#109. „Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich” – Mikey Walsh


"Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich"


Tytuł: „Cygański chłopiec.
Byłem obcy wśród swoich”
Autor: Mikey Walsh
Wydawnictwo: Naukowe PWN
Liczba stron: 277
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-0116-742-4
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 3 grudnia 2011

„Słowo Cygan to egzoetnonim (nazwa grupy etnicznej stosowana przez innych), przyjęte i używane przez członków tej grupy jako nazwa własna. Słowo Rom jest endoetnonimem (nazwa własna grupy) i w języku romskim znaczy człowiek.”

Mikey Walsh tak naprawdę nie nazywa się Mikey. Żeby chronić siebie, a jednocześnie podzielić się ze światem swoją przeszłością przybrał inne nazwisko. Urodził się w taborze, dorastał w Anglii na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Jak na Cyganów przystało, całą rodziną mieszkali w przyczepie. Z powodu częstych przeprowadzek cygańskim dzieciom nie daje się możliwości ukończenia szkoły. Podzielona na 22 rozdziały książka opowiada historię Mikeya i jego rodziny od samego początku, po dziś dzień.

„Ale w naszej cygańskiej społeczności każdy mężczyźni, niezależnie od tego, czy starają się zdobyć królewski tytuł, czy nie, i tak codziennie muszą walczyć o swój byt. (…) Każdy Cygan, (…) kiedy znajdzie się wśród swoich, musi liczyć się z wyzwaniem na pojedynek. I nie ma prawa odmówić.”

W rodzinie Walshów już od dawna kultywowano tradycję „króla Cyganów”. Mężczyzna musiał siłą pięści zdobyć sobie miejsce w społeczeństwie, które zapewniało mu dobrobyt i respekt. Ojciec Mikeya – Frank, niestety nie okazał się na tyle dobry, by otrzymać tytuł króla, który przypadł jego bratu. Zdeterminowany mężczyzna za wszelką cenę chciał by jego syn pokonał wszystkich i został królem. Jeszcze bardziej zachęciła Franka wiadomość, że Mikey urodził się grubiutki niczym „świniaczek”. Niestety Mikey’owi nie udawało się spełnić chorych ambicji ojca. Jemu nie udawało się nawet wygrać najłatwiejszej walki. Frank wpadał wtedy w szał i wyładowywał swoją agresję i niezadowolenie na synu.

”Od najmłodszych lat cygańscy chłopcy i dziewczynki żyją w różnych światach i szybko pojąłem, że choć miałem zaledwie parę lat, ktoś już wybrał za mnie moją życiową drogę.”

Autor dogłębnie opisuje członków swojej rodziny, a także całe społeczeństwo cygańskie wraz z jego strukturą i niepisanymi regułami. Wbrew pozorom Cyganie nie wierzą w magię i nie są przesądni, a rzucane przez nich uroki mają najczęściej zachęcić przechodnia do kupna towaru. Nie mogą również zadawać się z Gadziami, czyli nie-Romami. Najgorszą możliwą obrazą jest nazwanie cygańskiego macho gejem. Bycie homoseksualistą było największą możliwą hańbą dla mężczyzny, dla jego całej rodziny i groziło wykluczeniem ze społeczeństwa.

Mikey już jako nastolatek zrozumiał, że jest inny. Zrozumiał, że kocha mężczyzn i nie miało to wcale związku z molestowaniem, które spotkało go ze strony stryjka. Jednak wiedział, że musi ukrywać prawdę przed rodziną i przed osobą, w której w młodym wieku się zakochał. „(…) jestem wyrzutkiem wśród Cyganów” myślał Mikey zdając sobie sprawę ze swojej orientacji. Zaczął nawiązywać kontakty z Gadziami i niedługo potem uciekł…

Bardzo porywająca historia opisana w wyjątkowy sposób, budząca wiele emocji i ukazująca świat jakiego nie znamy. Jest to bardzo smutna historia, która ma niejako szczęśliwe zakończenie. Mikey’owi udało się uciec od cygańskiej społeczności, jednocześnie pozostając Cyganem, i spotkać ukochaną osobę. Mając białą kartę zaczął życie na nowo, rozpoczął naukę od podstaw równocześnie starając się odbudować swoje życie na nowo. Seria „Linia życia” Wydawnictwa PWN naprawdę zasługuje na uwagę, nie tylko ze względu na śliczną okładkę. Polecam tę książkę każdemu!

„Możesz wyrwać dziecko Cyganom, ale nigdy nie wyrwiesz Cygana z dziecka.”

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo PWN

Advertisements

Otagowane:, , ,

26 thoughts on “#109. „Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich” – Mikey Walsh

  1. Julia 3 Grudzień, 2011 o 18:42 Reply

    Całkowicie mnie zaintrygowala Twoja recenzja.Kurcze to jest ksiazka,ktora chcialabym przeczytac!!

  2. giffins 3 Grudzień, 2011 o 18:45 Reply

    Z pewnością ta książka nie należy do łatwych lektur. Nie miałam pojęcia, że słowo Rom znaczy człowiek, teraz podoba mi się ono znacznie bardziej :) Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać, bo choć opisywana historia jest smutna, z pewnością warto ją znać.
    Pozdrawiam :)

  3. Natula 3 Grudzień, 2011 o 19:13 Reply

    Lubie książki, które uczą i wzruszają. Jeśli tylko trafię na książkę, to na pewno jej nie ominę. Ściskacze :)

  4. miqaisonfire 3 Grudzień, 2011 o 19:15 Reply

    @Julia: cieszę się, że tak się stało :)
    @Giffins: ja też nie miałam o tym pojęcia. Mam nadzieję, że uda Ci się przeczytać „Cygańskiego chłopca”.
    @Natula: polecam!

  5. kasandra_85 3 Grudzień, 2011 o 19:27 Reply

    Bardzo ciekawa tematykę. Chętnie tę książkę przeczytam. Pozdrawiam!!

  6. soulmate 3 Grudzień, 2011 o 20:09 Reply

    Nie pomyślałabym, że Cyganie są aż tak nietolerancyjni – zawsze kojarzyli mi się z całkowitą swobodą. Mam nadzieję, że kiedyś sama przeczytam tę książkę bo zapowiada się rewelacyjnie :)

  7. Isadora 3 Grudzień, 2011 o 20:10 Reply

    Czuję się zachęcona – mam nadzieję, że i na mnie książka wywrze tak pozytywne wrażenie, jak na Tobie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  8. miqaisonfire 3 Grudzień, 2011 o 20:38 Reply

    @Kasandra: masz rację, ciekawa tematyka. Polecam!
    @Soulmate: wydaje mi się, że to też zależy o jakich Cyganach mówimy, bo na pewno są między nimi różnica kulturowe jeśli chodzi o Cyganów z Polski i Anglii :)
    @Isadora: również mam taką nadzieję!

  9. Dusia 3 Grudzień, 2011 o 22:01 Reply

    Czyli to taki prawie dokument? Cygańska historia z życia wzięta? Oj, ciekawie się zapowiada!

  10. ksiazkowka 3 Grudzień, 2011 o 22:20 Reply

    Kurczę, świetna książka! Muszę jej poszukać. :)

  11. dm1994 3 Grudzień, 2011 o 22:35 Reply

    strasznie mnie zaintrygowała ta książka choć wcześniej o niej nie słyszałam, strasznie zazdroszczę ci współpracy z tym wydawnictwem :D

  12. niedoczytana 4 Grudzień, 2011 o 08:57 Reply

    zaintrygowałaś mnie, bez Twojej recenzji na pewno bym nie zwróciła uwagi na tę książkę. okładka mi się wybitnie nie podoba :P

  13. miqaisonfire 4 Grudzień, 2011 o 09:02 Reply

    @Dusia: dokładnie tak :)
    @Książkówka: koniecznie poszukaj, bo warto przeczytać!
    @Dm1994: ah :D Dzięki :) I fajnie, że książka Cię zaintrygowała!
    @Niedoczytana: no proszę! A dla mnie okładka jest całkowicie czarująca :) Ale cieszę się, że mogłam zachęcić.

  14. Mery 4 Grudzień, 2011 o 09:26 Reply

    Zapowiada się świetna książka. Ostatnio mam ochotę na takie odmienne klimaty, więc na pewno sięgnę.

  15. Edyta28 4 Grudzień, 2011 o 10:38 Reply

    Ciekawa tematyka. Chętnie dopiszę do listy poszukiwanych i przeczytam.
    Pozdrawiam.

  16. Kasia 4 Grudzień, 2011 o 11:32 Reply

    Przywodzi mi na myśl postać Heathcliffa, o którym też pisałam właśnie w przypadku „Wichrowych wzgórz”. Postać wrzucona na margines, prawdopodobnie poprzez swoje cygańskie korzenie. Smuci mnie podejście większości nacji do Romów, których kojarzymy jedynie przez pryzmat zanadto nonszalanckich, wolnych i zakłamanych. Według mnie jest w tym jakaś filozofia i szczęście, na swój własny, trudny dla nas sposób.

  17. Cinnamon 4 Grudzień, 2011 o 17:06 Reply

    Hm… Książka bardzo odbiega od tego, co zwykle czytam: tematyka nie ta, bohater nie ten… Jednak chętnie w przyszłości sięgnę po tę pozycję :)

  18. miqaisonfire 4 Grudzień, 2011 o 18:38 Reply

    @Mery: polecam, polecam :) Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu.
    @Edyta: dopisuj koniecznie!
    @Kasia: masz rację :) Jednak autor tej książki pokazuje nie inny aspekt zamknięcia – zamknięcia Cyganów na nie-Romów. Także zdecydowanie warta przeczytania książka, pełna ciekawych informacji o wewnętrznej strukturze ich grupy :)
    @Cinnamon: cieszę się, że mimo wszystko mogłam Cię zachęcić do tej książki :)

  19. LadyBoleyn 4 Grudzień, 2011 o 20:01 Reply

    Przyznam, że Twoja recenzja zachęciła mnie do tej książki. ;) Ma bardzo interesującą tematykę i wydaje się być bardzo ciekawa. ^^

  20. Leanne. 4 Grudzień, 2011 o 22:31 Reply

    Uważam, że okładka jest szpetna, ale Twoja recenzja niezmiernie zachęciła mnie do tej lektury – cieszę się, że dane mi było ją przeczytać, bo wcześniej o „Cygańskim Chłopcu” nie słyszałam i najprawdopodobniej przeszłabym obok tego tytułu obojętnie. Tematyka i problemy jakie porusza Autor wydają się bardzo ciekawe i postaram się zdobyć tę książkę, jak najszybciej.

  21. Leanne. 4 Grudzień, 2011 o 22:32 Reply

    Zapomniałam dodać – również dodałam Cię do mojej listy blogów. ;)

  22. Aneta 5 Grudzień, 2011 o 09:38 Reply

    Nie wiedziałam, że cyganie mają zakaz zadawania się z nie-Cyganami… Podobnie jak Leanne uważam, że okładka jest byle jaka i po prostu brzydka :(

    • miqaisonfire 6 Grudzień, 2011 o 17:14 Reply

      @Leanne & Aneta: nie no dziewczyny :D Sroga przesada by nazywać tę okładkę szpetną :( Mnie się totalnie podoba :)

  23. Bellatriks 5 Grudzień, 2011 o 15:33 Reply

    Nie wiem czemu, ale moje pierwsze skojarzenie po ujrzeniu okładki było związane z wojną… – to najpewniej za sprawą tego szczupłego i umorusanego chłopca. Nie jest to mistrzostwo grafiki, ale okładka to przecież nie wszystko. Treść prezentuje się lepiej. Ma w sobie potencjał. Nie zmienia to jednak faktu, że po książki trudne i smutne sięgam stosunkowo rzadziej niż po inne. Będę jednak miała na uwadze powyższą publikację.

  24. Sol 5 Grudzień, 2011 o 17:23 Reply

    Myślę, że to bardzo interesująca kultura, ciekawa książka pod tym względem, że pomaga ją lepiej poznać i zrozumieć…

    Na Blogspocie też jest ciężko z szablonami. Nie można dodać własnego (chyba że się go „napisze” w HTML), a z tych sugerowanych było tylko kilka do wyboru. Na szczęście odkryłam baaaardzo zakamuflowaną w edytorze opcję, która polega na zmianie obrazka w tle szablonu. Była w takiej bardziej zaawansowanej edycji szablonu, w naprawdę dziwnym miejscu, przy czym tam również nie dało się wstawić swojej fotki, tylko co najwyżej wybrać jedną z podanych. Różnica jest taka, że tam jest sporo tełek do wyboru, a w tych sugerowanych dla bloga pokazuje się tylko kilka-kilkanaście mało interesujących. Może na WordPressie też da się z tym pokombinować w podobny sposób, tylko trzeba pogrzebać. Byłam naprawdę zaskoczona tym, że coś takiego da się zrobić, bo wcześniej zaglądałam tam dziesiątki razy, a tej opcji nigdy nie widziałam, bo nie rzuca się w oczy… ;)
    Pozdrawiam
    Sol

  25. Vilma 7 Październik, 2014 o 09:24 Reply

    Hi there, all is going sound here and ofcourse every one is sharing data,
    that’s truly fine, keep up writing.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: