#75. „To nie mogło się zdarzyć” – Jessica Stern


"To nie mogło się zdarzyć"


Tytuł: „To nie mogło się zdarzyć”
Autor: Jessica Stern
Wydawnictwo: PWN
Liczba stron: 300
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-61171-35-5
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 17 września 2011

„Po przeżyciu serii traum można utracić zdolność właściwego odczuwania lęku.”

Jessica Stern to dziś ekspertka do spraw terroryzmu. Ale bycie najlepszą w swoim zawodzie poniekąd zawdzięcza pewnemu strasznemu wydarzeniu. Gdy miała 15 lat, wraz z młodszą o rok siostrą zostały zaatakowane przez gwałciciela, który groził im pistoletem. Książka jest relacją ze śledztwa, które autorka postanowiła wraz z gorliwym porucznikiem Paulem Macone przeprowadzić na własną rękę. Chęć poznania sprawcy, jego pobudek, motywów działania to dopiero początek góry lodowej. Największym niepokojem Jessicę napawa myśl, że może być nieskora do kochania…

Jessica Stern będzie musiała od nowa przejść przez piekło z przeszłości by dociec prawy i zrozumieć efekty traumy po gwałcie. Pamięć nie będzie stała po jej stronie – niektóre momenty zostały automatycznie wyparte z jej ośrodków pamięci. Jednak Jessica to twarda kobieta, która osiąga postawione przed sobą cele. Ale czy uda jej się po tylu latach odnaleźć gwałciciela? Czy będzie w stanie pogodzić się z tym, co się stało?

Zawsze chciała zrozumieć ludzi, którzy krzywdzili innych. Stąd wybór pracy związanej z terrorystami. Świetnie się do tego zadania nadawała, bo w kryzysowych, niebezpiecznych dla życia sytuacjach potrafiła zachować zimną krew i jasność myślenia. Lekarze umiejętność tę zakwalifikowali do zespołu stresu pourazowego (PTSD), który to był reakcją na przeżyte traumatyczne wydarzenie z przeszłości, któremu towarzyszyła groźba śmierci.

„(…) jeśli pozwalałam sobie na odczuwanie wyłącznie ciekawości i empatii – której nie należy mylić ze współczuciem – terroryści chętnie ze mną rozmawiali.”

Jestem kobietą dlatego dla mnie tym bardziej niepojęte jest jak można zrobić drugiej osobie taką krzywdę. A co dopiero jak można zgwałcić dziecko, wiedząc, że zawali mu się cały świat. Temat gwałtu jest trudnym tematem często zamienianym w temat tabu. Tak intymny akt barbarzyńskiej ingerencji obcego w drugiego człowieka budzi instynktowny bunt, odrazę i złość nawet w osobie, która jest poza sprawą.

„To nie mogło się zdarzyć” jest książką, która porusza bardzo trudne i kontrowersyjne tematy. Narracja jest prowadzona przez Jessicę w pierwszej osobie. Autorka dogłębnie opisuje swoje uczucia towarzyszące ponownemu rozgrzebywaniu sprawy z przeszłości. Książka została podzielona na 13 rozdziałów, które poprzedza „Przedmowa”, w której Jessica Stern pokrótce opisuje siebie oraz cel tej książki.

„To nie mogło się zdarzyć” to książka z serii „Historie prawdziwe”, którą szczerze polecam. Jessica Stern pokazuje, że nigdy nie wolno nam się poddać, że dążenie do poznania prawdy powoduje często ból, ale zaspakaja ciekawość. Książka bardzo mnie poruszyła. Autorka mówi, że napisała tę książkę dla ofiar „zgwałconych, skrzywdzonych i sterroryzowanych” by mogły znaleźć w sobie siłę na przezwyciężenie koszmaru i nadzieję na lepsze jutro…

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo PWN

Otagowane:, ,

15 komentarzy do “#75. „To nie mogło się zdarzyć” – Jessica Stern

  1. Książkówka 17 września, 2011 o 10:31 Reply

    Uch, ciężka tematyka…Pamiętam, że byłam poruszona „Szcęściarą” Sebold, która też opisywała historię gwałtu na niej i bardzo mną poruszyła ta relacja…Z tą zapewne będzie podobnie.

  2. giffin 17 września, 2011 o 10:42 Reply

    Przeważnie książki, w których autor opiera się na swoim doświadczeniu, są genialne, bo autor przy pisaniu nie posługuje się wyobraźnią lecz wspomnieniami, wszystko jest bardziej prawdziwe… Przeczytam, już sobie zapisałam tytuł :) Pozdrawiam!

  3. Gabrielle_ 17 września, 2011 o 11:13 Reply

    Również lubię tą serie. A książka zapowiada się wspaniale, o ile można użyć tego określenia przy tak tragicznej historii. W każdym razie można dużo z niej wynieść. Na pewno przeczytam ;)

  4. miqaisonfire 17 września, 2011 o 11:20 Reply

    @Książkówka: masz rację – tematyka bardzo trudna. „Szczęściary” nie znam, ale zachęciłaś mnie.
    @Giffin: masz rację – tak też jest i z tą pozycją. Polecam :)
    @Gabrielle: mam nadzieję, że uda Ci się szybko dostać ją w swoje ręce :)

  5. Isadora 17 września, 2011 o 11:45 Reply

    Z chęcią sięgnę; trudna i ciężka tematyka, ale w takich czuję się najlepiej:)

    Pozdrawiam serdecznie!

  6. cyrysia 17 września, 2011 o 13:58 Reply

    Gwałt zawsze budzi ogromne kontrowersje i każdy kto tego doświadczył jest już do końca życia zniszczony psychicznie traumatycznymi wydarzeniami.
    Ciężka tematyka, lecz ją chce przeczytać. Musze wspomnieć iż okładka jest wspaniała.

  7. LadyBoleyn 17 września, 2011 o 15:45 Reply

    Książka wydaje się być bardzo poruszająca i przyznam, że przepadam za utworami, w których autorzy nie boją się pisać o własnych uczuciach. Smutne, że ludzie dla własnych zachcianek niszczą życie innych. -.-

  8. Bujaczek 17 września, 2011 o 21:38 Reply

    Trudny temat. Ale lubię czytać takie książki. Z pewnością po nią sięgnę.

  9. Samash 18 września, 2011 o 09:05 Reply

    Przez Ciebie moja lista książek do przeczytania jest coraz dłuższa ;P
    Ciekawe kiedy ja to przeczytam xd

  10. finkaa 18 września, 2011 o 10:20 Reply

    Teoretycznie lubię taką tematykę, ale mam okresy, w których celowo od niej stronię żeby się nie przygnębiać. Kurcze, to jest niesamowite ilu ludzi ma satysfakcję z wyrządzania krzywd innym.

  11. Cinnamon 18 września, 2011 o 11:58 Reply

    Coraz bardziej mam ochotę na książki z tej serii :) Oczywiście, książki te przedstawiają historie prawdziwe, trudne nie tyle dla bohaterów, jak i dla czytelników – w końcu przeczytać a przeżyć na własnej skórze coś tak strasznego to dwie różne rzeczy…

  12. miqaisonfire 18 września, 2011 o 14:45 Reply

    @Isadora: też tak myślę :) Polecam!
    @Cyrysia: całkowicie się z Tobą zgadzam. To ciężka tematyka i bardzo bolesna dla ofiary. Książka ma świetną okładkę, to fakt :)
    @LadyBoleyn: masz rację… chociaż takie zachcianki przecież można jakoś powstrzymać w sobie… a jeśli nie, to tacy ludzie powinni być od razu zamknięci w szpitalach, a nie na rok do więzienia, a potem recydywa.
    @Bujaczek & Samash: polecam Wam tę książkę dziewczyny!
    @Finkaa: rozumiem Cię, bo literatura ta na pewno do przyjemnych i lekkich nie należy. Ale jak kiedyś znajdziesz chwilkę czasu i ochoty – to przeczytaj :)
    @Cinnamon: ta seria jest bardzo wyjątkowa. I tym lepiej się ją czyta. Polecam!

  13. marta 19 września, 2011 o 10:13 Reply

    Rozejrzę się za tą książką, wydaje się strasznie poruszająca i w ogóle nietuzinkowa. No i wymagająca. Mam nadzieję, kiedyś przeczytać coś serii „Historie prawdziwe”.

  14. Ala 24 września, 2011 o 13:52 Reply

    Marto kochana!
    Nawet nie wiesz, jaką radość przyniosły mi Twoje słowa! I to, że zechciałaś poznać film, i to, że ,myślisz o książce. To takie miłe, a zarazem motywujące, gdy ktoś naprawdę ufa twojej opinii, chce ją skonfrontować z własnymi odczuciami. Moje serce raduje się bardzo, że mam taką czytelniczkę jak Ty, dziękuję!
    Tym bardziej przepraszam, że ostatnio zaniedbałam odrobinę Twoje wpisy. Ogrom obowiązków jaki spłynął na mnie tak nagle uniemożliwia mi jakąkolwiek systematyczność w przeglądaniu blogowych nowości, a nawet na czytanie pozostaje niewiele czasu…
    Czekam na Twoją opinię dotyczącą Pachnidła- jeśli tylko znajdziesz na to czas i ochotę. Mogę Cię jedynie zapewnić, że książka jest o niebo lepsza od filmu :) Swoją drogą, jestem ciekawa, czy Twojemu Chłopakowi wersja literacka przypadła do gustu?
    Przesyłam uściski,
    Ala

  15. Tina 24 listopada, 2011 o 18:39 Reply

    Zachęciłaś mnie do tej książki. Lubię właśnie takie prawdziwe powieści, z którym będę mogła wyciągnąć wniosek.
    Pozdrawiam :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: