#174. „Batman – Zabójczy Żart” – Alan Moore, Brian Bolland


"Batman - Zabójczy żart"


Tytuł: „Batman – Zabójczy Żart”
Autor: Alan Moore, Brian Bolland
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 64
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-237-4762-8
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 29 marca 2012

Kiedy szanowny kolega z klasy poinformował mnie, co ma w planach czytelniczych, wiedziałam od razu, że zaraz po nim książka trafi w moje łapki. Tak też się stało. Bartku dziękuję :*

Lekturę zaczynamy od krótkiego wstępu napisanego przez Tima Sale’a, który pracował przy produkcji serialu „Heroes”. Ilustracje są wykonane przez Briana Bollanda we wspaniałej kolorystyce, a scenariusz napisał Alan Moore – także oczy się nacieszą.

Zapraszam do Gotham City, mrocznego miasta, którego broni niezwyciężony bohater, mężczyzna w kostiumie nietoperza, Batman. Z kim tym razem zmierzy się najsławniejszy amerykański heros? Z nieobliczalnym psychopatą – Jokerem.

Wystarczy spojrzeć na okładkę i już widać, że postać Jokera jest drapieżna, niebezpieczna, ostra. Budzi niepokój jednocześnie intrygując. Tym razem to on, nie Batman, jest głównym bohaterem komiksu. Zaprezentowana zostanie czytelnikowi historia życia Jokera, który poprzez pewne wydarzenia w młodym wieku został diametralnie odmieniony i stał się tym kim jest teraz – najniebezpieczniejszym przestępcą w Gotham City. Retrospekcja wydarzeń z życia Jokera została ukazana w czarno-białych barwach, lecz z wyróżnionym jednym zmiennym elementem w odcieniach czerwieni, od jasnego po żywy kolor. Niektóre słowa zostały wytłuszczone, żeby wzmocnić wydźwięk lub ich znaczenie.

W tym krótkim komiksie Joker, który zbiegł z Azylu Arkham, ponurego więzienia pełnego najniebezpieczniejszych indywiduów złapanych przez Batmana, porywa komisarza Jim’a Gordona i postrzela jego córkę Barbarę. Cała akcja toczy się w Wesołym Miasteczku, nowym nabytku Jokera. Czy Batmanowi uda się wyrwać z rąk szaleństwa swojego sojusznika i najlepszego przyjaciela? Joker nie będzie sobie szczędził żartów, a Batman okaże swoje delikatniejsze oblicze (delikatniejsze od tego, które znamy np. z „Mrocznego Rycerza”).

Po 46 stronach głównego komiksu następuje koniec kulminacyjnej sceny i czytelnik będzie mógł przeczytać „Posłowie” napisane przez współtwórcę komiksu – Briana Bollanda. Na szczęście na tym nie koniec, bo teraz przechodzimy do wyjątkowego komiksu zatytułowanego „Niewinny człowiek”, który w całości jest wymysłem Bollanda. Ofiarą komiksu, wedle zapewnień autora jest… Batman. Szokujące? Oj tak.

„Szaleństwo to wyjście awaryjne.”

Tematyka tego komiksu oscyluje wokół psychicznych symptomów szaleństwa. Joker twierdzi, że Batmanowi przydarzył się jakiś zły dzień i z tego powodu oszalał i „przebiera się za latającego szczura” (wiadomo o jaki dzień chodzi i wiadomo, że nie za szczura a nietoperza!). Postać Batmana okazuje się nie być tak bardzo różna od postaci Jokera…

Muszę przyznać, że oczekiwałam czegoś więcej. Aczkolwiek, jestem w miarę usatysfakcjonowana. Zwłaszcza wspaniałymi ilustracjami pełnymi kolorów. Z pewnością jest to „komiks, który należy do klaski gatunku” i polecam go wszystkim fanom Batmana :) Z pewnością się nie zawiedziecie.

Otagowane:,

21 komentarzy do “#174. „Batman – Zabójczy Żart” – Alan Moore, Brian Bolland

  1. cyrysia 10 kwietnia, 2012 o 17:10 Reply

    Tym razem spasuje, gdyż nie przepadam za komiksami i choćbym nie wiem jak chciała, to nie przełamię swej niechęci do takiej formy literackiej.

  2. barwinka 10 kwietnia, 2012 o 17:22 Reply

    Ja komiksy przerabiałam dawno temu, pamiętam „Tytusa, Romka i Atomka” i „Asterixa i Obelixa” a później różne mangi. Ale zawsze uważałam to za coś dodatkowego. Także tym razem spasuje.

  3. kasandra_85 10 kwietnia, 2012 o 18:00 Reply

    Batmana lubię, więc i książka musi mi się spodobać:))

  4. miqaisonfire 10 kwietnia, 2012 o 18:07 Reply

    @Cyrysia: a Batmana też nie lubisz :( ?
    @Barwinka: a to szkoda!
    @Kasandra: polecam :) Na pewno przypadnie Ci do gustu.

  5. marichetti 10 kwietnia, 2012 o 18:27 Reply

    Niestety, nie przepadam za batmanem, więc ta pozycja chyba nie jest dla mnie ;)

  6. Samash 10 kwietnia, 2012 o 18:29 Reply

    Oj chyba nie dla mnie. Raczej sobie odpuszczę…

  7. Juliette 10 kwietnia, 2012 o 18:39 Reply

    A ja batmana kocham! Kocham! Kocham! I nawet moja niechęć do komiksów jest w stanie ulec modyfikacji (:D) jeżeli ta „lektura” opowiada o nim. xD

  8. Luna 10 kwietnia, 2012 o 20:10 Reply

    Kiedy tylko słyszę słowo Batman, chce mi się śmiać. Drogą skojarzeń przemykam przez wszystkie inne bat-słowa: batmobil i tak dalej. Ale pomimo wszystko, chcę kiedyś zapoznać się z pozycją, bo cytując koleżankę: „Joker to kapitalna postać”. Co prawda jej chodziło o film, ale komiks pewnie też zachowuje jakiś swój klimat ;).

    Pozdrawiam :)

    • miqaisonfire 11 kwietnia, 2012 o 05:10 Reply

      @Marichetti & Samash: no, cóż – rozumiem ;)
      @Juliette: haha :D Widzę, że kolejna fanka. Polecam, polecam!
      @Luna: Joker ogólnie jest taką właśnie „kapitalną” postacią :) Jest, moim zdaniem, świetnie wykreowany.

  9. Piotrek 10 kwietnia, 2012 o 21:31 Reply

    Kiedy byłem młodszy, uwielbiałem komiksy. :D Teraz Joker kojarzy mi się przede wszystkim z Heathem Ledgerem. Pozdrawiam. ;)

  10. Książkówka 11 kwietnia, 2012 o 07:45 Reply

    No tak, to twoje klimaty. :) Moje niestety niekoniecznie. :)

  11. Varia 11 kwietnia, 2012 o 09:33 Reply

    moja przygoda z komiksem rozpoczęła się od Kaczora Donalda, ale myślę, że i na Batmana znajdę czas :)

  12. Cinnamon 11 kwietnia, 2012 o 11:22 Reply

    Fanką Batmana nie byłam, nie jestem i raczej nie będę – wolę Asterixa i Obelixa oraz mangę ;))
    Dziękuję za przesyłkę i miłe dodatki! :*

    • miqaisonfire 12 kwietnia, 2012 o 04:36 Reply

      @Piotrek: no cóż.. chyba większości osób będzie się z nim kojarzył, tak samo jak kiedyś Jack Nicholson w filmie Tima Burtona.
      @Książkówka: rozumiem :)
      @Varia: polecam!
      @Cinnamon: ależ proszę :*

  13. KayuManis 11 kwietnia, 2012 o 20:43 Reply

    Hmmm… może się skuszę :))

  14. Bellatriks 12 kwietnia, 2012 o 09:44 Reply

    Pamiętam, że w dzieciństwie czasami sięgałam po komiksy, chyba z Kaczorem Donaldem i tego typu, a i jeszcze z Muminkami i Czarodziejką z Księżyca 8) – za bardzo nie ma się czym chwalić. Teraz nie bardzo mi się zdarza czytać komiksy. Ale Batmana nawet lubię i filmy z nim oglądam, a jak by mi ktoś sprezentował taki komiks, to też bym się nie obraziła :)

  15. Wakacyjna 12 kwietnia, 2012 o 17:27 Reply

    Nie przepadam za komiksami, więc nie będę poszukiwać tego dzieła :)

  16. Kala 12 kwietnia, 2012 o 19:53 Reply

    Proszę nie bić, ale ja batmana po prostu nie znam. Jakoś nam nie po drodze było ;)

    • miqaisonfire 13 kwietnia, 2012 o 05:49 Reply

      @KayuManis: polecam pamięci :)
      @Bellatriks: o widzisz, także „pierwsze koty za płoty z komiksami” już są :)
      @Wakacyjna: jasne, rozumiem :D
      @Kala: hmm… no postaram się, żeby obeszło się bez bicia, moja droga panno!

  17. pesymistka13 14 kwietnia, 2012 o 05:57 Reply

    W erze dinozaurów czytałam Kaczora Donalda i Tytusa i Spółkę, teraz już z komiksami mi nie po drodze, ale czasem warto sobie te czasy przypomnieć :)

  18. Dominik 22 kwietnia, 2014 o 10:17 Reply

    Zawsze się cieszę, jak widzę kobietę czytającą komiksy! To świetnie, że nie jesteś jedną z tych co to gadają tylko „komiksy są dla dzieci” ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: