#101. „Smaki dwudziestolecia. Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety” – Maja Łozińska


"Smaki dwudziestolecia"


Tytuł: „Smaki dwudziestolecia. Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety”
Autor: Maja Łozińska
Wydawnictwo: Naukowe PWN
Liczba stron: 184
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-01-16749-3
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 18 października 2011

„Smaki dwudziestolecia. Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety” to pierwsza taka książka, którą miałam okazję przeczytać i zrecenzować dzięki życzliwości Wydawnictwa Naukowego PWN. Jest to perełka na polskim rynku wydawniczym i już tłumaczę dlaczego. Zapraszam Was wszystkich w magiczną podróż do przeszłości.

Książka jest podzielona na 6 głównych rozdziałów, z których każdy opisuje inne zwyczaje kulinarne i te, dotyczące życia towarzyskiego obecne w dwudziestoleciu międzywojennym. Po I Wojnie Światowej miało miejsce wiele zmian, dotyczących nie tylko obszaru gospodarki, ekonomii i polityki, ale także wiele zmian, które bezpośrednio dotknęły społeczność odradzającej się Polski. Te przeobrażenia „nie ominęły również zwyczajów kulinarnych polskiego społeczeństwa”. Wiele rodzin musiało zrezygnować z zatrudnianych kucharek, a kobiety musiały pójść do pracy. I mając coraz mniej czasu na gotowanie wykwintnych, pracochłonnych dań musiały zmienić swoją kuchnię na prostszą. Jednocześnie rozwinęła się świadomość higieny i zdrowego odżywiania, a dzięki nowoczesnej technologii (lodówka) jedzenie można było przechowywać dłużej.

Spotkania przeniosły się do nowoczesnych kawiarni i restauracji, gdzie królowała kuchnia francuska, uznawana od XVIII wieku za najwykwintniejszą. Jednak małe miasteczka i wsie w dalszym ciągu kultywowały tradycyjną kuchnię szlachecką. Niestety częstym widokiem były również upadające karczmy, zastępowane wytwornymi restauracjami i małymi sklepikami z tanim alkoholem.

W książce nie zabraknie wciągających opisów ogromnych balów i bankietów, przeznaczonych głównie dla bogatych, jak i skromnych obiadów w domowym zaciszu. Poznamy autorów kulinarnych przepisów, słynnych smakoszy ale nie tylko…
Zaprezentowane zostaną liczne popularne restauracje, kawiarnie czy cukiernie, ale także często oblegane przez biedniejszą część społeczeństwa – wielkie gospody i „podmiejskie spelunki” cieszące się niemałym powodzeniem. Bardzo podobały mi się liczne zdjęcia i plakaty propagandowe („cukier krzepi”, „smakosze piją tylko piwo lwowskie”), które świetnie dopełniały treść książki obrazując tamtejsze czasy.

Maja i jej mąż Jan, odpowiedzialny za zdjęcia, stworzyli oryginalną książkę, pełną unikalnych, archiwalnych fotografii i wspaniałych reprodukcji obrazów z epoki, nietypowych informacji opartych na faktach, wspomnieniach oraz anegdotkach. Ich zadaniem było nie tylko przywrócenie wspomnień, ale również przedstawienie w niebanalny sposób tej tematyki z okresu dwudziestolecia międzywojennego.

Każdy znajdzie w tej książce coś interesującego. Pasjonaci historii i okresu dwudziestolecia międzywojennego na pewno ją pokochają. To taka magiczna podróż do nie tak znowu odległej przeszłości. Muszę przyznać, że z nieskrywaną ciekawością czytałam tę książkę, odbierając ją nie tylko jako źródło wiedzy, ale i rozrywki, i na pewno jeszcze do niej wrócę, bo jestem pod wielkim wrażeniem.

*Na okładce reprodukcja obrazu Józefa Rapackiego „W Ziemiańskiej” 1925 r.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo PWN

Reklamy

Otagowane:, ,

22 thoughts on “#101. „Smaki dwudziestolecia. Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety” – Maja Łozińska

  1. Isadora 19 Listopad, 2011 o 13:36 Reply

    Ani dwudziestolecie, ani kulinaria nie należą do mojej ulubionej tematyki, więc raczej sobie odpuszczę tę lekturę, niemniej recenzja jak zawsze świetna!
    Pozdrawiam serdecznie!:)

  2. giffins 19 Listopad, 2011 o 13:54 Reply

    Szukałam ostatnio książki, której tło byłoby umieszczone w dwudziestoleciu międzywojennym i trafiłam właśnie na ten tytuł ale nie byłam do końca przekonana czy to coś dla mnie. Następnym razem zwrócę na niego większą uwagę :)

  3. Kreatywa 19 Listopad, 2011 o 13:58 Reply

    O proszę, może też zamówię do recenzji – zapowiada się bardzo ciekawie. Podobnie jak Isadora – nie należę do miłośników tego okresu, ale książka i tak zapowiada się bardzo ciekawie.

  4. Julia 19 Listopad, 2011 o 13:58 Reply

    WOW! Noto musze przyznac,ze jestem oczarowana Twoja recenzja i tym jak przedstawilas ksiazke. Sprawdzilam juz cene takze wiem, co zamowie sobie na swieta, bo interesuje mnie ta tematyka.

  5. miqaisonfire 19 Listopad, 2011 o 14:08 Reply

    @Isadora: rozumiem, jednak wierz mi na słowo – warta przeczytania i pooglądania (fotografie).
    @Giffins: no widzisz! Trzeba było ją brać, naprawdę polecam ;)
    @Kreatywa: masz rację, zapowiada się ciekawie – polecam!
    @Julia: cieszę się bardzo, że aż tak przekonałam Cię do tej książki. Mam nadzieję, że i Tobie się ona spodoba.

  6. kasandra_85 19 Listopad, 2011 o 15:02 Reply

    Książka wydaje się interesująca i mimo, że to nie moja „działka”, to choćby z ciekawości, z chęcią bym do niej zajrzała:)
    Pozdrawiam!!

  7. Ala 19 Listopad, 2011 o 15:28 Reply

    Na regale stoją i cieszą oko trzy przecudne książki o dwudziestoleciu międzywojennym. Jedną z nich jest właśnie ta, opisana w tak piękny sposób przez Ciebie. I pomijając wielką wartość historyczną tych książek, to muszę wspomnieć o ich genialnym wydaniu! Dawno nie trzymałam w rękach takiego cuda :)
    Sama przeglądam systematycznie każdą z nich, próbując wycisnąć jak najwięcej informacji o tym niesamowitym okresie w historii naszego kraju. Samo podczytywanie tych pozycji przysparza mi niesamowitą radość i jako fascynatce tego barwnego okresu, daje niespotykaną możliwość wsiąknięcia w klimat tamtych lat :) Cieszę się, że i Tobie tak przypadła do gustu!

    Ach, no i postaram się dostosować do Twoich próśb dotyczących wyboru lektur! :)
    Co do Twojego pytania- jeśli chodzi o kobietę, lustro, książkę i kociaka- to jest to dzieło Volodii Popov, jeśli chodziło o drugi obraz to autorem jest Dan-ah Kim :) Cieszę się, że się podobają i niecierpliwie czekam na ocenę Kerouaca!

    Pozdrawiam ciepło

  8. Edyta28 19 Listopad, 2011 o 15:38 Reply

    Kolejnej setki życzę w takim razie. ;)
    Pozdrawiam.

  9. Książkówka 19 Listopad, 2011 o 17:12 Reply

    Pamiętam, że lubiłam tek okres w literaturze w czasach szkolnych, wiec kto wie…kto wie…?:)

  10. cyrysia 19 Listopad, 2011 o 17:58 Reply

    Początkowo miałam napisać- nie to nie dla mnie, ale po głębszym wczytaniu się w twą recenzje stwierdziłam, że chyba jednak zaryzykuje szansą poznania tej książki. Zaciekawiłaś mnie bardzo pozytywnie.

  11. miqaisonfire 19 Listopad, 2011 o 18:01 Reply

    @Kasandra: cieszę się bardzo, że mogłam Cię zachęcić :)
    @Ala: Masz całkowitą rację, one są prześlicznie wydane. W grubej okładce, na śliskich kartkach, z cudownymi kolorowymi i czarno-białymi, fotografiami i reprodukcjami. Mam jeszcze jedną podobną książkę, tylko, że o świętach, więc recenzja będzie w grudniu! :) I będę czekała na Twoją recenzję książki.
    @Edyta: dziękuję!
    @Książkówka: zachęcam Cię z całego serca, Ewuś.
    @Cyrysia: cieszę się ogromnie. Mam nadzieję, że uda Ci się przeczytać tę świetną książkę.

  12. Carla 19 Listopad, 2011 o 19:02 Reply

    Apetyczne. Nie wykluczam, że sięgnę, bo wydaje się, że ma coś w sobie.

    A dwudziestolecie i tak kojarzyć mi się będzie z nieśmiertelnym „Balem w operze”.

    Pozdrawiam!

  13. Natula 19 Listopad, 2011 o 19:08 Reply

    Narobiłaś mi apetytu na tę książkę, sam tytuł robi wrażenie, do tego fotografie, przepisy i interesujące fakty tworzą mieszankę wybuchową i to lubię :)

  14. Renata 19 Listopad, 2011 o 19:18 Reply

    Ale Ty pięknie umiesz pisać o tych książkach, ja się nawet za recenzje nie zabieram – wolę czytać :)a tą książkę przeczytałabym choćby z ciekawości, bo rzadko się takie zdarzają w moich stosikach.

  15. Bellatriks 19 Listopad, 2011 o 20:03 Reply

    Moja pierwsza myśl po przeczytaniu tej recenzji była taka: szkoda, że szkolne podręczniki nie są podobne do powyższej publikacji. Pamiętam jak na lekcjach zawsze mi brakowało wzmianek o obyczajach ludności żyjącej przed nami, takich smaczków z życia codziennego… I choć okres opisywany w powyższej książce nie należy do moich ulubionych, to muszę przyznać, że „Smaki dwudziestolecia” zapowiadają się apetycznie.

  16. Cinnamon 19 Listopad, 2011 o 20:32 Reply

    Zapowiada się naprawdę ciekawa lektura, tym bardziej, że przepadam za nutą historyczną :) No i te bale, bankiety… Ach!

  17. miqaisonfire 19 Listopad, 2011 o 20:33 Reply

    @Carla: mam nadzieję, że sięgniesz po „Smaki Dwudziestolecia” ;)
    @Natula: cieszę się niezmiernie, że narobiłam Ci apetytu :D
    @Renata: och, bardzo Ci dziękuję za te miłe słowa. Mam nadzieję, że przeczytasz tę książkę kiedyś w przyszłości.
    @Bellatriks: masz rację, szkolne podręczniki powinny być takie, wtedy każdy, ale to każdy by je czytał. I bardzo mi miło, że Ciebie również zainteresowałam tą książką.
    @Cinnamon: co racja, to racja – jest bardzo ciekawa!!

  18. Mery 19 Listopad, 2011 o 22:08 Reply

    No to muszę się za nią zacząc rozglądac. Nawet jeśli mi do gustu nie przypadnie, to jest kilka osób, które uwielbiają dwudziestolecie międzywojenne.

  19. Kasia 20 Listopad, 2011 o 12:32 Reply

    Gdy pada pytanie jaki okres w historii Polski cenię najbardziej, mimo plątaniny myśli i rozerwania pomiędzy romantyzmem, okresem panowania Stanisława Augusta, walecznej Polski wojennej, czy PRL-u, odpowiadam instynktownie dwudziestolecie międzywojenne. To okres magiczny w historii naszego państwa. Po tylu latach bycia podporządkowanym i zniewolonym, nagle wszystko wokół zakwitło. Kulturalnie, towarzysko. Uwielbiam oglądać zdjęcia z tego okresu, słuchać głosów pań, które śpiewały w uroczych klubach. Ludzie, którzy doświadczali tych zmian musieli doprawdy mocno odczuwać wiatr zmian, choć my- współcześni, mając wgląd w całą historię wiemy, że radość nie trwała zbyt długo… Książką mnie urzekłaś ogromnie i nie tylko ze względu na moje zamiłowanie do historii i tej konkretnej jej cząstki, ale też dzięki Twoim słowom, które są bardzo sugestywne :)

    Pozdrawiam ciepło, ostatnimi jesiennymi promieniami słońca!

    • miqaisonfire 20 Listopad, 2011 o 18:54 Reply

      A ja znowuż historię lubię całą ogólnie :) Ale muszę przyznać, że najbardziej zawsze przemawiał do mnie okres starożytności i II Wojna Światowa :) Chociaż nie zawsze tak było. Bardzo dziękuję Ci za miłe słowa i mam nadzieję, że będziesz miała okazję przeczytać tę książkę, ponieważ Tobie na pewno by się ona spodobała!

  20. Dusia 20 Listopad, 2011 o 22:05 Reply

    Podeszłabym do tej książki raczej jako ciekawostki, dlatego dodaję ją do listy „do przeczytania” :)

  21. Tina 24 Listopad, 2011 o 18:51 Reply

    Fajnie czasem poczytać o kulturze, obyczajach innych. Chętnie przeczytam tą książkę.
    Pozdrawiam :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: