#185. „Siódmy milion” – Tom Segev


"Siódmy milion"


Tytuł: „Siódmy milion.
Izrael – piętno zagłady”
Autor: Tom Segev
Wydawnictwo: Naukowe PWN
Liczba stron: 596
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-01-16807-0
Ocena: 9,5/10
Data przeczytania: 2 maja 2012

Tom Segev to izraelski historyk, dziennikarz, pisarz. Wydana po raz pierwszy ponad 20 lat temu książka „Siódmy milion. Izrael – piętno zagłady” zdążyła już zdobyć uznanie krytyków jak i czytelników na całym świecie. W tym roku Wydawnictwo Naukowe PWN postanowiło zaprezentować ją polskim czytelnikom w świetnym wydaniu w dużym formacie i w twardej oprawie.

Książka została podzielona na VIII części zatytułowanych kolejno: „HITLER: Przybywają Jeke”, „ZAGŁADA: Pisali o tym w gazetach”, „IZRAEL: Ostatni Żydzi”, „ODSZKODOWANIE: Ile dostaniemy za babcię i dziadka”, „POLITYKA: Sprawa Kastnera”, „PROCES: Eichmann w Jerozolimie”, „DORASTANIE: Od wojny do wojny”, „PAMIĘĆ: Kształtowanie przeszłości” , a także „Prolog”, „Epilog”, „Przypisy” i „Indeks”.

„Siódmy milion. Izrael – piętno zagłady” to książka, która pokazuje po kolei etapy odbudowy państwa Izrael, ale również w wielkiej mierze bazuje na efekcie jaki Holocaust wywarł na Izraelczykach i samym Izraelu. Autor pokazuje również jak ogromny wpływ wywarł Holocaust na późniejszą tożsamość, ideologię i politykę Izraela jako całości narodowej, nie jako pojedynczych osób. Ruch syjonistyczny miał być tym, który miał wybawić nękanych, upokarzanych i cierpiących Żydów, dążył do stworzenia nowego, lepszego państwa i wolnego, silnego człowieka. Najsmutniejsze wydają się być stosunki, które zrodziły się między Żydami, którzy przeżyli piekło Holocaustu a tymi, którzy przybyli do Palestyny przed wojną. Niezrozumienie i brak współczucia prowadziły do konfliktów. Dzisiaj Holocaust dla niektórych jest tylko produktem marketingowym wykorzystywanym głównie w polityce międzynarodowej.

Z pewnością książka Toma Segeva nie należy do łatwych w odbiorze. Wymaga ona pełnego skupienie czytelnika na temacie ponieważ jest to książka z serii „Literatura Faktu PWN”, a nie zwyczajna powieść. Momentami szokuje, otwiera oczy, pomaga dostrzec pewne elementy, o których się zapomniało w odniesieniu do narodu żydowskiego i nie tylko. Co mi się bardzo podobało, to styl autora. Wiadomo, że historycy dzielą się na parę grup. Jednak do najbardziej cenionych należą Ci, którzy przedstawiają fakty i nie mieszają ich ze swoją własną opinią i poglądami. Do takich historyków należy właśnie Tom Segev. Przedstawia wypełnione najdrobniejszymi detalami fakty, podpiera się specjalistyczną literaturą, przytacza słowa znanych polityków i ludzi, wszystko to dzieje się w perspektywie obiektywnego przedstawienia całej sytuacji.

Książka ta należy do serii „Literatura faktu PWN” także czytelnicy nie muszą się obawiać, czy wszystkie informacje, które w niej znajdą odzwierciedlają rzetelną prawdę – bo tak właśnie jest. Dostarczy ona czytelnikowi, jak żadna inna, informacji na temat wielu, różnorodnych wydarzeń historycznych, zaciekawi, a nawet zmusi do głębszych refleksji. Serdecznie polecam książkę Toma Segeva wszystkim osobom zainteresowanym tematem, miłośnikom historii, jak i wszystkim tym, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej. Z pewnością nie zawiedziecie się na tej książce!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo PWN

Reklamy

Otagowane:, , , , ,

25 thoughts on “#185. „Siódmy milion” – Tom Segev

  1. Edyta 2 Maj, 2012 o 13:13 Reply

    Tematyka nie moja, ale recenzja jak zwykle świetna. Pozdrawiam.

  2. Wakacyjna 2 Maj, 2012 o 13:21 Reply

    Interesuje mnie historia, więc książkę prędzej czy później przeczytam ;)

  3. Mery 2 Maj, 2012 o 13:56 Reply

    Jestem w trakcie czytania i zgadzam się w pełni: trzeba być skupionym. Nie da się ominąć jednej strony, musisz wrócić. Poza tym tematyka jest trudna i bolesna, czasem szokująca.

    • miqaisonfire 2 Maj, 2012 o 13:58 Reply

      @Edyta: dziękuję :)
      @Wakacyjna: polecam serdecznie!
      @Mery: masz całkowitą rację. Jestem ciekawa jak Tobie książka się spodoba :) Będę wyczekiwała recenzji!

  4. Isadora 2 Maj, 2012 o 14:09 Reply

    Myślę, że ta książka byłaby doskonałym uzupełnieniem tematyki Holokaustu, którą sobie cenię od lat:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. monweg 2 Maj, 2012 o 15:08 Reply

    Historia bardziej dla mojego syna niż dla mnie. Ale tak zrecenzowana, że kto wie czy po nią nie sięgnę. Pozdrawiam :)
    monweg.blox.pl

  6. cyrysia 2 Maj, 2012 o 15:11 Reply

    Tym razem jednak spasuje. Zdecydowanie nie gustuje w literaturze faktu, dlatego nie będe się zmuszać.

  7. Juliette 2 Maj, 2012 o 15:35 Reply

    A mnie się wydaje, że mi się spodoba, więc chętnie się z nią zapoznam. ;)

    • miqaisonfire 2 Maj, 2012 o 21:43 Reply

      @Isadora: z pewnością tak :) Polecam serdecznie!
      @Monweg: cieszę się, że przynajmniej recenzja Ci się podoba :) A książka dla syna byłaby idealnym prezentem jeśli ma co najmniej 16 lat i interesuje się tą tematyką.
      @Cyrysia: rozumiem :) W końcu nie jest to łatwa lektura ani w odbiorze, ani podczas czytania.
      @Juliette: teraz musisz się tylko przekonać czy faktycznie tak będzie :)

  8. El Mal 2 Maj, 2012 o 17:03 Reply

    Zdecydowanie obowiązkowa. Nie słyszałem wcześniej o tej pozycji, a wkrótce zaczynam opracowywać duży projekt o losach żydów w Polsce. Myślę, że książka ta będzie doskonałym wstępem przed wyszukiwaniem bardziej ukierunkowanych na temat informacji. Dzięki:)

  9. KamilKX 2 Maj, 2012 o 18:31 Reply

    Podoba mi się ta książka ;-) Bardzo fajna jest ta pozycja i chciałbym ją mieć ;)

  10. Ewa Książkówka 2 Maj, 2012 o 18:50 Reply

    Chyba nie muszę Ci mówić jak bardzo w moim guście jest ta książka, prawda? Rozejrzę się za nią na pewno!

  11. Paula33 2 Maj, 2012 o 19:37 Reply

    Niestety nie lubię historii, więc wątpię, by książka była w moim guście. Ale recenzja świetna :)

    • miqaisonfire 2 Maj, 2012 o 21:46 Reply

      @El Mal: zdecydowanie tak! Będę śledziła Twojego bloga by dowiedzieć się o losach tego projektu.
      @KamilKX: cieszę się niezmiernie :)
      @Ewa: nie musisz! To ja sama bardzo dobrze wiem i jak dodałam recenzję to byłam ciekawa czy Cię zachęcę. I tak też się stało :)
      @Paula: dziękuję bardzo za miłe słowa :) Nie każdy lubi historię ani tematykę holocaustu, czy też zagłębiania się w kwestie polityczne państwa Izrael. Jednak są miłośnicy – i tę książkę im polecam!

  12. Kasia k23 2 Maj, 2012 o 19:44 Reply

    Jejciu,super powieść!

  13. marichetti 2 Maj, 2012 o 19:44 Reply

    Świetna pozycja! Ach, już się szykuję do jej kupna ;)

  14. kasandra_85 2 Maj, 2012 o 21:42 Reply

    Hmm… Tym razem nie moje klimaty, ale recenzja jak zawsze świetna:))
    Pozdrawiam!!

  15. Luna 3 Maj, 2012 o 09:36 Reply

    Lubię historię, ale II wojna światowa (Holocaust szczególnie) zawsze mnie dobija. Szczególnie po „Chłopcu w pasiastej piżamie” wolałabym się chwilę nie stykać z tematem. Ale w ramach jakiejś recherche- czemu nie? ;)

    Co do Brigitte: śpiewała, nawet całkiem ładnie :).
    Z francuskim będę musiała pozostać na razie w sferze samouka i dalej kolekcjonować wszelakie „Francuski w x dni” :D.

    Pozdrawiam serdecznie! ;)

    • miqaisonfire 3 Maj, 2012 o 13:47 Reply

      @Kasia: to raczej nie powieść, a książka historyczna :) Ale faktycznie jest godna polecenia.
      @Marichetti: polecam serdecznie!
      @Kasandra: dziękuję :)
      @Luna: masz rację, to bardzo trudny i smutny temat. Niestety „Chłopca…” nie czytałam, ale czytałam wiele recenzji baaardzo pozytywnych. Może spróbuj francuskich fiszek, również to jest dobra metoda nauki :)

  16. Kala 3 Maj, 2012 o 10:27 Reply

    Książka nieszczególnie wpasowuje się w mój gust mimo to, po tak pozytywnej ocenie, nie skreślam jej. A nóż jednak mi się spodoba ;)

  17. iszkicownik 3 Maj, 2012 o 14:37 Reply

    Raczej nie na mój gust …

  18. Nika 3 Maj, 2012 o 19:04 Reply

    Nie wydaje mi się, żeby była to książka dla mnie. Ale tematyka bardzo dobra. Świetnie, że powstała taka książka, żeby rozjaśnić ludziom kilka istotnych faktów.

  19. Kinga 4 Maj, 2012 o 17:57 Reply

    Niedawno wygrałam tę książkę w konkursie, bardzo mnie więc cieszy Twoja pochlebna opinia. A „Siódmy milion” zostawiam sobie na lepsze, spokojniejsze czasy :)

    • miqaisonfire 7 Maj, 2012 o 14:48 Reply

      @Kala: jest bardzo wartościowa, rozumiem, że może być odrobinkę za trudna tematyką, ale zdecydowanie warta przeczytania.
      @Iszkicownik: a szkoda…
      @Nika: masz rację :) Jest to ważna książka.
      @Kinga: o, bardzo się cieszę, że będziesz mogła przeczytać tę książkę i mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu!

  20. barwinka 7 Maj, 2012 o 11:40 Reply

    Słyszałam o tej książce. Zastanawiam się też nad jej nabyciem. Wiem że jest to temat bardzo trudny. Mimo to chciałabym ją przeczytać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: