Archiwum dnia: 9 Czerwiec, 2012

#205. „Pełnia księżyca” – Jim Butcher

„Pełnia księżyca”


Tytuł: „Akta Dresdena: Pełnia księżyca”
Autor: Jim Butcher
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 400
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7480-237-6
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 8 czerwca 2012

Jim Butcher to amerykański pisarz specjalizujący się w fantastyce. Jego seria o magu detektywie Harry’m Dresdenie jest znana na całym świecie zarówno w formie papierowej, jak i tej ze szklanego ekranu (serial). Gdy sięgnęłam po drugi tom „Akt Dresdena” zatytułowany „Pełnia księżyca” byłam bardzo ciekawa, czy książka okaże się równie dobra jak pierwsza część. Ku mojemu zaskoczeniu, okazała się być jeszcze lepsza, jeszcze ciekawsza i bardziej wciągająca.

Harry Dresden cienko przędzie. Od czasu kiedy prawie rozwiązał sprawę demonów i ludzi praktykujących czarną magię minęło 6 miesięcy. Nie może też liczyć na przyjaciółkę, Murphy, która załatwiała mu zlecenia z policji, ponieważ oboje są pod ścisłym nadzorem tego organu prawa. Na dodatek mag jest podejrzany o współpracę z bardzo niebezpiecznym szefem mafii. Pewnego dnia do biura Harry’ego przychodzi jego dawna uczennica Kim, która zadaje magowi zaskakujące pytania dotyczące jego wiedzy na temat wilkołaków i kręgów uwięzienia. W zamian za ciepły posiłek, jakiego Dresden dawno nie spożywał, Kim dowiaduje się paru ciekawych rzeczy. Niestety, Harry nie ma pojęcia jak błędnym posunięciem było udzielenie jej jakichkolwiek informacji. Niedługo po ich spotkaniu dochodzi do bardzo nieprawdopodobnej zbrodni, gdzie jednym tropem są ślady łap i pełnia… Wilkołaki?!

Jak łatwo się domyślić tytuł tej części również ma istotne znaczenie. „Pełnia księżyca” odnosi się do wilkołaków, z którymi będzie musiał zmierzyć się główny bohater. Autor podzielił wilkołaków na cztery różne grupy, odmiany, które bardzo obrazowo scharakteryzował.

Charakterystyczna u Butchera jest pierwszoosobowa narracja prowadzona oczywiście przez Harry’ego, którego nigdy nie opuszcza czarny humor. Połączenie fantastyki z elementami kryminału jest wręcz trafem w dziesiątkę i sprawdza się znakomicie. Wciągająca fabuła, liczne intrygi, krwawe i brutalne sceny, niespodziewane zwroty akcji, suspens oraz bardzo skrupulatnie wykreowani bohaterowie to właśnie atuty tej powieści. Jeśli zaś chodzi o maga, to mam nieodłączne wrażenie, że Harry Dresden jest odrobinkę wzorowany na Dirty’m Harry’m.

Duże brawa należą się również grafikom, którzy zaprojektowali serię świetnych okładek w ciemnych, mrocznych odcieniach, które idealnie oddają klimat powieści. Na koniec dodam jeszcze, coś oczywistego, mianowicie: Jim Butcher jest bardzo płodnym i świadomym swojego kunsztu literackiego pisarzem, który zachęci do lektury „Akt Dresdena” nawet osoby nie przepadające za fantastyką – macie moje słowo!

Cieszę się, że drugi tom okazał się być lepszy od pierwszego. Z pewnością książkę polecam wszystkim tym, którzy pierwszy tom mają już za sobą („Front burzowy”), oraz wszystkim tym, którzy chcą przeczytać dobrą fantastykę. Po drugim udanym spotkaniu z Harry’m nie mogę się już doczekać kolejnego… także z wielką niecierpliwością oczekuję ukazania się 3 tomu pt.: „Śmiertelna groźba”. Zapraszam Was do magicznego świata Harry’ego Dresdena! Polecam gorąco!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG

Reklamy