#192. „KLEJKI – język japoński”


„KLEJKI – język japoński”


Tytuł: „KLEJKI – język japoński”
Seria: „KLEJKI”
Wydawnictwo: Cztery Głowy
Liczba kartoników: 96
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-61108-97-9
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 1 maja 2012

Dzisiaj będzie odrobinkę egzotycznie. Około cztery lata temu zafascynowała mnie kultura, język, historia oraz wszelaka twórczość związana z krajem kwitnącej wiśni – Japonii. Postanowiłam też zacząć się uczyć języka na własną rękę i co nieco umiem, jednak wciąż niewiele. W ofercie Wydawnictwa Cztery Głowy znalazłam świetną rzecz – „KLEJKI”. Pewnie jesteście ciekawi co w tym chodzi?

„KLEJKI” są pewnego rodzaju fiszkami, ale takimi, które… można nakleić! Bez obaw, klej na którym trzymają się „KLEJKI” nie pozostawia śladów, nie ma również problemów z usunięciem ich z jakiekolwiek powierzchni. Wymiary naklejek mają rozmiar 70 mm × 24 mm, dzięki czemu łatwo odczytać, co jest na nich napisane nawet z odległości.

Na czym polega nauka za pomocą „KLEJEK”?
W pudełku znajduje się 96 nalepek podzielonych na 12 arkuszy. Na każdym arkuszu znajduje się 6 „KLEJEK”. Odklejamy nalepki z arkuszy i naklejamy je na przedmiot (np. fotel, okno, drzwi) lub w jego pobliżu kiedy nie ma możliwości oklejenia samego przedmiotu (chleb, kuchenka, pluszowy miś, długopis). Dzięki temu, że „KLEJKI” znajdują się w naszym najbliższym otoczeniu nie musimy się wysilać. Wystarczy, że od czasu do czasu, nawet mimowolnie zerkniemy na naklejkę. Czy to nie jest proste? W prawym dolnym rogu znajduje się polski odpowiednik danego słowa, w górnym lewym rogu znajduje się słowo po japońsku napisane przy użyciu znaków katakany lub hiragany, a pod spodem zapisana w transkrypcji łacińskiej wymowa.

Do pudełka z „KLEJKAMI” dołączany jest także 16-to stronicowy „poradnik metodyczny”, broszura dzięki której można poznać parę wskazówek dotyczących nauki języków obcych a także dzięki zamieszczonym w niej specjalnym ćwiczeniom można sprawdzić nabytą wiedzę i skoncentrować się na brakach. Ze strony Wydawnictwa można również pobrać listę słówek, które znajdują się na „KLEJKACH” w formacie pdf.

„KLEJKI – język japoński” to bardzo pomysłowa i owocna forma nauki, która nie wymaga wysiłku ani systematyczności. „KLEJKI” te są idealną formą nauki dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z językiem. A swojej cenie są tym bardziej atrakcyjne! Ja z pewnością jeszcze nie raz sięgnę po „KLEJKI”, które ma w swojej ofercie Wydawnictwo Cztery Głowy, a ponieważ wybór jest duży to każdy chcący poznać naukę za ich pomocą będzie mógł doskonalić wybrany przez siebie język. Serdecznie polecam taką formę nauki zwłaszcza wzrokowcom, ponieważ dla nich będzie najbardziej efektywna!

Za możliwość przetestowania fiszek serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Cztery Głowy

Otagowane:

25 komentarzy do “#192. „KLEJKI – język japoński”

  1. z głową w ksiażce 11 Maj, 2012 o 16:30 Reply

    Hmm bardzo ciekawy sposób na naukę języka obcego. Ja z pewnością kiedyś skorzystam z tej metody:)

  2. Paula33 11 Maj, 2012 o 16:58 Reply

    Świetny pomysł z tymi klejkami!
    P.S. Za japoński – czapki z głów :D

  3. Isadora 11 Maj, 2012 o 17:46 Reply

    Dla mnie języki azjatyckie to czysta abstrakcja, ale sam pomysł zmierzenia się z nimi budzi mój podziw:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    • miqaisonfire 12 Maj, 2012 o 14:42 Reply

      @Z głową w książce: to prawda :) Polecam.
      @Paula: haha :) dziękuję, dziękuję!
      @Isadora: miło mi :)

  4. Cinnamon 11 Maj, 2012 o 17:54 Reply

    Aż cała kipię zazdrością nad tym, że posiadasz klejki do japońskiego. Uwielbiam ten język! Też staram się go uczyć „po domowemu”, idzie mi całkiem nieźle, ale do opanowania go na podstawowym poziomie jeszcze daleka droga.
    Podsumowując: chcę, chcę, chcę!!

  5. Edyta 11 Maj, 2012 o 18:03 Reply

    Mam podobnie jak Isa, japoński to czysty abstrakt dla mnie, choć metoda może być całkiem skuteczna. :)
    Pozdrawiam!

  6. cyrysia 11 Maj, 2012 o 18:19 Reply

    Jestem pod wielkim wrażeniem, że odważyłas się na orginalną naukę języka jaońskiego ;-) Ja osobiście spasuje, choć mślę, że owe klejki są idealne dla osób, które pragną poznac nieco bliżej ten egotyczny język.

  7. Catalina 11 Maj, 2012 o 18:40 Reply

    Podoba mi się sam pomysł, widziałam już takie Klejki w empiku, ale to był bodajże angielski ;)

    • miqaisonfire 12 Maj, 2012 o 14:44 Reply

      @Cinnamon: polecam serdecznie! Te klejki będą idealne dla Ciebie, skoro dopiero zaczynasz naukę.
      @Edyta: nie jest wcale taki trudny – jeśli nie liczyć oczywiście znaczków… :)
      @Cyrysia: ten oraz inne ponieważ Wydawnictwo ma w swojej ofercie KLEJKI z innych języków :)
      @Catalina:mnie również podoba się ten pomysł, dlatego postanowiłam go wypróbować i proszę – efekty widać już po kilku dniach „patrzenia” :)

      • Cinnamon 12 Maj, 2012 o 16:18

        Tak po prawdzie, to nie „dopiero”, ale od dłuższego czasu siedzę w tej nauce – z dobry rok będzie ;) Ale nadal jest wiele rzeczy, których muszę się nauczyć…

  8. barwinka 11 Maj, 2012 o 18:52 Reply

    He he a tego wczoraj nie widziałam. Kupiłam fiszki języka japońskiego od podstaw (pisałam apropo relacji z Targów). Klejki są świetnym pomysłem :)

  9. Cassin 11 Maj, 2012 o 21:32 Reply

    Jestem bardzo ciekawa tej metody nauki słówek, bo z nią jeszcze nie miałam styczności ;)

  10. Ewa Książkówka 12 Maj, 2012 o 05:00 Reply

    Od razu pomyślałam, że to coś dla Cinnamonki. :)

  11. kasandra_85 12 Maj, 2012 o 06:21 Reply

    Moja kuzynka uczy się japońskiego, więc na pewno polecę jej te klejki:))

    • miqaisonfire 12 Maj, 2012 o 14:46 Reply

      @Barwinka: o proszę, kolejna przyszła „japonistka” :D Powodzenia w nauce!
      @Cassin: to jest również moje pierwsze spotkanie z taką metodą i muszę przyznać, że w moim wypadku sprawdziła się znakomicie. Jestem w dużej mierze wzrokowcem także ta metoda jest idealna dla mnie.
      @Ewa Książkówka: i trafiłaś :) Widziałam po komentarzu, że bardzo, bardzo chciałaby te KLEJKI.
      @Kasandra: z pewnością będzie nimi zachwycona :)

  12. S. 12 Maj, 2012 o 06:42 Reply

    Japoński – fajny język, ciekawa kultura. I Murakamiego czytać w oryginale :) To dopiero coś!

  13. GumcioBook 12 Maj, 2012 o 08:26 Reply

    Ja się bardziej ineresuję chińskim :)

  14. marichetti 12 Maj, 2012 o 14:31 Reply

    Muszę koniecznie powiadomić o tym produkcie moją koleżankę, która po prostu kocha japoński ;) Na pewno się jej przydadzą te klejki.
    Pozdrawiam!

  15. Luna 12 Maj, 2012 o 15:25 Reply

    Nie wiem, co mi dzisiaj tak internet świruje! Napisałam treściwego komenta i nic. Skasował się. Więc piszę nowego. Przygotuj się na dość długi wywód :).

    Na książki o tematyce wschodniej patrzę z niejaką niechęcią. I nie mam zielonego pojęcia, skąd się ona mogła wziąć. Wolę nie przesadzać i pozostać na razie przy francuskim, ale pewnie prędzej czy później sięgnę po taką pozycję, która mnie zachęci i do japońskiego. Jakieś rekomendacje? :)

    Co do posta majowego: tak, zdjęcia robiłam sama i serdecznie dziękuję za komplement! :) Teraz się tak zastanawiam i faktycznie miałam wtedy rzodkiewki w domu. Że też zapomniałam dodać do tej tortilli… :D Francuskie brzmienia jeszcze będą, ale przy okazji następnego posta ;).
    „Nietykalnych” muszę koniecznie zapisać na listę must see. Chociaż ostatnio oglądam katastrofalnie mało filmów, ale powinno to się zmienić w najbliższych tygodniach :D.

    Co do „Złudzenia”: gdybym miała taką możliwość, nie zaczynałabym czytać tej serii, bo ogółem jest raczej średnia. Ale mam taki zwyczaj, że kończę to, co zaczęłam, więc dalej ją ciągnę. „Złudzenie” to zdecydowanie pozytywne zaskoczenie, ale jako odrębna książka- mierne.

    I już ostatni akapit: bardzo dziękuję za otagowanie i już się zabieram za odpowiadanie :).

    Pozdrawiam i mam nadzieję, że dotrwałaś do końca :D

    • miqaisonfire 12 Maj, 2012 o 18:28 Reply

      @S.: o :) No to byłoby duuże COŚ! Niestety do takiego poziomu biegłości języka mi jeszcze daleko.
      @GumcioBook: też fajny, jednak ja wolę japoński z powodu kultury :)
      @Marichetti: z pewnością będzie z nich zadowolona!
      @Luna: kurczę, naprawdę patrzysz na japońskie książki z niechęcią? Niedobrze! Koniecznie przeczytaj coś Murakamiego. Gwarantuję wysoki poziom! A ja ostatnio zaliczam kino co tydzień :D Także w tm miesiącu widziałam już: Igrzyska Śmierci, Nietykalnych i wczoraj The Avengers, których niestety nie polecam. Dobry zwyczaj, że kończysz to co zaczęłaś :) Ja nie lubię nie kończyć jakiejś książki i czasami miesiącami ją czytam, byle tylko dotrzeć do ostatniej strony. W takim razie czekam na Twoje tagerowskie odpowiedzi i żadnego kłopotu mi nie sprawiło „dotarcie do końca” Twojego komentarza :) Wręcz przeciwnie – była to sama przyjemność :D

  16. Elen 12 Maj, 2012 o 19:48 Reply

    O, świetny pomysł z tymi wklejkami! Jestem wzrokowcem więc mógłaby to byc dla mnie odpowiednia metoda nauki :)

  17. Caroline Ratliff 12 Maj, 2012 o 20:24 Reply

    Tak! Japoński! Pragnę zapoznać się z tym językiem, ba! Chciałabym mówić płynnie! Takie tam moje małe marzenie :)

  18. pesymistka13 13 Maj, 2012 o 07:56 Reply

    O klejkach to jeszcze nie słyszałam, ile to się ciekawych rzeczy można u Ciebie dowiedzieć :) za japoński podziwiam.

  19. Dwojra 13 Maj, 2012 o 09:27 Reply

    Witaj Miqa. Dawno mnie tu nie było. Przybywam, by wręczyć Ci zaproszenie do blogowej zabawY: http://papierowa-komnata.blogspot.com/2012/05/30-wpadam-i-ja.html :)

    • miqaisonfire 13 Maj, 2012 o 11:20 Reply

      @Elen: serdecznie polecam! Na pewno ta metoda się sprawdzi w Twoim przypadku :)
      @Caroline Ratliff: no cóż… moje też, także wiem co czujesz :D
      @Pesymistka: dziękuję bardzo! :)
      @Dwojra: dzięki :*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: