#202. „FISZKI – język norweski Starter”



Tytuł: „FISZKI – język norweski Starter”
Seria: „300”
Wydawnictwo: Cztery Głowy
Liczba kartoników: 300
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-61108-45-0
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 1 czerwca 2012

Od jakiegoś czasu bardzo chciałam zacząć uczyć się norweskiego. Norwegia jest jednym z krajów, które chciałabym odwiedzić i mam nadzieję, że moje marzenie w końcu się ziści. Jednak przed wyjazdem za granicę postanowiłam nauczyć się podstawowych zwrotów. Ponieważ Wydawnictwo Cztery Głowy posiada w swojej ofercie starter z języka norweskiego postanowiłam spróbować swoich sił i wykorzystać okazję na zapoznanie i osłuchanie się z językiem. Czy starter do nauki języka norweskiego jest godny polecenia? Zdecydowanie tak!

„FISZKI” zostały podzielone na 14 jednostek lekcyjnych. Moim zdaniem jest to bardzo dobry podział, który przybliży uczącym się podstawy języka norweskiego.

Wykaz jednostek lekcyjnych:
– Kim jesteś?
– Jak się masz?
– Skąd jesteś?
– Czy mówisz po norwesku?
– Ile masz lat?
– Jaki masz zawód?
– Masz rodzeństwo?
– Co lubisz jeść?
– Co to jest?
– Co lubisz robić?
– Która jest godzina?
– Gdzie mieszkasz?
– Jak spędzasz dzień?
– Ile to kosztuje?

Plusem tych „FISZEK” są kartoniki. W lewym górnym rogu jest numer kartonika, identyczny z numerem nagrania, a w prawym górnym rogu znajduje się symbol lekcji odnoszący się do jednostki lekcyjnych. Na środku znajduje się hasło główne (czarna, pełna kropka), pod spodem przykład, czyli zdanie, pokazujące przykładowe użycie słowa (kropka bez wypełnienia). Po odwróceniu kartonika widzimy słowo i zdanie w języku norweskim. Czasami pod spotem znajduje się symbol delty, oznaczający, że trzeba zwrócić uwagę na problemy gramatyczne, leksykalne lub kulturalne. Na jednym kartoniku znajduje się nawet krótkie wprowadzenie do gramatyki norweskiej.

Oprócz kartoników, w skład zestawu „FISZKI – język norweski Starter” wchodzi MEMOBOX®, czyli specjalne pudełko, które dzięki odpowiedniej kolorystyce i dodatkowym przegródkom pozwala na lepszą, efektywniejszą naukę opartą na 3 stadiach nauki. Do zestawu została dołączona płyta mini-CD z nagraniami mp3, które są podzielone w folderach tak według jednostek lekcyjnych. Dodatkowo do zestawu zostało dołączone etui na fiszki, dzięki czemu możemy je zabrać ze sobą dosłownie wszędzie.

Język norweski jest podobny do języka niemieckiego i angielskiego, dlatego osoby uczące się tych języków na pewno szybko załapią niezbędne podstawy. „FISZKI” dzięki zmobilizowaniu do nauki narządów słuchu i wzroku pomogły mi opanować podstawowe zwroty, nauczyłam się także dużej ilości słówek. Jestem bardzo zadowolona z tego startera.

Fiszki można również zamówić w formacie plików mp3 do pobrania za 6,99 lub do pobrania na komórkę (mFISZKI) za 17,49. Polecam jednak kupienie całego startera ponieważ w skład wchodzą kartoniki, pudełko MEMOBOX®, płyta mini-CD i etui. a na dodatek cena jest atrakcyjna. „FISZKI – język norweski Starter” to must have dla osób, które chcą się nauczyć języka norweskiego. Serdecznie polecam naukę z tymi „FISZKAMI”!

Za możliwość przetestowania fiszek serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Cztery Głowy

Otagowane:,

31 komentarzy do “#202. „FISZKI – język norweski Starter”

  1. cyrysia 1 czerwca, 2012 o 17:04 Reply

    W mojej rodzinie ani wśród mych znajomych nikt się nie uczy norweskiego, więc tym razem spasuje.

  2. elima 1 czerwca, 2012 o 17:07 Reply

    Norweski to dla mnie wielka niewiadoma :D

  3. kasandra_85 1 czerwca, 2012 o 17:15 Reply

    Norweskiego się jeszcze nie uczyła, ale wszystko przede mną:)

  4. kasandra_85 1 czerwca, 2012 o 17:16 Reply

    Norweskiego się jeszcze nie uczyłam, ale wszystko przede mną:)

    • miqaisonfire 2 czerwca, 2012 o 07:51 Reply

      @Cyrysia: rozumiem :)
      @Elima: dla mnie był… do tej pory :)
      @Kasandra: ciekawe, czy Ci się spodoba ten język? :)

  5. Caroline Ratliff 1 czerwca, 2012 o 17:17 Reply

    Nie ma głupich pytań! Są tylko głupie odpowiedzi :).
    Nie, azjatyckich korzeni nie mam. Jedynie co, to francuskie i hiszpańskie. Ale owszem, wiele osób mówi mi, że mam oryginalną urodę. Taki już mój los :).

    I dziękuję ślicznie za wszystkie komplementy <3

  6. Caroline Ratliff 1 czerwca, 2012 o 17:22 Reply

    Przyznam Ci się szczerze, ża zawsze chciałam mieć baaaardzo ciemne włosy :D.

  7. Caroline Ratliff 1 czerwca, 2012 o 17:30 Reply

    Nie martw się, na razie nie planuję zmieniać koloru :D. Śpij spokojnie!

    Buziak ;*

    • miqaisonfire 2 czerwca, 2012 o 07:54 Reply

      @Caroline Ratliff: no proszę :) czyli zawsze jakieś „orientalne”, wprawdzie to już bardziej europejskie, ale zawsze odrobinkę egzotyczne i jak najbardziej oryginalne :) Włosów mi proszę nie farbować na żadne ciemne kolory, bo masz prześliczny! :)

  8. Sol 1 czerwca, 2012 o 17:53 Reply

    Wielkie dzięki za poinformowanie innych o naszym małym konkursie… :* Będzie nam bardzo miło, jeśli weźmiesz udział! :)
    Życzymy udanego weekendu,
    Sol i Alien

  9. Sol 1 czerwca, 2012 o 17:54 Reply

    PS. Kiedyś kupiłam sobie rozmówki norweskie. Nie zauważyłam tylko jednego: nie ma tam podanej wymowy, więc nie potrafię niczego przeczytać… ;P
    Pozdrawiam
    Sol

  10. Isadora 1 czerwca, 2012 o 18:16 Reply

    Miałam kiedyś poważne plany nauczyć się norweskiego, ale znalezione materiały okazały się niewystarczające, a mnie jakoś brakło motywacji… Może warto wrócić do dawnych fascynacji?
    Pozdrawiam serdecznie!

  11. Dosiak 1 czerwca, 2012 o 18:21 Reply

    Jak egzotycznie! Nie myślałam nigdy o nauce norweskiego, ale w sumie.. czemu nie?

  12. Catalina 1 czerwca, 2012 o 18:24 Reply

    Fiszki to świetna metoda nauki, ja także wypróbowałam ;)

    • miqaisonfire 2 czerwca, 2012 o 07:58 Reply

      @Sol: oczywiście udział wezmę, bez gadania :) W końcu bardzo fajne nagrody. A co do norweskiego, to faktycznie „zmaściłaś” sprawę :D Tu jest lepiej, bo mamy płytkę CD z nagraniami mp3 :) Także słyszymy poprawną wymowę.
      @Isadora: o proszę! :) Widzę, że lubimy te same języki: francuski, norweski… Spróbuj wrócić do swojej pasji,
      @Dosiak: polecam serdecznie, zwłaszcza z tymi fiszkami ;)
      @Catalina: zgadzam się z Tobą.

  13. Hanna 1 czerwca, 2012 o 19:22 Reply

    Uczyłam się kiedyś norweskiego, ale po jakimś czasie dałam sobie spokój. Może jeszcze wrócę do nauki tego języka :)

  14. barwinka 1 czerwca, 2012 o 19:34 Reply

    Kiedyś też miałam duży sentyment do Norwegii, więc wpadłam na pomysł, żeby uczyć się tego języka. Ale w sumie nic z tego nie wyszło.

  15. S. 1 czerwca, 2012 o 20:46 Reply

    Kochana, ilu Ty języków się uczysz?

  16. LadyBoleyn 1 czerwca, 2012 o 21:48 Reply

    Nauka języków obcych nie jest moją mocną stroną i przyznam, że fiszki również mi w tym nie pomagają. ;x

    • miqaisonfire 2 czerwca, 2012 o 08:00 Reply

      @Hanna: naprawdę? No proszę! Spodziewałam się,że nie znajdę nikogo uczącego się ten język, a jesteś już drugą osobą. Warto wrócić.
      @Barwinka: a to szkoda… może spróbujesz raz jeszcze? :)
      @S.: uczę się angielskiego i francuskiego na studiach, a japońskiego i norweskiego (zaczynam) w domu, na własną rękę. Języki to jedyne co mam, matmy nie umiem :(
      @LadyBoleyn: a to szkoda :(

      • barwinka 3 czerwca, 2012 o 10:26

        Może kiedyś spróbuję, na razie mam jednak w planach japoński na najbliższy czas ;)

  17. giffins 2 czerwca, 2012 o 14:12 Reply

    O rany, jakbyśmy się umówiły, ja właśnie rozpoczynam przygodę z norweskim przy użyciu książki „Norweski nie gryzie” :)

  18. Paula33 2 czerwca, 2012 o 14:46 Reply

    Mnie do norweskiego też raczej nie ciągnie, ale widzę, że języki obce to dla ciebie już norma ;)

  19. Cinnamon 2 czerwca, 2012 o 15:14 Reply

    Znajomość języków współcześnie jest bardzo przydatną umiejętnością :) O norweskim jakoś nigdy nie myślałam, ale wszelkie językowe fiszki będą mile widziane w moich zbiorach :)
    Pozdrawiam!

  20. Ew 2 czerwca, 2012 o 18:11 Reply

    Wydaje się być naprawdę ciekawa, aczkolwiek poznawanie innych języków jakoś mnie nie kręci. Jestem zdecydowaną patriotką. ;)

    • miqaisonfire 3 czerwca, 2012 o 16:56 Reply

      @Giffins: no proszę :D!
      @Paulina: uwielbiam języki obce :) A do angielskiego, francuskiego, japońskiego i norweskiego mam zamiłowanie :)
      @Cinnamon: a widzisz! :)
      @Ew: nie trzeba przecież nie być patriotą by uczyć się obcych języków, to już raczej snobistyczne ograniczenia, jeśli się myśli, ze polski język jest wyższy nad innymi.

  21. finkaa 3 czerwca, 2012 o 09:59 Reply

    Fiszki to zawsze dobry pomysł, niezależnie od poziomu. Ja często robię fiszki ze słowami, których nie umiem zapamiętać. Wracam do nich od czasu do czasu i słówka wchodzą łatwiej.

  22. Mery 3 czerwca, 2012 o 16:10 Reply

    Ale tak nic nie wiedząc o norweskim najlepiej od tego zacząć? Masz jakieś efekty? (bo jeśli tak, to ja lecę i kupuję sobie takie, tylko włoskie, mam nadzieję, że są…)

  23. marichetti 4 czerwca, 2012 o 14:18 Reply

    Muszę, muszę, muszę koniecznie w końcu sięgnąć po fiszki ;)

  24. Kinga 7 czerwca, 2012 o 20:29 Reply

    Dla mnie języki skandynawskie to jakaś czarna magia. Umiem raptem 10 słów w j. szwedzkim ale do dziś nie rozumiem czemu coś zwie się tak, nie inaczej. Coś jednak musi być na rzeczy z tymi fiszkami, skoro piszesz, że można się nauczyć. Też chcę a co!

    • miqaisonfire 10 lipca, 2012 o 17:50 Reply

      @Finkaa: masz rację :)
      @Mery: są efekty, wierz mi na słowo ;) Dla początkujących ten starter jest w sam raz.
      @Marichetti: polecam! Zwłaszcza jeśli nigdy nie próbowałaś.
      @Kinga: może szwedzki jest trudniejszy? :) Aczkolwiek polecam fiszki do nauki jakichkolwiek języków tak czy siak :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: