#136. „Marionetki” – Paweł Jaszczuk


"Marionetki"


Tytuł: „Marionetki”
Autor: Paweł Jaszczuk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 344
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-011-4
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 30 stycznia 2012

„Marionetki” to już druga (po „Krwi na Placu Lalek”) książka Pawła Jaszczuka, zdobywcy nagrody Wielkiego Kalibru, która ukazała się w wyjątkowej serii „Asy kryminału” Wydawnictwa Prószyński i S-ka dla fanów gatunku. Książka zaintrygowała mnie już po samym opisie z okładki.

Akcja powieści rozgrywa się we Lwowie, rok przed rozpoczęciem bardzo ważnych wydarzeń w historii, a mianowicie od wtorku 28 czerwca do 8 lipca 1938 roku. Dużym atutem i urozmaiceniem kryminału są słowa obcego pochodzenia, które przetłumaczone zostały umieszczone na końcu książki w dwóch słowniczkach: bałaku lwowskiego i wyrazów żydowskich. W powieści tej występuje narracja implicytna, którą prowadzi nieujawniający się narrator wszechwiedzący, jednak pod koniec książki jest ona wzbogacona myślami tajemniczego mordercy…

Głównym bohaterem powieści jest Jakub Stern, dziennikarz piszący dla „Kuriera”, poszukujący jakiegoś ciekawego materiału na „krwawy artykuł”, który przyniesie mu sławę i pieniądze. Nie czeka długo, bo we Lwowie zbliża się światowy festiwal lalek. Jednak spokój dawnej stolicy Galicji zaburzy fala morderstw. Pod Wysokim Zamkiem zostaje znalezione ciało bez głowy. Okazuje się, że zamordowanym mężczyzną jest Konrad Rewalski, pracownik banku, w którego drugim mieszkaniu Jakub i Wilga znajdują bardzo realistyczne marionetki oraz w jednej z nich pewien wartościowy pamiętnik. Jakub z Wilgą rozpoczynają prywatne śledztwo, ponieważ ich znajomy policjant Andrzej Zięba milczy jak grób, nie chcąc udzielić im żadnych wskazówek. Niedługo po śmierci Rewalskiego, z jego domu znikają marionetki, ale w szafie znajduje się kolejne ciało. Trop prowadzi do pewnej grupy teatralnej, jednak bez rezultatu. Gdy wydaje się, że śledztwo utknie w miejscu zostaje popełnione kolejne morderstwo…

Okazuje się, że Stern jest na tropie mordercy, a artykuły, które publikuje wzburzają niezadowolenie w pewnych kręgach. Czy morderstwa trójki ludzi są ze sobą powiązane? Kto za nimi stoi? Jaki motyw powodował sprawcą krwawych zbrodni? Czy policji uda się rozwiązać zagadkę, a może to dziennikarze jako pierwsi złożą w całość morderczą układankę?

Bardzo podobał mi się sposób kreacji bohaterów, a zwłaszcza Jakuba Sterna, którego poznajemy zagłębiając się w lekturę książki. Autor bardzo precyzyjnie wykreował tego bohatera. Poznamy jego najskrytsze sekrety, przeszłość oraz wątki rodzinne, nierzadko przysparzające mu problemów. Stern ma ogromną siłę perswazji i potrafi swoimi sposobami każdego namówić do rozmowy dzięki czemu udaje mu się zdobyć najskrytsze informacje przydatne w śledztwie. Nie zabraknie również bardzo charakterystycznych, ale epizodycznych postaci, które tylko wzmogą ciekawość czytelnika. „Marionetki” to kryminał w stylu retro, którego zakończenia się nie spodziewałam. Mimo że jest to kryminał, który bazuje głównie na domysłach czytelnika i zmusza do ruszenia wyobraźnią to bardzo przypadł mi do gustu.

„Marionetki” serdecznie polecam zwłaszcza fanom pisarza, ale również tym, którzy jeszcze nie spotkali się z jego twórczością a uwielbiają dobre kryminały. Książkę czyta się szybko i jest to mimo wszystko lekka lektura, dobra na długie, zimowe wieczory.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Reklamy

Otagowane:, ,

31 thoughts on “#136. „Marionetki” – Paweł Jaszczuk

  1. Edyta28 30 Styczeń, 2012 o 14:35 Reply

    Recenzja ciekawa, choć przyznam, że za polskimi kryminałami nie przepadam. Może czas to zmienić?
    Pozdrawiam.

  2. Karolka 30 Styczeń, 2012 o 14:41 Reply

    Uwielbiam kryminały i naprawdę bardzo mnie zaintrygowałaś tą książką. Chyba czegoś takiego właśnie ostatnio szukam. A autora jeszcze nie znam. Najwyższy czas poznać;)
    Pozdrawiam:)

  3. Martolina 30 Styczeń, 2012 o 14:47 Reply

    Ciekawa recenzja, ciekawej książki, na pewno się skuszę na przeczytanie jej ;)

    pozdrawiam

  4. M 30 Styczeń, 2012 o 14:48 Reply

    :*:*:*::*:*:*

    • miqaisonfire 31 Styczeń, 2012 o 09:21 Reply

      @Edyta: myślę, że musisz się skusić :) Polecam.
      @Karolka: cieszę się, że mogłam zaciekawić Cię moją recenzją!
      @Martolina: dzięki Martuś :*

  5. kasandra_85 30 Styczeń, 2012 o 14:52 Reply

    Do końca nie jestem przekonana, choć Twoja recenzja brzmi naprawdę zachęcająco. Może kiedyś:)
    Pozdrawiam!!

  6. Gabrielle_ 30 Styczeń, 2012 o 14:59 Reply

    Książka wydaje się w sam raz dla mnie. O pisarzu chyba gdzieś słyszałam jednak jak dotąd nie miałam okazji się zapoznać z żadnym jego dziełem. Może pora to zmienić :D

  7. cyrysia 30 Styczeń, 2012 o 15:05 Reply

    Początkowo miałam dać sobie spokój z ta książką, ale tak pięknie kusisz, że ciężko ci się oprzeć tej pozycji :-)

  8. Isadora 30 Styczeń, 2012 o 15:21 Reply

    Zgadzam się, Stern wykreowany ciekawie, ale jakiś taki skurczybyk z niego, nie wzbudził mojej sympatii xD W sumie dobrze, nie każdy główny bohater musi być taki cud i miód:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    • miqaisonfire 30 Styczeń, 2012 o 15:56 Reply

      @Kasandra: polecam jeśli kiedyś będziesz się zastanawiała :)
      @Gabrielle: no, to skoro o pisarzu już słyszałaś, to teraz koniecznie musisz zapoznać się z jego twórczością :) Będę ciekawa Twoich wrażeń.
      @Cyrysia: hehe, cieszę się bardzo, że mogłam Cię tak pokusić :)
      @Isadora: masz rację, niezły z niego skurczybyk :D Ale mimo wszystko, to właśnie on dodawał uroku tej książce!

  9. Książkówka 30 Styczeń, 2012 o 15:33 Reply

    Pana nie znam, ale kryminały lubię, wiec czemu nie?:) Pozdrawiam!

  10. Beatrix 30 Styczeń, 2012 o 16:35 Reply

    Ja też nie znam, a i książek do czytania cała masa, to pewnie w najbliższym czasie nie poznam… ;)

  11. Evita 30 Styczeń, 2012 o 16:52 Reply

    Lwów z tamtych czasów kojarzy mi się z kryminałami Krajewskiego. Zagadki dotyczące morderstwa lubię rozwiązywać, więc nie odmówię sobie tej lektury ;)

  12. Aneta 30 Styczeń, 2012 o 18:05 Reply

    Lubię kryminały, a nie znam jeszcze tego pisarza, więc nie pozostaje nic innego jak wpisanei na listę książek wartych zakupu, ale w chwili obecnej na liście „must must have” króluje na szczycie Kate Morton „Dom w Riverton” i „Zapomniany ogród” oraz „Kwiaty na poddaszu” Andrews. Kwiaty doczekały się wznowienia, to dobrze, bo ceny starszych egzemplarzy na allegro były zdecydowanie przesadzone… Pozdrawiam cieplo przy tej syberyjskiej wprost aurze.

    • miqaisonfire 30 Styczeń, 2012 o 19:05 Reply

      @Książkówka: polecam :)
      @Beatrix: to polecam na przyszłość. Może znajdziesz dla Pana Pawła czas :)
      @Evita: a ja Krajewskiego jeszcze nic nie czytałam, także muszę nadrobić. Cieszę się, że do „Marionetek” Cię przekonałam.
      @Anita: a to nawet nie wiedziałam! „Kwiaty na poddaszu” faktycznie wyglądają ciekawie :) Mam nadzieję, że jak uporasz się z Twoimi „must have” książkami, to wrócisz do książki Jaszczuka, którą polecam!

  13. tommyknocker 30 Styczeń, 2012 o 18:35 Reply

    Czyli warto ? Bo poprzednia część cyklu nie bardzo przypadła mi do gustu. Pozdrawiam i zapraszam do Samotni :)

  14. Mery 30 Styczeń, 2012 o 19:46 Reply

    Ooo, coś dla mnie. Kryminał, rok mi pasuje, Żydzi, Lwów, ciekawy słowniczek na końcu. I like it!:D

  15. LadyBoleyn 30 Styczeń, 2012 o 19:52 Reply

    Słyszałam o tym autorze i w przyszłości chętnie zapoznałabym się z jego twórczością. ;)

  16. giffins 31 Styczeń, 2012 o 09:16 Reply

    Oczywiście słyszałam już o serii: „Asy kryminału” i bardzo chciałabym sprawdzić na własnej skórze, czy warto :) Książka zapowiada się naprawdę ciekawie… No i tej Lwów, ostatnio mam na niego manię :D

    • miqaisonfire 31 Styczeń, 2012 o 09:20 Reply

      @TommyKnocker: a widzisz, ja poprzedniej części cyklu nie czytałam, ale była bardziej wychwalana. Myślę, że musisz sam się przekonać, bo mnie książka się podobała, dlatego polecam.
      @Mery: w takim razie teraz tylko musisz zdobyć książkę. Polecam lekturze „Marionetki” bo to fajny, lekki kryminał.
      @LadyBoleyn: o widzisz, to już pierwsze koty za płoty :)
      @Giffins: no, nie przekonasz się do serii jeśli faktycznie sama nie przeczytasz przynajmniej jednej książki :) Polecam!

  17. Samash 31 Styczeń, 2012 o 20:12 Reply

    Czytałam dziś na stronie jednej z księgarni opis tej książki i zaciekawiła mnie. Do tego jeszcze Twoja recenzja :)
    Przy okazji z pewnością przeczytam ^^

  18. Dusia 31 Styczeń, 2012 o 23:06 Reply

    Lekturę mam w planach od jakiegoś czasu, mam nadzieję, że się nie zawiodę na mrocznej fabule ;)

  19. Kala 1 Luty, 2012 o 09:10 Reply

    Co prawda nie znam autora ale fabuła zapowiada się niezwykle interesująco. Jak tylko wpadnie mi w ręce z pewnością przeczytam

  20. pesymistka13 1 Luty, 2012 o 09:31 Reply

    Ty to umiesz kusić :) może wreszcie się przemogę i przeczytam polski kryminał, gdyż fabuła bardzo zachęca -jak coś będzie na Ciebie :)

    • miqaisonfire 1 Luty, 2012 o 21:17 Reply

      @Samash: cieszę się bardzo, że mogłam Cię zachęcić i zaciekawić „Marionetkami”.
      @Dusia: zobaczymy? :) Czekam na Twoją opinię.
      @Kala: polecam, mam nadzieję, że spodoba Ci się tak samo jak i mnie.
      @Pesymistka: haha :) Kusicielka książkowa ze mnie niezła :))

  21. Varia 1 Luty, 2012 o 09:54 Reply

    aktualnie nie mam udanych doświadczeń z retro kryminałem, ale może uda mi się trafić na coś co w końcu mnie zachwyci.

  22. Bellatriks 1 Luty, 2012 o 20:08 Reply

    Staram się walczyć z moimi uprzedzeniem do kryminałów. W zeszłym roku nawet przeczytałam dwa czy trzy, ale niestety to nie do końca zmieniło sytuacją, gdyż nadal nie pałam uczuciem do tego gatunku.

  23. Cinnamon 2 Luty, 2012 o 13:42 Reply

    Książka powinna się spodobać mojej mamie, więc rozważę ją jako prezent na najbliższą okazję ;)
    Pozdrawiam!

  24. pesymistka13 2 Luty, 2012 o 16:43 Reply

    Zostałaś ponownie zaproszona do zabawy w wolnej chwili oczywiście :) pozdrawiam

  25. miqaisonfire 3 Luty, 2012 o 22:20 Reply

    @Varia: musisz spróbować :)
    @Bellatriks: uprzedzenie do kryminałów? No proszę, tego bym się nie spodziewała po Tobie :D
    @Cinnamon: polecam i mam nadzieję, że mamie się spodoba.
    @Pesymistka: dziękuję :)

  26. iszkicownik 8 Luty, 2012 o 17:48 Reply

    Bardzo fajna książka. Musze ją kupić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: