Archiwum dnia: 21 sierpnia, 2011

#59. „Excalibur” – Bernard Cornwell

"Excalibur"


Tytuł: „Excalibur”
Autor: Bernard Cornwell
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 580
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-62329-11-3
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 21 sierpnia 2011

„Excalibur” to ostatni tom Trylogii Arturiańskiej. Najważniejszy, bo poznamy w nim odpowiedzi na pytania, które nurtowały czytelnika od pierwszego tomu. Od trzeciego tomu tej wyjątkowej historii nie można się oderwać. Jest (o ile to możliwe) jeszcze lepszy od dwóch poprzednich. Fenomenu Cornwella nie da się opisać w paru słowach, z każdym tomem trylogii zaskakuje coraz bardziej, ale… o tym trzeba się przekonać na własne oczy!

„Powoli, niczym uspokajające się wody stawu, Brytania osiągała spokój.” Król znowu bezpiecznie zasiada na tronie, Artura tytułują cesarzem, rebelia Lancelota została krwawo stłumiona, a sam książę ukrył się w Vencie. Ale jak łatwo można się domyślić, był to spokój pozorny. Widmo wojny Brytów z Saksonami wisi ciężko w powietrzu. Merlin zgromadziwszy wszystkie Skarby Brytanii ma zamiar wezwać bogów – są dla wielu jedynym ratunkiem od plagi Saksonów i chrześcijan, mają przywrócić stary ład.

„Jeśli bogowie przybędą, nie będzie więcej zarazy, strachu ni wojny.”

„Excalibur” jest podzielony na 4 części: „Ogniska na Mai Dun” (w święto Samain ma odbyć się ważny rytuał do którego potrzebne są pewne ofiary…), „Mynydd Baddon” (nazwa bardzo ważnego miejsca, w tym rozdziale wojna wybuchnie na dobre), „Klątwa Nimue” (zaskoczy w wybraniu obiektu, który Nimue przeklnie a i koniec będzie wyjątkowy…), „Ostatni czar” (śmiem twierdzić, że to najważniejszy rozdział książki). Narracja w dalszym ciągu została w rękach Derfla Cadarna – najlepszego włócznika Dumnonii, przyjaciela Artura, ucznia Merlina – i wbrew pozorom jest on najważniejszą postacią w tej książce. I tak jak w poprzednich tomach – czytelnik będzie mógł zapoznać się ze spisem postaci i miejsc, które nieznacznie się zmienią.

Wreszcie dowiemy się dlaczego Derfel nie ma lewej ręki… w jaki sposób ją stracił. Poznamy również śmierć Artura i pozostałych najważniejszych postaci. Książę ponownie się ożeni. Weźmie sobie za żonę siostrę Izoldy – Argantę. Jednak jego serce zawsze będzie należało do Ginewry. Czy słabej armii Artura uda się pokonać napierających zewsząd wrogów? Na dodatek cesarz stanie przed poważnym pytaniem: czy dalej wspierać pogan? Czy może przyjąć Boga chrześcijan? Co byłoby nie do pomyślenia dla wielkiego druida – Merlina, który nie może uwierzyć w to, jak bardzo zmieniła się Brytania. Nie zabraknie również zdrad, oszustw, chęci wzbogacenia się i zdobycia władzy. A opisy wojen i walk zaspokoją każdego fana batalistycznych wątków. A więc kto doprowadził do upadku Dumnonii…?

Jeszcze większą rolę odegra metafizyka, która w niektórych momentach może się jednak wydać odrobinę uciążliwa. Przyznam, że momentami książka bardzo mnie przygnębiła – chyba za bardzo lubię dobre zakończenia.

Odniosłam wrażenie, że Trylogia Arturiańska specjalnie historię Artura ma wplecioną w historię życia Derfla, co czyni książki wyjątkowe i ciekawe. Godne polecenia. Od razu polubiłam postać Derfla, tak misternie wykreowaną i żałuję, że moja przygoda z tą trylogią już się zakończyła. Autor wszystkie ważniejsze wątki wyjaśnił, więc nie sądzę, by można było liczyć na kontynuację… Na dodatek zakończenie jest naprawdę pesymistyczne… i zaskakujące. I to chyba jest właśnie największy plus Cornwella – bazując na dostępnych źródłach historycznych i swojej wspaniałej wyobraźni, przedstawił ponurą Brytanię, taką jaka naprawdę była na przełomie V i VI wieku.

Jeśli szukacie wyjątkowej lektury, która przeniesie Was w kunsztownie wykreowany świat, pełen zadziwiających wydarzeń, niespodziewanych zwrotów akcji i wyjątkowych opisów – to Trylogia Arturiańska została stworzona właśnie dla Was. Porównałam również okładki zagraniczne i muszę pochylić czoła dla Instytutu Wydawniczego Erica za przygotowanie najlepszych okładek dla trylogii Cornwella. A fanów zapraszam również na oficjalną stronę: Trylogii Arturiańskiej.

Recenzja I tomu Trylogii: „Zimowy monarcha”
Recenzja II tomu Trylogii: „Nieprzyjaciel Boga”

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Instytut Wydawniczy Erica