#88. „Arystokraci” – Nora Roberts


"Arystokraci"


Tytuł: „Arystokraci”
Autor: Nora Roberts
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Liczba stron: 480
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-238-8251-0
Ocena: 6/10
Data przeczytania: 22 października 2011

Nora Roberts to jedna z najbardziej znanych i cenionych amerykańskich pisarek wielogatunkowych powieści głównie dla kobiet.
„Arystokraci” to drugi tom opisujący historię książęcego rodu de Cordina Nory Roberts. Chociaż pierwszej części nie czytałam, to nic nie stało na przeszkodzie bym sięgnęła po drugą.
„Arystokraci” to powieść opowiadająca dwie osobne historie królewskich członków rodu de Cordina, stanowiące kontynuację 1 tomu – „Dziedzictwa”.

Główną rolę w pierwszej części „Arystokratów” zatytułowanej „Beztroski książę” stanowi książę Bennet de Cordina. Wbrew pozorom Bennet taki beztroski nie jest. Całą swoją miłość i pasję pokłada w koniach i dopóki nie poznaje lady Hannah Rothchild jego życie wydaje się być nudne i bardzo szablonowe. Owa lady to angielska badaczka literatury wezwana na polecenie siostry Benneta, która z początku nie wywiera na księciu dobrego wrażenia. Ale jak to często bywa, niechęć czy brak zainteresowania zamienia się w ogromną ciekawość poznania i nie tylko… Jednak czy uda im się odważyć i przyznać do uczuć? Na dodatek Hannah ma do wykonania pewne zadanie, które na pewno nie będzie łatwe.

Natomiast główną bohaterką drugiej części zatytułowanej „Błękitna krew” jest księżniczka Camilla de Cordina. To właśnie losy jej rodziców – Gabrielli i Reeva, zostały opisane w pierwszym tomie z tej serii. Camilla zmęczona dostatnim i nudnym życiem obserwowanej przez wszystkich księżniczki postanawia zrobić coś szalonego. By zastanowić się nad sensem swojego życia i znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania postanawia wyjechać. Jednak nie wszystko jest tak piękne jak by się mogło z początku wydawać. Księżniczka wpada w niezłe tarapaty, co prowadzi do tego, że zamieszkuje w chatce dziwnego archeologa. I tak jak w poprzednim opowiadaniu, tak i tutaj historia zatoczy w bardzo podobny, schematyczny sposób koło. Gburowaty archeolog Delaney staje się interesującym obiektem pożądania. Jednak biedny mężczyzna nie ma pojęcia o tym kim jest Camilla.

Mimo że jest to zdecydowanie bardzo skupiona na wątkach miłosnych powieść, to nie zabrakło w niej i odrobiny sensacji – pojawi się nieprzyjaciel. Chociaż przyznam, że akcja „Beztroskiego księcia” była ciekawsza, to obydwie części na pewno zasługują na uwagę fanek autorki i gatunku.

Mocnym plusem w książkach Nory Roberts są zdecydowanie postaci. Barwni, precyzyjnie scharakteryzowani bohaterowie wdrążają czytelnika w akcję powieści. Pisarka głównie skupia się na sferze emocjonalnej bohaterów. Zważywszy na to, że będziemy mieli tu książęce rody, to na pewno książka przypadnie do gustu tym z czytelniczek, które zawsze chciały być księżniczkami, ale również i tym, które szukają miłosnych historii, gdzie miłość jest w stanie pokonać wszystkie bariery.

Przyznam szczerze, że lubię czytać utwory wychodzące spod pióra tej pisarki, jednak zdecydowanie bardziej wolę kryminały z wątkiem romantycznym. „Arystokraci” to typowy romans, który zdecydowanie przypadnie do gustu fankom gatunku i umili im długie, jesienne wieczory.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Mira/Harlequin


Sztukater

Reklamy

Otagowane:, ,

18 thoughts on “#88. „Arystokraci” – Nora Roberts

  1. cyrysia 22 Październik, 2011 o 23:08 Reply

    Norę Roberts lubię w każdym wydaniu, tak więc z chęcią przeczytam również i tę książkę.

  2. Książkówka 23 Październik, 2011 o 04:59 Reply

    Kiedy ja w końcu przeczytam książkę Nory, która właśnie na to czeka u mnie już od jakiegoś czasu?:)

  3. Cinnamon 23 Październik, 2011 o 06:11 Reply

    Romans, brrr… Niestety, nie przeczytam :(

  4. giffins 23 Październik, 2011 o 07:02 Reply

    A ja wciąż nie czytałam jeszcze nic pani Roberts, muszę się w końcu przejść do biblioteki, ale ostatnio nie mam na nic czasu ;) W każdym razie raczej nie zacznę od tej książki, myślałam o konkretnym tytule, ale w tej chwili go nie pamiętam :)

  5. Edyta28 23 Październik, 2011 o 07:21 Reply

    Bardzo lubię panią Roberts, chyba najbardziej w wydaniu J.D. Robb.
    Pozdrawiam.

  6. miqaisonfire 23 Październik, 2011 o 08:04 Reply

    @Cyrysia: skoro jesteś fanką pani Roberts to ta książka z pewnością przypadnie Ci do gustu :)
    @Książkówka: hehe :) całkowicie Cię rozumiem. Też tak mam odkąd zaczęły mi się studia i dodatkowe zajęcia…
    @Cinnamon: rozumiem. Pewnie odebrałabyś ją w podobny do mnie sposób :)
    @Giffins: co racja – to racja. Nie zaczynaj przygody z Norą Roberts od tej książki. Polecam jakieś z wątkami kryminalnymi.
    @Edyta: podzielam Twoje zdanie! :)

  7. Natula 23 Październik, 2011 o 08:11 Reply

    Kilka książek Nory Roberts czytałam, pod wielkim wrażeniem nie byłam, ale na niezobowiązujące umilacze się nadają :).
    Za typowymi romansami również nie przepadam, sięgam po nie w ostateczności, więc i tym przypadku szału nie będzie :)

  8. Isadora 23 Październik, 2011 o 08:16 Reply

    Ja czasami lubię sięgnąć po romans historyczny, choć akurat za piórem Nory Roberts nie przepadam:)
    Pozdrawiam serdecznie

  9. niedoczytana 23 Październik, 2011 o 08:18 Reply

    nie, romanse to nie dla mnie… ;-)

    a szablon u mnie tymczasowy, przymierzam się do napisania własnego, choć idzie mi to jak po grudzie :P

  10. Aneta 23 Październik, 2011 o 11:18 Reply

    A ja bez styczności z pierwszym tomem, nie brałabym się z drugi,. Nora Roberts jest zdolną pisarką, ale podobnie jak Ty – preferuję jej kryminały z watkiem rozmantycznym.

  11. iszkicownik 23 Październik, 2011 o 11:24 Reply

    Nie pociąga mnie za bardzo ta książka pomimo, że to romans, ale musze przyznać, że okładka jest świetna !

  12. Ala 23 Październik, 2011 o 12:23 Reply

    Nazwisko autorki obiło mi się parokrotnie o uszy, niestety nie były to raczej pozytywne opinie. Ty jednak przedstawiasz tą powieść jako całkiem przyjemną i urokliwą, a czasem taka odskocznia, miła, przyjemna i prosta opowieść jest wprost na wagę złota :)
    Ślę uściski,
    Ala

  13. Gabrielle_ 23 Październik, 2011 o 12:32 Reply

    Nie wiem dlaczego, ale do tej książki mnie wybitnie nie ciągnie także sobie daruje :)

  14. Mery 23 Październik, 2011 o 12:36 Reply

    Nie czytałam jeszcze książek pani Roberts, ale zamierzam to zmienic. Jednak zdecydowanie wolę kryminały niż romanse, więc tę pozycje raczej sobie odpuszczę.

  15. miqaisonfire 23 Październik, 2011 o 12:39 Reply

    @Natula: całkowicie podzielam Twoją opinię :)
    @Isadora: rozumiem, więc też namawiać do tej książki Cię nie będę.
    @Niedoczytana: no… ja też tak myślałam, a jednak kolejny romans na mnie czeka… a raczej tym bardziej harlequin do zrecenzowania…
    @Aneta: masz rację, na pewno lepiej by było najpierw sięgnąć po pierwszy tom z tej serii. Jednak nie miałam takiej szansy :(
    @Iszkicownik: tak, masz rację – akurat okładka jest bardzo fajna :D
    @Ala: to w wolnej chwili zachęcam do jej innych książek :)
    @Gabrielle: może z powodu mojej recenzji?
    @Mery: dlatego też polecam pozostałe jej książki, niekoniecznie te stricte romantyczno-harlequinowe.

  16. Edyta28 23 Październik, 2011 o 16:57 Reply

    Przyznam, że nie przeczytałam wszystkich z serii In Death. Jest ich dużo, a te, które czytałam miałam od koleżanki ze studiów. Najbardziej lubiłam wątek Eve – Roarke i to jak się rozwija ich związek. Pamiętam, że fajny był też jeden poboczny Peabody i MacNaba, bo ciągle ze sobą zrywali i godzili się w łóżku. Choć trzeba przyznać, że wątki kryminalne też były dobrze poprowadzone i nigdy nie udawało mi się zgadnąć kto zabił.

  17. kasandra_85 24 Październik, 2011 o 18:49 Reply

    Lubię Norę, więc czemu nie:)

  18. Dusia 24 Październik, 2011 o 20:03 Reply

    Do książek tej autorki nie mogę się przekonać – po prostu niezbyt lubię romanse. Wiadomo, jak się skończą…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: