#81. „Potsdamer Platz” – Buddy Giovinazzo


"Potsdamer Platz"


Tytuł: „Potsdamer Platz”
Autor: Buddy Giovinazzo
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 336
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-76741-14-7
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 28 września 2011

Tytułowy „Potsdamer Platz” to jeden z największych i najruchliwszych placów w centralnym Berlinie. Jego nazwa pochodzi od niemieckiego miasta Poczdam. W książce Buddy Giovinazziego odegra bardzo ważną rolę. „Potsdamer Platz” jest to kryminał w którym czytelnik będzie mógł poznać okrutny świat mafii, bez litości, bez przebaczenia i drugiej szansy. Mam nadzieję, że jesteście na to gotowi!

Przenosimy się do Niemiec zaraz po upadku muru Berlińskiego. Berlin jest miastem przerażającym, pełnym cudzoziemców, z których praktycznie każdy marzy o szybkim wzbogaceniu się niekoniecznie w uczciwy sposób… Riccardo Montefiore, wizjoner, głowa nowojorskiej rodziny mafijnej postanawia poszerzyć swoje wpływy aż po Berlin. Nowy Jork nie stwarza już tak wielu możliwości, jakie widzi Montefiore w budzącym się do życia niemieckim państwie. By nadzorować plac budowy Potsdamer Platz i pomóc swoim tureckim przyjaciołom, wysyła swoich najbardziej zaufanych zabójców – Tony’ego i Hardy’ego. Niestety, podczas wykonywania pewnego ważnego zadania, dochodzi w konsekwencji do strasznego wypadku. Tony zostaje „na okresie próbnym”, jednak jego życie zaczyna się drastycznie odmieniać.

Narratorem powieści i jej głównym bohaterem jest właśnie Tony ksywka Nietoperz. W książce pojawia się retrospekcja, dzięki której poznajemy bohatera dogłębnie, od jego najmłodszych lat. Tony to brutalny, młody mężczyzna działający na usługach amerykańskiej mafii Franchise. Człowiek lubiący robić to, co robi. Jego praca dostarcza mu pieniędzy i satysfakcji, do czasu gdy na dyskotece w Niemczech poznaje intrygującą Monikę. Nagle wszystko zaczyna się zmieniać. Ten agresywny członek mafii uzależniony od seconalu zaczyna zastanawiać się nad tym, by porzucić swoje dotychczasowe życie. Ale jak wiadomo, nie można porzuć tak o, mafijnej rodziny… A tym bardziej, że Montefiore nie pozwala odchodzić komuś, kto spaprał robotę. Komuś, kto zwrócił na siebie uwagę rosyjskiej mafii. Czy Anthonemu się to uda?

Autor świetnie wykreował bohaterów powieści, dając im charakterystyczne cechy. Pokazuje, że w świecie mafii nie liczy się ludzkie życie, a zarobek, szybka kasa. W tym świecie nie ma litości i nie ma prawdziwej przyjaźni. Za pieniądze da się kupić praktycznie wszystko. Znakiem szczególnym książki będzie język pełen wulgaryzmów i szybka akcja, z masą krwawych, naturalistycznych scen, bardzo obrazowo opisanych.

Jeśli czytaliście „Ojca chrzestnego” Mario Puzo, to „Potsdamer Platz” Buddy Govinazziego również przypadnie Wam do gustu. Kryminał Govinazziego jest niezwykle realistyczny, chociaż jest to bardziej powieść gangsterska. Pełna krwawych i brutalnych scen książka jest tak wciągająca, że nie można się od niej oderwać. Zdecydowanie polecam miłośnikom gatunku.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Replika

Reklamy

Otagowane:, , ,

17 thoughts on “#81. „Potsdamer Platz” – Buddy Giovinazzo

  1. Isadora 29 Wrzesień, 2011 o 08:32 Reply

    No proszę, szykuje się porządny kawał mocnej, sensacyjnej prozy! Z przyjemnością przeczytam:)

    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Julia 29 Wrzesień, 2011 o 08:35 Reply

    FAJNA! Chyba musze przeczytac!

  3. Książkówka 29 Wrzesień, 2011 o 08:57 Reply

    No nie wiem, nie wiem…Sensacje jakoś mnie nie pociągają, ale może kiedyś..? Choć Twoja recenzja kusi…:)

  4. cyrysia 29 Wrzesień, 2011 o 09:28 Reply

    Muszę rozejrzeć się za tą książką gdyż zdążyłam poznać inne dzieła z tej serii i jestem nimi oczarowana. Doskonale działają na wyobraźnie i pobudzają emocje.

  5. miqaisonfire 29 Wrzesień, 2011 o 10:45 Reply

    @Isadora: masz rację :) Polecam!
    @Julia: koniecznie musisz!
    @Książkówka: to taki kryminał bardziej niż sensacja, chociaż dużo w nim akcji. Mam nadzieję, że się przekonasz :)
    @Cyrysia: Ja mam przed sobą „Dziewczyny, których pożądał” także już nie mogę się doczekać aż zacznę czytać!

  6. kasandra_85 29 Wrzesień, 2011 o 11:14 Reply

    Jak nadarzy się okazja, to czemu nie:). Lubię dawać książkom szansę. Pozdrawiam!!

  7. giffins 29 Wrzesień, 2011 o 12:13 Reply

    Sam opis fabuły wciąga, co będzie z książką? :) Przeważnie podchodzę do książek tego typu z pewnym dystansem, muszę się najpierw do nich przekonać. Ta ma u mnie na starcie mały plus, ale jeszcze się zastanowię nad lekturą ;)

  8. Gabrielle_ 29 Wrzesień, 2011 o 15:00 Reply

    Kryminały bardzo lubię, twoja recenzja mnie przekonała, także na pewno poszukam. Poza tym okładka z całującymi się facetami? To musi być ciekawe ;P

  9. Mery 29 Wrzesień, 2011 o 16:06 Reply

    Biorę! Kryminał, krwawe sceny i miejsce akcji… nie przepuszczę tego!

  10. Natula 29 Wrzesień, 2011 o 16:42 Reply

    Nie wiem, nie wiem….
    Co nieco znam klimat Berlin, ale chyba nie umiałabym odnaleźć się w atmosferze tej książki, może to tylko moje uprzedzenia się odzywają…licho wie. Póki co nie pale się do tej książki.
    Miłego wieczoru

  11. LadyBoleyn 29 Wrzesień, 2011 o 19:25 Reply

    „Ojca chrzestnego” nie czytałam, jednak książka wygląda na obiecującą, dlatego też chętnie bym jej poszukała. ;) Szczególnie zaintrygowała mnie postać głównego bohatera, lubię gości z charakterem. ^^

  12. Cinnamon 30 Wrzesień, 2011 o 06:28 Reply

    O, dyszka – to do czegoś zobowiązuje ;) A że czytałam „Ojca chrzestnego” (swoją drogą, genialna książka!), to koniecznie muszę rozejrzeć się za „Postdamer Platz”.
    Pozdrawiam :)

  13. miqaisonfire 30 Wrzesień, 2011 o 07:22 Reply

    @Kasandra_85: mam nadzieję, że i ta przypadnie Ci do gustu :)
    @Giffins: to cieszę się, że na tyle moja recenzja Cię wciągnęła, teraz musisz dokonać decydującego kroku i przeczytać książkę!
    @Gabrielle: tak jest w rzeczywistości :) Polecam!
    @Mery: cała ja :D
    @Natula: rozumiem Twoje niezdecydowanie, jednak jeśli odważysz się sięgnąć po ten kryminał, na pewno nie będziesz narzekała na brak akcji!
    @Cinnamon & LadyBoleyn: polecam!

  14. Sol 30 Wrzesień, 2011 o 15:48 Reply

    hmmm. Akurat za mafijnymi historiami nie przepadam, aczkolwiek planuję w końcu przeczytać OJCA CHRZESTNEGO, bo słyszałam wiele dobrego o tej książce.

    Pozdrawiam

    Sol

    PS. Zapraszam czasem do mnie:
    http://turystycznyprzewodnik.blogspot.com/

    Ponadto przez cały październik (czyli od jutra) będzie u mnie trwał konkurs z fajnymi nagrodami. Polecam wzięcie udziału, będzie mi bardzo miło.

  15. niedoczytana 30 Wrzesień, 2011 o 17:05 Reply

    W poniedziałek zaczynam staż w Replice ;-))))

    A za tą książką się rozejrzę, dawno nie czytałam solidnych kryminałów.

  16. Miravelle 30 Wrzesień, 2011 o 18:06 Reply

    Jakoś niezbyt przypadła mi do gustu ta książka, nie w moim stylu.

  17. miqaisonfire 1 Październik, 2011 o 10:55 Reply

    @Sol: na pewno wezmę udział w konkursie :) Dzięki za poinformowanie.
    @Niedoczytana: o, proszę :) Mam w takim razie nadzieję, że staż będzie początkiem dobrze rokującej współpracy. Polecam książkę!
    @Miravelle: rozumiem :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: