#93. „Szantopierz i Archanioł” – Anna Borkowska


"Szantopierz i Archanioł"


Tytuł: „Szantopierz i Archanioł”
Autor: Anna Borkowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 95
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-240-1835-2
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 2 listopada 2011

„Szantopierz i Archanioł” to kolejna książka Anny Borkowskiej pisarki, tłumaczki i historyka. Jednak jest to pierwsza książka tej polskiej pisarki, którą miałam okazję ostatnio przeczytać. Tytułowym „szantopierzem”, bo pewnie nie każdy zna to słowo, jest właśnie nietoperz Żuczek, a postaci archanioła chyba nie muszę na razie objaśniać.

W książce są opisane dwie historie, które łączą się ze sobą przez postacie nietoperzy. Jedną z nich jest właśnie historia pewnego klanu nietoperzy, głównie skupiona na emocjach, przeżyciach i doświadczeniach nietoperza o imieniu Żuczek. Z powodu śmierci przywódcy szczepu, nowy niedoświadczony obejmuje władzę i niestety Żuczek wraz ze swoją przyszłą żoną Szczypawką zostają wykluczeni ze skrzydlatej rodziny. Znajdują miejsce u drewnianego, człowiekopodobnego przyjaciela ze skrzydłami – Archanioła (nazwanego Kornikiem), który może zmieniać swoją postać wedle upodobania.

Drugie opowiadanie wplecione w pierwsze stanowi pewnego rodzaju satyrę na społeczeństwo polskie. Fundusz Ochrony Przyrody refundowany przez Unię Europejską znalazłszy miejsce pobytu szczególnego gatunku nietoperzy na strychu pewnego gospodarstwa postanawia wziąć je pod ochronę. Mieszkańcy wioski są oburzeni. Jak można ochraniać szatańskie stworzenia!? Bo przecież nie od dziś wiadomo, że anioł ma skrzydła ptaka, a diabeł skrzydła nietoperza. Niektórzy z nich rozpoczynają własną krucjatę przeciwko… no właśnie, sami nie wiedzą przeciwko czemu.

Narratorem jest bliżej nieokreślony nietoperz – Mistrz. Książkę czyta się szybko, nie tylko z powodu niewielkiej ilości stron, ale również dlatego, że autorka pisze prostym językiem łatwym w odbiorze (nie licząc fragmentów, które są napisane w języku kaszubskim). Opisywane wydarzenia to połączenie realizmu z metafizyką, a dzięki świetnej wyobraźni autorki i paru obrazkom czyta się to króciutkie opowiadanko przyjemnie.

Przyznam szczerze, że mam odrobinkę mieszane uczucia odnośnie tej książki. Z jednej strony mi się podobała, ale z drugiej nie wniosła nic do mojego życia. Jest to powieść dobra zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Polecam, jeśli ktoś ma odrobinkę czasu i chce spędzić czas z książką.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Znak


Sztukater

Reklamy

Otagowane:, ,

22 thoughts on “#93. „Szantopierz i Archanioł” – Anna Borkowska

  1. cyrysia 2 Listopad, 2011 o 22:01 Reply

    Całkowicie nie w moim guście. Okładka zapowiadała obiecującą fabułę, ale widzę, że treść zupełnie odbiega od mojego wyobrażenia o tej książce, dlatego tej pozycji mówię pas.

  2. silaqui 2 Listopad, 2011 o 22:20 Reply

    Tytuł może zaintrygować, ale po Twojej recenzji widzę, że to zdecydownanie nie książka dla mnie.
    Pozdrawiam.
    Silaqui :)

  3. Dusia 2 Listopad, 2011 o 22:21 Reply

    Książka wygląda na lekką i niewymagającą – skuszę się dla relaksu

  4. Edyta28 3 Listopad, 2011 o 05:20 Reply

    Kaszubskie wtręty mówisz. Te nietoperze w sumie mnie zaciekawiły, muszę to przyznać. Teraz nie zajrzę, bo mam spory stos do czytania, ale może za jakiś czas w wolnej chwili czemu nie. Różne drogi prowadzą czytelnika do książki.
    Pozdrowienia

    • miqaisonfire 3 Listopad, 2011 o 14:59 Reply

      @Cyrysia: rozumiem :) Ja miałam wręcz odwrotnie – okładka mnie nie zaciekawiła w ogóle, już prędzej treść.
      @Silaqui: rozumiem :]
      @Dusia: dla relaksu – polecam :)
      @Edyta: dokładnie tak :) Rozumiem co masz na myśli mówiąc duży stos książek piętrzących się przed Tobą… mnie na dodatek gonią terminy!

  5. Scathach 3 Listopad, 2011 o 05:30 Reply

    Kieeedyś tam chciałam ją przeczytać, ale jakoś mi przeszło.
    I chyba jednak przy tym zostanę;)

  6. kasandra_85 3 Listopad, 2011 o 05:37 Reply

    Jakoś do mnie ta książka nie przemawia, więc chwilowo sobie odpuszczę;)
    Pozdrawiam!!

  7. Isadora 3 Listopad, 2011 o 06:44 Reply

    Właśnie miałam napisać to, co kasandra – nie przekonuje mnie ta książka jakoś i raczej nie sięgnę po nią:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  8. Książkówka 3 Listopad, 2011 o 06:45 Reply

    Hmm no nie wiem. Nie czuję się do końca przekonana tak jak i Ty miałaś mieszane uczucia odnośnie tej książki.

  9. Natula 3 Listopad, 2011 o 07:20 Reply

    Zastanawiałam się nad taą książką, jednak spasowałam i w sumie nadal nie wiem czy dobrze zrobiłam :). Lubie opowiadania, ale skoro nie wywołają małego trzęsienia ziemi to może niech jeszcze poczekają .

  10. Gabrielle_ 3 Listopad, 2011 o 13:52 Reply

    Podpisuje się pod komentarzem Kasandry. Coś mnie w tej książce razi, tylko jeszcze nie wiem co. Chwilowo się wstrzymam ;)

  11. dm1994 3 Listopad, 2011 o 14:05 Reply

    chętnie sięgnę:D

  12. miqaisonfire 3 Listopad, 2011 o 15:00 Reply

    @Scathach: niewiele straciłaś :)
    @Kasandra & Isadora & Książkówka & Gabrielle: rozumiem :)
    @Natula: kiedyś jak będziesz miała trochę wolnego czasu to możesz spróbować ją przeczytać :) A nuż Ci się spodoba.
    @Dominika: w takim razie będę czekała na Twoją opinię.

  13. finkaa 3 Listopad, 2011 o 16:53 Reply

    Ja szczerze przyznam, że nie czuję się jakoś szczególnie poruszona fabułą, a jeden z Twoich ostatnich akapitów potwierdza tylko moje obawy. :)

  14. Mery 3 Listopad, 2011 o 16:59 Reply

    Nie wiem, czy mam ochotę po nią sięgac. Jednak jeśli kiedyś przypadkiem na nią trafię to dlaczego nie?:)

  15. Samash 3 Listopad, 2011 o 17:56 Reply

    Maybe, maybe….
    Jak tylko przeczytam moją półkę książek, które były na wczoraj to czemu nie :)

  16. Renata 3 Listopad, 2011 o 21:30 Reply

    Hmm. nie mogę się zdecydować , pierwsza część opisu była ciekawa, ale ta druga to nie bardzo. chyba jednak nie przeczytam .

  17. Varia 4 Listopad, 2011 o 11:55 Reply

    ciekawi mnie ten język kaszubski dlatego chętnie zarzucę na nią okiem :)

  18. giffins 4 Listopad, 2011 o 18:30 Reply

    Jestem ostatnio trochę zmęczona tą tematyką, ale muszę się w końcu do niej przekonać, bo nie wątpię, że książka zasługuje na uwagę :)

  19. Cinnamon 5 Listopad, 2011 o 08:42 Reply

    Hm… Trochę nietypowa fabuła. Ale pomimo wszystko w pewien sposób jestem zaintrygowana :)

  20. miqaisonfire 6 Listopad, 2011 o 11:37 Reply

    @Finkaa: fabuła jest troszkę pokręcona, trzeba przyznać. Jednak jako umilacz czasu może być :)
    @Mery: to jeśli kiedyś po nią sięgniesz, to daj znać jak Ci się podobała.
    @Samash: rozumiem co masz na myśli :D
    @Renata: no cóż… taka prawda o tej książce :)
    @Varia & Giffins: w takim razie polecam.
    @Cinnamon: masz rację fabuła jest naprawdę nietypowa. Ale polecam, jeśli kiedyś będziesz miała czas i ochotę.

  21. Bat 17 Styczeń, 2012 o 16:26 Reply

    Ta ksiazeczka jest satyra na pranie mozgu. Mozna tego nie zauwazyc, jak rowniez tego, ze jest to rozwazanie o wierze i Istocie Boga….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: