#167. „Osaczona” – Tess Gerritsen


"Osaczona"


Tytuł: „Osaczona”
Autor: Tess Gerritsen
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron: 304
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-238-8478-1
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 30 marca 2012

Tess Gerritsen jest współczesną pisarką amerykańską specjalizującą się w thrillerach. „Osaczona” to kolejny thriller tej autorki tym razem z wyraźnym wątkiem miłosnym w tle.

„Niebezpieczne kobiety. Czy można je odróżnić od tych niewinnych?”

Główna bohaterka, Miranda Wood to korektorka znanej lokalnej gazety. Odkąd podjęła się pracy w gazecie, między nią a szefem Richardem Tremainem zaiskrzyło. I to poważnie. Szalony romans z czasem stał się dla Mirandy bardzo uciążliwy. Kobieta czuła się winna i zniewolona ślepą miłością do żonatego mężczyzny i ojca dwójki dzieci. W miesiąc po ich zerwaniu Richard dzwoni do niej nalegając na spotkanie twarzą w twarz, jednak Miranda szybko wychodzi z domu. Gdy po długim spacerze wraca znajduje ciało kochanka rozłożone na jej łóżku. Nagie, okaleczone i martwe. Obok zwłok dostrzega własny nóż kuchenny. Wszystkie poszlaki wskazują na to, że to ona zabiła swojego kochanka w szalonym afekcie zazdrosnej kochanki.

Miranda jednak stara się udowodnić policji i rodzinie Tremainów, że nie jest morderczynią, jednak nikt jej nie wierzy, nawet sąsiedzi. Zostaje oskarżona o morderstwo i umieszczona w areszcie. Ale nie na długo. Ktoś wpłaca za nią kaucję w wysokości 100.000$ i chce pozostać anonimowy. Niedługo potem na oczach brata Richarda, Chase’a, skradzione auto prowadzone przez nieznanego kierowcę zamierza uderzyć w Mirandę i ją zabić. Ta próba morderstwa wydaje się przekonać Chase’a do tego, że coś tu nie gra i być może Miranda jest niewinna. Jednak wątpliwości wciąż pozostają. Kto zapłacił za nią kaucję i dlaczego? Kto chciał ją zabić? Czy mógł to być przypadek? Czy Miranda zabiła Richarda? A jeśli nie ona to kto i dlaczego?

Akcja pędzi od pierwszych stron i niesamowicie wciąga. Sytuacja zmienia się diametralnie z każdą stroną. Pojawiają się kolejne poszlaki, nowi podejrzani i niebezpieczne sytuacje, z których bohaterowie ledwo uchodzą z życiem. Fenomenalnie skonstruowany suspens, świetnie wykreowani bohaterowie i wciągająca fabuła z romansem w tle. Na dodatek zakończenie, które zaskakuje i daje do myślenia. Czego jeszcze tu chcieć?

„Osaczona” była pierwszą książką Tess Gerritsen, którą miałam okazję przeczytać, ale z pewnością nie ostatnią. Muszę przyznać, że odrobinkę porównałabym ją do kryminałów Nory Roberts. Książka wciąga niesamowicie, nie mogłam się od niej oderwać. Polecam wszystkim fanom pisarki, jak i tym, którzy lubią thrillery z wątkami miłosnymi. Nie zawiedziecie się na Tess :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Harlequin/Mira

Otagowane:, , ,

35 komentarzy do “#167. „Osaczona” – Tess Gerritsen

  1. tetiisheri 30 marca, 2012 o 19:20 Reply

    Spojrzałam tylko na notę. Wysoko i dobrze :) Książka czeka u mnie do czytania, dlatego nie zagłębiałam się w Twoją recenzję. Pozdrawiam.

  2. Książkówka 30 marca, 2012 o 19:30 Reply

    Dużo tej „Osaczonej” w ostatnich dniach na blogach, ale widzę, że nie bez powodu. :) Muszę poznać wreszcie twórczość Gerritsen.

  3. kasandra_85 30 marca, 2012 o 19:37 Reply

    Trzecia recenzja tej książki w ciągu doby. Chyba się zgadaliście, co? Ja też niedługo się za nią wezmę i już nie mogę się doczekać:)
    Pozdrawiam!!

    • miqaisonfire 30 marca, 2012 o 19:45 Reply

      @Tetiisheri: o, to cieszę się, że i przed Tobą jest ta książka :)
      @Książkówka: to coś musi oznaczać, prawda? Polecam!
      @Kasandra: taak? No proszę, ja jeszcze żadnej „Osaczonej” dziś nie widziałam :) W każdym razie czekam na Twoją recenzję!

  4. Miłośniczka Książek 30 marca, 2012 o 20:52 Reply

    Nie pozostaje mi nic innego, jak poszukać gdzieś tej książki. Bardzo lubię thrillery :)

  5. Isadora 31 marca, 2012 o 05:59 Reply

    Bardzo sobie cenię prozę Gerritsen, a Twoja recenzja przypomniała mi, by nadrobić zaległości w tym temacie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  6. cyrysia 31 marca, 2012 o 06:05 Reply

    Skończyłam właśnie czytać ,,Osaczoną” i na dniach wstawię recenzje. Jednym zdaniem powiem, że książka jest świetna.

  7. niedoczytana 31 marca, 2012 o 08:30 Reply

    zastanowię się, „Ciało” mnie dosyć rozczarowało… ;-)

    • miqaisonfire 31 marca, 2012 o 08:41 Reply

      @Miłośniczka Książek: jeśli lubisz thrillery to na pewno przypadnie Ci „Osaczona” do gustu :)
      @Isadora: ja mam w domu jeszcze jedną jej książkę i po tej nabrałam wielkiej ochoty by ją przeczytać :D Wprawdzie nie ma tak ładnej okładki jak ta z Wydawnictwa Mira, ale jakoś to przeżyję :)
      @Cyrysia: o, cieszę się, że mamy takie same wrażenia po przeczytaniu jej!
      @Niedoczytana: czyli mówisz, że „Ciała” nie polecasz? Mam nadzieję, że kiedyś jednak spróbujesz jeszcze sięgnąć po książki Gerritsen ;)

  8. iszkicownik 31 marca, 2012 o 08:31 Reply

    Super książką ! Uwielbiam amerykańskie thrillery. Są po skandynawskich wg. mnie najlepsze ;) Z chęcią po nią sięgnę ;)

  9. Edyta 31 marca, 2012 o 09:52 Reply

    Może może. Brzmi ciekawie nie powiem.

  10. Bujaczek 31 marca, 2012 o 10:40 Reply

    Widzę, że i Ci się spodobała ;) Ale tak podejrzewałam :D

  11. LadyBoleyn 31 marca, 2012 o 10:53 Reply

    Uwielbiam tę autorkę, więc na pewno w przyszłości przeczytam „Osaczoną”. ;) Tess Gerritsen ma rewelacyjne pióro.

    I dziękuję za życzenia. ;*

    • miqaisonfire 31 marca, 2012 o 11:36 Reply

      @Iszkicownik: zgadzam się. Skandynawskie to przodownicy, potem Amerykanie i Anglicy na równi :) Chociaż… chyba Amerykanie są lepsi, Anglicy czasem męndzą.. :D
      @Edyta: bo i ciekawa jest ;)
      @Bujaczek: haha :D no widzisz!
      @LadyBoleyn: zgadzam się! Polecam :) (nie ma za co;*)

  12. Wakacyjna 31 marca, 2012 o 10:59 Reply

    Zazwyczaj nie czytam thrillerów, ale na ten chyba się skuszę :)

  13. barwinka 31 marca, 2012 o 14:24 Reply

    Ciekawa historia, choć nie mój gatunek. Odpuszczę sobie :)

  14. Kala 31 marca, 2012 o 14:32 Reply

    Recenzje „przeleciałam” jedynie wzrokiem bo książka już czeka na mojej półce. Mam nadzieję, że również przypadnie mi do gustu ;)

  15. Beatrix 31 marca, 2012 o 14:37 Reply

    Ja również lubię Tess Gerritsen, czasami potrzebuję takiej lektury wciągającej „na maksa” – u Tess to normalne. :)

    • miqaisonfire 1 kwietnia, 2012 o 18:05 Reply

      @Wakacyjna: skuś się, skuś … ;)
      @Barwinka: rozumiem.
      @Kala: oby! Na to liczę.
      @Beatrix: a widzisz :D Teraz i ja się o tym przekonałam!

  16. Miravelle 31 marca, 2012 o 14:44 Reply

    Od dawna mam ochotę na jakąś książkę tej autorki, bo jak do tej pory żadnej nie miałam okazji przeczytać. „Osaczona” zapowiada się bardzo ciekawie. Mam nadzieję,że uda mi się ją przeczytać;)

  17. giffins 31 marca, 2012 o 14:50 Reply

    Mam tę książkę w domu (tyle że po angielsku) i jeszcze nie zmobilizowałam się żeby ją przeczytać, ale pewnie niedługo to zmienię :)

  18. marichetti 31 marca, 2012 o 15:16 Reply

    Pierwszy raz spotykam się z tą autorką więc chyba muszę nadrobić zaległości ;)

  19. Edzia 31 marca, 2012 o 16:35 Reply

    Jeszcze nie przeczytałam, a już mi się podoba :D
    Bardzo lubię thrillery, na pewno po nią sięgnę.. :)

    • miqaisonfire 1 kwietnia, 2012 o 18:07 Reply

      @Miravelle: to Ty również musisz znaleźć okazję do przeczytania jakiekolwiek książki Gerritsen. Polecam „Osaczoną” bo to nowość i dodatkowo wiesz poprzez moje rekomendacje, że warta przeczytania.
      @Giffins: o proszę, po angielski :D Jak ambitnie!
      @Marichetti: pierwszy raz! No to faktycznie zaległości masz do nadrobienia. Cieszę się, że mogłam Ci ją przedstawić ;)
      @Edzia: polecam!

  20. Mery 31 marca, 2012 o 19:14 Reply

    O, strasznie zazdroszczę książki! Ja tez chcę!

  21. Kinga 31 marca, 2012 o 22:15 Reply

    Ja po innej lekturze (Infekcja) również obiecałam sobie przeczytać kolejne tytuły autorki.Minął rok z okładem a ja nie wcieliłam planów w życiu. Myślę, że „Osaczona” będzie dobrym przykładem ku zmianie, zwłaszcza po przeczytanej recenzji wydaje mi się być jeszcze lepszą pozycją niż ta, którą czytałam.

  22. pesymistka13 1 kwietnia, 2012 o 08:37 Reply

    Bardzo, bardzo w moim typie i już chcę przeczytać, jeszcze po tak dobrej recenzji :)

  23. Varia 2 kwietnia, 2012 o 06:20 Reply

    czytałam już jedną książkę Gerritsen i podzielam Twoją opinie. kobiecy kryminał z nutką romantyzmu i dobrze zarysowaną intrygą :)

    • miqaisonfire 2 kwietnia, 2012 o 19:42 Reply

      @Mery: polecam!
      @Kinga: no proszę, aż rok przerwy od Gerritsen. Czyli „Osaczona” przychodzi w najwyższą porę! :)
      @Pesymistka: mam nadzieję, że uda Ci się ją szybko zdobyć! Widziałam już ją w księgarniach.
      @Varia: masz rację. Coś dla mnie ostatnimi czasy :D

  24. elima 2 kwietnia, 2012 o 06:34 Reply

    Ja właśnie jestem w trakcie czytania „Nie mów nikomu” Harlana Cobena i po tym, co piszesz o „Osaczonej” nabrałam wielkiej ochoty żeby i ją przeczytać :) Mam w domu jedną z jej książek. Może właśnie nadszedł jej czas?

    • elima 2 kwietnia, 2012 o 06:35 Reply

      Hmmm „Mam w domu jedną z jej książek.” tzn. Tess Gerritsen ;)

  25. Caroline Ratliff 2 kwietnia, 2012 o 16:00 Reply

    Tess Gerritsen lubię, więc może kiedyś sięgnę :).

    Pozdrawiam!

  26. Dusia 3 kwietnia, 2012 o 21:05 Reply

    Wstyd się przyznać, że nie czytałam jeszcze żadnej książki pani Gerritsen. Czas to zmienić ;D

  27. Kadzia 6 kwietnia, 2012 o 14:55 Reply

    Skończyłam czytać parę dni temu (w ciągu dwóch dni) i recenzja się już ‚pisze’. Jestem ogromną fanką Gerritsen i chociaż „Osaczona” bardzo mi się podobała (jak wszystkie jej książki) to wolę jej thrillery medyczne, gorąco Ci je polecam.

    • miqaisonfire 6 kwietnia, 2012 o 15:59 Reply

      @Elima: ach kochana :D Domyśliłabym się bez problemu, że o Gerritsen Ci chodzi :) polecam!
      @Caroline Ratliff: polecam :) Mnie się podobała.
      @Dusia: a jakiż tam wstyd! Przecież ja też dopiero teraz wzięłam się za Gerritsen. I nie żałuję.
      @Kadzia: ja tak samo! Strasznie szybko się czyta :) Mówisz, że jaj thrillery medyczne są lepsze? W końcu ona jest powiązana zawodowo z medycyną, więc pewnie masz rację. Na pewno się przekonam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: