#132. „Juniper Berry i tajemnicze drzewo” – M. P. Kozlowsky


"Juniper Berry"


Tytuł: „Juniper Berry i tajemnicze drzewo”
Autor: M. P. Kozlowsky
Wydawnictwo: Esprit
Liczba stron: 270
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-61989-73-8
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 22 stycznia 2012

„Jestem mną, ale nie jestem sobą
Nie jestem sobą, chociaż jestem mną.”

M. P. Kozlowsky mieszka w Nowym Jorku. „Juniper Berry i tajemnicze drzewo” to jego pierwsza, debiutancka powieść, która już zdobyła wiele pochlebnych recenzji licznych krytyków. Książka porównywana jest do twórczości Neila Gaimana i Hansa Christiana Andersena. Moim zdaniem: słusznie.

Juniper Berry to 11-to letnia dziewczynka i zarazem główna bohaterka tej książki. Jest córką pary kochanych przez miliony aktorów. Jednak bogactwo i sława przyniosły ze sobą więcej złego niż dobrego. Juniper jako jedynaczka czuje się samotna i odrzucona na dalszy plan. Jedynym jej przyjacielem jest pies, o przewrotnej nazwie „Kicia”. Mimo tego, dziewczynka czuje się w domu jak w twierdzy, jest odizolowana od zewnętrznego świata. „Bycie samemu było okropne, po prostu okropne”. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać, gdy pewnego deszczowego dnia poznaje chudego chłopca – Gilesa. Okazuje się, że tę dwójkę łączy nie tylko wiek. Jego rodzice są znanymi śpiewakami i spędzają z nim coraz mniej czasu, co chłopczyk zrzuca na karb ich nocnych, tajemniczych wycieczek do lasu. Oboje, po raz pierwszy w życiu mają przyjaciela. „I tak, przebywając w swoim małym świecie, każde z nich odnajdywało przyjaciela w drugim.” Po pewnym czasie, ta dwójka trafia na ślad tajemniczego drzewa i czarnego kruka, który na nim przesiaduje. Kruk staje się symbolem zła, a drzewo portalem do pewnego mrocznego miejsca. Juniper i Giles postanawiają dowiedzieć się, co to stare, brzydkie drzewo i kolorowe balony mają wspólnego ze zmianą, która dokonała się w ich rodzicach…

Momentami współczułam małej Juniper, której smutek i odrzucenie dało się wyraźnie odczuć. Zapracowani i skoncentrowani na sobie rodzice, w ogóle nie zwracali na nią uwagi. Innym razem kibicowałam jej i Gilesowi, mając nadzieję, że szybko rozwiążą zagadkę i odzyskają swoich ukochanych rodziców. Jak się stało? O tym musicie przekonać się sami!

Książka została podzielona na 16 rozdziałów. Narrator wypowiada się za Juniper, przedstawiając czytelnikowi jej myśli, odczucia i spostrzeżenia. Literki w książce są stosunkowo duże, a język powieści łatwy w odbiorze, co ułatwi czytanie i zrozumienie tekstu nawet małym czytelnikom. Bardzo wielkim walorem są prześliczne ilustracje, wykonane przez Erwina Madrida, twórcę grafik do animowanych filmów „Shreck2” i „Madagaskar”. Książka ta jest przeznaczona głównie dla dzieci, jednak również młodzieży i dorosłym z pewnością przypadnie do gustu. Zawiera w sobie pewne prawdy i wartości, zwłaszcza moralne i duchowe, o których pielęgnowaniu ludzie często zapominają, żyjąc zbyt szybko i zbyt intensywnie. Pokazuje moc przyjaźni, miłości, oddania i poświęcenia dla drugiego człowieka. Uczy, że marzenia mogą być czasem niebezpieczne…

„Pokusy będą towarzyszyć nam zawsze, gdziekolwiek się w życiu udamy i cokolwiek będziemy robić.”

„Nasze życie stało się płaskie jak kartka papieru. Już do nas nie należy.” Myślę, że to zdanie można traktować jako pouczającą sentencję, płynącą z tej książki. Ma ona ukazać czytelnikom i tym małym, i tym większym, jakie wartości w życiu są najważniejsze oraz jak łatwo jest się zatracić, a jak ciężko odnaleźć. Jest to bardzo wartościowa książka, którą z ręką na sercu polecam każdemu!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Esprit

Reklamy

Otagowane:,

26 thoughts on “#132. „Juniper Berry i tajemnicze drzewo” – M. P. Kozlowsky

  1. elima 22 Styczeń, 2012 o 09:14 Reply

    Ja czuję się zachęcona :) zastanawiam się czy zainteresuje 10 l chłopca.

    • elima 22 Styczeń, 2012 o 09:50 Reply

      Choć może wprowadzę sesje czytania na głos. Trochę ja, trochę siostra i trochę brat :D i każdy będzie zadowolony :D Bo nie wiem czy jak zobaczy 270 stronicową książkę, to się nie załamie :D A ponieważ „dorośli” wypowiadają się o niej w superlatywach, więc 3 osoby za jednym razem skorzystają :)

  2. Karolka 22 Styczeń, 2012 o 09:18 Reply

    Bardzo lubię takie książki. Wartościowe i mądre. Bardzo chcę tą książkę przeczytać i już się za nią rozglądam:)
    Pozdrawiam:)

  3. Edyta28 22 Styczeń, 2012 o 09:44 Reply

    Skojarzyło mi się z Koraliną N. Gaimana. Gdy nadarzy się okazja, bardzo chętnie zapoznam się z Juniper. (imię co najmniej dziwne).
    Pozdrawiam i pomyślnej sesji.

  4. miqaisonfire 22 Styczeń, 2012 o 09:53 Reply

    @Elima: moim zdaniem, to będzie idealna książka dla 10-letniego chłopca :)
    Masz rację czytanie na głos na zmiany z pewnością byłoby super! :) I braciszek by się cieszył, bo spędzałby z Wami czas.
    @Karolka: dlatego i ja zwróciłam na nią uwagę :) Jest świetna.
    @Edyta: właśnie do tej książki jest porównywana „Juniper Berry”, jednak mimo wszystko to inne powieści :) Ale jak widać, równie dobre.

  5. pesymistka13 22 Styczeń, 2012 o 09:59 Reply

    Ja już mam taką kolejkę, że młodzieżowe sobie odpuszczam ale dziecku polecić można :)
    p.s. Nie trzeba mieć konsultantki, ja tak nazwałam tą u której składałam zamówienie przez telefon. Wszystko jest również na ich stronie internetowej.
    He he z tym zamówieniem to dobre :p ładne rzeczy wybrałaś. Sówka jest przepiękna. Czyżbyś się z mojej strony może dowiedziała o Eli? :)

  6. Luna 22 Styczeń, 2012 o 10:05 Reply

    Idealny pomysł na prezent- dzięki! ;)

    Pozdrawiam :)

  7. kasandra_85 22 Styczeń, 2012 o 10:16 Reply

    Zdecydowanie mam tę książkę w planach, zwłaszcza dla tej genialnej grafiki.
    Pozdrawiam!!

  8. Isadora 22 Styczeń, 2012 o 10:25 Reply

    Rewelacja! Już się nie mogę doczekać własnego egzemplarza (który tak właściwie miał być dla córki, ale szaaaa…)
    Pozdrawiam serdecznie:)

  9. Książkówka 22 Styczeń, 2012 o 10:35 Reply

    Dla mojej młodziutkiej siostrzenicy jak znalazł! :)

  10. miqaisonfire 22 Styczeń, 2012 o 11:56 Reply

    @Pesymistka: rozumiem :) Skoro zachęcasz, to sprawdzę na ich stronie internetowej. I tak, Elę znalazłam u Ciebie :) Poprosiłam ją o parę rzeczy, ona złożyła w całość i teraz tylko czekam na przesyłkę :)
    @Luna: ależ proszę bardzo. I masz rację, na prezent będzie jak znalazł!
    @Kasandra: mnie właśnie najbardziej urzekły te ilustracje, coś ślicznego. Uwielbiam taką kreskę.
    @Isadora: haha :) Wcale się nie dziwię, że masz ochotę na tę książkę. Będę czekała na Twoją recenzję.
    @Książkówka: to się cieszę :-)

  11. Miravelle 22 Styczeń, 2012 o 12:46 Reply

    Bardzo mnie do niej zachęciłaś,koniecznie muszę się za nią rozejrzeć i ją przeczytać;)

  12. Natula 22 Styczeń, 2012 o 15:10 Reply

    Uwielbiam tego typu historie, mimo że wyrosłam z bajek to czasami lubię połazić po świecie fantazji :D

  13. Bellatriks 22 Styczeń, 2012 o 16:06 Reply

    Jestem w trakcie czytania tej książki, jeżeli mogę to tak określić… Przerwałam lekturę w pewnym momencie ze względu na priorytetowe egzemplarze recenzenckie. Mam nadzieję, że wkrótce do niej powrócę.

  14. cyrysia 22 Styczeń, 2012 o 17:07 Reply

    Książkę mam, ale jeszcze nie czytałam. W wolnej chwili zamierzam to jednak nadrobić.

  15. miqaisonfire 22 Styczeń, 2012 o 19:10 Reply

    @Miravelle: cieszę się, że Cię do niej zachęciłam, serdecznie polecam!
    @Natula: ja tak samo :) Lubię czasem poczytać jakąś bajkę.
    @Bellatriks: koniecznie do niej wróć! Będę czekała na Twoją recenzję.
    @Cyrysia: to mam nadzieję, że książka spodoba Ci się równie bardzo jak mnie :)

  16. Gabrielle_ 22 Styczeń, 2012 o 21:58 Reply

    O książce słyszałam wiele dobrego i mam na nią wielką ochotę ;)

  17. bluszczyk 22 Styczeń, 2012 o 23:26 Reply

    O, z bajek się chyba nigdy nie wyrasta i zawsze będą one w jakiś sposób oddziaływać na człowieka, przynajmniej na mnie oddziałują :) zawsze twierdziłam, że bajki i baśnie to najlepszy sposób na pokazanie różnicy między dobrem i złem, szczególnie dla najmłodszych milusińskich. Chętnie sięgnę po tę książeczkę i przeniosę się wraz z nią do zaczarowanego świata :)

    Pozdrawiam ciepło!

  18. giffins 23 Styczeń, 2012 o 12:50 Reply

    Świetna książka – rzeczywiście bardzo wartościowa i ciekawa! Przeczytałam ją w jeden wieczór. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś usłyszymy o tym autorze :)

  19. Bujaczek 23 Styczeń, 2012 o 18:10 Reply

    Bardzo chciałabym ją przeczytać;)

  20. miqaisonfire 23 Styczeń, 2012 o 18:14 Reply

    @Gabrielle: wiele dobrego słyszałaś, bo to dobra książka! :)
    @Bluszczyk: masz całkowitą rację. Dlatego mam nadzieję, że i Ty będziesz miała okazję ją przeczytać, bo z pewnością przypadnie Ci ona do gustu :)
    @Giffins: o, ja również mam nadzieję, że o nim usłyszymy. To w dużej mierze Twoja recenzja zachęciła mnie do jej przeczytania.
    @Bujaczek: polecam.

  21. iszkicownik 23 Styczeń, 2012 o 19:42 Reply

    Chyba kupie tą książkę dla mojej chrześnicy ;)

  22. LadyBoleyn 23 Styczeń, 2012 o 20:01 Reply

    Bardzo pozytywna recenzja. Przyznam, że jakoś nie byłam przekonana do tej lektury, ale teraz chyba zmienię zdanie. ^^

  23. Cinnamon 23 Styczeń, 2012 o 20:13 Reply

    W normalnym przypadku mogłabym powiedzieć, że to książka nie dla mnie, ale muszę stwierdzić, że chętnie bym ją przeczytała :) A po przeczytaniu książkę sprezentowałabym młodszemu bratu.
    Pozdrawiam :)

  24. Dusia 23 Styczeń, 2012 o 21:39 Reply

    Książki dla dzieci często okazują się lepsze i ciekawsze niż te stricte dla dorosłych czy młodzieży. Za „Juniper…” muszę się rozejrzeć

  25. miqaisonfire 23 Styczeń, 2012 o 21:48 Reply

    @Iszkicownik: polecam, bo dzieciom spodoba się z pewnością :)
    @LadyBoleyn: a to się cieszę, że mogłam Cię tak skutecznie zachęcić.
    @Cinnamon: Tobie jak i bratu z pewnością by się ona spodobała :) Masz moje słowo.
    @Dusia: masz rację :) Zwłaszcza, że my, jako starsi czytelnicy jesteśmy w stanie odkryć to ich drugie dno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: