#240. „Giń” – Hanna Winter


„Giń”


Tytuł: „Giń”
Autor: Hanna Winter
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Liczba stron: 400
Data wydania: (przed premierą) 2012
ISBN: 978-83-7574-778-2
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 24 sierpnia 2012

Hanna Winter to niemiecka dziennikarka, redaktorka i pisarka mieszkająca obecnie w Berlinie. „Giń” to jej druga po „Ślady dzieci” powieść z gatunku thriller. Gdy tylko usłyszałam o propozycji portalu Zbrodnia w Bibliotece, w której członkowie Syndykatu mogli zgłosić się do zrecenzowania tej książki, postanowiłam o nią zawalczyć. Czy była tego warta?

„Czas rozpocząć zabawę.”

Nazywają go Wypruwaczem, berlińskim Kubą Rozpruwaczem. Działa schematycznie i bez pomyłek, planuje każdy swój ruch. Morduje kobiety, bestialsko je okalecza i torturuje, a potem ukazuje światu swoje masakryczne dzieło do podziwu. Działa podstępnie, uwielbia gry słów prowadzone ze swoimi ofiarami, uwielbia patrzeć na ich cierpienie i słuchać ich błagań o litość. Torturowanie ich nożem do wykrawania kości sprawia mu największą przyjemność. Nie chodzi mu o pieniądze, jak one zazwyczaj myślą i nigdy nie dotrzymuje danego słowa, że nic im się nie stanie, jeśli będą cicho. Kim jest? Dlaczego zabija? Czy uda się go powstrzymać?

Po rozwodzie Lara Simons postanawia spełnić swoje marzenia i otwiera kawiarenkę. Pomysł okazuje się być strzałem w dziesiątkę, jednak do czasu. Po uroczystości otwarcia kawiarenki Lara zmuszona zostaje by wsiąść do taksówki, w której już czeka na nią seryjny morderca. Dzięki prezentowi od przyjaciela – paralizatorowi, Larze udaje się uciec jedynie z raną na ramieniu. Jednak od tej pory kłopoty Lary dopiero się zaczną. Gdy zastaje swoją kawiarenkę totalnie zdemolowaną, a na jeden ze ścian groźby wypisane najprawdopodobniej przez Wypruwacza, postanawia skorzystać z oferty policji i dołączyć do programy ochrony świadków wraz ze swoją kilkuletnią córką Emmą. Niestety, Lara nie zdaje sobie sprawy z tego, że spotka się z mordercą szybciej niż myśli i że będzie musiała zmierzyć się ze stratą bliskich… Po 6 latach od ucieczki z Berlina do Rügen, kiedy Larze uda się odbudować swoje życie na nowo, koszmar z przeszłości powróci, by dokończyć to co sobie zaplanował… Czy Larze uda się ocalić siebie i swoich bliskich? Sprawdźcie sami!

Sprawę berlińskiego Wypruwacza prowadzi komisarz policji Sylwia Hausmann wraz z kolegą Magnusem Kernem. Wypruwacz postępuje schematycznie – wybiera kobiety koło trzydziestki, niewysokie szatynki o drobnej budowie. Ale wiadomo, każda reguła ma swój wyjątek. Tajemniczy morderca nie boi się zabijać innych osób. W końcu robi to od lat.

„Zrozumiał wtedy, że nigdy nie przestanie zabijać. A sezon łowiecki dopiero się zaczynał.”

Wykreowany przez Hannę Winter portret psychologiczny mordercy bazuje na traumatycznych wydarzeniach z przeszłości, które stworzyły w nim głęboko zakorzenioną nienawiść do określonego typu kobiet. Dzięki wplecionej w wydarzenia teraźniejsze retrospekcji do przeszłości mordercy, czytelnik pozna jego pobudki oraz grzechy.

Czego mi brakowało? Odrobiny więcej morderstw – w końcu nasz czarny charakter jest seryjnym mordercą, oraz dokładniejszych i częstszych opisów zbrodni. Większa część książki skupia się na poszukiwaniu mordercy i ucieczce od niego, a tylko sporadycznie pojawia się mocne morderstwo. Plusem jednak okazało się zakończenie. Nie do końca się spodziewałam, że właśnie ta osoba okaże się być Wypruwaczem.

„Giń” jest thrillerem, który wciąga od pierwszych stron. Ciekawa kreacja bohaterów, niespodziewane zakończenie i trzymająca w napięciu fabuła – to wszystko, co znajdziecie w najnowszym thrillerze Hanny Winter. Z pewnością przypadnie do gustu wszystkim fanom gatunku. Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Zbrodnia w Bibliotece

Otagowane:,

24 komentarze do “#240. „Giń” – Hanna Winter

  1. cyrysia 24 sierpnia, 2012 o 06:41 Reply

    Zazdroszczę ci tej książki i to bardzo. Zaciekawiła mnie ona ogromnie juz od momentu zapowiedzi premierowych. Lubię thrillery i czuje, ze ,,Giń” bardzo przypadłby mi do gustu, zresztą twoja pozytywna recenzja mówi sama za siebie.

  2. barwinka 24 sierpnia, 2012 o 06:54 Reply

    Zapowiada się ciekawie. Nie do końca mój gatunek ale kto wie może się jednak zdecyduję :)

  3. tommyknocker 24 sierpnia, 2012 o 07:09 Reply

    Czekam, aż pojawi się w sprzedaży.

    • miqaisonfire 24 sierpnia, 2012 o 07:14 Reply

      @Cyrysia: z pewnością książka przypadłaby Ci do gustu :) Mam nadzieję, że będziesz miała okazję ją przeczytać!
      @Barwinka: polecam serdecznie :) Już niedługo będzie w sprzedaży!
      @TommyKnocker: mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

  4. Agnieszka 24 sierpnia, 2012 o 07:16 Reply

    W ostatnich latach niemieccy autorzy budzą moje szczególne zainteresowanie, pewnie dlatego, że mogę czytać ich dzieła w orginale ;-) Po Twojej recenzji doszłam do wniosku że warto będzie zakupić pierwszą książkę tej autorki a potem, kto wie, może i Giń… W Niemczech w tym roku pojawiło się również Poświęcenie ale do niego jeszcze dłuuuuga droga :-)

  5. Agata 24 sierpnia, 2012 o 07:30 Reply

    Chciałabym przeczytać bardzo! Dlaczego premiera dopiero w październiku? ;) Narobiłam sobie smaku na jakiś dobry niemiecki kryminał.

  6. Edyta 24 sierpnia, 2012 o 07:34 Reply

    Świetne zdjęcie na okładce, aż budzi dreszcze. Sama co prawda za takimi nie przepadam, ale mojemu M. na pewno by się spodobała. :)
    Pozdrawiam i dobrego dnia!

  7. Ewa 24 sierpnia, 2012 o 07:38 Reply

    Świetna historia! Chętnie przeczytam tę książkę ;)

    • miqaisonfire 24 sierpnia, 2012 o 19:23 Reply

      @Agnieszka: zazdroszczę możliwości czytania w oryginale! W takim razie polecam serdecznie :)
      @Agata: ach, mnie się wydaje, że październik już za chwilkę :P W każdym razie serdecznie polecam :)
      @Edyta: w takim razie serdecznie polecam dla Twojego M. ;)
      @Ewa: na pewno przypadnie Ci do gustu!

  8. Isadora 24 sierpnia, 2012 o 07:41 Reply

    Ja również przyłączam się do grona osób zainteresowanych tą lekturą, brzmi naprawdę intrygująco!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  9. Miłośniczka Książek 24 sierpnia, 2012 o 08:18 Reply

    czytałam i również zwróciłam uwagę na to, że za mało tych krwawych morderstw i szczegółów dokonywanych zbrodni
    ale tak poza tym – książka dobra :)

    ps. masz lekki błąd w recenzji „Berlina do Rügen, kiedy Laurze ”
    Laura-Laurze, a tu mamy Larę :P

  10. Ew 24 sierpnia, 2012 o 11:31 Reply

    Okładka jest po prostu piękna, mimo że tragiczna. Co do fabuły, to chyba powiem tak. Ostatnio ciągnie mnie do kryminałów, a ten wydaje się w pewnym sensie oryginalny. ;)

  11. Agniecha 24 sierpnia, 2012 o 11:50 Reply

    Kurcze… przymierzam się do tej książki, bo czekam na coś naprawdę mocnego. Skoro piszesz, że wciągająca to może w końcu coś odmieni się w tej mojej kryminalnej historii i uda mi się przeczytać coś co nie zanudzi mnie na śmierć :P

    • miqaisonfire 24 sierpnia, 2012 o 19:28 Reply

      @Isadora: cieszę się, że mogłam Cię nią skutecznie zainteresować! :)
      @Miłośniczka Książek: widzę, że podobnie oceniłyśmy książkę :) I dziękuję, że znalazłaś tę literówkę!
      @Ew: masz rację, mnie okładka również urzekła. Mam nadzieję, że będziesz miała okazję przeczytać ten thriller, bo to bardziej thriller, dreszczowiec a nie kryminał :)
      @Agniecha: polecam serdecznie :) Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu.

  12. ruczek 24 sierpnia, 2012 o 14:16 Reply

    I znowu to samo ;) Ponownie mnie zaciekawiłaś książką, ale jednak nie mój gatunek… Czuję, że kiedyś będę musiała się przełamać ;) Kto wie, może jeszcze będę Ci za to dziękować ;D

  13. Natula 24 sierpnia, 2012 o 18:29 Reply

    Szkoda, że trup nie ściele się gęsto, ale jestem tak ciekawa tej książki, że na razie przymykam na to oko ;)

  14. Dosiak 25 sierpnia, 2012 o 07:03 Reply

    Postaram się przeczytać, bo fabuła zapowiada się ciekawie. Szkoda tylko, że morderstw mało jak na seryjnego zabójce.

  15. S. 26 sierpnia, 2012 o 11:13 Reply

    Uwielbiam książki tego wydawnictwa, dlatego mimo że kryminały to nie moja bajka, zastanowię się nad tą pozycją.

    • miqaisonfire 28 sierpnia, 2012 o 08:47 Reply

      @Ruczek: haha :) Cieszę się bardzo.
      @Natula: no szkoda, ale co poradzić :) Tak czy siak jest warta przeczytania :)
      @Dosiak: widzę, że również Tobie by to przeszkadzało w tej książce. Ale więcej minusów nie ma więc polecam :)
      @S.: w takim razie polecam serdecznie!

  16. marichetti 26 sierpnia, 2012 o 16:01 Reply

    Giń! idealnie wpasowuje się w moje gusta, tak więc jakim prawem miałabym jej nie przeczytać? Ahh, muszę mieć! ;)

  17. Ambrose 26 sierpnia, 2012 o 19:13 Reply

    Tak nieco z klasyczna – morderca, metoda, ofiary i do tego zgadywanka-niespodzianka na koniec, dotycząca personaliów zabójcy. Dla mnie, jeśli chodzi o thrillery, niedoścignionym wzorem pozostaje „Katar” :)

  18. Aleksnadra 27 sierpnia, 2012 o 14:12 Reply

    Książka już czeka na półce ale swoją recenzję będę publikować tuż przed premierą.
    Jestem tej książki szalenie ciekawa, a Twoja recenzja zaostrza mój apetyt :)

  19. magda 28 sierpnia, 2012 o 12:45 Reply

    uwielbiam thrillery, niespodziewane zakończenia i trzymającą w napięciu fabułę, także koniecznie muszę przeczytać :)

    • miqaisonfire 28 sierpnia, 2012 o 12:56 Reply

      @Marichetti: w takim razie koniecznie musisz przeczytać :) Polecam serdecznie.
      @Ambrose: „Kataru” nie czytałam, ale na pewno to uczynię, bo musi być rewelacyjny, skoro polecasz :)
      @Aleksandra: czekam na Twoją recenzję i mam nadzieję, że książka spodoba Ci się co najmniej tak jak mnie :)
      @Magda: polecam gorąco!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: