#48. „Dotknąć prawdy” – Antoinette van Heugten


"Dotknąć prawdy"


Tytuł: „Dotknąć prawdy”
Autor: Antoinette van Heugten
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 480
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-238-7773-8
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 31 lipca 2011

Chyba każdy słyszał już o książce Antoinette van Heugten „Dotknąć prawdy”. Sama z wielką niecierpliwością czekałam na moment w którym będę mogła zapoznać się z tym thrillerem psychologicznym. Dzięki uprzejmości Pana Kazimierza z portalu Zbrodnia W Bibliotece, wygrałam właśnie tę książkę.

Max Parkman cierpi na rozwiniętą formę autyzmu – chorobę Aspergera. Mimo wszystko to bardzo inteligentny szesnastolatek zafascynowany komputerami. Gdy zrywa z nim pierwsza dziewczyna Sonya, chłopak popada w chandrę. Unika szkoły, ludzi i zaczyna brać narkotyki. Kolejne problemy spadają na jego głowę jak lawina. Zostaje wydalony ze szkoły, nie chcą go nawet przyjąć do szkoły dla dzieci upośledzonych psychicznie. A objawy zespołu Aspergera zaczynają się nasilać wraz z jego wkraczaniem w okres dojrzewania.

Danielle Parkaman – matka Maxa, nowojorska prawniczka pracująca dla kancelarii Blackwood & Price. Danielle zmienia lekarzy, próbuje wszystkiego by tylko znaleźć jakieś lekarstwo i terapię, która pomoże jej synowi. Doktor Leonard, psychiatra, wydaje wyrok: Max cierpi na kliniczną depresję, ma myśli samobójcze a na dodatek jest agresywny wobec własnej matki. Jedynym ratunkiem wydaje się być umieszczenie chłopca w szpitalu psychiatrycznym Maitland, gdzie Danielle stanie twarzą w twarz z przerażającą diagnozą psychiatryczną, w którą nie będzie chciała uwierzyć. Przecież jej syn nigdy nie stanowił dla nikogo zagrożenia!

„(…) poprzysięgła, iż nic ich nigdy nie rozdzieli.”

Danielle i jej syn będą musieli przejść przez trudny okres rozłąki. W szpitalu psychiatrycznym Danielle poznaje Marianne – matkę Jonasa, chłopaka o podobnych objawach chorobowych do Maxa. Kobiety szybko się zaprzyjaźniają, lecz ich przyjaźń nie będzie trwała długo, ponieważ zdarza się straszny wypadek. Danielle znajduje syna w pokoju Jonasa ale ten leży martwy na swoim łóżku. Wszędzie jest krew. A Max leży skulony na podłodze z narzędziem zbrodni. Od tej pory zaczyna się przerażająca walka o odkrycie prawdy zdarzenia i przełamanie prawniczych biurokratycznych reguł. Na dodatek grozi im więzienie, a Danielle ma zakaz widywania się z synem. Max ma przecież tylko ją… a ona tylko jego, więc ma zamiar walczyć o syna z całych sił, nawet jeśli ma na tym ucierpieć jej kariera.

„Czy kiedykolwiek jeszcze zdoła go odzyskać?”

W książce wyraźnie pojawia się motyw kochającej matki, która jest w stanie zrobić wszystko dla swojego dziecka. Jest to powieść o matczynym poświęceniu i miłości bez granic. Ale czy Danielle starczy sił i odwagi by się nie załamać i nie poddać? Mimo że jest pewna o niewinności syna ciężko będzie jej udowodnić to w sądzie… Nic nie jest tym, na co wygląda.

Od początku powieści nasuwało mi się pytanie dotyczące ojca Maxa. Jak się później dowiedziałam Danielle poznała żonatego adwokata na zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia Prawników, który nigdy nie dowiedział się, że ma syna. Od tej pory, do dnia w którym poznaje Tonego, który miał być przygodą na jedną noc, nie miała żadnych bliższych kontaktów z mężczyznami.

Tytuł „Dotknąć prawdy” jest alegorią do poszukiwania, odkrycia prawdy, która z pewnych powodów i przez pewne osoby została ukryta. Jeszcze lepiej odzwierciedla całą powieść jej oryginalny tytuł „Saving Max”, który od razu sugeruje cel matki. Książka jest podzielona na 3 części. Można by je nazwać kolejno: w stronę nieuchronnej tragedii, poszukiwanie prawdy i walka.

Jest to świetna książka, której autorka poprzez psychologiczne studium postaci dociera do najgłębszych emocji czytelnika. Nieprzewidywalna w konstrukcji fabuła nabierająca tempa z kolejną stroną, zaskoczy każdego. Wyjątkowa i niepowtarzalna historia, którą odkrywa przed nami van Heugten przypadnie do gustu nawet najbardziej wybrednym fanom thrillerów psychologicznych. Nie spodziewałam się, że tak książka tak mnie wciągnie! Ostatnie rozdziały przyprawiły mnie o przyspieszone bicie serca. Teraz już wiem, dlaczego ta książka jest uznawana za światowy bestseller. Zdecydowanie polecam :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Zbrodnia w Bibliotece

Reklamy

Otagowane:, , ,

17 thoughts on “#48. „Dotknąć prawdy” – Antoinette van Heugten

  1. kasandra_85 31 Lipiec, 2011 o 07:33 Reply

    Świetna książka naszpikowana psychologią, która mi także bardzo się spodobała:)). Cieszę się, że mamy te same odczucia po lekturze.
    pozdrawiam!!

  2. niedopisanie 31 Lipiec, 2011 o 08:38 Reply

    Bardzo ciekawa jestem tej pozycji – lubię te ciarki chodzące po plecach. Ciekawe, że w książkach tego szukam, w filmach zaś odrzucam – nie znoszę thrillerów i horrorów ;)

  3. Książkówka 31 Lipiec, 2011 o 12:38 Reply

    Teraz mam jeszcze większą ochotę na tę książkę. :D

  4. Bujaczek 31 Lipiec, 2011 o 12:41 Reply

    Mam ją w bliższych planach ;)

  5. Isadora 31 Lipiec, 2011 o 13:52 Reply

    Na mnie również książka wywarła niesamowite wrażenie!
    Gratuluję wygranej i pozdrawiam serdecznie:)))

    • miqaisonfire 31 Lipiec, 2011 o 15:34 Reply

      Dziewczyny cieszę się, że i Wam podobała się książka :)

      Bujaczek & Książkówka: a Wam polecam jak najszybsze zapoznanie się z tą lekturą. Naprawdę nie będziecie żałować :)

  6. cyrysia 31 Lipiec, 2011 o 15:38 Reply

    Też czytałam i uwielbiam te książkę. Niesamowicie dobra lektura.

  7. Futbolowa 31 Lipiec, 2011 o 15:57 Reply

    Ach, miałam na nią ogromną ochotę, kiedy Matras dopisał ją do listy książek dla recenzentów. Niestety, już jej nie było, kiedy wyraziłam chęć lektury. Po Twojej recenzji jestem jednak zdecydowana, aby podreptać do Matrasa i zakupić tę książkę – z pewnością czeka mnie wyborna lektura.

  8. Samash 31 Lipiec, 2011 o 17:26 Reply

    Uwielbiam takie książki, więc po tą z ogromna przyjemnością sięgnę xD
    Poza tym czytałam już wiele o niej, a ty tylko podsycasz moją ciekawość x)

  9. LadyBoleyn 31 Lipiec, 2011 o 19:23 Reply

    Czytałam i przyznam, że książka bardzo mi się podobała. Styl pani van Heugten przypomina niekiedy Jodi Picoult. ;) Fabuła i ogółem pomysł na tego typu wydarzenia był fenomenalny. ;)

  10. miqaisonfire 31 Lipiec, 2011 o 20:50 Reply

    @Cyrysia & LadyBoleyn: mam nadzieję, że autorka napisze jeszcze jakieś książki utrzymane w tym klimacie :) Będziemy musiały po nie koniecznie sięgnąć.
    @Futbolowa: och, żałuj! Teraz koniecznie spróbuj ją kupić, naprawdę polecam. Mimo, że z początku nie byłam przekonana, ostatnie rozdziały definitywnie rozwiały moje wątpliwości.
    @Samash: dlatego jeszcze raz powtórzę: polecam. Spróbuj ją znaleźć może w bibliotece :)

  11. Cinnamon 1 Sierpień, 2011 o 07:49 Reply

    Muszę z niejakim wstydem przyznać, że ja o tej książce jeszcze nie słyszałam :( Ale obiecuję, że postaram się jak najszybciej z nią zapoznać, bo naprawdę zaintrygowałaś mnie!
    Pozdrawiam :)

  12. Samash 1 Sierpień, 2011 o 08:45 Reply

    Co do Twojego komentarza na moim blogu, to nie są moje dzieci ;0 To moje kuzynostwo ;P Ale i ja mam nadzieję, że będą dzieciaki zdrowe i grzeczne xD

  13. Samash 1 Sierpień, 2011 o 09:16 Reply

    No tak „jestem jeszcze za młoda na dzieci”. Co prawda szwagier wczoraj do mojego chłopaka powiedział, że słyszał gdzieś, że jestem w ciąży ;) Ale nie nie jestem i dzieci nie mam ;) W tym roku skończyłam dopiero 18 lat xD

  14. Samash 1 Sierpień, 2011 o 09:33 Reply

    No moja też mi tak mówi ;)

  15. Bellatriks 1 Sierpień, 2011 o 10:07 Reply

    Mam książkę w planach. Kolejna pozytywna i ciekawa recenzja zachęca mnie do rychłej lektury!

  16. Agnesja 17 Sierpień, 2011 o 08:25 Reply

    Czytałam i mam takie same odczucia jak Ty :) Z jednej strony to trochę szokująca historia, ale z drugiej jest bardzo ciekawa i zaskakująca. Pożyczyłam ją mojej mamie i jej koleżance, im również się podobało. Tylko nadal nie mogę zrozumieć jakim trzeba być psycholem, żeby robić takie rzeczy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: