#249. „Dajcie mi jednego z was” – Jacek Getner


„Dajcie mi jednego z was”


Tytuł: „Dajcie mi jednego z was”
Autor: Jacek Getner
Wydawnictwo: Najlepszy Seler
Liczba stron: 164
Data wydania: 2005
ISBN: 83-922060-1-0
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 13 września 2012

Jacek Getner przerwał studia i zaczął pracować jako copywriter, pisał scenariusze reklam telewizyjnych i radiowych. Został scenarzystą znanego, polskiego sitcomu „Daleko od noszy” i serialu komediowego „Ale się kręci”, a obecnie pisze scenariusz do serialu typu docucrime „Malanowski & Partnerzy”. Jacek Getner pisze również wiersze, libretta musicali a także książki. Był wielokrotnie nagradzany. „Dajcie mi jednego z was” to jedna z jego książek, która miała debiut na blogu autora (www.jacekgetner3.blog.onet.pl). Lubię kryminały, więc postanowiłam skorzystać z propozycji pana Jacka i przeczytać oraz zrecenzować jego książkę.

Akcja książki rozgrywa się w przeciągu 7 dni, w niesprecyzowanym miejscu, jednak o ściśle określonym czasie. Narracja jest prowadzona przez narratora wszechwiedzącego. Z początku czytelnik poznaje z pozoru niezwiązanych ze sobą ludzi, co jest odrobinkę chaotyczne, jednak wraz z kolejnym rozdziałem wszystkie elementy układanki zaczynają się wpasowywać na swoje miejsce. W wydaniu pojawiają się niestety także literówki, przekręcone końcówki wyrazów, czy też zdania z brakującym słowem („Dopiero im (miny) zrzędną.”)

„Dzień dobry. Witam panów w podziemnym królestwie sprawiedliwości, gdzie, jako jedyni z nielicznych, będziecie mogli uczestniczyć za życia w czymś w rodzaju Sądu Ostatecznego.” Tymi słowami wita czwórkę z pozoru przypadkowych mężczyzn, ktoś kto przedstawia się jako Głos. Co łączy surowego dowódcę wojskowego, emerytowanego Kaprala z fałszywym Prorokiem, Przystojniakiem, który żerował na naiwnych kobietach i Szczęściarzem, bogaczem i oszustem? Wszyscy ci ludzie w przeszłości wyrządzili Głosowi wiele przykrości i przez to stracił wszystko: odwagę, pieniądze, wiarę w siebie i ludzi oraz ukochaną żonę. Głos proponuje czwórce mężczyzn, by do soboty wybrali jednego, który ma zostać ukarany śmiercią. Reszta będzie mogła odejść wolno (a przynajmniej stosunkowo wolno). Kogo wybiorą? Jak potoczą się ich losy? Co zrobi Głos?

„Dlatego nie zabiję każdego z was, lecz tylko jednego. Pozostałym dam szansę poprawy. Jeśli ją wykorzystają, tym lepiej dla nich, jeśli nie – być może ponownie ich wezwę pod swoje oblicze.”

Świat, który kreuje pisarz, jest ponury, ale bardzo realistyczny. Pełny ludzkich krzywd, ran, smutku, goryczy i nienawiści. Główni bohaterowie są barwnymi, ciekawie wykreowanymi postaciami z mroczną przeszłością. Nie poznajemy ich imion i nazwisk, znamy ich tylko pod pseudonimami. Tytuł ściśle nawiązuje do fabuły kryminału, która przypominała mi filmy „Piła”, gdzie psychopatyczny Jigsaw mścił się na ludziach, którzy zniszczyli mu życie.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością autora uważam za udane. Kryminał „Dajcie mi jednego z was” jest dobrym, trzymającym w napięciu i ciekawym kryminałem. Z pewnością jest to książka godna polecenia fanom gatunku, ale nie tylko. Zapraszam również na oficjalną stronę autora: www.getner.pl. Polecam serdecznie.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi, panu Jackowi Getnerowi

Reklamy

Otagowane:,

27 thoughts on “#249. „Dajcie mi jednego z was” – Jacek Getner

  1. Z książką w wannie 13 Wrzesień, 2012 o 19:29 Reply

    Książka robi wrażenie całkiem ciekawej…

  2. Miłośniczka Książek 13 Wrzesień, 2012 o 19:34 Reply

    miałam okazję przeczytać
    hmmm nic oryginalnego bynajmniej ;] jednak to dobra książka na wieczór czy dwa, bynajmniej w fotel nie wbija ;]
    pozdrawiam

  3. magda 13 Wrzesień, 2012 o 21:57 Reply

    czytałam i wspominam pozytywnie :)

    • miqaisonfire 14 Wrzesień, 2012 o 18:27 Reply

      @Z książką w wannie: polecam :)
      @Miłośniczka Książek: może tak, ale jest ciekawa i przyjemnie się czyta także to dobrze rokuje na przyszłość :)
      @Magda: to tak jak i ja!

  4. Isadora 14 Wrzesień, 2012 o 05:41 Reply

    Jakoś mnie do niej nie ciągnie – przytoczone przez Ciebie cytaty brzmią dość pompatycznie i sztucznie:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. cyrysia 14 Wrzesień, 2012 o 06:29 Reply

    Ostatnio jakoś przestałam czytać kryminały, gdyż zbyt mało emocji tam jest. Ja ciągle szukam mocniejszych wrażeń, ale jak będę chciała poczytać coś w lżejszych klimatach to pomyślę o książce Jacka Getnera.

  6. barwinka 14 Wrzesień, 2012 o 07:03 Reply

    Czytałam wcześniej o tej książce ale nie jest to pozycja dla mnie. Tematyka mi nie odpowiada.

  7. Książkówka 14 Wrzesień, 2012 o 09:09 Reply

    Czytałam i zrobiła na mnie dobre wrażenie, mimo korekcyjnych niedociągnięć. :)

    • miqaisonfire 14 Wrzesień, 2012 o 18:36 Reply

      @Isadora: naprawdę? Może się nie wczułaś :P Głos, główny bohater, właśnie taki nastrój tworzy.
      @Cyrysia: ach Cyrysi jakiegoś Ketchuma czy Lee by się zachciało, co :P?
      @Barwinka: wiem, nie bardzo przepadasz za kryminałami. Jednak ten jest inny i polski, więc może się jednak skusisz?
      @Książkówka: widzę, że też je zauważyłaś.

  8. Ewa 14 Wrzesień, 2012 o 10:08 Reply

    Czytałam już kilka pozytywnych opinii o tej książce. Może pora zapoznać się z jej treścią. ;)

  9. Cinnamon 14 Wrzesień, 2012 o 10:21 Reply

    Po części zgadzam się z Isadorą – trochę pompatyczny ten język… ale w końcu to kwestie Śmierci, a ona jest wszechwładna ;)
    Pierwszą recenzję książki czytałam u Książkówki i zostałam zaintrygowana. Jedyne, co mi zgrzyta w zębach, to ksywki bohaterów… Ale poza tym chyba jest w porządku, podoba mi się okładka i byłabym skłonna przeczytać tę książkę.
    Pozdrawiam :)

    • Cinnamon 14 Wrzesień, 2012 o 10:23 Reply

      Hm, zasugerowałam, że Głos to Śmierć tylko na podstawie okładki, ale czy tak jest naprawdę? ;)

  10. Aleksnadra 14 Wrzesień, 2012 o 15:20 Reply

    Na razie nie czytam recenzji, gdyż sama książkę ledwo co przeczytałam i chcę wyrazić swoją opinię. Mogłabym się sugerować Twoim tekstem i moja recenzja nie była by szczera. Wrócę do niej po mojej publikacji :)

    • miqaisonfire 14 Wrzesień, 2012 o 18:43 Reply

      @Ewa: zachęcam :)
      @Cinnamon: pseudonimy są bardzo adekwatne i w sumie ciężko byłoby wymyślić coś lepszego (przynajmniej ja bym nie potrafiła). Książka powinna przypaść Ci do gustu. P.S. HA! Tego Ci nie zdradzę, ale za to zachęcam Cię do lektury, byś mogła sama to odkryć :)
      @Aleksandra:

    • Aleksnadra 18 Wrzesień, 2012 o 09:00 Reply

      Teraz z czystym sumieniem przeczytałam recenzję. Mam podobne do Twoich odczucia. Książkę bardzo szybko się czyta i żałowałam tylko, że tak szybko się skończyła. Jak rzadko zwracam uwagę na błędy korektorskie, to tu mnie one przytłoczyły :/

  11. marichetti 14 Wrzesień, 2012 o 15:41 Reply

    Sam tytuł i okładka sprawiają, że jest w tej książce coś intrygującego… ach, przeczytam!

  12. Antyśka 14 Wrzesień, 2012 o 18:53 Reply

    Kolejna pozytywna recenzja. Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po powyższą pozycję. ;)

    Jodi Picoult ma naprawdę ciekawe książki. „Głos serca” to dopiero moje drugie spotkanie, ale autorka już należy do tych ulubionych. ;)

    I dziękuję za miłe słowa odnośnie szablonu!

  13. Mery 14 Wrzesień, 2012 o 19:05 Reply

    Ja chyba odstaję troszkę ze swoim zdaniem od reszty… Ale o tym kiedy indziej, będzie recenzja i u mnie.
    W każdym razie powiem, że nie dość, że literówki, to jeszcze styl autora czasem doprowadzał mnie do złości. Ale fabuła i realizm świata ciekawy, nie przeczę:)
    PS. Gratuluję poprawki kolokwium. Obiło mi się o uszy, że poszło dobrze…:)

  14. kasandra_85 14 Wrzesień, 2012 o 20:02 Reply

    Na prezent dla przyjaciela, będzie idealna:)

    • miqaisonfire 15 Wrzesień, 2012 o 07:20 Reply

      @Marichetti: cieszę się bardzo, że jesteś nią zainteresowana :) Mam nadzieję, że będziesz miała okazję by ją przeczytać.
      @Antyśka: bardzo mi miło, że mogłam Cię zachęcić do przeczytania. Masz racje książki Picoult są super, ja nie czytałam ich wiele, ale mam zamiar to zmienić.
      @Mery: w takim razie ja będę czekała na Twoją recenzję :) P.S. Dziękuję! Tak, zdałam na 4- :)
      @Kasandra_85: polecam i pozdrawiam!

  15. Ambrose 15 Wrzesień, 2012 o 12:28 Reply

    Sama koncepcja z wybraniem osoby, która ma złożyć najwyższą ofiarę, tj. własne życie na ołtarzu pokracznej sprawiedliwości, kojarzy mi się z książką „Cena” autorstwa W. Łysiaka. Tyle, że tam akcja rozgrywała się w czasie II WŚ, a w rolę Głosu wcielił się hitlerowiec :)

  16. Ania B. 16 Wrzesień, 2012 o 08:51 Reply

    Fabuła wydaje się bardzo intrygująca – brzmi na, nie tylko inteligentną historię, ale również tak z tzw. twistem. Postaram się po nią sięgnąć :)

  17. S. 16 Wrzesień, 2012 o 15:19 Reply

    Widzę, że przyłączasz się do peanów na cześć tej powieści :-)
    Nie powiem, zaintrygowała mnie ta książka i ogólny zachwyt nad nią.

  18. missfeather 17 Wrzesień, 2012 o 06:27 Reply

    według recenzji, zapowiada się ciekawa lektura – namówiłaś mnie, biorę się za nią, jak tylko się wygrzebię ze stosu zobowiązań :)

    • miqaisonfire 17 Wrzesień, 2012 o 17:55 Reply

      @Ambrose: haha :D A widzisz :) No to jednak różnią się te książki.
      @Ania B.: polecam :) Mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona.
      @S.: podobała mi się :) Faktycznie. Dlatego też polecam.
      @Missfeather: trzymam kciuki, by przypadła Ci do gustu co najmniej tak jak i mnie.

  19. offshore bank account 24 Wrzesień, 2012 o 22:58 Reply

    Na ulicach miast, w szkołach i restauracjach coraz częściej pojawiają się szaleńcy z bronią, którzy postanawiają ukarać społeczność w jakiej żyją, za mniej lub bardziej wymyślone krzywdy, jakich od niej doznali. Uderzają na oślep, skazując na śmierć wiele niewinnych osób, tylko dlatego, że należą do tej zbiorowości lub przypadkiem się wśród niej znaleźli. Główny bohater tej książki, Głos, jest inny. Starannie wybiera ze swojej przeszłości cztery osoby, które kiedyś go skrzywdziły. Jest wśród nich jego surowy dowódca z wojska oraz mężczyzna, który uwiódł jego żonę. Jest także bardzo bogaty biznesmen, który w nieuczciwy sposób przejął jego firmę, jak również przywódca sekty religijnej, który odebrał mu resztkę nadziei na lepsze życie. Owe cztery osoby stają przed dylematem. Czy próbować się oprzeć żądaniom Głosu? Czy może ulec im, skazując kogoś spośród siebie na śmierć i tym samym ocalić własne życie? Głos chce bowiem tylko egzekucji jednego z nich, lecz wybór ofiary pozostawia samym zainteresowanym.

  20. internet marketing 30 Wrzesień, 2012 o 11:51 Reply

    Przystojniak rozkochiwał w sobie starsze kobiety, wyciągał od nich pieniądze i brutalnie porzucał. Prorok był przywódcą sekty religijnej. Oszukiwał i mamił ludzi wizją lepszego świata. Kapral w okrutny sposób znęcał się nad młodymi żołnierzami. Szczęściarz dorobił się fortuny, przez rozbijanie małych biznesów innych ludzi. Czterech zupełnie różnych mężczyzn. Wszyscy znajdują się w ponurym pokoju pod ziemią. Co ich łączy? Każdy wyrządził jakąś krzywdę pozornie nic nie znaczącemu człowiekowi. Ot, jeden z wielu, których skrzywdzili. Tylko, że ten jeden, wydawałoby się maluczki człowiek, postanowił ich osądzić. Głos – tak kazał się nazywać. To głos ich dawno zakopanego sumienia. Oznajmił, że w tym małym pokoiku odbędzie się rozprawa, w której tylko jeden z sądzonych zostanie ukarany. Ławą przysięgłych zostaną sami zainteresowani. Wyrok musi być jednogłośny. Trzy głosy na jednego z nich. Karą będzie śmierć. Pozostali odzyskają wolność. Jednak czy wierzyć zapewnieniom Głosu? Czy to możliwe, że trzech z nich wyjdzie z tego pokoju żywych? I kogo mają wybrać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: