#30. „Mała Garbo” – Bodo Kirchhoff


"Mała Garbo"


Tytuł: „Mała Garbo”
Autor: Bodo Kirchhoff
Wydawnictwo: Słowo/Obraz Terytoria
Liczba stron: 280
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7453-030-9
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 28 czerwca 2011

“Tragiczny brak tragizmu, do tego nie można się pryzwyczaić. Ale kto się pryzwyczaił do samego siebie? Najtrudniej było dzielić własne ja z samym sobą (…)”

Jak odrożnić prawdziwe życie od gry pozorów ? Jest to teza w formie pytania, na która odpowiada w swej powieści “Mała Garbo” Bodo Kirchhoff negujac próżny świat show biznesu i ukazując pogoń za sześciem, która czasem może sie opłacić.

Tytułowa “Mała Garbo” to jedna z głównych postaci książki – Marie – Luise “Malu” Marz, dziewczynka, której wszyscy wróżą karierę wielkiej aktorki. Razem ze swoim psem Lorą, i kierowcą – panem Weissem jedzie na plan zdjęciowy. I nagle wszystko sie zmienia, gdy na swojej drodze spotykają rozbity motorower i pewnego człowieka.

“Pośrodku tej ciszy leżał mężczyzna, któremu nic się nie udawało i który widział nad sobą samotną gwiazdę, swoją pechowa gwiazdę, o ile taka istniała.”

Drugiego bohatera – 59-letniego Jakoba “Giacamo” Hoederera, byłego komunistę, poznajemy w momencie napadania na bank, podczas którego z jego rak przypadkowo ginie staruszka. Katastrofa w jego życiu goni katastrofę, dlatego postanawia zakończyć swoje życie. Pierwsza próba samobójcza znowu kończy się fiaskiem – na dodatek zostaje postrzelony kolejny człowiek, który chciał Hoedererowi tylko pomoc. I w tym momencie losy małej dziewczynki i starszego męzczyzny się łączą. To jej kierowca próbował uratować Hoederera, który już w nastepnej chwili prowadzi auto i postanawia zażądać okupu za życie Malu.

“Gdyby rozsądnie o tym pomysleć, to komuś, kto się zastrzeli, już nigdy nic się nie uda.”

Stosunki Malu i Hoederera z czasem sie ocieplają. Połączyła ich miłość do filmow i muzyki. Pomiędzy nimi zaczyna się tworzyć specyficzna więź, zupełnie jak przyjaźń. Porywacz stał sie dla dziewczynki kimś wyjątkowym, bo jako jedyny naprawdę ją słuchał. I nauczył ją ułamkow. To on nazywa ją “Małą Garbo” odnoszac się do Grety Garbo, jednej z jego ulubionych aktorek. Giacomo tytułuje siebie “martwym człowiekiem”, ma już dosyć przezżywania w swoim życiu kolejnych tragedii. A media ze wszystkiego chcą zrobić atrakcje – nasuwa się tu od razu skojarzenie ze starożytnymi igrzyskami.

Jak potoczą sie losy Małej i Hoederera? Czy Malu dotrze na plan filmowy, a porywacz otrzyma okup? Czy uda mu się uciec, będąc oskarżonym o dwa morderstwa i ściganym przez policję? Co czeka ich na wspólnej drodze? Czy podczas spędzonych razem godzin stanie się coś, co odmieni ich życie?

“Bo na dobrą sprawę, czyż życie innych ludzi nie jest tylko rodzajem scenariusza, w którym można co nieco zmienić?”

“Mała Garbo” to powieść obyczajowa z serii “książki do czytania” Wydawnictwa Slowo/Obraz Terytoria, której akcja stopniowo się rozwija, tak, że czytelnik nie jest w stanie się oderwać od lektury. A zakończenie jest zaskakujące i nieszablonowe.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Słowo/Obraz Terytoria

Reklamy

Otagowane:, ,

14 thoughts on “#30. „Mała Garbo” – Bodo Kirchhoff

  1. Książkówka 28 Czerwiec, 2011 o 09:05 Reply

    Książka zapowiada się ciekawie po twojej recenzji. Może się skuszę. :)

  2. kasandra_85 28 Czerwiec, 2011 o 09:14 Reply

    I kolejna książka, która muszę przeczytać:)). Zapowiada się intrygująco.
    Pozdrawiam!!

  3. Bujaczek 28 Czerwiec, 2011 o 09:29 Reply

    Może się skuszę ;)

  4. miqaisonfire 28 Czerwiec, 2011 o 09:32 Reply

    Polecam Wam „Mała Garbo” :) Jest dobrze napisana powiescia niemieckiego pisarza.

  5. Magda 28 Czerwiec, 2011 o 09:46 Reply

    Ciekawa, choć trochę nie w moim stylu, ale gdyby mi wpadła w łapki, to czemu nie?
    Pozdrawiam :)

  6. Isadora 28 Czerwiec, 2011 o 10:26 Reply

    Widzę, że to niezwykle klimatyczna książka, z pewnością się skuszę:)

    Pozdrawiam!

  7. Varia 28 Czerwiec, 2011 o 10:42 Reply

    okładka wyjątkowo mało atrakcyjna, ale skoro treść wypada znacznie lepiej, to czemu nie :)

  8. Ala 29 Czerwiec, 2011 o 08:19 Reply

    O, czyli jednak byłaś pierwsza :) Choć lekturę skończyłam już jakiś czas temu, jakoś nie mogłam sklecić kilku porządnych zdań… Nie chodzi o samą książkę, ale ostatnio jestem kompletnie niepłodna literacko! Trudno mi napisać jakąkolwiek recenzję, dzisiaj jednak postanowiłam, że spróbuję napisać coś porządnego o Małej Garbo- dlatego też, wybacz, ale przeczytanie Twojej opinii pozostawię sobie na później- lepiej nie mieć żadnych odniesień :D Pozdrawiam Cię ciepło!

    • miqaisonfire 29 Czerwiec, 2011 o 09:35 Reply

      A no wlasnie udalo mi sie pierwszej :D
      W takim razie trzymam kciuki za pisarska wene, zeby powrocila i czekam na Twoja reenzje Malej Garbo!

  9. Soulmate 29 Czerwiec, 2011 o 09:19 Reply

    Taka trochę tragikomedia :) Chociaż cytaty mnie nie zachęcają, to Twoja recenzja zdecydowanie tak – chętnie sięgnę kiedyś po tę książkę :)
    I nawet okładka mi się podoba! :D

  10. finkaa 29 Czerwiec, 2011 o 20:18 Reply

    Wydaje mi się, że książka może nieco trącać filozofią, choć być może się mylę. Podoba mi się za to motyw przyjaźni, mimo różnicy wieku. Książka nie jest zbyt gruba, można spróbować i się przekonać.

  11. Magdalena Buraczewska-Świątek 30 Czerwiec, 2011 o 20:32 Reply

    świetna fabuła – przynajmniej tak dobrze ją przedstawiasz – kolejna na moim liście do przeczytania

  12. dm1994 1 Lipiec, 2011 o 10:04 Reply

    nie jestem jakoś przekonana….

  13. Ala 2 Lipiec, 2011 o 09:28 Reply

    Wena powróciła, recenzja opublikowana, więc mogę wziąć się za czytanie Twojej opinii :)
    I cóż tu mogę napisać- widać, że zgadzamy się w swoich opiniach. Mnie najbardziej zaciekawiły właśnie stosunki pomiędzy Małą a Giacomo, więc cieszę się bardzo, że i Ty zwróciłaś na nie baczniejszą uwagę.
    Ale czy nie wydawało Ci się dziwne zachowanie Malu- mała dziewczynka, która przed chwilą zobaczyła śmierć bliskiego człowieka, a teraz z jego mordercą dyskutuje i przekomarza się? Wiem, że było to usprawiedliwione właśnie jej zajęciem, czyli aktorstwem, jak i latach udawania podczas pracy w showbiznesie, jednak irytowało mnie czasem jej zachowanie… Co Ty o tym sądzisz? :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: