholas Sparks


"Pamiętnik"


Tytuł: „Pamiętnik”
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 206
Data wydania: 2007
ISBN: 978-83-73596-21-4
Ocena: 4/10
Data przeczytania: 1 października 2010

Pełno jest książek, których ekranizacje są równie dobre formie pisanej. Jeszcze więcej książek nie oddaje swojego piękna na cyfrowym ekranie, ale bardzo rzadko zdarza się, by książka była GORSZA od filmowej ekranizacji, jednak tym razem, muszę powiedzieć, że autor powieści srogo mnie zawiódł i nie wiem, czy siadłabym drugi raz, poświęcając mój czas na ponowne jej przeczytanie.

Oczywiście, to nie tak, że nie znalazłam w niej nic dobrego. Przyznam, że końcówka była całkiem całkiem(a przynajmniej lepsza od reszty) i to ona sprawiła, że doczytałam resztę, nie odłożywszy jej ‚na potem’. Jednakże jak na książkę, która miała opowiadać o miłości aż po grób, wspomnieniach, które zawsze ożywają i wspólnej starości, jest dość kiepska. Zwłaszcza, że trzeba zauważyć, iż jest ona uznana za bestseller. Czy to znaczy, że na całym świecie, ludziom aż tak brakuje miłości, że muszą czytać tak marną literaturę?

Co takiego jest w „Pamiętniku”, że może odepchnąć potencjalnego czytelnika? Na pewno fakt, że ta powieść za bardzo przypomina harlequin. Taki zwykły, poczciwy harlequin, wydany na lepszym papierze, z nieco ciekawszą oprawą językową (niestety, tylko nieco). Przyznam, że nie tego się spodziewałam. Czytając kolejne kartki, ma się nieodparte wrażenie, że autor za wszelką cenę chciał pokazać miłość jako coś niemożliwego w naszych czasach, bardzo rzadko spotykanego, a na dodatek chciał uchodzić za osobę, która tego doświadczyła.

Jako pierwszy obejrzałam film. Mogłam sobie bez trudu wyobrazić postaci Noah’a i Allie odegranych przez znakomitą Rachel McAdams i jeszcze lepszego Ryana Goslinga, co wprawdzie trochę mi utrudniało czytanie. Film, był czystą, romantyczną historią dwojga ludzi, a książka okazała się harlequinem, o zbyt pruderyjnym zakończeniu.

Ekranizacja filmowa doprowadziła mnie do łez, był to jeden z najbardziej romantycznych filmów jakie widziałam. Końcówka książki też powoli zaczynała poruszać me serce, jednakże nie do końca jej się to udało, zwłaszcza, że ostatnie zdanie książki brzmiało : „W tej bowiem chwili świat jest pełen cudowności, gdy czuję, jak palcami sięga do guzików i wolno, wolniutko zaczyna je rozpinać, jeden po drugim.” W tej bowiem chwili, czyli w momencie, gdzie bohaterowie mają po 80 lat na karku… Zdecydowanie bardziej do gustu przypadło mi zakończenie, które widz mógł oglądać na ekranie.

Plusem jest fakt, że książka jest krótka, dlatego jeśli i tylko jeśli, komuś się bardzo nudzi, lub jest osobą nieszczęśliwie zakochaną, wtedy mogę ją polecić jako lekturę na długie wieczory, zapewne z paczką chusteczek…

Reklamy

Otagowane:, , ,

28 thoughts on “#24. „Pamiętnik” – Nicholas Sparks

  1. Julia 13 Czerwiec, 2011 o 18:42 Reply

    Ja też nie lubię tej książki.

  2. niedopisanie 13 Czerwiec, 2011 o 18:47 Reply

    Ojej, jak krytycznie :) Teraz zastanawiam się, do której grupy należę, bo ani na nudę nie narzekam, ani też nieszczęśliwie zakochana się nie czuję, będąc od trzech niemal już lat mężatką ;)) Żarty na bok…. Książka mi się podobała, ale ja ją raczej traktowałam jak… Hm, symbol, migawkę – ot, dzieło krókie, nastawione na wywoływanie emocji, a nie na opowiadanie długiej historii. Z ręką na sercu przyznam, że nie wiem, czy podobałaby mi się tak samo, gdybym wcześniej nie widziała filmu. Co do wzmiankowanego zdania nie mogę się nie zgodzić ;)

    • miqaisonfire 13 Czerwiec, 2011 o 19:30 Reply

      A noo… jakoś tak wyszło, że strasznie książka nie przypadła mi do gustu. Może też nie byłam w nastroju na nią i zbyt bardzo patrzyłam przez pryzmat obejrzanego filmu ? :)

  3. Magdalena Buraczewska-Świątek 13 Czerwiec, 2011 o 18:58 Reply

    :) kurczę, a ja mam do zrecenzowania 3 książki harlequin’owe :) już się boję ich lektury, bo też nie przepadam za tanimi historyjkami o miłości

  4. Varia 13 Czerwiec, 2011 o 19:20 Reply

    film co prawda oglądałam, ale takie wyciskacze łez do mnie raczej nie przemawiają. tym bardziej w wersji książkowej, która jak otwarcie przyznajesz, jest gorsza od ekranizacji.

  5. Isadora 13 Czerwiec, 2011 o 19:38 Reply

    Film bardzo mi się podobał, a książka… taki lajcik dla rozrywki i relaksu:)
    Moja koleżanka uwielbia Sparksa, więc tę książkę z pewnością przeczyta:)

    Pozdrawiam!

  6. pablo vel podsluch 13 Czerwiec, 2011 o 19:46 Reply

    Uwielbiam krytyczne recenzje:) Wyszła Ci wspaniale:))

    • miqaisonfire 13 Czerwiec, 2011 o 19:51 Reply

      Powiało grozą Pablo, hehe :) Dziękuję bardzo!

  7. Przepowiednia 13 Czerwiec, 2011 o 19:53 Reply

    Słyszałam, że ten autor pisze świetne książki

  8. kasandra_85 13 Czerwiec, 2011 o 19:53 Reply

    Mam ją w planach i w sumie myślę, że na letnie dni będzie to ciekawa lektura:)
    Pozdrawiam!!

  9. Aneta 13 Czerwiec, 2011 o 20:10 Reply

    Słyszałam mnóstwo ochów i achów nad osobą Sparksa i pod wpływem tych opinii nabyłam „Pamiętnik” – srogo się zawiodłam i zniechęciłam do pisarza, książka jest naprawdę słaba … nudziłam się przeokropnie i żałuję, że ksiązkę kupiłam. A inne jego tytuły podobno sa bardzo dobre i wiele osób się zachwyca.

  10. Książkówka 14 Czerwiec, 2011 o 07:59 Reply

    To już kolejna recenzja krytycznie mówiąca o „Pamiętniku”. Oglądałam ekranizację i byłam mile zaskoczona, że taka tematyka przypadła mi do gustu. :) A w przypadku książki taki zonk…

    • miqaisonfire 14 Czerwiec, 2011 o 08:34 Reply

      No właśnie. Ja tak samo odbieram. Film naprawdę był fajny :) Romantyczny i w ogóle fabuła mi się podobała.. ale książka… zresztą czytałaś recenzję :D

  11. marta 14 Czerwiec, 2011 o 11:09 Reply

    Film był wg mnie dobry, ale oglądałam do głownie ze względu na aktora :D Skoro książka jest gorsza, to sobie odpuszczę – a miałam ja w planach bo wszyscy piszą że Sparks jest taki świetny.

    A Ty próbuj swoich sił w Debiucie, oczywiście – chętnie to sobie poczytam :D

    Pozdrawiam!

  12. Magda 14 Czerwiec, 2011 o 12:35 Reply

    Ufff, już miałam stracić w Ciebie wiarę ;) Dobrze przeczytać krytyczną opinię!

  13. Magda 14 Czerwiec, 2011 o 12:36 Reply

    Ufff, dobrze przeczytać krytyczną opinię!

  14. Cinnamon 14 Czerwiec, 2011 o 18:22 Reply

    Ta książka to jakaś pomyłka… Ledwo co dobrnęłam do końca. Natomiast film, który także obejrzałam jako pierwszy, był nawet niezły. Tak to już jest, że zdarzają się o niebo leprze adaptacje od ich pierwowzorów literackich!
    Brawa za dobrą recenzję!

    Pozdrawiam ;)

  15. miqaisonfire 14 Czerwiec, 2011 o 18:36 Reply

    @ Magda: haha :) Dziękuję :*
    @ Cinnamon: Tobie również dziękuję i całkowicie się z Tobą zgadzam :) W 100%!

  16. Bujaczek 14 Czerwiec, 2011 o 20:00 Reply

    Oj a ona czeka u mnie na półce… Ale filmu jeszcze nie oglądałam więc może się z nim wstrzymam ;)

  17. Cinnamon 14 Czerwiec, 2011 o 20:01 Reply

    Przepraszam za błąd ortograficzny, dopiero teraz go zauważyłam!! „Lepsze” oczywiście :)

    + Tak, oglądałam film (w ramach lekcji angielskiego), czytałam też książkę… Ale i tak muzyka robi największe wrażenie ;)

  18. Cinnamon 14 Czerwiec, 2011 o 20:04 Reply

    Znaczy się, miała pisać o „Pamiętniku”… Uważam, że pan Sparks tworzy literaturę dla niezbyt wymagających czytelników. Miałam wiele okazji do sięgnięcia po inne jego powieści, ale… wiadomo ;)

  19. Samash 14 Czerwiec, 2011 o 21:17 Reply

    Jedyną książką jaką czytałam tego autora to „I wciąż ją kocham”. Mam zamiar przeczytać wszystkie książki Sparksa wydane w Polsce.

  20. dm1994 14 Czerwiec, 2011 o 21:47 Reply

    Ja książki nie czytałam ,ale na filmie ryczałam ile się dało :D

  21. Maks 17 Czerwiec, 2011 o 01:23 Reply

    Bardzo dobra i obiektywna opinia :)
    Ja zaś, ten….no….tego….oglądałem „Pamiętnik”… Płakać nie płakałem, a podobać? w porównaniu z innymi tego typu produkcjami wypadł całkiem nieźle, choć po książkę nigdy bym nie sięgnął – teraz tym bardziej :)

  22. Paula33 26 Kwiecień, 2012 o 11:03 Reply

    Filmu nie widziałam, ale w porównaniu do paru książek Sparksa, które czytałam – ta wypada nie tak źle…

  23. Kasia.. 22 Grudzień, 2012 o 13:34 Reply

    Nie dziwneże sie ma negatywne podejście do książki po obejrzeniu filmu. Skoro z Ciebie taki doskonalły krytyk to powinnaś wiedzieć, że po obejrzeniu filmu ma się zazwyczaj negatywne podejście do książki. Ja natomiast uważam wręcz przeciwnie, książka była nadzwyczaj piękna. Nie mogłam oderwać się od czytania. I chętnie bym ja przeczytała jeszcze pare razy. Od momentu kiedy Noah kończy czytać pamiętnik to czytając to musiałam ocierać łzy chusteczką. Opowieść naprawde piękna i wzruszająca, wiec ja ją gorąco polecam do przeczytania..;)

    • miqaisonfire 22 Grudzień, 2012 o 19:11 Reply

      Droga Kasiu, widzę, że bardzo Cię ubodło moje negatywne zdanie o tej książce. No cóż – każdy ma prawo do swojego zdania. Skoro Tobie się podobała ta książka tak bardzo, to cieszę się razem z Tobą. Gdybyś uważniej przeczytała tobyś wiedziała, że głównie krytykuję zakończenie oraz styl autora. I niestety nie zawsze, tak jak to mówisz, ma się negatywne podejście do książki po obejrzeniu filmu. Czasami to film nas inspiruje do jej przeczytania, jak ja miałam w tym konkretnym przypadku. Niestety… nie wyszło. Pozdrawiam.

  24. KulturkaMaialis 10 Wrzesień, 2013 o 11:56 Reply

    Czytałam lepsze książki jego autorstwa, to fakt. Ale wydaje mi się, że warto dać Sparksowi kolejną szansę, nawet jeśli Pamiętnik niekoniecznie do Ciebie przemówił.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: