#182. „Strażnicy Historii: Nadciąga burza” – Damian Dibben


"Strażnicy Historii: Nadciąga burza"


Tytuł: „Strażnicy Historii: Nadciąga burza”
Autor: Damian Dibben
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 328
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-237-5202-8
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 26 kwietnia 2012

Co by było gdybyśmy mieli możliwość podróżowania w czasie? Gdybyśmy mogli zmieniać bieg historii? Czy byłbyś/byłabyś skłonny/a do tego, by zmienić pewne wydarzenia? Czy jeśli udaremnilibyśmy wybuchy wszystkich wojen świat byłby lepszy? Z takimi i wieloma innymi pytaniami będą zmagali się bohaterowie wyjątkowo magicznej książki Damiana Dibbena „Strażnicy Historii: Nadciąga burza”. Jest to pierwsza część trylogii „Strażników Historii”, która już zyskała sobie fanów na całym świecie. Parę dni temu mogliście widzieć zapowiedź tej książki, a dziś wreszcie chcę Wam zaprezentować jej recenzję. Czy książka Dibbena przypadła mi do gustu? Sprawdźcie sami.

„Historia zmienia się nieustannie. Nie jest jak prosta linia. To raczej skomplikowana, wciąż ewoluująca struktura.”

Jake’a Djonesa poznajemy już w pierwszym rozdziale, kiedy to zostaje porwany w drodze ze szkoły do domu przez dwóch nieznajomych mężczyzn. Okazuje się, że to nie koniec niespodzianek z którymi będzie musiał zmierzyć się czternastolatek w ciągu najbliższych dni. Mężczyźni zabierają go w tajne miejsce, w którym pełno jest znaków klepsydry z dwiema wirującymi wokół niej planetami i przedstawiają mu je jako kwaterę Strażników Historii. Informują go, że jego rodzice, Miriam i Alan, to nie właściciele sklepu z ceramiką łazienkową, a znani agenci Tajnych Służb Straży Historii. Na dodatek zaginęli, a jego własne życie jest w niebezpieczeństwie. Jake zostaje zmuszony do opuszczenia swojego spokojnego szeregowego domku i wyrusza w całkowicie inny świat razem z nowo poznanymi agentami. By ocalić rodziców, którzy wyruszyli na poszukiwanie swojego pierwszego syna Filipa, ale również by samemu pozostać przy życiu wyrusza w tajemniczą podróż ze śliczną Topaz, silnym ale próżnym Nathanem i mądrym Charliem i jego wyjątkową papugą. Razem wyruszą z XXI wieku do 1820 roku, do Francji gdzie znajduje się „Punkt Zero” czyli kwatera główka Strażników Historii, aby następnie udać się w niebezpieczną podróż do Wenecji roku 1506, gdzie będą musieli stawić czoła siłom złego Zeldta.

„Właśnie dlatego z nimi walczymy: aby zapobiec nowym nieszczęściom, aby chronić, to co tworzy naszą kruchą przeszłość. Po to istnieje Straż Historii.”

Podczas akcji ratunkowej Jake nauczy się wielu rzeczy, pozna swoją moc, której wyznacznikiem są widziane pod powiekami diamenty w kształcie rombów, zawrze nowe przyjaźnie i nie tylko… Zmierzy się również z wieloma czarnymi charakterami, którzy chcą zmienić bieg historii. Udowodni swoją wartość, rozwinie nowo nabyte umiejętności, ale… czy uda mu się odnaleźć rodziców i brata? Czy może już na zawsze przepadli bez końca w odmętach historii?

Damian Dibben świetnie wykreował swoich bohaterów, których umieścił w przecudownie opisanych miejscach i momentach w historii. Fabuła jest bardzo pomysłowa i wciąga od pierwszych stron. Liczne przygody z którymi zmagają się bohaterowie przyprawiają nierzadko o przyspieszone bicie serca i nie pozwalają się oderwać od lektury książki. Zagadka goni zagadkę, bohaterowie podróżują w czasie, a reguły czasoprzestrzeni zostają złamane. Pojawi się tutaj również dobrze znany motyw walki dobra ze złem. Jeśli chodzi o minusy tej powieści, to naprawdę musiałabym się porządnie wysilić by jakiekolwiek znaleźć – nie dostrzegłam żadnych. Kupuję tę powieść w całości taką, jaka jest i jestem z niej bardzo zadowolona. Z wielką niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnych tomów tej interesującej, przygodowej trylogii.

Książka Damiana Dibbena to przenosząca czytelnika w magiczną podróż w czasie lektura, którą polecam nie tylko nastolatkom i młodzieży, ale również dorosłym. Czy jesteście gotowi wyruszyć w podróż w czasie z najlepszymi Strażnikami Historii? Już czas, wsiadajcie na statek!

Reklamy

Otagowane:, , , ,

27 thoughts on “#182. „Strażnicy Historii: Nadciąga burza” – Damian Dibben

  1. Isadora 26 Kwiecień, 2012 o 18:04 Reply

    Świetny pomysł, rewelacyjna historia, koniecznie muszę przeczytać!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  2. barwinka 26 Kwiecień, 2012 o 18:13 Reply

    Trochę się bałam, że źle ją ocenisz. Ale teraz widzę że moja intuicja się sprawdziła. Zaopatrzę się w nią w najbliższym czasie i z chęcią przeczytam.

  3. cyrysia 26 Kwiecień, 2012 o 18:21 Reply

    Już wczesniej owa książka zwróciła moją uwagę a teraz twoja recenja tylko potwierdza, że trzeba ją koniecznie nabyć i przeczytać.

    • miqaisonfire 26 Kwiecień, 2012 o 18:24 Reply

      @Isadora: koniecznie ! Serdecznie polecam :)
      @Barwinka: bez obaw, książka jest godna polecenia! :) Będę czekała na Twoją recenzję.
      @Cyrysia: polecam!

  4. Książkówka 26 Kwiecień, 2012 o 18:38 Reply

    Hmmm…Zachęcająca recenzja.:) Nie jestem do końca pewna czy dobrze wczułabym się w klimat powieści, ale może?:)

  5. Przepowiednia 26 Kwiecień, 2012 o 20:07 Reply

    No to żeś mnie zachęciła!
    A już sobie miałam odpuścić tą książkę, ale jeśli tak ją oceniasz, to chyba będzie to grzechem z mojej strony. Strażnicy Historii wzywają!

  6. magda 26 Kwiecień, 2012 o 20:10 Reply

    w najbliższych planach raczej nie uwzglęnie tej książki, ale kiedyś na pewno przeczytam :)

  7. kasandra_85 26 Kwiecień, 2012 o 20:39 Reply

    Recenzja jak zawsze kusząca. Nie wiem tylko czy to moje klimaty, ale z drugiej strony…
    Pozdrawiam:)

    • miqaisonfire 27 Kwiecień, 2012 o 06:19 Reply

      @Książkówka: musisz spróbować inaczej się nie przekonasz :)
      @Przepowiednia: cieszę się bardzo!
      @Magda: polecam.
      @Kasandra_85: wydaje mi się, że przypadłaby Ci do gustu :)

  8. Cinnamon 27 Kwiecień, 2012 o 07:51 Reply

    Właśnie skończyłam czytać inną książkę traktującą o podróżach w czasie. Czyżby teraz nastała moda na taki motyw powieści…? W każdym razie, bardzo chętnie sięgnę po tę pozycję. Początkowo zniechęcała mnie jej okładka, ale po recenzji widzę, że warto wraz z nią wyruszyć w podróż do przeszłości :))

  9. Aleksnadra 27 Kwiecień, 2012 o 09:22 Reply

    Książkę mam już za sobą i dzisiaj opublikowałam recenzję :))) Bardzo mi się podobały przygody Jake’a i jego przyjaciół :))) Pozdrawiam :)

  10. alison2 27 Kwiecień, 2012 o 10:46 Reply

    naprawde jestem pod wrazeniem, w bardzo krotkim czasie przeczytalam juz kilka bardzo pozytywnych recenzji tej ksiazki, chyba warto sie nia zainteresowac ;-)

  11. Monika Tumińska 27 Kwiecień, 2012 o 11:30 Reply

    Wystarczyło pierwsze zdanie Twojej recenzji, bym nabrała ochoty na przeczytanie tej książki. Uwielbiam historie o podróżach w czasie. Na pewno po nią sięgnę :)

    [http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/]

    • miqaisonfire 29 Kwiecień, 2012 o 13:02 Reply

      @Cinnamon: a mnie okładka właśnie zachęciła :) Więc to chyba kwestia gustów. Książkę Ci serdecznie polecam.
      @Aleksandra: cieszę się, że obydwie polubiłyśmy tę książkę :D
      @Alison2: koniecznie!
      @Monika: bardzo się cieszę, że mogłam Cię zainteresować tą książką :)

  12. Varia 27 Kwiecień, 2012 o 12:16 Reply

    jak nie przepadam za podróżami w czasie, tak spodobała mi się książka Dibbena. facet udowodnił, że ten motyw nie mówi być przekombinowany i już czekam na dalszy tom przygód.

  13. Bujaczek 27 Kwiecień, 2012 o 12:52 Reply

    Ależ ja Ci zazdroszczę tej książki ;)
    Muszę ją zdobyć ;D

  14. marichetti 27 Kwiecień, 2012 o 13:49 Reply

    Ja ją zdobędę i basta ;)

  15. Paula33 28 Kwiecień, 2012 o 12:41 Reply

    Książka bez minusów? Gdyby nie Twoja recenzja, nie uwierzyłabym – zbyt piękne by było prawdziwe! :)

    • miqaisonfire 29 Kwiecień, 2012 o 13:03 Reply

      @Varia: dokładnie tak!
      @Bujaczek: musisz, musisz! :D
      @Marichetti: polecam serdecznie, trzymam kciuki byś ją zdobyła w jak najkrótszym czasie!
      @Paula33: haha :) Uwierz, uwierz!

  16. Edyta 28 Kwiecień, 2012 o 17:07 Reply

    Kojarzy mi się ze Strażnikami Veridianu, ale i tak chciałabym przeczytać.
    Pozdrawiam ciepło!

  17. S. 28 Kwiecień, 2012 o 17:25 Reply

    Kompletnie mnie ta książka nie przekonuje :)

    • S. 28 Kwiecień, 2012 o 17:26 Reply

      I zapomniałabym – czekam z niecierpliwością na recenzje Fight Clubu. Książkę czytałam dawno, a jednak wspomnienie o niej wciąż jest wyraźne. Mocno mnie poruszyła.

  18. Mery 28 Kwiecień, 2012 o 17:59 Reply

    Ja na ten statek wskakuje na łeb na szyję. Zdecydowanie i na pewno:D

  19. Juliette 28 Kwiecień, 2012 o 20:14 Reply

    Uwielbiam podróże w czasie! Po „Czerwieni rubinu” ciągle poszukuję powieści o nich! I jak widzę, dostałam kolejną propozycję. :)

    • miqaisonfire 29 Kwiecień, 2012 o 13:05 Reply

      @Edyta: polecam :)
      @S.: a to szkoda :( A recenzję fight clubu piszę od roku :< Za każdym razem wydaje mi się, że nie ujęłam wszystkiego tak jak powinnam.
      @Mery: haha, wskakuj wskakuj kochana!
      @Juliette: ja „Czerwieni rubinu” nie czytałam, więc nie mogę tych książek do siebie porównać, ale za to mogę Ci polecić „Strażników Historii” :)

  20. Nika 28 Kwiecień, 2012 o 21:08 Reply

    Czytam i czytam Twoją recenzję i książka wydaje się być niesamowita. Piękna okładka, niebanalny pomysł na fabułę… Mam nadzieję, że szybko ją odnajdę.;)

  21. Wakacyjna 29 Kwiecień, 2012 o 08:17 Reply

    Książka wydaje się być ciekawa, ale ostatnio mam już dość książek o podróżowaniu w czasie. Kiedyś na pewno przeczytam, ale póki co spasuję ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: