Archiwum dnia: 7 listopada, 2011

#95. „Nagie myśli” – Iwona J. Walczak

"Nagie myśli"


Tytuł: „Nagie myśli”
Autor: Iwona J. Walczak
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 344
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-76741-43-7
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 7 października 2011

„Nagie myśli” to pierwsza powieść Iwony J. Walczak, która zawodowo jest geografem, finansistką i managerem personalnym. Jej książka stanowi zbiór jej „zmyśleń, dylematów i spostrzeżeń”, które od lat zapisuje w towarzyszących jej każdego dnia notesach.

Główną bohaterką powieści jest Elżbieta alias Becia – cicha, uległa, momentami naiwna kobieta, matka dwóch dorosłych synów, teściowa żony jednego z nich – Kasi. Bogdan, mąż Elżbiety, to totalny leń i nierób, stąd też cały dom stoi na utrzymaniu kobiety. Matka – Krystyna, która od zawsze faworyzowała siostrę Elżbiety – Agę, mieszka razem z nieszczęśliwym małżeństwem. Czy to już nie wygląda na niezły galimatias?

Elżbieta postanawia zacząć pisać bloga pod pseudonimem „Malinowa Trufla”. Ten internetowy pamiętnik stanowi jedyny sposób na pozbycie się natrętnych myśli. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać, gdy poznaje szarmanckiego i romantycznego Juliana. Z czasem ich znajomość przemienia się w namiętny romans i od tej chwili towarzyszyłam z całego serca głównej bohaterce książki. Ale jaką decyzję podejmie Becia? Czy odważy się postawić duży krok w przód? Czy pozostawi swoje nudne i bezbarwne życie i odejdzie z prawdziwą miłością by zasmakować szczęścia? Czy odzyska wreszcie wiarę w siebie i uwolni się?

Plusem powieści na pewno jest całe tło oraz bohaterowie, którzy dzięki wielu cechom wydają nam się być aż nazbyt realni. Również do plusów można zaliczyć całą gamę emocji, które książka budzi w czytelniku. Od radości, podekscytowania, po irytację, złość i smutek. Pojawią się też wątki psychologiczne, czyli przedstawienie stosunku matka – córka, żona – mąż. Dwa toksyczne związki, które wprowadziły główną bohaterkę w kompleksy, brak poczucia własnej wartości i pozbawiły ją, na szczęście tylko tymczasowo, siły walki o lepsze jutro i szczęście. Minusem jednak może być język i zamiłowanie pisarki do tworzenia króciutkich zdań.

Każdy rozdział książki poprzedza motto, które często stanowi podsumowanie lub część zdania, dotyczącego opisywanych wydarzeń. Warto również zwrócić uwagę na okładkę i tytuł, który ma wielkie znaczenie dla całości powieści. Czym dla Was, czytelników są „Nagie myśli”? Są to z pewnością myśli odkryte z kłamstw, obłudy, myśli prawdziwe i dosadne. I właśnie już w tym tytule kryje się pewnego rodzaju morał, rada na przyszłość dla tych, którzy tę książkę przeczytają. Nie bójcie się żyć! Walczcie o swoje, a przede wszystkim o szczęście i miłość…

,,Całe lata byłam niewidzialna. Nic nie czułam. Krzyczałam. A mimo to nikt mnie nie słyszał! Nie chce już posłusznie gasnąć! Chce być i czuć. I szaleć!’’

Iwona J. Walczak może nie wykreowała niczego nadzwyczajnego, ale zrobiła coś, co jest miłe dla oka i szybko się czyta. „Nagie myśli” to powieść synkretyczna łącząca w sobie nie tylko romans, ale także komedię z dramatem. Zdecydowanie polecam tę książkę na długie jesienne wieczory jako umilacz czasu :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Replika