#42. „Ostatni autobus do Woodstock” – Colin Dexter


"Ostatni autobus do Woodstock"


Tytuł: „Ostatni autobus do Woodstock”
Autor: Colin Dexter
Wydawnictwo: Funky Books
Liczba stron: 348
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7489-339-8
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 20 lipca 2011

„Ostatni autobus do Woodstock” to pierwszy kryminał brytyjskiego pisarza Colina Dextera nagrodzonego Orderem Imperium Brytyjskiego za zasługi dla literatury. Jednocześnie jest to moje drugie „spotkanie” z twórczością autora, które bardzo dobrze wspominam.
[dla zainteresowanych: „Sekret aneksu nr 3” C.Dexter]

Dwie młode dziewczyny postanawiają spędzić wieczór w Woodstock. Czekają razem na przystanku autobusowym, ale długo nic nie przyjeżdża. Dowiadują się od pani Jarman, kobiety również czekającej na przystanku, że następny autobus, który ma przyjechać nie jedzie w stronę ich celu. Decydują się wyruszyć w niedługą podróż do Woodstock autostopem.

„Detektywa cechuje określona wrażliwość na zbrodnię, on ją czuje, musi ją poczuć, zanim ją odkryje.”

Sierżant Lewis odbiera telefon od pijanego mężczyzny – Johna Sandersa, który znajduje zwłoki młodej kobiety w pobliżu knajpy Black Prince. Wkrótce na miejscu zbrodni pojawia się również inspektor Morse, klasyfikując ją jako morderstwo na tle seksualnym. Dalsze śledztwo wykazuje, że dziewczyna miała na imię Sylwia Kaye i znała się z Sandersem. Ale gdzie zniknęła jej towarzyszka podróży? Od tej pory zacznie się długa i owocna współpraca obu policjantów.

„Jeśli jednak alkohol przytępiał możliwości intelektualne Lewisa, to na Morsa wpływał dokładnie odwrotnie. Jego umysł zaczął funkcjonować z absolutną jasnością.”

Szczery i uczciwy Lewis, Morse – samotnik z zadatkami na alkoholika, kochający piwo, krzyżówki i muzykę Wagnera, działają na najwyższych obrotach, żeby rozwikłać zagadkę tego morderstwa. Przepytują i sprawdzają korespondencję koleżanek z pracy Sylwii, co okazuje się być pierwszym krokiem do celu. Kontaktują się z panią Jarman – osobą, która jako ostatnia widziała dziewczyny razem. Kiedy śledztwo staje w martwym punkcie na policję zgłasza się mężczyzna, który przyznaje się do podwiezienia dziewczyn do Woodstock. Jednak, czy tylko taka była jego rola w całym zdarzeniu?

„Tak, on mógł im przekazać pewną informację, odegrał bowiem określoną rolę w przerażającym i tragicznym następstwie wydarzeń.”

Inspektor Morse i sierżant Lewis stoczą ciężką walkę z czasem, poszlakami i kłamstwami. Na dodatek Morse spada „przez drabinę” i ulega wypadkowi, który doprowadza go do poznania pięknej, młodej pielęgniarki. Jaką rolę odgrywa w kryminalnej zagadce Londsdale College? Czy policjantom uda się znaleźć koleżankę zamordowanej Sylwii? Czy John Sanders, fanatyk twardej pornografii, jest tym mężczyzną, którego poszukuje Morse? I jak trafią na ślad mordercy? Trzeba pamiętać, że rzadko kiedy coś jest naprawdę takie, na jakie wygląda…

Książka jest podzielona na 3 części skupiające się na zagadnieniu poszukiwania: poszukiwanie dziewczyny, poszukiwanie mężczyzny i poszukiwanie mordercy. Akcja rozgrywa się od końca września do końca października. W książce nie zabrakło również odrobiny angielskiego czarnego humoru i w dobitny sposób ukazanych problemów bohaterów, co pozwala czytelnikowi nawiązać z nimi lepszą więź.

Bardzo podoba mi się nowa reedycja książek Colina Dextera wprowadzona na rynek przez Wydawnictwo Funky Books. A twórczość brytyjskiego autora polecam z czystym sercem :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo FunkyBooks

Otagowane:,

24 komentarze do “#42. „Ostatni autobus do Woodstock” – Colin Dexter

  1. Isadora 20 lipca, 2011 o 18:43 Reply

    Zapowiada się intrygujący kryminał, takie coś lubię!
    Z przyjemnością przeczytam:)

    Pozdrawiam gorąco:)

  2. Samash 20 lipca, 2011 o 19:10 Reply

    Z ogromną przyjemnością przeczytam książkę, gdyż bardzo spodobała mi sie Twoja recenzja. Zachęciłaś mnie!

  3. kasandra_85 20 lipca, 2011 o 19:15 Reply

    Kolejna ciekawa recenzja:)). Jak będę mogła przeczytać, z pewnością to zrobię:)
    Pozdrawiam!!

  4. miqaisonfire 20 lipca, 2011 o 19:45 Reply

    Isadora & Samash & Kasandra_85: lekturę książek Dextera bardzo Wam polecam :)

  5. cyrysia 20 lipca, 2011 o 21:24 Reply

    Z chęcią przeczytam tę książkę, gdyż uwielbiam takie klimaty.

  6. dm1994 20 lipca, 2011 o 22:11 Reply

    ja właśnie zabieram się za recenzowanie Zagadki trzeciej mili . Według mnie te nowe wydania książek Colina Dextera są swietne tak jak i to co znajduje się wewnątrz :-)

  7. ksiazkowka 21 lipca, 2011 o 05:33 Reply

    Nie znam pana Dextera, ale może pora poznać?:)

  8. Bujaczek 21 lipca, 2011 o 06:44 Reply

    Może się skuszę? Zapowiada się ciekawie ;)

  9. ta Magda 21 lipca, 2011 o 07:47 Reply

    bardzo zachęcająca recenzja – szkoda tylko, że książkowo, to znowu nie moje klimaty

    ps.”popsuł” mi się poprzedni blog książkowy – musiałam go więc reanimować. na szczęście już działa.

    • miqaisonfire 21 lipca, 2011 o 08:08 Reply

      No właśnie widziałam zmiany, zmiany ciągle :) To dobrze, że już działa.
      Pozdrawiam!

  10. Cinnamon 21 lipca, 2011 o 09:48 Reply

    No nie wiem, od czasu do czasu lubię sięgnąć po dobry kryminał, ale pomimo Twoje bardzo ciekawej recenzji – ;) – raczej nie sięgnę po książkę pana Dextera…
    Pozdrawiam!

  11. Natula 21 lipca, 2011 o 11:43 Reply

    Uwielbiam kryminały, wiec samo przez się, jak mogłabym przepuścić takiej perełce :-)

    Ps. Dziękuję za książkę i przepyszne herbatki, kawą właśnie się delektuję, co prawda pijam bez cukru, ale w końcu tylko święci nie łamią swoich zasad ;-). Dzięki.

  12. LadyBoleyn 21 lipca, 2011 o 13:31 Reply

    Lady, tylko Lady, nienawidzę swojego imienia. ^^
    Paczka dzisiaj do Ciebie przyszła? O.o To jest wręcz niesamowite i rodem z książki fantasy – paczka została wysłana wczoraj. Kurcze, co się z tą pocztą dzieje…
    Cieszę się, że paczka Ci się podobała. :) Książka, która do Ciebie trafiła, jest moim zdaniem fenomenalna i nie rozumiem, czemu sporo osób ją krytykuje… Megan Abbott napisała strasznie dobrą powieść. I nie przysłałam Ci jej, bo chciałam się jej pozbyć. Cholernie boję się tej książki, bo wywołuje u mnie zbyt wiele emocji. ;x
    A i dobrze, że zakładka się podoba. ;))

    Serdecznie pozdrawiam,
    LadyBoleyn
    [okiem-recenzenta.blog.onet.pl]

    PS. Czytałam dotychczas jedną książkę Pana Dextera i przyznam – pogubiłam się w niej kompletnie. Na końcu mi wyszło, że osoba, która była przesłuchiwana na początku to tak naprawdę była martwa i inspektor rozmawiał z jej tułowiem… Ale spoko. Jakoś już do twórczości tego autora nie ciągnę. ;x

    • miqaisonfire 21 lipca, 2011 o 18:28 Reply

      Haha :D No przyznam, że jeśli wyszło Ci, że Morse rozmawiał z tułowiem oskarżonej osoby to faktycznie… zagmatwane :D

      Wczoraj wysłałaś :D Szybko nasz poczta działa jak widać :) Twoją recenzję książki Abbott czytałam na lubimyczytac.pl i jestem zachęcona :)

      Dziękuję raz jeszcze!

      • LadyBoleyn 22 lipca, 2011 o 07:48

        Więc sama widzisz, że aż strach czytać książki Dextera, bo nie wiadomo co następnym razem mi wyjdzie… ;p

        Poczta naprawdę mnie strasznie, ale to strasznie zaskoczyła, a jak patrzę jaka jest odległość pomiędzy Kruszwicą a Gliwicami to tym bardziej. ;x Coś niemożliwego.

        Mam nadzieje, że książka się spodoba. :)

        Pozdrawiam.

  13. Aleksandra 21 lipca, 2011 o 17:45 Reply

    Gdybym tylko lubiła kryminały, na pewno bym przeczytała. ;)
    PS Zostałaś przeze mnie nominowana do One Lovely Blog Award. Dopiero teraz zauważyłam, że już wzięłaś udział w zabawie, ale co tam. :P

  14. Natula 21 lipca, 2011 o 17:52 Reply

    Oj, oj chyba zaszło pomieszanie z poplątaniem :-). Tak się składa, że Renata to ja, a Natula to to kombinacja z Obywatela Piszczyka. Jeśli jestem na blogu miqaysonfire.wordoress.com, to na pewno Ty, jesteś Martą która wysłała mi książkę, francuskie herbatki i zakładkę z serduszkami :-)

  15. Sol 21 lipca, 2011 o 18:14 Reply

    A ja – tak abstrahując od książki – mam pytanie o Twój nick: jak się go czyta…? Nie umiem go przeczytać poprawnie i przez to trudno mi go zapamiętać… ;)

    Pozdrawiam i zapraszam czasem do mnie:
    http://turystycznyprzewodnik.blogspot.com/

    Sol

  16. Natula 21 lipca, 2011 o 18:34 Reply

    Daj spokój, nie jedna osoba już tak się pomyliła :-). Jeszcze raz bardzo dziękuję, herbatki rewelacyjnie szczególnie miętowa jest niesamowita, książki nie czytałam, wiec tym bardziej w letni czas mam okazję udać się z blondies na wakacyjną przygodę.

  17. Kass 22 lipca, 2011 o 09:10 Reply

    Mam wielką ochote na książki Colin’a Dexter’a! Twoja recenzja dodatkowo mnie zachęciła! Na pewno przeczytam!
    Pozdrawiam!! :)

  18. Sol 22 lipca, 2011 o 11:57 Reply

    Piszę tutaj, bo nie wiem, czy tam znajdziesz odpowiedź… ;)

    Osobiście również byłam zafascynowana budynkiem, o który pytasz – niesamowita architektura. To właśnie przy nim stoimy we dwoje na jednej z fotek, tyle że zdjęcie jest zrobione od innej strony. Jest to Bazylika św. Jana w miejscowości ‚s-Hertogenbosch (St. John’s Basilica, ‚s-Hertogenbosch). To właśnie z niej wychodzi ruchoma procesja, po wrzuceniu drobnej monety do skarbonki (procesję również widać na filmie).

    Sol

  19. Aneta 22 lipca, 2011 o 14:05 Reply

    Zapowiada się intrygujący kryminał, nie znam pisarza, a jako że lubie tego typu literaturę, to koniecznie muszę przeczytac ksiązke autorstwa tego pisarza. Przyznam, że gdy zobaczyłam okładkę i tytuł, to w pierwszej chwili myślałam, że to będzie coś o festiwalu Woodstock, a tu takie zaskoczenie, że kryminał :)
    pozdrawiam :)

  20. Varia 22 lipca, 2011 o 14:52 Reply

    widzę, że ostatnimi czasy autorzy upatrzyli sobie jesienne klimaty i czarny humor. i ole ile za pierwszą rzeczą nie przepadam, o tyle drugą wprost wielbię. coś mi się zdaje, że pana Dextera muszę wkrótce poszukać.

  21. takitutaki 7 stycznia, 2014 o 17:37 Reply

    no i już wiem od której części zacząć zapoznawanie sie z Morse’em :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: