#25. „Sekret aneksu nr 3” – Colin Dexter


"Sekret aneksu nr 3"


Tytuł: „Sekret aneksu nr 3”
Autor: Colin Dexter
Wydawnictwo: Funky Books
Liczba stron: 344
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7489-199-8
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 15 czerwca 2011

„Czy chcesz wiedzieć, co wydarzyło się w noc sylwestrową w aneksie nr 3?”

Znacie ten dreszczyk emocji towarzyszący odkrywaniu kryminalnych zagadek? Macie go gwarantowanego przy czytaniu „Sekretu aneksu nr 3”. Dla wszystkich fanów nadinspektora Morse’a książka będzie niezłą perełką, a dla tych, którzy jeszcze nie znają brytyjskiego pisarza Colina Dextera, jednego z najpoczytniejszych autorów kryminałów w Wielkiej Brytanii, będzie nowym skarbem wśród kryminalnych powieści.

„W tym momencie uruchomiony został ciąg wydarzeń, które w efekcie doprowadziły do morderstwa, które zostało zaplanowane powoli i subtelnie, a zrealizowane błyskawicznie i z okrucieństwem.”

John Binyon organizuje w swoim oksfordzkim hotelu Haworth „pobyty zimowe z imprezami bożonarodzeniowymi i noworocznymi”. W tym roku podczas balu przebierańców obowiązywać będzie motyw „Tajemnica Wschodu”. Gospodarze przewidzieli wiele atrakcji, zabaw i… alkoholu. Nie przewidzieli jednak morderstwa.

Jak łatwo się domyślić, aneks nr 3, kryje w sobie tajemnicę zbrodni. Podczas balu przebierańców zostaje zamordowany mężczyzna. Jak tu znaleźć mordercę, kiedy właściciele hotelu sami bawili się w najlepsze, a ich najbliższa pracownica – Sara nie bardzo cokolwiek pamięta po wcześniejszej imprezie…? Nie będę Wam jednak zdradzała jaki jest tytułowy sekret aneksu nr 3, tę tajemnicę musicie odkryć sami.

„Kiedy spotkasz tego faceta, Morse’a, to pamiętaj, że jest nadinspektorem, dobra? I w dodatku bardzo złośliwym! A więc pilnuj się, chłopie!”

Najważniejsza postać – czyli nadinspektor Morse – pojawia się dopiero w siódmym rozdziale. Morse to Brytyjczyk o bardzo ostrym i nieprzewidywalnych sposobie życia i charakterze. Nie stroni od alkoholu, ale ucieka od bliskich związków z kobietami. Biedaczek cierpi na akrofobię, czyli lęk przed wysokością. Razem z sierżantem Lewisem będą starali się rozwiązać kryminalną zagadkę. Będą szukali tropów – niektóre z nich prowadzące donikąd, będą znajdywali wskazówki – z których większa część będzie bez wartości, będą odkrywali nowe poszlaki – ale bez znaczenia dla śledztwa, będą przesłuchiwali uczestników – często nie pamiętających kolejności wydarzeń… Większość z nich również podała fałszywe dane, więc dotarcie do nich wydaje się być niemożliwe.

„A kto szuka, ten znajdzie.” Mt 7, 8

Czy mordercą jest jeden lub jedna z gości? A może ktoś niepostrzeżenie wkradł się na posesję hotelu i dokonał tego strasznego czynu? Czy w grę wchodzi morderstwo w afekcie? A może był to czysty przypadek… – wątpię.

Odrobina czarnego humoru, najczęściej w wykonaniu nadinspektora Morse’a dodaje wyjątkowego uroku książce. Przyznam, że podoba mi się też bardzo okładka. Jej ciemnofioletowa kolorystyka jest idealna dla podkreślenia nastroju tego kryminału.
Książka jest podzielona na rozdziały, a każdy rozdział oznacza miesiąc (lub też dzień miesiąca). Akcja powieści rozgrywa się w Anglii w Oksfordzie od listopada do stycznia. Każdy rozdział poprzedza cytat. Narrator w tekście wtrąca swoje uwagi lub specjalnie podkreśla jakieś słowo, dając czytelnikowi do zrozumienia absurdalność sytuacji. Autor dokonuje bardzo precyzyjnych opisów wydarzeń, osób czy przeżyć, które ułatwiają czytelnikowi wczucie się w daną sytuację.

Wraz z przewracaniem kolejnych stron prawda zaczęła wychodzić na jaw, zaczęłam dopasowywać brakujące elementy układanki do siebie. Jednak i tak nie udało mi się odkryć wszystkiego. Przyznam, że suspens i tempo akcji jest prowadzone na najwyższym poziomie. Z przyjemnością polecam tę książkę fanom kryminałów i dobrej literatury.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo FunkyBooks

Otagowane:,

14 komentarzy do “#25. „Sekret aneksu nr 3” – Colin Dexter

  1. kasandra_85 15 czerwca, 2011 o 08:11 Reply

    Czarny humor i kryminalne zagadki zdecydowanie do mnie przemawiają, więc z chęcią przeczytam:))
    Pozdrawiam!!

  2. Książkówka 15 czerwca, 2011 o 09:07 Reply

    Kryminałów jakoś u mnie ostatnio deficyt więc jestem skłonna się skusić. ;) Ten czarny humor najbardziej mnie nęci. :D

  3. Magdalena Buraczewska-Świątek 15 czerwca, 2011 o 09:11 Reply

    a ja konsekwentnie napiszę, że nie znoszę kryminałów – czytałam co prawda w swoim życiu może dwa, ale żaden do mnie nie trafił, jak potrzeba. w sumie to dziwne, bo zagadki uwielbiam

  4. dm1994 15 czerwca, 2011 o 09:58 Reply

    Ja jeszcze nie czytałam żadnej książki Dextera ,ale na mojej półce już czeka jedna z jego książek i mam nadzieję,że również mi się spodoba ;]

  5. Kass 15 czerwca, 2011 o 12:12 Reply

    Brzmi świetnie :) Wiele dobrego słyszałam o kryminałach Dextera, dodaje do listy :)
    Pozdrawiam!

  6. miqaisonfire 15 czerwca, 2011 o 14:09 Reply

    @ Kasandra_85: mamy taki sam gust hehe :)
    @ Książkówka: nie będziesz czarnym humorem zawiedziona :D Na mojej twarzy ciągle pojawiał się uśmiech :)
    @ Magdalena: oczywiście rozumiem :) Nie każdy lubi kryminały. Na szczęście opisy nie są drastyczne, więc może przypadnie Ci do gustu?
    @ Dominika: w takim razie czytaj szybciutko i czekam na Twoją opinię :)
    @ Kass: koniecznie musisz przeczytać, zwłaszcza jeśli słyszałaś wiele dobrego o jego kryminałach!

  7. Varia 15 czerwca, 2011 o 15:14 Reply

    jako fanka kryminałów nie mogę sobie odmówić :)

  8. Aneta 15 czerwca, 2011 o 20:31 Reply

    Jako fanka kryminałów i dobrej literatury mówię „tak” tej książce. Kryminalnych zagadek do rozwiązania nigdy za wiele. Pozdrawiam :)

  9. Soulmate 15 czerwca, 2011 o 22:01 Reply

    Recenzja zapowiada całkiem dobra książkę, więc z chęcią sięgnę kiedyś po Dextera (na szczęście łatwo zapamiętać nazwisko autora, z powodu bajki z dzieciństwa :D). Tymczasem jestem zarzucona i muszę omijać bibliotekę :D

    Pozdrawiam!

  10. miqaisonfire 16 czerwca, 2011 o 06:21 Reply

    @ Varia: zdecydowanie polecam!
    @ Aneta: wiem Anetko, Ty i ja uwielbiamy kryminały chyba tak samo !
    @ Soulmate: masz rację :) Nazwisko kojarzy się z kreskówką, chociaż mi na myśl jako pierwsze przyszło skojarzenie z serialem „Dexter”… i do tego już książce bliżej, niż do kreskówki ^^

  11. cyrysia 16 czerwca, 2011 o 06:50 Reply

    Oj! mnie też zaintrygowałaś tą książką. Chce ją mieć, lubię mocniejsze akcenty.

  12. Isadora 16 czerwca, 2011 o 07:12 Reply

    Zapowiada się niezwykle interesująco, z chęcią przeczytam!

    Pozdrawiam serdecznie:)

  13. Cinnamon 16 czerwca, 2011 o 08:54 Reply

    O, moja Rodzicielka uwielbia takie kryminały, dlatego pewnie skuszę się i kupię jej książkę na imieniny :) Sama pewnie też przeczytam, tym bardziej, że posiada szczyptę czarnego humoru, który tak bardzo lubię :D

  14. miqaisonfire 17 czerwca, 2011 o 08:25 Reply

    @ Cyrysia & Isadora: rozumie się przez samo się :D! Książkę polecam, dobry kryminał.
    @ Cinnamon: moja mama tak samo! Uwielbia kryminały, więc od razu jak ja ją przeczytałam, ona ją dorwała :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: