#153. „Siła trucizny” – Maria V. Snyder


"Siła trucizny"


Tytuł: „Siła trucizny”
Autor: Maria V. Snyder
Wydawnictwo: Harlequin/Mira
Liczba stron: 384
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-238-6651-0
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 2 marca 2012

„Siła trucizny” to pierwsza część magicznej „Trylogii Magów” amerykańskiej pisarki Marii V. Snyder.

„Przemiana państwa z monarchii w dyktaturę wojskową była głęboka i bolesna”.

Odkąd władcą Iksji został komendant Ambrose wszystko się zmieniło, „(…) magia była surowo zakazana, samo słowo uznane zostało za nielegalne.” Magowie, którzy byli doradcami poprzedniego króla zostali zamordowani lub wygnani do sąsiadującego z Iksją państwa – Sycji, gdzie mogli czuć się bezpieczni. Ambrose nie tylko wprowadził zakaz przebywania magów na Tereni Iksji, ale również podzielił państwo na 9 Wojskowych Dystryktów, które oddał pod opiekę swoich najlepszych generałów.

Główną bohaterkę, Ylenę, poznajemy w momencie, gdy jej pobyt w lochach się kończy i ma być skazana na śmierć za zabójstwo syna generała Brazella, Reyada. Regulamin Postępowania ustanowiony przez komendanta, jest jednym i niepodważanym źródłem przepisów i kar obowiązujących na terenie Iksji. Jednak na młodą kobietę czeka niezwykła niespodzianka. Następca komendanta, niezwyciężony wojownik Valek, daje jej wybór: śmierć na szubienicy lub nowe życie w postaci testerki żywności komendanta. Oczywiście Ylena wybiera nowe życie pod przewodnictwem Valka, wcale nie bezpieczniejsze od poprzedniego. Na jej drodze staną nie tylko liczne trucizny, ale także śmiertelni wrogowie i serdeczni przyjaciele. Będzie uczyła się identyfikowania trucizn, sztuki walki i samoobrony i otwierania zamków. A Valek z nauczyciela stanie się również jej przyjacielem… Jednak „sielankę” przerwie pojawienie się potężnej mistrzyni magii z Sycji – Irys, która uświadomi Ylenie jak potężną i niebezpieczną mocą dysponuje.

Narratorem książki jest jednocześnie główna bohaterka – Ylena. Główne postaci są bardzo skrupulatnie wykreowane i ciekawe. Akcja trzymająca w napięciu, krwawe walki, śmiertelne pościgi i zabójcze starcia, zagadki, tajemnice, a na dodatek magia i niespotykane trucizny – to wszystko znajdzie się w książce Marii V. Snyder. Pojawi się również wątek miłosny, na którego rozwinięcie jednak trzeba czekać aż do samego końca powieści. Mimo że niektóre momenty były dla mnie przewidywalne książkę czytałam z wielką przyjemnością i rosnącym napięciem. Jednak zakończenie było zaskakujące.

„Siła trucizny” to bardzo wciągająca książka z gatunku fantasy, która przypadnie do gustu nie tylko kobietom (stąd wiem, że i koledze się podobała). Już nie mogę doczekać się kolejnej części tej trylogii – „Dotyku magii”, która ukaże się w maju. A w październiku fani autorki będą mogli zakupić ostatnią część – „Prawdę ognia”.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Harlequin/Mira

Otagowane:, ,

27 komentarzy do “#153. „Siła trucizny” – Maria V. Snyder

  1. Caroline Ratliff 3 marca, 2012 o 15:14 Reply

    Widzę, że czytałyśmy ją w tym samym czasie – u mnie też dziś się pojawiła jej recenzja :D.

    Świetna książka, z chęcią sięgnę po kolejne tomy :)

  2. Edyta 3 marca, 2012 o 15:18 Reply

    Brzmi naprawdę ciekawie. ;) Sądzę, że przeczytam, może jednak zaczekam na całość, bo to szybka lektura, a ja nie lubię czekać na kolejne wydania, tylko hurtem jak coś ;)

  3. Gabrielle_ 3 marca, 2012 o 15:23 Reply

    Książkę uwielbiam i ze zniecierpliwieniem czekam na kolejne tomy ;)

  4. miqaisonfire 3 marca, 2012 o 16:08 Reply

    @Caroline Ratliff: o proszę! W takim razie zaraz przeczytam Twoją recenzję! :)
    @Edyta: Tobie z pewnością przypadła by do gustu :) W końcu to Twoje ulubione klimaty!
    @Gabrielle: ja również nie mogę doczekać się kolejnych tomów :) Polubiłam główną bohaterkę.

  5. Isadora 3 marca, 2012 o 16:17 Reply

    Ja również z chęcią bym przeczytała pozostałe części trylogii, zaciekawiła mnie postać bohaterki, no i oczywiście Valka:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  6. kasandra_85 3 marca, 2012 o 16:40 Reply

    Niedługo się za nią zabieram, więc tylko zerknęłam na ocenę. Już nie mogę się doczekać!!

  7. Natula 3 marca, 2012 o 17:39 Reply

    Książka zbiera same pozytywne recenzje, mimo to nie mogę się do niej przekonać, lubię fantasy, lubię szybką akcje i silne bohaterki, więc co jest nie tak…

  8. Mery 3 marca, 2012 o 17:53 Reply

    Ciekawie się zapowiada. Niby nie moje tematy, ale chętnie się skuszę.:)

    • miqaisonfire 3 marca, 2012 o 19:05 Reply

      @Isadora: to tak samo jak i mnie :)
      @Kasandra: mam nadzieję, że przypadnie Ci ona do gustu tak samo jak i mnie. Będę wyczekiwała Twojej recenzji :)
      @Natula: nie mam pojęcia? :) Jeśli nadarzy się kiedyś okazja, to spróbuj ją przeczytać.
      @Mery: polecam, bo książka jest z przeznaczeniem dla „young adults” także powinna Ci się spodobać :)

  9. elima 3 marca, 2012 o 18:06 Reply

    Też mam chrapkę na tą serię. Zapowiada się bardzo ciekawie, a do tego ma ciekawe okładki ;D

  10. Kala 3 marca, 2012 o 18:16 Reply

    Niesamowicie cieszy mnie każda kolejna pozytywna recenzja na temat tego tytułu, gdyż czeka on grzecznie na mojej półeczce. Mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu ;)

  11. Ruczek 3 marca, 2012 o 18:22 Reply

    Kolejna pozytywna recenzja tej książki, którą czytam :) Super, widocznie rzeczywiście warto po nią sięgnąć, szczególnie, że fantastyka to coś dla mnie ;)

    PS Dzięki, dobrze wiedzieć (z tymi komentarzami) :D Już nawet podpis zmieniałam, bo myślałam, że to pomoże ;) No i w sumie się udało :)

    • Ruczek 3 marca, 2012 o 18:25 Reply

      W sensie, że czytam kolejną pozytywną recenzję, bo tak napisałam, że ech :D

      • miqaisonfire 3 marca, 2012 o 19:12

        @Elima: masz rację, okładki super :) Sprawdziłam nawet jakie są oryginalne i okazuje się, że takie same :)
        @Kala: o proszę! W takim razie z wielką niecierpliwością będę wyczekiwała Twojej recenzji :)
        @Ruczek: warto, warto!

  12. cyrysia 3 marca, 2012 o 18:42 Reply

    Kończę właśnie czytać ,,Siłę trucizny” i jestem pod wielkim wrażeniem tej książki.

  13. Cassin 3 marca, 2012 o 20:06 Reply

    Wolałabym się dowiedzieć troszkę więcej o Iksji – opisy często były zdawkowe. Masz rację – nawet jeśli czasami akcja była do przewidzenia – to zakończenie – totalnie mnie zaskoczyło ;)

  14. Wakacyjna 3 marca, 2012 o 20:07 Reply

    O tej książce też ostatnio głośno i słychać o niej raczej w samych pozytywach. Chyba się skuszę :)

  15. giffins 3 marca, 2012 o 20:51 Reply

    Rzeczywiście książka potrafi wciągnąć. Ja też czekam na kontynuację :D

    • miqaisonfire 3 marca, 2012 o 22:08 Reply

      @Cyrysia: w takim razie będę wyczekiwała Twojej recenzji :)
      @Cassin: masz rację, autorka mogłaby odrobinkę poszerzyć opis Iksji :) Ale zobaczymy, co będzie w kolejnych księgach z tej serii.
      @Wakacyjna: skuś, skuś… ^^
      @Giffins: czyli razem wyczekujemy do maja!

  16. iszkicownik 3 marca, 2012 o 21:18 Reply

    Bardzo .. fantastyczne i magiczne ! ;)

  17. niedoczytana 4 marca, 2012 o 07:39 Reply

    ech… coś mnie mimo wszystko nie przekonuje ;-)

  18. Miravelle 4 marca, 2012 o 10:03 Reply

    Na szczęście nie porwali mnie kosmici;D Już jestem i staram się nadrobić wszystkie braki;p
    „Siła trucizny” bardzo mnie zaciekawiła, jak tylko zobaczę ją kiedyś w bibliotece to z pewnością ją wypożyczę i przeczytam.

  19. S. 4 marca, 2012 o 10:10 Reply

    Mam w planach jej przeczytanie. Wszyscy bez wyjątku zachwalają więc także się zapoznam.

    • miqaisonfire 4 marca, 2012 o 11:47 Reply

      @Iszkicownik: dokładnie tak :)
      @Niedoczytana: dlaczego tak!? Wierz mi na słowo, że książka jest warta przeczytania.
      @Miravelle: to się cieszę :D
      @S.: koniecznie! ;)

  20. Maytea 4 marca, 2012 o 10:30 Reply

    Świetna recenzja. A książka chyba też. Podobają mi się takie klimaty. ^^

  21. kamykowa-czytelnia 4 marca, 2012 o 10:49 Reply

    No to nic, tylko zabierać się za czytanie :)) Książka czeka na mnie na półce na swoją kolejkę – cieszę się (znowu!), że taka pozytywna recenzja i wysoka ocena, bo to zachęca do lektury – gdyby „Siła trucizny” okazała się słaba, nie miałabym ani krzty motywacji, żeby się za nią zabrać. A tak sięgnę po nią z chęcią, choć początkowo miałam obawy, co do niej ;)

  22. Bujaczek 4 marca, 2012 o 13:11 Reply

    Czytałam choć nie miałam, ale nie żałuje. Bardzo mi się podobała ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: