Archiwum dnia: 29 grudnia, 2011

#121. Dlaczego lubię czytać kryminały ?

Odpowiedź na to pytanie może nie być tak prosta, jak się wydaje.
Bo dlaczego, ktoś kto jest całkowitym przeciwnikiem przestępstw ma lubić książki, w których od różnorakich złych występków aż się roi? Z mojego punktu widzenia w dużej mierze chodzi tu o poczucie tego dreszczyku emocji, niepewności i tajemniczości oraz osiągnięcie satysfakcji, gdy odgadnie się kto jest „tym złym”.

Co lubię najbardziej w kryminałach?
Z pewnością to jaki wywierają na mnie efekt. Można czytać obojętnie jaką książkę i zaraz odłożyć ją na półkę. Ale gdy trafi się na prawdziwą powieść kryminalną, nie ma o tym mowy! Uwielbiam to całkowite zatracenie, które oferują książki. W pewnym momencie już sama nie wiem gdzie jestem i kim jestem, może to wszystko dzieje się mnie, nie głównym bohaterom?
Ogromnie ważną rolę odgrywa w moim mniemaniu, obecność studium psychologicznego mrocznych postaci oraz impulsy, które nimi kierują i niejako zmuszają do popełnienia zbrodni. Myślę, że to właśnie jeden z najciekawszych aspektów w kryminałach. Czasami motywy są tak absurdalne, że wydają się aż niemożliwe, a czasami mrożą krew w żyłach sprawiając, że cieszymy się, że spokojnie leżymy pod kołderką w ciepłym łóżku.
Lubię również wszelkie zagadki, które zmuszają mnie do myślenia i gimnastykowania mojej wyobraźni. Może to jednak nie ta pani zabiła tego pana? A może to w ogóle było samobójstwo? Najczęściej nie jestem w stanie dociec prawdy, mimo że czytałam w swoim życiu wiele kryminałów. Wydaje mi się, że nie ma żadnej zasady, która mogłaby nam określić schemat, który występuje w tych książkach. Bo ile ludzi, tyle pomysłów.

Jest jeszcze jeden aspekt tej kwestii. Dlaczego my, kobiety czytamy kryminały? Kiedyś przeczytałam w jakimś artykule, że przeprowadzone zostały badania na ten właśnie temat. Prawda jest taka, że kobiety często czytają książki z motywami kryminalnymi w tle z czysto prozaicznego powodu: same nie chcą być ofiarami. Myślę, że jest w tym ziarno prawdy.

Moja mama również uwielbia dobre kryminały (jest wielką fanką Agathy Christie i Joe Alexa) i zawsze powtarza, że upodobanie w mrożących krew żyłach powieściach odziedziczyłam po niej. Chociaż z drugiej strony, mój tata również lubi czytać kryminały (jak większość mężczyzn), także jest to kwestia sporna ;) I mimo że kryminałów przeczytałam już sporo, to cieszę się, że w dalszym ciągu znajduję takie, które mnie mile zaskakują i intrygują. Dlatego z pewnością nigdy nie zrezygnuję z tej mojej małej kryminalnej obsesji!

A Wy? Lubicie czytać kryminały? Jeśli tak, to dlaczego?