#27. „Zaginiona” – Harlan Coben


"Zaginiona"


Tytuł: „Zaginiona”
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 464
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-7659-060-8
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 11 września 2010

Z czego słynie Harlan? Otóż, Harlan Coben słynie z niesamowitych thrillerów, charakteryzujących się precyzyjnie skonstruowaną intrygą, zagadkami pełnymi tropów donikąd, czarnym humorem i zakończeniem, którego czytelnik się nie spodziewa. A napięcie, które umiejętnie tworzy, przyprawia o dreszcze.

Jego najnowsza (w Polsce 2010) książka „Zaginiona” opowiada o kolejnych przygodach Myrona Bolitara i jego przyjaciela Windsora Horne’a Lockwood’a III. Więc fani Myrona będą mogli nacieszyć się 9 edycją z ich ulubioną postacią.

Tym razem Myron zmierzy się z międzynarodowym terroryzmem na skalę światową, który ma nowe, przerażające oblicze. Zostaje poproszony przez dawną ukochaną – Terese, o przyjazd do Francji, gdyż ta, jest zaniepokojona o swojego męża reportera – Ricka, który miał jej coś ważnego do powiedzenia. Coś, co zmieni jej życie o 180 stopni. Coś, czego niestety nie zdążył jej powiedzieć, ponieważ został zabity.

Nagle pojawia się francuska policja, która dokładnie przesłuchuje dwójkę dawnych kochanków. Bolitar znajduje wspólny język z kapitanem głównym kryminalnej policji w Paryżu – Berleandem, który z czasem bardzo mu pomaga.
Największym problemem okazują się ślady krwi i włosów znalezione na ciele umarłego ex męża kochanki Boitara. Okazuje się, że krew ta pochodzi od zmarłej córki Terese i Ricka.

Czy to możliwe, by krew dziecka, które zmarło 10 lat temu w wypadku samochodowym, pojawiła się na miejscu zbrodni? Jeśli ich córka by żyła, miałaby 17 lat.
Może śmierć została sfingowana? A może wszystkie odpowiedzi na zagadki znajdują się w fundacji „Ratuj Aniołki”…?
Nieustanna walka z czasem, uciekanie przed prawem, karami, policją i zbrodniarzami. Wartka akcja, która nie pozwala czytelnikowi oderwać się od lektury.

„Powoli wyjął z ust wykałaczkę i rzekł:
– Łamliwy gnój!
– Słucham?
– Ty – rzucił gniewnie z okropnym akcentem. – Jesteś łamliwy gnój!
– A ty – odpaliłem – jesteś łamliwy nawóz.
Berleand tylko na mnie popatrzył.
– Łamliwy – powtórzyłem. – Kłamliwy. Łapiesz?”

Ponownie Cobena można ujrzeć w fenomenalnej formie! Książka pełna sarkastycznych komentarzy, niesamowitych intryg, z fenomenalnym zakończeniem! Fanom Myrona przypadnie do serca :)
___________________________________________________________________

KOMUNIKAT: Moi Drodzy, od 20 czerwca wybywam do Francji do Bordeaux. Miejsca słynnego ze znanych marek win :) Ponieważ będę miała dostęp do internetu, nie stracę z Wami kontaktu. Wszystkich tych, którzy mają już wakacje pozdrawiam i życzę im udanych i pełnych wrażeń chwil odpoczynku. Dla tych, którzy jeszcze mają przed sobą sesję: zarezerwowane są moje kciuki :) Pozdrawiam Was gorąco :D

___________________________________________________________________

Wakacyjna wymiana :)


A oto jest moja paczuszka z Wakacyjnej wymiany którą organizowałam. Za książkę, która była moim marzeniem czytelniczym ^^ serdecznie dziękuję Mooly. [Princessowego ciasteczka już nie ma, zjedzone!] Mam nadzieję, że pozostałe 14 dziewczyn dostało już swoje paczuszki, a jeśli nie – to z pewnością w najbliższych dniach tak się stanie. Dziękuję wszystkim uczestniczkom :)

Otagowane:, , ,

19 komentarzy do “#27. „Zaginiona” – Harlan Coben

  1. Scathach 19 czerwca, 2011 o 07:25 Reply

    Życzę udanego wyjazdu!
    Zieloną milę uwielbiam;))

    Cobena czytuję od czasu do czasu, również bardzo lubię, a że tej pozycji jeszcze w rękach nie miałam, to na pewno sięgnę;)

  2. Kass 19 czerwca, 2011 o 07:32 Reply

    O „Zaginionej” słyszałam już wiele dobrego, niestety jeszcze nie czytałam. Mam na liście do przeczytania. Świetna recenzja!
    Martuś baw się świetnie we Francji! Okropnie ci zazdroszcze! Zrób dużo zdjęć i koniecznie później pokaż :) Mnie też nie będzie, ale niestety z tego co wiem, bez dostępu do netu! Odpoczywaj i cudownych wspomnień życzę :) Mua

  3. miqaisonfire 19 czerwca, 2011 o 07:38 Reply

    @ Scathach: dziękuję najmocniej :* I Cobena polecam, to jeden z moich ulubionych pisarzy.
    @ Kass: cieszę się, że spodobała Ci się moja recenzja. I obiecuję, że dodam zdjęcia jak wrócę :D Biorę aparat także zdjęć napstrykam dużo. Dziękuję :*

  4. Książkówka 19 czerwca, 2011 o 07:51 Reply

    Co do Cobena to mam duże zaległości w nim. Dawno nic nie czytałam co wyszło spod jego pióra wiec powinnam nadrobić. :)

    Owocnej wymiany gratuluję bo widzę, że Mooly się postarała. :)

    Na koniec życzę udanego wypoczynku! Baw się dobrze !

  5. Isadora 19 czerwca, 2011 o 08:23 Reply

    Zaglądam czasem do Cobena, lubię jego styl, zatem i tę książkę chętnie przeczytam:)
    Udanego i owocnego wypoczynku, Miqa!

    Pozdrawiam serdecznie:)

  6. Kinga 19 czerwca, 2011 o 08:48 Reply

    A wiesz, że to jedna ze słabszych książek Cobena? To sobie wyobraź jak dobre muszę być inne ;) Heh ten cytat jest świetny :) Cały Bolitar
    Ależ Ci zazdroszczę wyjazdu! Bordeaux, pięknie! Sama jadę do Francji ale tylko na tydzień, Ty chyba będziesz tam dłużej? W każdym razie, poza obowiązkami, zwiedzaj, wypoczywaj i… czytaj ! :)

    • miqaisonfire 19 czerwca, 2011 o 08:54 Reply

      Wiem, wiem, że najsłabsza :) Dlatego zamiast 10/10 dałam jej 8 :D Moja miłość do Cobena jest troszkę ślepa… :)
      Dziękuję i Tobie również życzę dobrego wypoczynki – i jadę na 10 dni. Niestety nie na dłużej :)

  7. kasandra_85 19 czerwca, 2011 o 09:03 Reply

    Jak zawsze kusisz:)). Książkę z przyjemnością przeczytam a paczuszka z wymiany bardzo smakowita:D. Co do wyjazdu… Zazdroszczę i trzymam kciuki, aby wycieczka się udała. Pozdrawiam ciepło:))

  8. kasandra_85 19 czerwca, 2011 o 09:05 Reply

    Kusisz jak zawsze!! Książkę z przyjemnością przeczytam a paczuszka z wymiany bardzo ciekawa:)). A co do wyjazdu… Zazdroszczę i trzymam kciuki za udaną wyprawę:)). Pozdrawiam!!

  9. dr kohoutek 19 czerwca, 2011 o 10:08 Reply

    Książka dobra, ale Słodka chwila rewelacyjna:)

  10. Bujaczek 19 czerwca, 2011 o 10:51 Reply

    Nie czytałam nic tego autora i chyba muszę to zmienić ;)

  11. miqaisonfire 19 czerwca, 2011 o 11:11 Reply

    @ Książkówka & Isadora & Kasandra_85: Dziękuję Wam bardzo dziewczyny! Ściskam :)

  12. Varia 19 czerwca, 2011 o 13:03 Reply

    udanego wyjazdu, wypoczynku i masy wspomnień :)
    Cobena jeszcze nigdy nie czytałam, ale to tak cichutko tylko się przyznam ;)

  13. Ala 19 czerwca, 2011 o 13:28 Reply

    Czytałam dwie książki pana Cobena i chociaż miłośniczką kryminałów nie jestem, to jego styl jest bardzo prosty i przyjemny. Jednak tak jak pisała, poznałam już dwie pozycje i jak na razie nie mam ochoty na dalszą znajomość. Może kiedyś :)

    A co do Amatorek, to owszem, przesłanie książki, punkt widzenia pani Jelinek dał mi do myślenia, jednak musze powiedzieć, że to powieść zupełnie inna od tych, po które sięgam zazwyczaj. Z każdej książki zwykle wypisuję setki cytatów, sentencji- tu tego nie było. Każde zdanie wyrwane z kontekstu traci na znaczeniu. Specyficzna książki, bardzo ;)

    A Małą Garbo czytam, a idzie mi to bardzo sprawnie, więc recenzja niebawem! Bardzo się cieszę, że Ty również ją czytasz i będziemy mogły porównać opinie.

    I już na koniec, życzę dobrej zabawy we Francji (strasznie zazdroszczę!) :D

  14. Cinnamon 19 czerwca, 2011 o 15:13 Reply

    Muszę się przyznać, że przeczytałam jedną powieść Cobena – „W głębi lasu”. Nie powiem, żeby akcja mnie porwała i wciągnęła – ot, lektura na jeden raz. „Zaginiona” powiała chłodem i tajemniczością – ta krew dziecka… Nie obiecam, że do upadłego będę walczyła, żeby przeczytać tą nową powieść, ale jeżeli wpadnie niechcący w ręce, to może…

    Gratuluję udanej wymiany oraz życzę wspaniałych wrażeń na wyprawie do Bordeaux :)

  15. Beatrix 19 czerwca, 2011 o 20:17 Reply

    Życzę Ci wspaniałej podróży. Zawsze marzyłam, żeby pojechać do Francji…
    Po Cobena chętnie sięgnę.
    A wymianka była wspaniałą zabawą. Dzięki wielkie.
    Jeśli jeszcze zdążysz wybrać zakładkę – to zapraszam, bo zapisałaś się, ale pod poprzednim wpisem i nie wiem, jaka by Cię interesowała. Pozdrawiam.

  16. z głową w ksiażce 20 czerwca, 2011 o 14:34 Reply

    Ja tez zyczę Ci udanego wyjazdu.Francja to moje marzenie:)Jak dotąd niezrealizowane.Byc może jesienią uda odwiedzimy z mężem Paryż-mamy rocznice ślubu:P A Bordeaux pozostaje na razie w sferze marzeń….Koniecznie musisz się pochwalic fotkami jak wrócisz:)
    I powiedz jakie lektury zabierasz ze sobą??:)

    Co do Cobena-styd sie przyznac ale nie czytałam żadnej jego ksiazki.Koniecznie musze to nadrobic:)

    A ksiażka z Wymianki -świetna!!JEdna z moich ulubionych:)

  17. Soulmate 20 czerwca, 2011 o 21:17 Reply

    Mam nadzieję, że podróż mija ci bardzo dobrze i bez przygód rodem z powieści Cobena :) Recenzja jak zwykle bardzo zachęcająca, trochę mi ostatnio kryminałów brakuje. Jak już będę studiować i będę mieć wolny czas… xD tak, bo mi się nagromadziło książek „must be read” to na pewno przeczytam :)

    pozdrawiam i do napisania! :*

  18. Kinga 2 lipca, 2011 o 08:23 Reply

    ok, już wiem wszystko (jeżeli chodzi o Cobena);)
    p.s będzie fotorelacja z Francji? :>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: