Archiwum dnia: 19 Maj, 2012

#195. „Nigdziebądź” – Neil Gaiman

„Nigdziebądź”


Tytuł: „Nigdziebądź”
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Nowa Proza
Liczba stron: 320
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7534-010-5
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 18 maja 2011

Jak tylko zobaczyłam zapowiedź „Nigdziebądź” Neila Gaimana wydaną nakładem Wydawnictwa Nowa Proza, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Przyznam z ręką na sercu, że i tym razem skusiłam się na książkę ze względu na okładkę (przepiękna!!), ale również ze względu na opis Wydawcy – „Bardzo straszna. Bardzo śmieszna. Bardzo osobliwa.”

Wstęp jest napisany przez Andrzeja Sapkowskiego (tak, przez niego!), ale radzę NIE CZYTAĆ go przed rozpoczęciem czytania lektury ponieważ zdradza zbyt wiele ważnych niuansów, które czytelnik ma sam odkryć podczas lektury „Nigdziebądź”.

Główny bohater Richard Oliver Mayhew, Szkot wyjeżdża do Londynu. Podczas imprezy pożegnalnej wszystko mu wróży, że wyjazd nie będzie dobrym pomysłem. Spotyka staruszkę, która ostrzega go przed Londynem i radzi: „Na twoim miejscu uważałabym na drzwi.” W Londynie jego życie się zmienia – oświadcza się pięknej Jessice, którą poznał we Francji. Przed restauracją do której udają się Richard z Jessicą by spotkać się z jej szefem Richard spostrzega krwawiącą dziewczynę w łachmanach. Nie bacząc na prośby i groźby Jessiki bierze dziewczynę do swojego mieszkania. I od tej pory całe jego życie zacznie stopniowo przechodzić drastyczną transformację.

Dziewczyna obiecuje, że opuści mieszkanie Richarda jak tylko spotka się z pewnym markizem i przekaże mu wiadomość od niej. Jednak ponownie okazuje się, że ich znajomość na tym etapie się nie kończy, a wręcz przeciwnie – dopiero się zaczyna. Niedługo po rozstaniu Richard odkrywa, że jest niewidoczny, a w konsekwencji traci wszystko, co miał: pracę, mieszkanie i narzeczoną. Postanawia odszukać Drzwi i odkrywa istnienie tajemniczego i przerażającego miejsca zamieszkanego przez tajemnicze, pradawne stwory – Londynu Pod.

„A teraz ruszajmy. Tyle rzeczy do zrobienia. Tylu ludzi do zniszczenia.”

Richard, Drzwi, Markiz de Carabas i wynajęta strażniczka Łowczyni będą musieli wypełnić ostatnią wolę ojca Drzwi. Będą uciekali przed dwoma paskudnymi typami – panem Croupem przypominającym lisa i panem Vandemarem przypominającym wilka. Poruszając się po Londynie Pod będą musieli stawić czoła wielu przeciwnościom i niebezpieczeństwom. Czy uda im się dojść do celu i przeżyć? Jak dalej potoczy się życie Richarda?

Fajnym dodatkiem jest fragment londyńskiego metra. W książce są prowadzone dwie, momentami trzy historie prowadzone równocześnie – Richarda, Drzwi i przerażających mężczyzn: pana Croupa i pana Vandemara. Narrator wszechwiedzący opisuje wszystkie wydarzenia, zagłębia się w uczuciach, emocjach i myślach bohaterów. Jeśli zaś chodzi o same o postaci, to Gaiman jest mistrzem. Misternie wykreowani bohaterowie to bardzo mocna strona „Nigdziebądź”. Świat, który stworzył autor jest wyjątkowy, ale bardzo mroczny i tajemniczy

Muszę przyznać, że jest to rewelacyjna książka, ukazująca fenomen autora, który tworzy powieść zabawną, straszną, wciągającą i trzymającą w napięciu. Od początku wiedziałam, że książka będzie dobra, ale nie miałam pojęcia, że spodoba mi się TAK bardzo. Motyw drogi, który pojawia się tutaj jest bardzo ciekawie rozbudowany i z pewnością spodoba się fanom tego zabiegu.

„Nigdziebądź” jest pierwszą książką Neila Gaimana, którą miałam okazję przeczytać, ale z pewnością nie ostatnią. Dzisiaj i ja dołączam do ogromnej grupy fanów angielskiego autora. „Nigdziebądź” jest książką, którą serdecznie polecam każdemu. Bez znaczenia jaki gatunek w literaturze lubicie, a jakiego nie – ta książka przypadnie do gustu każdemu!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Nowa Proza