#198. „Anna we krwi” – Kendare Blake


„Anna we krwi”


Tytuł: „Anna we krwi”
Autor: Kendare Blake
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 320
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-109-8
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 25 maja 2012

„Anna we Krwi” amerykańskiej pisarki Kendare Blake, to książka idealna dla nastolatków i młodzieży lubujących się w tematyce duchów, fantastyce, paranormal romance. Po książkę sięgnęłam zaciekawiona opisem z okładki licząc na nieszablonową lekturę, która pochłonie mnie w całości. Czy tak się stało?

Tytułowa „Anna we Krwi” to żądna krwi zjawa 16-to leniej dziewczyny, licząca sobie ponad 60 lat, zabijająca wszystkich, którzy tylko wejdą do jej domu w Thunder Bay w Kanadzie. Zjawa, którą musi odnaleźć i zabić (o ile można zabić ducha) główny bohater, siedemnastoletni Tezeusz Cassio Lowood. Cas po śmierci ojca odziedziczył athame – sztylet do zabijania duchów i smykałkę do tej brudnej roboty. Mieszka tylko z matką, wędrowną czarownicą zarabiającą całkiem pokaźne sumy i jej ukochanym kotem Tybaltem, wykrywaczem duchów. Ponieważ Cas ma na swoim koncie pokaźną ilość zabitych duchów, nie spodziewa się, że z Anną będzie całkowicie inaczej. Kiedy po raz pierwszy Cas przychodzi do domu Anny wraz z kolegami następuje nieoczekiwany rozwój wydarzeń. Ktoś ginie, a ktoś zostaje oszczędzony. Dlaczego Anna nie zabiła Tezeusza Cassio Lowooda? Pierwszym problemem okazuje się być jej podwójna natura – Anna nie jest zła, to jej druga mordercza osobowość przejmuje nad nią kontrolę. Drugim problemem okazuje się słabość Cas do Anny… Czy uda mu się zabić złego, silnego ducha i wreszcie zająć się najtrudniejszym zadaniem – zabiciem potężnego mordercy ojca?

Tezeuszowi będzie pomagał miejscowy telepata, rówieśnik Thomas Starling; Gideon Palmer, przyjaciel rodziny, który poradzi mu by przygotował się do praktyk wudu w celu zdobycia informacji o śmierci Anny oraz pałętająca się pod nogami szkolna piękność Carmel Jones. Jak potoczą się losy wszystkich bohaterów? Czy miłość między duchem i człowiekiem jest możliwa? Jak się zakończą te niebezpieczne przygody Casa?

Dużym plusem jest świetna oprawa graficzna okładki, która od razu przyciągnęła moje oko. Czcionka jest stosunkowo duża, co sprawia, że książkę czyta się szybko i sprawnie. Język z pewnością przypadnie do gustu młodszym czytelnikom, jest prosty, momentami wręcz luzacki i pełen humoru.

Mimo tego, że fabuła jest wciągająca i ciekawa, jest też niestety przewidywalna – brakowało mi tu elementów zaskoczenia. Postać Anny z morderczej zjawy w pewnym momencie zmienia się w ofiarę morderstwa tracąc na tym ze swojego mroku, jednak to też ma swój urok. Ogólnie całokształt odbieram pozytywnie – kreacja bohaterów oraz pomysłowość autorki zasługują na pochwałę. Opisy potworów, bardzo naturalistyczne i obrazowe są atutem.

Książka Kendare Blake z pewnością przypadnie do gustu nastolatkom i młodzieży. Nastoletni bohaterowie, odrobinkę mroczna fabuła, wciągająca historia – to wszystko się tu znajduje. „Anna we krwi” nie powaliła mnie na kolana, jednak zaliczam tę książkę do miłych umilaczy czasu :)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Advertisements

Otagowane:, , ,

26 thoughts on “#198. „Anna we krwi” – Kendare Blake

  1. ruczek 25 Maj, 2012 o 21:12 Reply

    Jestem bardzo ciekawa tej książki ;) Jednak mam pytanko… Czy dużo w niej strasznych momentów? Bo u mnie z horrorami ciężko ;D

  2. ruczek 25 Maj, 2012 o 21:46 Reply

    No to może się skuszę ;) W końcu „Godzinę czarownic” jakoś przetrwałam ;D

    A już niedługo postaram się coś dodać. Przez ost tydzień pisałam raport zaliczeniowy, już ostatni przed sesją (na szczęście), i nie miałam czasu nawet na czytanie. A 1.06 mam już pierwsze egzaminy i tak do 14, więc też zbytnio aktywna na blogu nie będę…
    Ehhh, te studia… ;)

  3. Dosiak 26 Maj, 2012 o 04:30 Reply

    Nie będę szukać tej książki, ale jak nadarzy się okazja to przeczytam. Lubię mroczne historie o duchach. Pozdrawiam :)

    • miqaisonfire 26 Maj, 2012 o 07:04 Reply

      @Ruczek: nie ma dużo strasznych scen :D Przeważają raczej bardzo obrazowe opisy :) Ja też już zaczynam egzaminowanie (teoretycznie od 4, ale w tym tygodniu mam trzy zaliczenia i dwie zerówki).
      @Dosiak: mam nadzieję, że kiedyś nadarzy się okazjai książka wpadnie w Twoje ręce :)

  4. S. 26 Maj, 2012 o 05:51 Reply

    Koniecznie chcę przeczytać!

  5. cyrysia 26 Maj, 2012 o 05:52 Reply

    Do młodziezy raczej się już nie zaliczam, ale powyższa książka mimo to bardzo mnie intryguje i chciałbym ją poznać bliżej w wolnej chwili.

  6. giffins 26 Maj, 2012 o 06:15 Reply

    Brrr, zjawy :) Może za jakiś czas, ale w chwili obecnej jestem uczulona na tę tematykę :)

  7. kasandra_85 26 Maj, 2012 o 06:25 Reply

    Książkę już przeczytałam i okazała się ciekawą rozrywką i przerywnikiem między bardziej poważnymi lekturami:)

    • miqaisonfire 26 Maj, 2012 o 07:09 Reply

      @S.: mam nadzieję, że przeczytasz :)
      @Cyrysia: o proszę :) Cieszę się, że mogłam Cię do niej zachęcić.
      @Giffins: haha :) Rozumiem!
      @Kasandra: masz racje, całkowicie zgadzam się z tym, co napisałaś :)

  8. Isadora 26 Maj, 2012 o 06:34 Reply

    No i zgadzam się z Twoją oceną w całej rozciągłości!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  9. Varia 26 Maj, 2012 o 07:00 Reply

    w pełni się z Tobą zgadzam, okładka jest iście magnetyczna, szkoda tylko, że jej zawartość kończy jak większość literatury młodzieżowej – przewidywalnością.

  10. Hanna 26 Maj, 2012 o 07:15 Reply

    Sporo osób twierdzi, że to zwykłe czytadło, a ja jestem rozdarta i nie wiem, czy przeczytać czy nie… Choć chyba jednak się skuszę :)

  11. Książkówka 26 Maj, 2012 o 08:43 Reply

    Do tej książki zdecydowanie mnie nie ciągnie. :)

    • miqaisonfire 26 Maj, 2012 o 09:17 Reply

      @Isadora: cieszę się bardzo, że podzielamy opinię na temat tej książki :)
      @Varia: masz rację :( Zapowiadała się dużo lepiej… ale i tak nie żałuję, że ją przeczytałam.
      @Hanna: zawsze najlepiej stwierdzić samemu :)
      @Książkówka: rozumiem.

  12. barwinka 26 Maj, 2012 o 09:01 Reply

    Mimo że tak bardzo zachęcasz to jednak tym razem nie jestem przekonana do tej książki.

  13. Bujaczek 26 Maj, 2012 o 10:43 Reply

    Nie jest może wybitnym dziełem, ale jest dobrym czytadłem. ;)

  14. Samash 26 Maj, 2012 o 12:00 Reply

    W 100% przeczytam!
    Podoba mi się okładka, tytuł i Twoja recenzja, która jest bardzo zachęcająca :) Z pewnością spodobają mi się bohaterowie. Wydają się ciekawi, jaki i fabuła książki.

  15. Kala 26 Maj, 2012 o 15:30 Reply

    Książka od początku zwróciła moją uwagę cudowną wręcz oprawą graficzną, a i fabuła wydaje się być intrygująca ;) Czuję się zachęcona ;)

    • miqaisonfire 27 Maj, 2012 o 06:46 Reply

      @Barwinka: rozumiem :)
      @Bujaczek: zdecydowanie tak. Całkiem przyjemnie spędziłam z nią czas :)
      @Samash: w takim razie się cieszę i polecam!
      @Kala: miałam tak samo – okładka bardzo mnie zachęciła :)

  16. Aleksnadra 26 Maj, 2012 o 16:14 Reply

    Zazdroszczę Ci tej książki :)

  17. Bellatriks 26 Maj, 2012 o 17:10 Reply

    Okładka faktycznie udana, treść także nie odpycha 8) Nie wiem tylko kiedy udałoby mi się wcisnąć tę lekturę pomiędzy egzemplarze biblioteczne, recenzenckie i zakupy własne… Na razie tonę w zaległościach, niestety :/

  18. Paula33 26 Maj, 2012 o 17:31 Reply

    Z chęcią bym ją przeczytała jeśli będzie okazja :)

  19. LadyBoleyn 27 Maj, 2012 o 07:30 Reply

    Strasznie podoba mi się okładka tej książki i przyznam, że również fabuła wydaje się być interesująca. ;) W przyszłości poszukam. ;)

    • miqaisonfire 27 Maj, 2012 o 08:14 Reply

      @Aleksandra: miejmy nadzieję, że i Ty będziesz miała okazję ją przeczytać.
      @Bellatriks: ja powoli wychodzę na prostą, jednak przez egzaminy pewnie będę daleko w tyle. Już i tak się ostro ograniczam…
      @Paula33: polecam :)
      @LadyBoleyn: oby Ci się spodobała, po przeczytaniu :)

  20. elima 28 Maj, 2012 o 07:04 Reply

    Hmm faktycznie niecodzienna tematyka ;D ale nie mówię nie

  21. Kayu Manis 28 Maj, 2012 o 19:26 Reply

    Hmmm ciekawe, może się skuszę. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: