#115. „Dogonić rozwiane marzenia” – Elizabeth Flock


"Dogonić rozwiane marzenia"


Tytuł: „Dogonić rozwiane marzenia”
Autor: Elizabeth Flock
Wydawnictwo: Harlequin/Mira
Liczba stron: 320
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-238-7776-9
Ocena: 8,5/10
Data przeczytania: 18 grudnia 2011

O książce Elizabeth Flock „Dogonić rozwiane marzenia”, było głośno parę miesięcy temu. Już od dłuższego czasu chciałam ją przeczytać, a kiedy nadarzyła się okazja, to nie wahałam się nawet przez sekundę. I powiem Wam, że było warto :)

W książce poruszane są dwie historie – córki i matki, z ich punktu widzenia. Dwa wątki narracyjne przeplatają się nawzajem, tworząc oddzielne rozdziały. Język autorki jest łatwy w odbiorze, książkę czyta się szybko, ponieważ akcja jest wciąga – mimo że nie ma tu strzelaniny. Jest za to dokładnie nakreślony portret rodzinny i dużo wątków psychologicznych, często bliskich potencjalnemu czytelnikowi. Świetnie wykreowani bohaterowie, stają się bliscy i żywi. Dużą rolę odgrywają również emocje od tych pozytywnych po te najbardziej negatywne, które towarzyszą czytelnikowi na każdej stronie.

Samantha Friedman ma 45 lat, dwójkę synów i córkę oraz męża Boba. Nie pracuje, ponieważ postanowiła zająć się wychowywaniem dzieci. Jest za to członkinią klubu książki. Prowadzi spokojne, poukładane życie. Wszystko wydaje się być z pozoru idealne, jednak tak naprawdę jest całkowicie odwrotnie. Jej małżeństwo stoi nad przepaścią z powodu rutyny i braku zainteresowania drugą stroną, a z nastoletnią córką Cammy, wchodzącą w okres buntu, sprawy idą coraz gorzej. Samantha cały czas musi walczyć z tym, że „faktycznie udaje całkiem inną osobę”. I nagle w jej życiu pojawia się ktoś inny, ktoś kto jest nią zainteresowany. Kobieta zapomina o problemach w domu, bagatelizuje zachowanie córki i koncentruje się na własnej osobie, co będzie tragiczne w skutkach…

Cammy ma 17 lat i gdy była małą dziewczynką przez przypadek dowiedziała się od Boba, że jest adoptowana. Sytuacja ta mogła odcisnąć na niej ogromne piętno. Złość i smutek zaczynają dopiero o sobie dawać znać w postaci młodzieńczego buntu przeciw wszystkim i wszystkiemu, i niedopasowania społecznego. Wpada w niebezpieczne towarzystwo, które ciągnie ją na dno. Z wiekiem dziewczyna zaczyna spędzać coraz więcej czasu na rozmyślaniach o swojej biologicznej matce i postanawia na własną rękę rozpocząć poszukiwania. Czy uda jej się odnaleźć matkę?

Mamy tutaj świetnie wykreowaną postać Cammy, nastolatki zagubionej w świecie przemocy, narkotyków i przygodnego seksu. Wszystkie te rzeczy sprawiają, że dziewczyna czuje się pusta i wyzbyta z jakichkolwiek emocji. Stara się znaleźć kogoś, kto będzie ją kochał i akceptował. Czy uda jej się odnaleźć w tym brutalnym świecie? Czy będzie miała na kogo liczyć?
Mamy również Samanthę, która musi stawić czoła swojemu niedopasowaniu do roli niekochanej żony i matki na pełen etat. Jej z pozoru poukładane życie zaczyna się sypać z każdym dniem, zupełnie jak domek z kart. Czy bohaterom powieści uda się „Dogonić rozwiane marzenia”? Nigdy nie jest za późno, by naprawić swoje błędy…

Po lekturze mogę spokojnie powiedzieć, że byłam poruszona. Nie tylko sama historia ale również, to jak bliska była dla mnie ta tematyka, sprawiły, że powieść tak bardzo mnie pochłonęła. Samantha powiedziała: „Uwielbiam, gdy książka jest tak dobra, że zapominasz, kim jesteś i gdzie przebywasz”. Jeśli nie boicie się takiego zapomnienia, to zdecydowanie polecam Wam tę psychologiczną książkę, ponieważ tego z pewnością doświadczycie!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Harlequin/Mira

Reklamy

Otagowane:, , ,

26 thoughts on “#115. „Dogonić rozwiane marzenia” – Elizabeth Flock

  1. kasandra_85 18 Grudzień, 2011 o 16:55 Reply

    Książka już za mną i bardzo mi się podobała. Zresztą jak i inne pozycje tej pisarki:)
    Pozdrawiam!!

  2. Gabrielle_ 18 Grudzień, 2011 o 16:58 Reply

    Zgadzam się w stu procentach z twoimi odczuciami. Książka według mnie naprawdę godna polecenia ;)

  3. Isadora 18 Grudzień, 2011 o 17:00 Reply

    Poruszona – to dobre słowa, które w pełni oddaje także moje odczucia:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Kadzia 18 Grudzień, 2011 o 17:02 Reply

    Miałam możliwość mieć tę książkę, ale zrezygnowałam. I coraz bardziej żałuję, cały czas przybywają pozytywne recenzje.
    Przeczytam na pewno. :)
    Zapraszam do siebie. :)
    http://www.potrafisz-czytaj.blogspot.com

  5. miqaisonfire 18 Grudzień, 2011 o 17:03 Reply

    @Kasandra: a ja niestety jeszcze nie czytałam nic innego tej pisarki, ale mam nadzieję, że na tym moja przygoda z jej „piórem” się nie skończy.
    @Gabrielle: cieszę się, że i Tobie się podobała!
    @Isadora: hehe :) dokładnie tak można o niej powiedzieć ;)
    @Kadzia: jeśli będziesz miała okazję to koniecznie do niej jeszcze wróć.

  6. giffins 18 Grudzień, 2011 o 17:15 Reply

    Rzeczywiście jeszcze jakiś czas temu można było sporo usłyszeć o tej książce. Ja również mam ją w planach ale trochę się ociągam z czytaniem bo jestem zawalona listą lektur, które już dawno chciałam mieć za sobą ;) W każdym razie przeczytam z pewnością!

  7. Caroline Ratliff 18 Grudzień, 2011 o 17:49 Reply

    Mam wielką ochotę na tę książkę, i muszę ją zdobyć :).

    Pozdrawiam!

  8. Leanne. 18 Grudzień, 2011 o 18:02 Reply

    Szczerze mówiąc, niezbyt mnie do niej ciągnie, chociaż mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni i książkę zdobędę. :)

  9. cyrysia 18 Grudzień, 2011 o 18:12 Reply

    Czytałam i bardzo pozytywnie wspominam tę książkę.Lubię takie poruszające historie skłaniające jednocześnie do refleksji.

  10. miqaisonfire 18 Grudzień, 2011 o 18:14 Reply

    @Giffins: współczuję Ci tych lektur. Niektóre są nudne i pochłaniają zbyt dużo czasu. Ale jak już z nimi skończysz, to polecam Ci „Dogonić rozwiane marzenia”.
    @Caroline Ratliff: to mam nadzieję, że uda Ci się wejść w jej posiadanie :)
    @Leanne: wierz mi na słowo, że jest warta przeczytania.
    @Cyrysia: czyli mamy takie same zdanie. Cieszę się :-)

  11. Mery 18 Grudzień, 2011 o 18:18 Reply

    Miałam tę książkę, ale w końcu podarowałam ją pewnej osobie. Chyba zaraz sprawię sobie drugi egzemplarz.:D

  12. hiliko 18 Grudzień, 2011 o 18:19 Reply

    Bardzo lubię Elizabeth Flock, chociaż czytałam jedynie książkę ,,Emma i ja” – powaliła mnie na kolana. Mam nadzieję, że pozostałe dzieła tej autorki są równie dobre:)

  13. Edyta28 18 Grudzień, 2011 o 18:57 Reply

    Brzmi ciekawie.
    Pozdrawiam i dobrego tygodnia.

  14. Mery 18 Grudzień, 2011 o 19:08 Reply

    Tak się cały czas zastanawiam, kiedy ja nie miałam ochoty odwiedzac Twojego bloga?!
    Uwielbiam czytac Wasze recenzje, a to, że nie miałam czasu, nie znaczy, że nie miałam ochoty. ;)

  15. Natula 18 Grudzień, 2011 o 19:20 Reply

    Bardzo podobała mi się ta powieść, no i Cammy, aż szkoda, szkoda…

  16. miqaisonfire 18 Grudzień, 2011 o 19:26 Reply

    @Mery: a to musisz faktycznie zdobyć ją ponownie ;) I masz rację kochana, Ty mnie zawsze odwiedzasz ;*
    @Hiliko: a to ja znowuż będę musiała tę książkę przeczytać, bo nie miałam jeszcze okazji :)
    @Edyta: nie tylko brzmi, ale nawet jest :)
    @Natula: no, powieść rewelacyjna :) Wciągająca i bardzo życiowa.

  17. Książkówka 18 Grudzień, 2011 o 19:52 Reply

    Ta książka zbiera niemal same pozytywne noty. :) Muszę o niej w końcu pomyśleć i znaleźć dla niej chwilę zcasu. :)

  18. Miravelle 18 Grudzień, 2011 o 19:58 Reply

    Nie boję się tego zapomnienia,więc z chęcią po nią sięgnę;)

  19. magda 18 Grudzień, 2011 o 21:35 Reply

    czytałam tylko Emma i ja tej autorki, ale książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, dlatego po tą na pewno sięgnę :)

  20. Dusia 18 Grudzień, 2011 o 22:43 Reply

    O, wygląda bardzo ciekawie. Narobiłaś mi apetytu :P

    • miqaisonfire 20 Grudzień, 2011 o 19:57 Reply

      @Książkówka: koniecznie!
      @Mirabelle: to cieszę się bardzo :)
      @Magda: ja koniecznie muszę tamtą książkę przeczytać. A „Dogonić rozwiane marzenia” zdecydowanie Ci polecam, zwłaszcza, że już jedną książkę tej pisarki czytałaś.
      @Dusia: no to teraz musisz ją skonsumować :D

  21. Cinnamon 19 Grudzień, 2011 o 10:00 Reply

    Rzeczywiście, o tej książce sporo się słyszało (a raczej czytało na blogach) jakiś czas temu, ale nie zwróciłam na nią zbytniej uwagi… Po przeczytaniu Twojej recenzji dowiedziałam się, jak wiele tracę! Muszę się za nią rozejrzeć :)

  22. Bellatriks 19 Grudzień, 2011 o 18:16 Reply

    Zaryzykuję i przyznam się, że nie słyszałam wcześniej o tej książce, nic a nic… Wydaje się być całkiem ciekawa. A ostatnie zdania recenzji przekonują maksymalnie do sięgnięcia po nią. Żywię więc nadzieję, że uda mi się ją przeczytać 8)

  23. LadyBoleyn 19 Grudzień, 2011 o 19:44 Reply

    Czytałam, książka bardzo mnie wzruszyła, prawie się rozpłakałam, gdy ją skończyłam… Niesamowita pozycja. :)

  24. Bujaczek 20 Grudzień, 2011 o 15:34 Reply

    Popieram! Rewelacyjna książka, polecam wszystkim którzy nie czytali ;)

  25. miqaisonfire 15 Luty, 2012 o 07:43 Reply

    @Cinnamon: polecam :)
    @Bellatriks: i ja mam taką nadzieję :D
    @LadyBoleyn: masz całkowitą rację.
    @Bujaczek: :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: