Archiwum dnia: 16 października, 2011

#87. „Dom Derwiszy | Dni Cyberabadu” – Ian McDonald

"Dom Derwiszy | Dni Cyberabadu"


Tytuł: „Dom Derwiszy | Dni Cyberabadu”
Autor: Ian McDonald
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 715
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7480-221-5
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 15 września 2011

Ian McDonald to angielski pisarz science-fiction, zdobywca nagrody Hugo postrzegany również jako twórca nowego rodzaju fantastyki. „Dom Derwiszy” i „Dni Cyberabadu” to dwa zbiory unikalnych opowiadań z gatunku fantasy, które we wrześniu tego roku weszły na polski rynek. Spróbujcie wyobrazić sobie świat w którym powszechna jest sztuczna inteligencja, walki z maszynami, wszystko zdaje się być genetycznie ulepszone: mężczyzn jest czterokrotnie więcej od kobiet, a do tego powstała nowa niesklasyfikowana płeć. To tylko namiastka tego, co znajdziecie w najnowszej książce angielskiego pisarza.

Książka „Dom Derwiszy | Dni Cyberabadu” została zaklasyfikowana do ekskluzywnej serii „Uczta wyobraźni” Wydawnictwa MAG i zdecydowanie prawidłowo. Dawno nie czytałam tak oryginalnej i niepowtarzalnej książki. Warto wspomnieć również o szacie graficznej, która od razu przyciąga wzrok. To wielkie 700-stronicowe tomisko posiada cudowną okładkę, która już dla samych oczu stanowi ucztę wyobraźni. Ale jest to tylko aperitif, daniem głównym jest wnętrze książki.

Styl autora jest wyjątkowy, w delikatny sposób zmusza czytelnika do otworzenia umysłu, spojrzenia na opisywane wydarzenia poprzez własną wyobraźnię, budzi on ją do życia. Świat realny przeplata się ze światem metafizycznym w bardzo subtelny sposób. Każde opowiadanie ma w sobie nutkę tajemniczości, a połączenie wielu elementów z różnych kultur, głównie tych poza obszarem krajów zachodnich, sprawia, że książka nabiera multikulturowego znaczenia.

McDonald stosuje różne typy narracji, co jest ciekawym i wcale niełatwym zabiegiem. Główni bohaterowie są barwnymi, ciekawymi postaciami, otwierającymi przed czytelnikiem świat, jakiego nie znał.

Tym, dla których ta książka będzie pierwszą pozycją Iana McDonalda, polecam zapoznanie się z przydatnymi, krótkimi notami od tłumacza i słowniczkiem, oraz tureckim alfabetem, które jednak nie będą częścią obowiązkowej lektury, dla kogoś kto czytał „Rzekę bogów”.
Mimo że nie czytałam (jeszcze) „Rzeki bogów”, która stanowi preludium dla „Dni Cyberabadu”, to i tak byłam urzeczona wizją świata o bogatej scenerii, który zręcznie wykreował autor. Indii roku 2047, Indii przyszłości. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów dotyczących każdego utworu z obydwu części, ponieważ czytelnik może interpretować go na swój własny sposób. Do moich ulubionych opowiadań należały: „Małżonka dżinna” (za którą autor dostał nagrodę Hugo), „Winszu w Kocim Cyrku” czy 77 stronicowa mikropowieść.

Niektóre utwory przypominają mi pewne motywy z filmów (np. „Matrix”, „Wojna światów”, „Gracz”). Autor tworzy przede wszystkich światy pełne nowoczesnej technologii, wpisując się w kanony cyberpunku.

Chociaż znawczynią fantastyki nie jestem, to jednak mogę powiedzieć, że „Dom Derwiszy | Dni Cyberabadu” to kawał dobrej literatury budzącej do życia wyobraźnię. Fanom gatunku z pewnością książka przypadnie do gustu. Szczególnie polecam tym, którzy „Rzekę bogów” mają już za sobą, ale również i tym, którzy oczekują od literatury czegoś więcej niż po prostu dobrze złożonych w całość słów. A ja wrócę jeszcze nie raz do tej lektury, idealnej na długie, chłodne wieczory.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG