#242. „Czwarty napastnik” – Kjell Ola Dahl


„Czwarty napastnik”


Tytuł: „Czwarty napastnik”
Autor: Kjell Ola Dahl
Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 336
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7536-358-6
Ocena: 8,5/10
Data przeczytania: 28 sierpnia 2012

Kjell Ola Dahl to jeden z czołowych norweskich pisarzy kryminałów, nazwany „ojcem norweskiego kryminału”. Zanim zajął się pisaniem był nauczycielem i psychologiem (co wyraźnie widać w jego powieściach). Przez serię powieści z inspektorem Gunnarstrandą i asystentem Frølichem pisarz zyskał międzynarodową sławę oraz zdobył wiele ważnych, prestiżowych nagród. „Czwarty napastnik” to jego najnowsza powieść, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne. Jest to jednocześnie pierwsza powieść tego autora, którą miałam przyjemność czytać.

Akcja powieści rozgrywa się w Norwegii. Narracja jest prowadzona z punktu widzenia narratora wszechwiedzącego, jednak skupia się w szczególności na postaci Franka Frølicha. Powieść została podzielona na trzy części: „Pas de deux”, „Czwarty napastnik” i „Klucz”.

Podczas jednej z akcji policyjnych akcji Frank Frølich ratuje kobietę Elisabeth Faremo, która pojawiła się przypadkowo na miejscu zdarzenia. Po pewnym czasie przypadkowo spotykają się ponownie, a ich znajomość przemienia się w burzliwy i uzależniający romans. Jednak z czasem okazuje się, że nic nie działo się przypadkiem. Frank ma mieszane uczucia, gdy dowiaduje się, że brat Elisabeth, Jonny, jest znanym przestępcą. Pewnej nocy w mieście zostaje zamordowany student pracujący jako ochroniarz, a anonimowy donos wskazuje 3 mężczyzn w tym – Jonny’ego. Frank zostaje odsunięty przez Gunnarstrandę od śledztwa, gdy na rozprawie pada jego nazwisko. Nagle Frank z policjanta staje się podejrzany. Jednak mężczyzna nie ma zamiaru odsunąć się od sprawy, chce prowadzić dochodzenie na własną rękę. Musi dowiedzieć się, gdzie zniknęła Elisabeth i czy jej związek z nim był tylko kłamstwem.

Tym razem książka w głównej mierze skupia się na postaci asystenta inspektora Gunnarsrtandy – Franka Frølicha. W pierwszej części akcja powieści jest trochę pasywna, niewiele się dzieje, za to jest wiele opisów zachowań Frølicha, które spowodowane są jego zakochaniem. Pisarz wzbogaca swoją książkę licznymi opisami oraz przemyśleniami dotyczącymi życia. Aspekt psychologiczny jest wyraźnie widoczny. Na czytelnika będą czekały liczne intrygi, zagadki, niespodziewane i zaskakujące zwroty akcji oraz cała gama bohaterów, którzy są jak żywi.

Muszę jeszcze wspomnieć o okładce. Bardzo podobają mi się okładki całej serii „Ze strachem”. Są po prostu rewelacyjne, bardzo obrazowe i zawsze nawiązują do fabuły powieści. To już druga książka z tej serii, jaką miałam okazję czytać i muszę przyznać, że seria „Ze strachem” zyskała moje całkowite uznanie.

Książka Kjella Ola Dahla z pewnością przypadnie do gustu fanom kryminałów detektywistycznych czy thrillerów policyjnych. Trzyma w napięciu od samego początku, niesamowicie wciąga i nie pozwala się oderwać ani na chwilę. „Czwarty napastnik” to pierwsza, ale na pewno nie ostatnia książka tego pisarza, którą przeczytam. Serdecznie polecam ten „klasyczny kryminał noir w nowoczesnym stylu” każdemu.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Czarne

Reklamy

Otagowane:,

25 komentarzy do “#242. „Czwarty napastnik” – Kjell Ola Dahl

  1. Agata 28 Sierpień, 2012 o 21:09 Reply

    Czytałam „Czwartego napastnika”, ale chyba poprzednie ksiażki, kiedy glównym bohaterem był Gunnarstranda bardziej mi się podobały. Okładki „Ze Strachem” są brzydkie ale to mi się w nich podoba :)

  2. Niedoczytana 28 Sierpień, 2012 o 21:42 Reply

    Jeżeli mi ta książka w ręce wpadnie, to chętnie przeczytam ;-) A co do okładki… cóż, ta pani jest niemożebnie chuda :> Aczkolwiek klimacik jest!

  3. kasia 29 Sierpień, 2012 o 04:35 Reply

    Chodze po blogach w poszukiwaniu recenzji tej ksiazki i tak natrafilam na Twoj blog oraz te recenzje. Dzieki tobie wiem ze warto kupic te ksiazke.

    • miqaisonfire 6 Wrzesień, 2012 o 12:01 Reply

      @Agata: właśnie są urokliwie brzydkie :D I to jest w nich wyjątkowe. Nie czytałam poprzednich części, ale sięgnę z przyjemnością :)
      @Niedoczytana: klimacik jest o tak :) Cały czas. Polecam serdecznie
      @Kasia: cieszę się :)

  4. Agnieszka 29 Sierpień, 2012 o 04:52 Reply

    Książką zdecydowanie mnie zainteresowałaś ale jeśli chodzi o okładkę to widać mamy bardzo odmienne gusta ;-) Jasne że nie ma na niej miejsca na kwiatuszki i zajączki ale to jeszcze nie oznacza, że muszą je zdobić powykrzywiane, niemal karykaturalne twarze…

  5. Dosiak 29 Sierpień, 2012 o 05:14 Reply

    Na pewno przeczytam, bo do kryminałów nigdy namawiać mnie nie trzeba. Na dodatek norweskiego chyba jeszcze nie czytałam :) Okładki z wydawnictwa Czarne raczej mnie odstraszają, ale są bardzo charakterystyczne, więc jakiś plus jest :)

  6. tommyknocker 29 Sierpień, 2012 o 07:14 Reply

    Po Twojej entuzjastycznej recenzji dopisuję tę książkę do listy „do przeczytania”. pozdrawiam :)

  7. binola 29 Sierpień, 2012 o 07:20 Reply

    Nie słyszałam dotychczas o tym autorze. Po kryminały sięgam z dużą chęcią, ostatnio jednak zauważyłam, że czytam niemal wyłączenie ten gatunek, muszę sobie zrobić przerwę :) Jednak książkę będę miała na uwadze, za jakiś czas pewnie poszukam nazwiska tego autora na bibliotecznej półce :) Pozdrawiam.

    • miqaisonfire 6 Wrzesień, 2012 o 12:16 Reply

      @Agnieszka: haha :) Ale to właśnie urok tej okładki, taki karykaturalny wręcz :) Książkę serdecznie Ci polecam, na pewno przypadnie Ci do gustu.
      @Dosiak: widzę, że wychodzisz z takiego założenia jak ja, że dobre kryminały trzeba czytać :) Także serdecznie polecam.
      @TommyKnocker: cieszę się, że mogłam Cię tą książką zainteresować.
      @Binola: ja w sumie też dopiero przy tej książce poznałam tego pisarza. Ale jestem ciekawa jego innych powieści,a i Tobie polecam poznanie jego dzieł.

  8. Isadora 29 Sierpień, 2012 o 07:22 Reply

    A mnie okładka wydaje się strasznie brzydka! Nie oczekuję pastelowych księżniczek Disneya, ale te wykrzywione twarze są po prostu koszmarne xD
    Sama fabuła natomiast brzmi na tyle ciekawie, że warto bliżej się jej przyjrzeć:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  9. Immora 29 Sierpień, 2012 o 08:18 Reply

    Dla mnie ta okładka to jakaś masakra… :D I chociażby przez to mam trochę opory przed sięgnięciem po tę książkę…

  10. Ewa 29 Sierpień, 2012 o 08:25 Reply

    Kolejny kryminał, który muszę przeczytać. Okładka jest rzeczywiście wyjątkowa :D

  11. barwinka 29 Sierpień, 2012 o 10:36 Reply

    Okładka jest świetna, od razu zwróciłam na nią uwagę. Jednak za kolejny kryminał podziękuję. Poczekam na inny gatunek na Twoim blogu :)

    • miqaisonfire 6 Wrzesień, 2012 o 12:35 Reply

      @Isadora: haha :D a ja uwielbiam takie koszmary! :) Dobrze, że przynajmniej fabuła Ci się podoba, także książkę spokojnie Ci polecam.
      @Immora: nie miej oporów, bo książka jest rewelacyjnym kryminałem i na pewno Ci się spodoba :)
      @Ewa: polecam gorąco.
      @Barwinka: haha :D no co ja poradzę, że kryminały uwielbiam :P !

  12. Meow 29 Sierpień, 2012 o 12:47 Reply

    Tym razem spasuję, pozycja zupełnie nie w moim stylu. Ale okładka rzeczywiście jest dobra ;)

  13. giffins 29 Sierpień, 2012 o 15:08 Reply

    Wydawnictwo Czarne to dla mnie najlepsze w świecie reportaże, ale jeszcze nie spotkałam się z ich kryminałami… ten zapowiada się naprawdę nieźle. No i ta Skandynawia… :)

  14. Ambrose 29 Sierpień, 2012 o 15:57 Reply

    Rany, rany, znowu kryminał :) Chyba w końcu skuszę się na jakiś :)

  15. Cinnamon 29 Sierpień, 2012 o 16:15 Reply

    Książka raczej nie dla mnie, ale polecę ją mojemu Rodzicielowi – jemu powinna się spodobać :) A, no i muszę się zgodzić z Isadorą w kwestii okładki…

    • miqaisonfire 6 Wrzesień, 2012 o 12:37 Reply

      @Meow: rozumiem :) Cieszę się, że przynajmniej okładka Ci się podoba.
      @Giffins: naprawdę? Ja właśnie poznałam teraz Wydawnictwo Czarne od strony rewelacyjnych kryminałów (czytałam już dwa, jeden lepszy od drugiego).
      @Ambrose: haha :) No proszę mi wybaczyć, że znowu kryminał, ale tak to już u mnie jest.
      @Cinnamon: rozumiem :)

  16. S. 29 Sierpień, 2012 o 20:03 Reply

    Och tak, gdy tylko zobaczyłam tę książkę od razu wiedziałam, że chcę ją przeczytać. Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w decyzji.

  17. Natula 29 Sierpień, 2012 o 20:27 Reply

    Po „Małym złotym pierścionku” tego autora, nie mam specjalnie ochoty na inne jego książki. Fabuła powieści brzmiała jak scenariusz filmu kryminalnego, a dialogi ciągnęły się na kilka stron!, nie przekonało mnie to i wynudziło diabelnie.
    Seria książek o inspektorze Gunnarstrandzie faktycznie ma niesamowite okładki, grafiki są zniewalające.

  18. Książkówka 30 Sierpień, 2012 o 09:57 Reply

    Czytałam „mężczyznę w oknie” tego autora i byłam zadowolona z lektury. :) Może i z tej bym była?:)

  19. marichetti 30 Sierpień, 2012 o 18:00 Reply

    Kryminał powiadasz?? Tak więc nie muszę tłumaczyć że to coś dla mnie ;)
    Pozdrawiam

    • miqaisonfire 6 Wrzesień, 2012 o 12:39 Reply

      @S.: cieszę się bardzo i polecam gorąco. Na pewno przypadnie Ci do gustu :)
      @Natula: naprawdę? Tutaj dialogi nie ciągną się na kilka stron, także jest zdecydowanie inaczej, więc może się jednak skusisz?
      @Książkówka: „Mężczyzny w oknie” nie znam, ale z chęcią przeczytam, zwłaszcza, że polecasz.
      @Marichetti: zdecydowanie dla Ciebie ;) Polecam!

  20. Beatrix 31 Sierpień, 2012 o 20:00 Reply

    Pewnie się skuszę, bo lubię kryminały z tej serii…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: