#209. „Chłopiec w walizce” – Lene Kaaberbol, Agnete Friis


„Chłopiec w walizce”


Tytuł: „Chłopiec w walizce”
Autor: Lene Kaaberbol, Agnete Friis
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron:
Data wydania: (przed premierą) 2012
ISBN: 978-83-61386-17-9
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 24 czerwca 2012

„Chłopiec w walizce” to powieść kryminalna poruszająca tematykę handlu dziećmi, napisana przez skandynawski duet: Lene Kaaberbol i Agnete Friis. Jest to pierwszy tom z serii o Ninie Borg, głównej bohaterce, pielęgniarce czerwonego krzyża.

Wyobraź sobie, że jesteś ze swoim małym synkiem na placu zabaw, sięgasz po kawę i patrzysz jak Twój mały chłopczyk bawi się w piaskownicy. I jest to ostatnie, co pamiętasz bo nagle budzisz się w szpitalu, gdzie pielęgniarki oskarżają Cię o alkoholizm, a Twój syn został porwany. To właśnie przydarzyło się bohaterce książki – Sigicie. Jak łatwo można się domyślić, tytuł nie jest metaforą. Faktycznie pojawi się tu chłopiec w walizce. Kim jest? Dlaczego ktoś go zapakował do walizki? I kto za tym stoi?

Nina Borg to pielęgniarka czerwonego krzyża, kobieta o złotym sercu. Gdy przyjaciółka prosi ją o nagłą przysługę, ta nie może odmówić. Udaje się na dworzec, by odebrać pewną przesyłkę. Z depozytu na dworcu wyciąga ważącą ponad 20 kg walizkę, w której ktoś umieścił odurzonego jakimś środkiem małego, ponad 3-letniego chłopca. Po chwili widzi, wściekłego mężczyznę, który wali w drzwiczki depozytu, z którego przed chwilką wyjęła walizkę. Nina od razu orientuje się, że ma do czynienia z przemytem dziećmi.

W międzyczasie matka dziecka ląduje w szpitalu z wstrząsem mózgu i prawie 3 promilami we krwi. Jednocześnie porywacze kontaktują się z Janem Marquartem, który miał odebrać przesyłkę osobiście i zostawić w depozycie pieniądze, jednak wysłał swoją asystentkę Karin, ponieważ sam utknął na lotnisku. Rozpocznie się szalony pościg za dzieckiem i pieniędzmi. Na dodatek giną ludzie… Czy mały Mikas trafi do mamy? Czy handlarze zostaną ukarani?

Akcja powieści rozgrywa się w Danii i na Litwie. W książce przedstawiono historię matki chłopczyka, porywaczy i rodziny, która chce kupić nielegalnie dziecko. Ich historie naprzemiennie się przeplatają. Autorki dogłębnie prezentują każdego bohatera, opisują jego życie i motywy działania. Narracja prowadzona przez narratora wszechwiedzącego. Z początku ciężko jest nadążyć za kolejnymi nowymi wprowadzanymi bohaterami, ale z czasem wszystkie elementy układanki dopasowują się w swoje miejsce.

Kryminał Lene Kaaberbol i Agnete Friis to niepokojąca książka poruszająca ponadczasowe problemy, które były, są i będą. Właśnie dlatego jest tak realistyczna i przerażająca. Bardzo ciężko jest złapać handlarzy dziećmi, a co dopiero odnaleźć porwane dzieci. Książkę czyta się szybko, a akcja wciąga od pierwszych stron. Serdecznie polecam fanom kryminałów.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Papierowy Księżyc

Reklamy

Otagowane:,

35 thoughts on “#209. „Chłopiec w walizce” – Lene Kaaberbol, Agnete Friis

  1. cyrysia 24 Czerwiec, 2012 o 15:15 Reply

    Widzę, że tobie również przypadł do gustu ,,Chłopiec w walizce”. Ciekawy kryminał i ciekawością mi sie go czytało.

  2. Edyta 24 Czerwiec, 2012 o 16:04 Reply

    Brzmi naprawdę ciekawie. Nie przepadam za „północnymi” klimatami, ale może za jakiś czas… :)

  3. Paula33 24 Czerwiec, 2012 o 16:33 Reply

    Interesująca recenzja. Może pomysł nie jest zbyt oryginalny, ale myślę, że masz rację – warto :)

    • miqaisonfire 26 Czerwiec, 2012 o 16:01 Reply

      @Cyrysia: bardzo :) mnie również.
      @Edyta: polecam serdecznie, jak tylko będziesz miała okazję.
      @Paula33: może nie oryginalny, ale ponadczasowy :)

  4. Isadora 24 Czerwiec, 2012 o 16:55 Reply

    Skandynawskie kryminały górą! A w dodatku z takim przejęciem opowiadający o ważnych problemach społecznych, to jest to:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Nika 24 Czerwiec, 2012 o 18:20 Reply

    To już kolejna recenzja „Chłopca w walizce”, z którą spotykam się w ostatnich dniach. Mam coraz większą chęć sięgnąć po tę książkę.;)

  6. Caroline Ratliff 24 Czerwiec, 2012 o 18:44 Reply

    Kolejny skandynawski kryminał?! Och Ty niedobra! :)

  7. Luna 24 Czerwiec, 2012 o 20:03 Reply

    Handlarstwo dziećmi kojarzy mi się z tą ostatnią książką Fitzka. Może przeczytam sobie tak dla porównania ;).

    Pozdrawiam :)

    • miqaisonfire 26 Czerwiec, 2012 o 16:05 Reply

      @Isadora: całkowita racja – ja również je uwielbiam. Polecam serdecznie!
      @Nika: w takim razie cieszę się, że każda recenzja Cię zachęca – to coś znaczy!
      @Caroline Ratliff: haha :D Uwielbiam je!
      @Luna: a ja muszę nadrobić Twojego ulubionego Fitzka! :)

  8. kasandra_85 24 Czerwiec, 2012 o 20:36 Reply

    Książka już za mną i zrobiła na mnie świetne wrażenie. Pozdrawiam:))

  9. Cinnamon 25 Czerwiec, 2012 o 07:29 Reply

    Na pewno sięgnę po tę książkę! Jej temat niesłychanie mnie zaciekawił i zapowiada się naprawdę ciekawie :)

  10. barwinka 25 Czerwiec, 2012 o 07:51 Reply

    Zapowiada się bardzo ciekawie. Z chęcią przeczytam, jak tylko znajdę chwilę czasu.

  11. elima 25 Czerwiec, 2012 o 08:15 Reply

    Książka wydaje się niesamowicie interesująca

    • miqaisonfire 26 Czerwiec, 2012 o 16:08 Reply

      @Kasandra_85: czyli odebrałyśmy ją tak samo pozytywnie – cieszę się:)
      @Cinnamon: mnie naprawdę pochłonęła – serdecznie polecam!
      @Barwinka: życzę Ci tej chwilki czasu, jak już książka wejdzie do polskich księgarń.
      @Elima: w rzeczy samej, taka jest! :)

      • elima 26 Czerwiec, 2012 o 16:43

        W odpowiedzi na Twój komentarz :) Akurat w „Niebezpiecznych…” przepisy nie są powiązane treścią z książką, nie są integralną częścią. To raczej coś jak rozdziały przetykane wkładkami z książki kucharskiej :) Zamiast skupić się na fabule książki trzeba się niepotrzebnie skupiać na sposobie wykonania potrawy :/

  12. kamykowa-czytelnia 25 Czerwiec, 2012 o 09:10 Reply

    Bardzo chcę ją przeczytać i mam nadzieję, że uda mi się ją dorwać. Interesująca tematyka w moim guście – to musi być to! ;)

  13. Ewa Książkówka 25 Czerwiec, 2012 o 10:18 Reply

    Czytałam, moja recenzja tej książki w tym tygodniu. :) Podobał mi sie ten kryminał, jest taki inny od reszty. :)

  14. Natula 25 Czerwiec, 2012 o 10:43 Reply

    Książka jest na topie i bezapelacyjnie mam wielką ochotę na tę powieść :)

  15. S. 25 Czerwiec, 2012 o 11:31 Reply

    Ta książki są tak poruszające, gdyż dotyczą rzeczy, które dzieją się tu i teraz, wśród nas. Tym lepiej, że tworzą się książki na taki temat – im o sprawie głośniej, tym potępienie społeczne większe.
    Tak czy owak, tematyka raczej nie dla mnie :-)

    • miqaisonfire 26 Czerwiec, 2012 o 16:19 Reply

      @Kamykowa-Czytelnia: trzymam kciuki byś miała okazję przeczytać tę książkę, bo naprawdę warto.
      @Ewa Książkówka: już nie mogę się doczekać!
      @Natula: w takim razie już niedługo będziesz miała okazję, bo na dniach ma wejść do księgarń!
      @S.: rozumiem :)

  16. Bujaczek 25 Czerwiec, 2012 o 15:01 Reply

    Tę książkę mam w planach od momentu ukazania się zapowiedzi ;)

  17. Wakacyjna 25 Czerwiec, 2012 o 16:38 Reply

    Raczej nie jest to książka dla mnie, mimo pozytywnej recenzji raczej się nie skuszę ;)

  18. Evita 25 Czerwiec, 2012 o 17:47 Reply

    Dobrym kryminałem nigdy nie pogardzę, a ten zapowiada się interesująco :) W dodatku to kolejna pozytywna recenzja tej książki jaką czytam, więc nie pozostaje nic innego jak się za ‚Chłopcem…’rozejrzeć :)

  19. Hiperbola 25 Czerwiec, 2012 o 19:35 Reply

    Już dawno chciałam przeczytać tą książkę , a Ty mnie jeszcze bardziej nakręciłaś :)
    Pozdrawiam

    • miqaisonfire 26 Czerwiec, 2012 o 16:37 Reply

      @Bujaczek: mam nadzieję, że będziesz miała okazję ją przeczytać.
      @Wakacyjna: rozumiem ;)
      @Evita: dla fanki kryminałów ta powieść będzie takim książkowym „must have”. Polecam!
      @Hiperbola: cieszę się bardzo i pozdrawiam!

  20. magda 25 Czerwiec, 2012 o 21:00 Reply

    jak tylko zobaczyłam ten tytuł w zapowiedziach jakiś czas temu, od razu trafił na moją listę „do przeczytania” i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się z tą książką zapoznać :)

  21. finkaa 25 Czerwiec, 2012 o 21:20 Reply

    Przyznam, że trochę zszokowało mnie miejsce akcji. Handel dziećmi to kolejny problem, który najchętniej ominęłabym wielkim łukiem, udając, że w Europie się z nim nie spotykamy. Niestety, jest inaczej. W sumie nawet nie wiem czy chcę o tym czytać.

  22. giffins 25 Czerwiec, 2012 o 21:36 Reply

    Aaale zazdroszczę :) Właśnie poluję na tę książkę i jestem strasznie ciekawa, czy mi też przypadnie do gustu.

  23. marichetti 26 Czerwiec, 2012 o 14:43 Reply

    Kolejna świetna pozycja……. kiedyś przez ciebie zbankrutuję! (ale najpierw muszę zdobyć jakieś pieniądze) ;)
    Pozdrawiam!

    • miqaisonfire 26 Czerwiec, 2012 o 16:40 Reply

      @Magda: trzymam kciuki by udało Ci się przeczytać „Chłopca w walizce”. Warto.
      @Finkaa: masz rację, ta tematyka dotyczy całego świata, także problem istnieje. Jeśli tylko zechcesz się zetknąć z książką, która porusza taki temat, to polecam.
      @Giffins: o proszę :) Mam nadzieję, że ją upolujesz!
      @Marichetti: oj tam zbankrutujesz! :) Na razie i tak nie ma jej jeszcze w księgarniach.

  24. Varia 26 Czerwiec, 2012 o 15:15 Reply

    absolutnie nie mogę jej sobie odpuścić :)

  25. Cinnamon 26 Czerwiec, 2012 o 20:09 Reply

    Co, szczęściaro, Ty już masz wakacje i bez reszty możesz oddać się książkom? Zazdroszczę ;) Mnie jeszcze jedna przeprawa czeka, która zapewne nie najlepiej pójdzie, bo w ogóle nie chce mi się na niej skupić… No, ale cóż, najważniejsze, że wymarzone wakacje są na wciągnięcie ręki, zawsze jest drugi termin ;)
    A Tobie jak poszły egzaminy? Wiadomo, filologie są najcięższe, ale myślę, że spokojnie sobie poradziłaś :)

  26. Cinnamon 26 Czerwiec, 2012 o 21:02 Reply

    Przede mną jeden, najgorszy, z kodykologii, co do którego, jak wcześniej wspomniałam, mam najgorsze obawy… Ale co tam! Grunt, że można poprawić :)
    Moja znajoma jest na filologii iberyjskiej, stąd wiem, że macie niezły krzyż na tym kierunku… A Ty też miałaś jakieś egzaminy sześciogodzinne? Dla mnie jest to niepojęte!
    Gratuluję przejścia Jedenastu Prac studenta filologii – spisałaś się na medal :D Nawet pomimo tej małej wrześniowej poprawki.

  27. Aleksnadra 4 Lipiec, 2012 o 09:32 Reply

    Czytałam :) Książka bardzo mi się podobała. To moje pierwsze spotkanie z literatura skandynawską i uważam je za udane :)

    Za chwilę recenzja na moim blogu :)

    • miqaisonfire 5 Lipiec, 2012 o 08:06 Reply

      @Varia: polecam serdecznie, na pewno Ci się spodoba ;)
      @Cinnamon: trzymam za Ciebie kciuki kochana! Wiadomo, że bez problemu dasz radę!
      @Aleksandra: w takim razie zaraz wpadnę do Ciebie na bloga :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: