#181. „Zniewolenie demoniczne” – Grzegorz Bacik


"Zniewolenie demoniczne"


Tytuł: „Zniewolenie demoniczne.
O działaniu nadzwyczajnym Szatana i duchowym zagrożeniu okultyzmem”
Autor: Grzegorz Bacik
Wydawnictwo: Esprit
Liczba stron: 248
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-61989-21-9
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 24 kwietnia 2012

Okładka książki Grzegorza Bacika mnie przeraziła i przypomniała o filmie, który niedawno widziałam – „Egzorcysta” (z 1973 roku – polecam!), co zmusiło mnie do pewnych przemyśleń na temat kwestii zniewolenia i opętania demonicznego. W dalszym ciągu wiemy o tym bardzo mało i zbyt mało mówi się o tym na co dzień, dlatego jest to tak niebezpieczne. Grzegorz Bacik jest współpracownikiem Sekretariatu Ewangelizacji Prowincji Matki Bożej Anielskiej Zakonu Braci Mniejszych. I choć sam nie jest duchownym i egzorcystą, od wielu lat współdziała z katolickimi kapłanami.

Książka ta skierowana jest zwłaszcza do osób, które nie zdają sobie sprawy z tego jakie zagrożenie niosą praktyki okultystyczne i satanistyczne, czasem nawet takie, które z pozoru nie są ani złe ani szkodliwe (tarot, praktyki New Age, wizyty u bioenergoterapeutów itd.). Autor pokazuje, że często bardzo ciężko jest odnaleźć granicę między dobrem a złem, która wcale nie jest taka wyraźna, jak mogłoby się wydawać. Stąd też jest Pismo Święte, są książki oraz osoby, które pomagają rozwiewać takie wątpliwości.

Oczywiście nie można podchodzić do kwestii zniewolenia w ten sposób, że przestaniemy uprawiać sporty, słuchać muzyki i skończymy czytać książki. Tu chodzi o pokazanie, że człowiek często zatraca się w tym co robi – w sportach, muzyce, książkach – przyjmując jakąś ideologię, która stoi u ich podłoża, za swoją. Kolejnym problemem na który autor zwraca uwagę jest to, że często sami duchowni nie chcą wnikać w aspekty związane z demonologią, a ich wiedza jest bardzo ograniczona, co uniemożliwia pomoc osobom, które mogą znajdować się w niebezpieczeństwie. Dlatego lektura tej książki naświetli wiele naprawdę ważnych spraw.

Z pewnością nie jest to książka łatwa, jednak jej lektura pomogła mi zrozumieć parę kwestii, które czasami są przemilczane lub nieprawidłowo pokazywane. Autor pisze prostym językiem, co ułatwia zrozumienie wielu zawiłych kwestii. Dodatkowo Bacik popiera swoje przykłady licznymi świadectwami osób a także opisuje swoje doświadczenie. Momenty te łatwo jest zauważyć, ponieważ są opisane przy użyciu innej czcionki. „Zniewolenie demoniczne” to książka w której autor by poprzeć swoje tezy korzysta ze specjalistycznej literatury, która została opisana na końcu książki. Plusem są również modlitwy, które mogą pomóc np. w dostąpieniu łaski pokory, uwolnienia czy oddania się w opiekę swojemu Aniołowi Stróżowi.

Postawa Grzegorza Bacika jest naprawdę godna podziwu. Jest to człowiek wielkiej wiary, który chce pomagać każdemu, kto znajdzie się w potrzebie. Czy jestem zadowolona z przeczytania „Zniewolenia demonicznego”? Jak najbardziej tak :) Musimy pamiętać, by nie popadać w skrajności – mieć zawsze oczy szeroko otwarte, jednak nie doszukiwać się we wszystkim zła. Książka ta da nadzieję, wyjaśni ważne sprawy i wzmocni duchowo. Polecam serdecznie!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Esprit

Reklamy

Otagowane:,

16 thoughts on “#181. „Zniewolenie demoniczne” – Grzegorz Bacik

  1. Sol i Alien 24 Kwiecień, 2012 o 17:51 Reply

    Ciekawy temat. Co do tej granicy między dobrem a złem, to faktycznie czasami się zaciera i nie da się jej wyraźnie odczytać. To rodzi mnóstwo wątpliwości…

    PS. Faktycznie, pogoda na Pomorzu była w tamten weekend najładniejsza w Polsce, ale nad samym morzem było kiepsko – siąpił deszcz i było dość chłodno. No ale i tak cieszyliśmy się z tej wycieczki, bo nad polskim morzem żadne z nas nie było już od kilku lat… :)

  2. Sol i Alien 24 Kwiecień, 2012 o 17:52 Reply

    BTW. Fajny pomysł na nagłówek bloga, świetnie to wygląda.

  3. Książkówka 24 Kwiecień, 2012 o 18:13 Reply

    O jej! jaka poważna i zatrważająca lektura Ci się trafiła. :) Co nie znaczy, że nie przeczytałabym jej gdyby mi się okazja trafiła. :)

    • miqaisonfire 24 Kwiecień, 2012 o 18:29 Reply

      @Sol i Alien: to jest prawda :) P.S. My, Polacy, mamy wielki sentyment do polskiego morza :D Ale to dobrze. I dziękuję bardzo za miłe słowa!
      @Książkówka: masz rację, poważna, ale strasznie szybko i fajnie mi się ją czytało w pociągu :D

  4. barwinka 24 Kwiecień, 2012 o 19:09 Reply

    Widziałam już gdzieś recenzję tej książki i chcę ją przeczytać. Twoja notka tylko utwierdziła mnie w tym postanowieniu. Z pewnością jest to ciekawa ale i trudna tematyka.

  5. Cinnamon 24 Kwiecień, 2012 o 19:18 Reply

    Hm, gdzieś już czytałam o tej książce… I wiem, że jestem nią zainteresowana :) Intrygująca okładka i tematyka książki. Nie zajmuję się okultyzmem czy innymi satanistycznymi praktykami (:P), ale interesuje mnie kwestia demoniczna ;)

  6. Mery 24 Kwiecień, 2012 o 20:10 Reply

    Ja przyznam, że choć książka jest na prawdę warta uwagi to raczej odpuszczę. Troszkę daleko mi do tych tematów…

  7. Cassin 24 Kwiecień, 2012 o 20:36 Reply

    Zgadzam się całkowicie z końcowymi wnioskami ;)
    Zmieniłam adres bloga, więc zapraszam już na Zakładkę do Przyszłości :)

    • miqaisonfire 25 Kwiecień, 2012 o 06:03 Reply

      @Barwinka: polecam serdecznie! Z pewnością się nie zawiedziesz.
      @Cinnamon: tak samo jak i mnie :) Czyli książka na pewno przypadnie Ci do gustu!
      @Mery: rozumiem :)
      @Cassin: dziękuję !

  8. kasandra_85 25 Kwiecień, 2012 o 04:36 Reply

    Świetna i potrzebna książka. Czytałam ją i również byłam pozytywnie zaskoczona:)

  9. Isadora 25 Kwiecień, 2012 o 05:28 Reply

    Okładka rzeczywiście przerażająca, ale tematyka książki chyba jednak nie dla mnie. Lubię poczytać o demonach, ale raczej nie w kontekście religijnym, lecz etnograficznym:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  10. cyrysia 25 Kwiecień, 2012 o 07:01 Reply

    Tematyka intrygująca. Trzeba się z nią koniecznie zapoznać bliżej.

  11. Nika 25 Kwiecień, 2012 o 14:03 Reply

    Kiedy zobaczyłam tytuł, zrobiłam wielkie oczy. Nieźle, czegoś takiego jeszcze nie czytałam. Nie wiem, dlaczego, ale okładka wywołała we mnie lekkie uczucie niepokoju…

    • miqaisonfire 26 Kwiecień, 2012 o 19:03 Reply

      @Kasandra: cieszę się, że mamy podobne wrażenia po przeczytaniu tej książki :)
      @Isdora: rozumiem :)
      @Cyrysia: polecam!
      @Nika: we mnie tak samo… także nie musisz się dziwić :D

  12. Aneta 25 Kwiecień, 2012 o 19:29 Reply

    Bardzo ważna i cenna tematyka, przemilczana przez ogół społeczeństwa i ignorowana. Jeśki zainteresował Cię ten tytuł, to z filmów polecam „Rytuał” z fenomenalnym Anthonym Hopkinsem, który wcielił się we włoskiego egzorcystę. Film jest mocny, ale nie stawia na efekty specjalne, tylko opowiada o opętaniach, uświadamia, że szatan istnieje i działa, ale zakończenie napawa optymizmem. Myślę, że największym sukcesem szatana jest to iż większośc ludzi przestała wierzyć w jego istnienie.

  13. Paula33 26 Kwiecień, 2012 o 12:17 Reply

    To trochę nie w moim stylu, ale recenzja zachęca…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: