Archiwa miesięczne: Marzec 2012

#157. „Opowiem wam o Geraldine” – Dominika Banaszak

"Opowiem wam o Geraldine"


Tytuł: „Opowiem wam o Geraldine”
Autor: Dominika Banaszek
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 100
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7722-245-4
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 10 marca 2012

Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o Geraldine. O kobiecie, która przeszła w życiu niejedno. O kobiecie, która zmagała się z własnymi demonami i walkę tę przegrała tracąc wszystko, co się dla niej w życiu liczyło.

Narracja w powieści jest podwójna, pierwszą narratorką jest dziennikarka, drugą narratorką jest Geraldine, która opowiada historię swojego życia. Język jest barwny, urozmaicony licznymi zabiegami stylistycznymi, dzięki czemu czytanie książki jest większą atrakcją.

Młoda dziennikarka poszukuje tematu, który będzie dla niej wyzwaniem. Wpada na pomysł, by odwiedzić swoją ciotkę pracującą w szpitalu psychiatrycznym. Z początku artykuł miał dotyczyć tematu „psychiki i jej chorób” jednak wszystko się zmieniło, gdy spotkała pewną intrygującą kobietę imieniem Geraldine, która zapragnęła podzielić się z młodą dziennikarką swoimi wspomnieniami.

„To było opętanie. Nie działałam samowolnie. To były czary. Bo chyba nie mogłam być aż tak egoistyczna i bezlitosna?”

Wszystko zaczęło się od miłości. Od miłości do pewnego mężczyzny, który z czasem został zastąpiony kolejnym. Jednak to nie to było głównym powodem załamania się Geraldine. Młoda kobieta musiała zmierzyć się z najtrudniejszą w życiu matki sytuacją – utratą dziecka. Później jej życie przypominało istną sinusoidę. Raz było dobrze, raz było źle. Jedyną rzeczą, na którą naprawdę oczekiwała było Coś… Coś, które okazało się być jej Rycerzem.
Geraldine obarczona winą zdrady czuje się przeklęta, obłożona klątwą. Za wszystkie błędy obarcza swój egoizm, to on zmuszał ją do ciągłego uciekania i ukrywania się. Jest słabą kobietą, która nie potrafiła zmierzyć się z rzeczywistością. Bała się stanąć twarzą w twarz z konsekwencjami własnych poczynań. Na rozwój jej choroby złożyło się wiele różnych czynników, które rozwijały się w czasie. Jej życie pełne było nieznanych zakrętów i nowych horyzontów, które stanowiły dla niej główną atrakcję.

Ta niewielka, bo jedynie 100-stronicowa książeczka budzi w czytelniku całą gamę emocji. Zmusza do zastanowienia się i zrozumienia kroków, które podejmuje główna bohaterka. Jednak czy zwykłemu człowiekowi uda się zrozumieć osobę chorą psychicznie? Zrozumieć jej tragedię, motywy postępowania i myśli, które toksycznie zaczęły zatruwać jej umysł.

Sięgnęłam po tę książkę ze względu na prześliczną okładkę, ale również ze względu na króciutki a zarazem intrygujący, niewiele zdradzający opis. Ciężko było mi się oderwać od tej wciągającej historii. Długo zastanawiałam się jak zebrać myśli i ubrać je w słowa. Jak zachęcić potencjalnego czytelnika do przeczytania tej książki. O Geraldine nic więcej powiedzieć Wam nie mogę. Musicie sami poznać jej historię.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Novae Res

#156. „Arytmia” – Anne Holt, Even Holt

"Arytmia"


Tytuł: „Arytmia”
Autor: Anne Holt, Even Holt
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 479
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-051-0
Ocena: 7,5/10
Data przeczytania: 8 marca 2012

„Arytmia” jest pierwszą książką „norweskiej królowej kryminału” Anne Holt i jej brata, Evena Holta, który jest lekarzem na oddziale kardiochirurgii w Baerum (dokładnie tam, gdzie będzie miała miejsce znaczna część akcji tej książki). Czym tym razem zaskoczy swoich czytelników niezastąpiona Anne Holt, po raz pierwszy w duecie ze swoim bratem?

W książce występuje narracja w 3 osobie, więc wszystkie wydarzenia poznajemy z obiektywnego punktu widzenia narratora. Czytelnikowi na początku zostanie zaprezentowana cała gama bohaterów pozornie ze sobą niezwiązanych, którzy z czasem będą się dopasowywali niczym brakujące elementy układanki. Akcja powieści głównie rozgrywać się będzie w Norwegii i Ameryce Północnej, ale nie tylko.

Sara Zuckerman jest około 50-cio letnią panią profesor, znaną na całym świecie specjalistką w dziedzinie kardiologii i kierującą oddziałem kardiologii w Szpitalu Uniwersyteckim Grini w Baerum. Współpracujący z nią Ola Farmen to 10 lat młodszy, ambitny doktor, ojciec 5 dzieci i całkowite przeciwieństwo Sary. Od kiedy medyczny rynek zawojowało urządzenie wydane przez firmę Mercury Medical życie milionów ludzi zmieniło się na lepsze. ICD, czyli kardiowerter-defibrylator, urządzenie, którego zadaniem jest przywrócenie prawidłowego rytmu serca nagle staje się przyczyną zagadkowych zgonów. Dwóch pacjentów Sary, niedługo po operacji umiera. Razem z Olą, Sara odnajduje przyczynę w złym funkcjonowaniu ICD, które nie tylko fałszuje wyniki, ale popełnia liczne błędy, które wydają się być specjalnie zaplanowane. Czy ktoś umyślnie stworzył program, który ma zabijać, nie ratować ludzi? Kto może za tym stać? Pani profesor razem z młodszym doktorem będą starali się zapobiec tragedii na skalę globalną, jednak sytuacja będzie zarówno niebezpieczna dla pacjentów jak i dla nich samych. Bo jak chronić pacjentów przed wszczepianiem ICD zawierającym zabójczego wirusa i jednocześnie zachować to w tajemnicy przed policją, mediami i całym światem, który z pewnością spanikuje? Czy im się to uda?

Historia jest podzielona na dwa główne wątki, które można łatwo rozróżnić dzięki zmiennej czcionce. Pierwszy wątek skupia się wokół szpitala i głównych bohaterów, a drugi stanowi przekrój sytuacji wewnątrz Mercury Medical. Główni bohaterowie są bardzo dogłębnie analizowani i skrupulatnie wykreowani. Czytelnik będzie mógł dokładnie poznać charakter i myśli danej postaci. W książce nie brak licznych momentów dzięki którym tempo akcji wzrasta. Ten thriller czyta się w ciągłym napięciu. A co jest zaskakujące to fakt, że pojawią się również wątki dotyczące biznesu. Także synkretyzm gatunkowy jest tutaj dużym plusem.

Muszę przyznać, że „Arytmia” wciągnęła mnie od razu. Uwielbiam thrillery, uwielbiam literaturę skandynawską, także nie było z tym problemu. Bywało jednak tak, że pojawiły się momenty, które niejako „wstrzymywały” akcję, jednak nie było nudno! Co to, to nie. Książka z pewnością przypadnie do gustu fanom pisarki, jak i tym, którzy uwielbiają dobre thrillery medyczne i skandynawskie :) Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

#155. „Zwiastun burzy” – Bernard Cornwell

"Zwiastun burzy"


Tytuł: „Zwiastun burzy”
Autor: Bernard Cornwell
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 600
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-62329-20-5
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 5 marca 2012

„Zwiastun burzy” Bernarda Cornwella interesował mnie na długo przed tym zanim trafił w moje ręce dzięki uprzejmości Instytutu Wydawniczego Erica. Bardzo zaintrygowała mnie okładka, ponieważ z początku byłam pewna, że na pierwszym planie jest wielka skała. Po bliższym przyjrzeniu się jej ujrzałam konia z bardzo bujną grzywą. „Zwiastun burzy” jest drugą księgą wchodzącą w skład „Wojen Wikingów”, którą mam zaszczyt dziś Wam zaprezentować.

Tak jak i w poprzedniej części, głównym bohaterem jest poznany w „Ostatnim królestwie” Uthred z Bebbanburga, dziedzic ziem Northumbrii, Anglik, który został wychowany przez Duńczyków. Bardzo cieszyłam się na kolejne spotkanie z tym bohaterem, ponieważ zdążyłam go polubić. Król Alfred chce szerzyć wiarę chrześcijańską, która jest przeciwna pogańskim rytuałom w które wierzą Duńczycy. Rozejm między dwoma państwami staje pod wielkim znakiem zapytania. Utherd po raz kolejny stanie przed trudnym zadaniem – po której stronie walczyć? Po stronie Duńczyków, z którymi łączą go przyjaźnie i wspólna, pogańska religia, czy po stronie Sasów i króla Alfreda, któremu przysiągł wierność, a z którym dzielą go liczne antagonizmy? Zobaczcie sami jak ten spór rozwiąże młody wojownik!
Tytuł książki „Zwiastun burzy” ma duże znaczenie dla sytuacji, która jest wyraźnie odczuwalna nad Wessexem nad którym kłębią się czarne chmury. Czy będzie to ostateczny kres tego państwa?

Powieść została podzielona na 3 części zatytułowane kolejno: „Wiking”, „Władca moczarów” i „Fyrd”. Podobnie jak w poprzedniej części, mamy tutaj mapę jak i bardzo interesującą „Notę historyczną” dla ciekawych, którą polecam lekturze, bo jest niedługa. Narratorem powieści jest oczywiście główny bohater, czyli Uthred. Fabuła książki głównie oscyluje wokół wątków, które pojawiły się w poprzedniej części i które autor teraz uzupełnia. Dlatego czytanie pierwszej części jest niezbędne dla dobrego zrozumienia sytuacji, które będą miały miejsce na kartach tej magicznej powieści. Język jest prosty w odbiorze, i mimo wielu stron (600!) książkę czyta się stosunkowo szybko.

Pisarz nie tylko tworzy magiczny a zarazem bardzo realistyczny świat, ale również przenosi nas do Anglii IX wieku. Opisy są bardzo dokładne i nie przynudzają, a wręcz przeciwnie – ciekawią! Atutem są świetnie wykreowani, bardzo ciekawi i liczni bohaterowie, którzy wydają się być żywi. Fani bitew, krwawych walk i zaskakujących intryg będą mogli cieszyć swoją wyobraźnię mnogością takich scen. Zastanawiając się nad minusami… czasem akcja zwalnia za bardzo, jednak za chwilę pędzi już swoim właściwym torem.

Bernard Cornwell to jeden z pionierów w swoim gatunku i jeden z moich ulubionych pisarzy. Jest znany na całym świecie, a jego książki od lat goszczą na listach Bestsellerów New York Timesa. Przygodę z tym autorem zaczęłam od „Trylogii Arturiańskiej”, którą serdecznie polecam, przy czym jego cykl 5 książek nazwany „Wojny Wikingów” również przypadł mi do gustu. „Zwiastun burzy” polecam wszystkim tym, którzy czytali już pierwszą część tej serii – „Ostatnie królestwo”, oraz wszystkim tym, którzy pragną bliżej zapoznać się z tą serią. Mam nadzieję, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z tym wybitnym, angielskim pisarzem!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Instytut Wydawniczy Erica

#154. Stosik nr 11.


To już powoli robi się tradycją – post ze stosikiem oznacza post ze statystykami :) Także przechodzimy szybciutko do lutego. Luty okazał się być bardzo produktywnym miesiącem. Dodałam 15 postów, z czego 14 było recenzjami. To oznacza również 14 przeczytanych książek. Co się zaś tyczy wyświetleń bloga, były niestety mniejsze od stycznia. Miqaisonfire.wordpress.com była wyświetlona 3,585 razy, czyli o 492 wyświetlenia mniej niż w miesiącu poprzednim.

  • „600 fiszek Phrasal Verbs”: zrecenzowane dzięki Wydawnictwu Edgard. Recenzja dostępna TUTAJ.
  • „Czy to prawda, że…” – Christoph Drösser: zrecenzowane dzięki uprzejmości Wydawnictwa Naukowego PWN. Recenzję można przeczytać klikając TUTAJ.
  • „Czy to prawda, że…” – Christoph Drösser: również od Wydawnictwa Naukowego PWN. Recenzję TUTAJ.
  • „Zakupy na obcasach” – J. Cunningham, P. Roberts: również od Wydawnictwa Naukowego PWN. Recenzję TUTAJ.
  • „Samolubny mózg” – Achim Peters: zrecenzowane dzięki uprzejmości Wydawnictwa Naukowego PWN. Recenzję można przeczytać klikając TUTAJ.
  • „Marionetki” – Paweł Jaszczuk: moja pierwsza książka do recenzji, którą otrzymałam od Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Dobry, polski kryminał. Link do recenzji TU.
  • „Milczące słowa” – Jagoda Wochlik: kolejna polska pozycja, tym razem od Wydawnictwa Novae Res. Ciekawy motyw wampiryczny. Recenzja TU.
  • „Miecz” – Timo Parvela: część pierwsza skandynawskiego cyklu opublikowana przez Wydawnictwo Kojro. Recenzja TUTAJ.
  • „Juniper Berry” – M.P. Kozlowsky: świetna książka dla dzieci, którą długo wyczekiwałam. Dostałam do recenzji od Wydawnictwa Esprit. Bardzo fajna, wartościowa pozycja, recenzja TU.
  • „Łaska” – Terry Virgo: kolejna książka od Wydawnictwa Esprit. Recenzja TUTAJ.
  • „Pustkowia” – Blake Crouch: thriller, który otrzymałam od Wydawnictwa Replika. Polecam lekturze, a recenzja do przeczytania TU.
  • „Zemsta najlepiej smakuje na zimno” – Joe Abercrombie: do recenzji od Wydawnictwa MAG. Zdecydowany hit lutego w dziedzinie fantastyka. Recenzja TUTAJ.
  • „Jak szybko opanować język obcy” – Anna Szyszkowska-Butryn: kolejna, tym razem książka od Wydawnictwa Edgard. Świetna pozycja, jeśli ktoś chce podszkolić naukę języka obcego TU.

Stosik nabywczy:

  • „Czysta jak łza” – Charlaine Harris: efekt wymiany na LubimyCzytać.
  • „Czyste szaleństwo” – Charlaine Harris: zakup własny.
  • „Czyste intencje” – Charlaine Harris: efekt wymiany na LubimyCzytać.
  • „Czyste sumienie” – Charlaine Harris: efekt wymiany na LubimyCzytać.
  • „Wycieczka na tamten świat” – A. i S. Litwinowie: wygrana w ramach Syndykatu Zbrodni Zbrodni w Bibliotece.
  • „Fałszywa Śmierć” – J.D. Robb i inni: wygrana u Marty.
  • „Theodor Boone” – John Grisham: efekt wymiany na LubimyCzytać.
  • „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” – Stieg Larsson: efekt wymiany z Magdą

#153. „Siła trucizny” – Maria V. Snyder

"Siła trucizny"


Tytuł: „Siła trucizny”
Autor: Maria V. Snyder
Wydawnictwo: Harlequin/Mira
Liczba stron: 384
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-238-6651-0
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 2 marca 2012

„Siła trucizny” to pierwsza część magicznej „Trylogii Magów” amerykańskiej pisarki Marii V. Snyder.

„Przemiana państwa z monarchii w dyktaturę wojskową była głęboka i bolesna”.

Odkąd władcą Iksji został komendant Ambrose wszystko się zmieniło, „(…) magia była surowo zakazana, samo słowo uznane zostało za nielegalne.” Magowie, którzy byli doradcami poprzedniego króla zostali zamordowani lub wygnani do sąsiadującego z Iksją państwa – Sycji, gdzie mogli czuć się bezpieczni. Ambrose nie tylko wprowadził zakaz przebywania magów na Tereni Iksji, ale również podzielił państwo na 9 Wojskowych Dystryktów, które oddał pod opiekę swoich najlepszych generałów.

Główną bohaterkę, Ylenę, poznajemy w momencie, gdy jej pobyt w lochach się kończy i ma być skazana na śmierć za zabójstwo syna generała Brazella, Reyada. Regulamin Postępowania ustanowiony przez komendanta, jest jednym i niepodważanym źródłem przepisów i kar obowiązujących na terenie Iksji. Jednak na młodą kobietę czeka niezwykła niespodzianka. Następca komendanta, niezwyciężony wojownik Valek, daje jej wybór: śmierć na szubienicy lub nowe życie w postaci testerki żywności komendanta. Oczywiście Ylena wybiera nowe życie pod przewodnictwem Valka, wcale nie bezpieczniejsze od poprzedniego. Na jej drodze staną nie tylko liczne trucizny, ale także śmiertelni wrogowie i serdeczni przyjaciele. Będzie uczyła się identyfikowania trucizn, sztuki walki i samoobrony i otwierania zamków. A Valek z nauczyciela stanie się również jej przyjacielem… Jednak „sielankę” przerwie pojawienie się potężnej mistrzyni magii z Sycji – Irys, która uświadomi Ylenie jak potężną i niebezpieczną mocą dysponuje.

Narratorem książki jest jednocześnie główna bohaterka – Ylena. Główne postaci są bardzo skrupulatnie wykreowane i ciekawe. Akcja trzymająca w napięciu, krwawe walki, śmiertelne pościgi i zabójcze starcia, zagadki, tajemnice, a na dodatek magia i niespotykane trucizny – to wszystko znajdzie się w książce Marii V. Snyder. Pojawi się również wątek miłosny, na którego rozwinięcie jednak trzeba czekać aż do samego końca powieści. Mimo że niektóre momenty były dla mnie przewidywalne książkę czytałam z wielką przyjemnością i rosnącym napięciem. Jednak zakończenie było zaskakujące.

„Siła trucizny” to bardzo wciągająca książka z gatunku fantasy, która przypadnie do gustu nie tylko kobietom (stąd wiem, że i koledze się podobała). Już nie mogę doczekać się kolejnej części tej trylogii – „Dotyku magii”, która ukaże się w maju. A w październiku fani autorki będą mogli zakupić ostatnią część – „Prawdę ognia”.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Harlequin/Mira

#152. Konkurs urodzinowy!

Przez pomyłkę otrzymałam dwa egzemplarze książki „Ślicznotka” Soni Faleiro od Pana Piotra z Wydawnictwa PWN. Wspólnie postanowiliśmy, przeznaczyć dodatkową książkę na konkurs. A że moje 20 urodziny zbliżają się wielkimi krokami (27.03), będzie to idealna okazja!

O książce:

Wielokrotnie nagradzana dziennikarka i pisarka Sonia Faleiro napisała Ślicznotkę po ponad pięcioletniej obserwacji nocnego życia Bombaju. To fascynująca i często mroczna opowieść o życiu nocnych tancerek, gangsterów i prostytutek w jednej z największych indyjskich metropolii. Odsłania kawałek Indii nieznany podróżnikom, pasjonatom Orientu, a nawet samym Hindusom.

A oto zasady konkursu:

  1. Wpisujecie się w komentarzu pod tym wpisem.
  2. Każdy użytkownik może zostawić TYLKO 1 komentarz. Dodatkowe będą usuwane. Proszę nie spamować i dać wszystkim równe szanse.
  3. Osoby nie posiadające bloga tym razem również MOGĄ WZIĄĆ UDZIAŁ w losowaniu. W komentarzu proszę podać swoje imię i adres e-mail.
  4. Konkurs trwa od 2 marca do 27 marca. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi po tym terminie, możliwie jak najszybciej.
  5. Oprócz nagrody książkowej, do szczęśliwca poleci jakiś umilacz.
  6. Posiadacze bloga SĄ PROSZENI aby umieścić baner konkursowy na swoim blogu. Kod banera można pobrać klikając TUTAJ.