Archiwum dnia: 25 października, 2011

#90. „Ostatni dobry człowiek” – A.J. Kazinski

"Ostatni dobry człowiek"


Tytuł: „Ostatni dobry człowiek”
Autor: A.J. Kazinski
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 512
Data wydania: (przed premierą) 2011
ISBN: 978-83-241-4060-2
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 25 października 2011

„Sytuacja jest następująca: w różnych miejscach na świecie, w Chinach, w Indiach, w Rosji, w Stanach Zjednoczonych doszło do licznych morderstw. Ofiary to „dobrzy” ludzie, czyli lekarze, ratownicy, osoby zaangażowane w pomoc dla krajów rozwijających się.”

A.J. Kazinski to duet dwóch duńskich pisarzy: scenarzysty Jacoba Weinricha i scenarzysty oraz reżysera Andersa Rønnow Klarlunda. „Ostatni dobry człowiek” szybko podbił listy światowych bestsellerów, zyskując wiele prestiżowych nagród w tym nagrodę dla najlepszego debiutu 2010 przyznawaną przez Duńską Akademię Kryminału.

Książka jest podzielona na 3 księgi: „księga umarłych”, „księga sprawiedliwych” i „księga Abrahama”. Akcja powieści rozgrywa się głównie w Kopenhadze, ale nie tylko. Narracja natomiast umożliwia czytelnikowi poznanie wszystkich faktów, bez subiektywnej oceny (narrator wszechwiedzący). Pojawiają się także różne wątki poboczne, które sprawiają, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od lektury, a ciekawie zarysowani bohaterowie są jak prawdziwi ludzie.

Głównymi bohaterami książki są Niels Bentzon i Hannah Lund. Niels to duński negocjator policyjny, typowy humanista, cierpiący na agorafobię (strach przed podróżami), sympatyczny mężczyzna o wielkim sercu, dla którego każda porażka stanowi tragedię. Hannah to przeciwieństwo Nielsa – umysł ścisły, astrofizyczka. Oboje zmagają się z depresją. Pewnego dnia Niels przychodzi do domu Hannah mając nadzieję, że zastanie w domu jej męża. Gustava nie ma, a Hannah pomaga Nielsowi jako tłumaczka, gdy ten odbiera kolejny telefon od policjanta z Wenecji Tomasso di Barbary, zaangażowanego w sprawę dziwnych morderstw. Od tego momentu niezwiązana ze sprawą Hannah postanawia pomóc niechętnemu tej propozycji Nielsowi. Z początku myślą,że zabójstwo może mieć charakter sekciarski, jednak każda spekulacja jest daleka od prawdy. Jak znaleźć sprawcę jeśli giną ludzie z różnych zakątków świata? Czy tej skontrastowanej parze uda się odkryć prawdę i uratować… „dobrych ludzi”? I kim jest tytułowy „Ostatni dobry człowiek”?

Głównym motywem książki jest nawiązanie do przypowieści o „sprawiedliwych ludziach Boga”, która pochodzi ze zbioru pism religijnych – Talmudu. Mówi ona o tym, że na świecie zawsze będzie 36 sprawiedliwych ludzi, którzy będą chronić ludzkość. Jednak oni nie będą wiedzieć, że zostali wybrani przez Boga.

„ – Żydzi mają przypowieść o „dobrych ludziach”. (…) Jest to przypowieść o trzydziestu sześciu dobrych ludziach, dzięki którym ludzkość przetrwa.
– Dlaczego akurat trzydziestu sześciu?
– Każda litera żydowskiego alfabetu ma przypisaną sobie wartość liczbową. Litery w słowie „życie” „sumują się” do osiemnastu. Dlatego osiemnastka uchodzi za liczbę świętą.
– Osiemnaście plus osiemnaście równa się trzydzieści sześć. Czy to znaczy, że ta liczba jest podwójnie święta?”

Akcja w książce z każdą stroną nabiera ogromnego tempa, a poziom adrenaliny u czytelnika wzrasta wraz z kolejnymi rozdziałami. Pościgi za nieznanym wrogiem i poszukiwanie osób, których nie da się znaleźć oraz fenomenalny suspens. „Ostatni dobry człowiek” to chyba jedyny tego rodzaju thriller, który dzięki swojej specyficznej fabule całkowicie wciągnie czytelnika.

„Ostatni dobry człowiek” to świetny thriller z elementami filozoficznymi. Mam nadzieję, że nie jest to ostatnia książka, którą wydał ten duński duet znakomitych pisarzy i z niecierpliwością czekam na jej kontynuację. Oto jest powieść, która zawojuje polski rynek już 2 listopada 2011 roku – polecam koneserom gatunku i osobom poszukującym nowych wrażeń w dobrej literaturze!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Amber