Archiwum dnia: 27 sierpnia, 2011

#64. „Bractwo” – John Grisham

"Bractwo"


Tytuł: „Bractwo”
Autor: John Grisham
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 288
Data wydania: 2000
ISBN: 83-7245-450-7
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 20 sierpnia 2010

„Bractwo” uznane za punkt zwrotny w karierze Grishama, jest naprawdę fascynującą książką. Pełną czarnego humoru, ironiczną ale obiektywnie realistyczną. Za każdą stroną kryje się przenikliwy opis obserwacji ludzkich zachowań, często bardzo dowcipny a zarazem groteskowy.

Więzienie federalne o złagodzonym rygorze w Trumble. Wielka polityczna intryga i trzech antybohaterów, szereg dobrych i jednocześnie złych postaci, ludzie, którzy są w stanie za milczenie zapłacić każdą cenę.

Tym razem nie ma procesów i pojedynków w sądzie, które były niczym znak rozpoznawczy autora. Nie ma samotnego prawnika, stawiającego czoło wielkiemu spiskowi (jak w „Firmie”, czy „Raporcie Pelikana”). Ale jest więzienie i polityczna intryga, w którą wplątani są trzej byli sędziowie i ich wspólnik, wysyłają listy i zbijają masę pieniędzy w bardzo wątpliwy sposób. Są też agenci CIA i kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych, który skrywa mroczną tajemnicę. Tajemnicę, która może zniweczyć wszystkie plany różnych ludzi, do jego gorącej posady w Białym Domu.

Podzielona na 39 rozdziałów książka, momentami wydaje się zbyt przewidywalna, by w następnej chwili, stać się aż nazbyt zaskakującą. Autor zgrabnie prowadzi główne wątki, nie dołączając do nich niepotrzebnych dygresji. Zmusza czytelnika, by sam domyślił się prawdy i nie narzuca swoich spostrzeżeń.

Jakie stosunki łączą dyrektora głównego biura CIA z prezydentem Stanów Zjednoczonych, skoro oboje stoją po tej samej stronie i ich zadaniem jest bezpieczeństwo państwa? Jaką tajemnicę skrywa wręcz idealny kandydat na kolejnego prezydenta USA? Czy mając przed sobą długi wyrok w więzieniu jesteś w stanie zarobić miliony? Jeśli tak, to w jaki sposób? Jaką wartość tak naprawdę ma ludzkie życie? A zwłaszcza, czy ludzie uczą się na swoich błędach?

Fenomenalny suspens! Brak jakichkolwiek pościgów i strzelaniny! Tylko potyczka intelektów, przewidywanie kolejnych ruchów przeciwnika, co sprawia, że czytelnik, wręcz nie może oderwać się od książki.
Przyznam, że nie tego spodziewałam się, jeśli chodzi o zakończenie. Wydawało się zbyt szczęśliwe i jakby niedopasowane do reszty książki. Jednakże nie chcąc zniechęcać do czytania, dodam, że podsumować Grishama można tylko słowami: „geniusz sensacyjno-obyczajowych powieści prawniczych” i nie tylko prawniczych…!

#63. Wyniki konkursu na 1000 komentarz

Nie ma co tego odkładać, pewnie każdy jest ciekawy. Najwyższa więc pora oficjalnie ogłosić ZWYCIĘŻCZYNIĘ – która już zresztą wie, że udało jej się napisać właśnie ten 1000 komentarz – mojego konkursu.

Gratulacje dla EWY (KSIĄŻKÓWKI)!

Tak jak obiecywałam oto 3 książki do wyboru:
1) „Wampir i inne opowiadania” – Kim Youngha
(moja recenzja tutaj)
2) „Pewna forma życia” – Amélie Nothomb
(recenzja w trakcie pisania…)
3) „Moja łódka, czyli zwierzenia szaleńca” – Piotr Targowski
(moja recenzja tutaj)

Dodatkowo będzie coś słodkiego, coś do picia (po zaparzeniu) i własnoręcznie zrobiona zakładka, za którą muszę się zacząć brać. Także droga Ewo, proszę Cię o wysłanie mi Twojego adresu wraz z wiadomością, którą książkę chciałabyś dostać (mailto: x.miqa.x@hotmail.com)

Ogłaszam już, że skoro mamy 1000 komentarz, to będziemy zbierali się do 2000 komentarza. Zasady konkursu będą takie same – do wyboru jedna z 3 zaproponowanych przeze mnie książek, coś słodkiego, coś dobrego i własnoręcznie zrobiona zakładka. A baner konkursowy będzie wyglądał tak:

Wydaje mi się, że ten pierwszy baner był ładniejszy… No, ale nic to. Straszny gorąc dziś na dworze, prawda? Zresztą tak jak ostatnio. Także idę dokończyć sprzątanie, życzę Wam miłego weekendu – bo mój właśnie taki będzie :) Wracam wieczorem w niedzielę!