Archiwum dnia: 25 września, 2012

#255. „Miriam” – Jarosław Klonowski

„Miriam”


Tytuł: „Miriam”
Autor: Jarosław Klonowski
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 240
Data wydania: (przed premierą) 2012
ISBN: 978-83-7779-063-2
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 25 września 2012

Jarosław Klonowski jest autorem trzech książek („Tajemnica świętego Wormiusa”, „Ognie Świętego Wita” i „Miriam”),a jego opowiadania zostały także opublikowane w „Nowej Fantastyce”, „Qfancie”, „Słowach i rzeczach”, „Opowieściach niesamowitych” i „Magazynie Fantastycznym”. Z zawodu doradca klienta w banku, absolwent Wydziału Historii bydgoskiego UKW, z zamiłowania pisarz.

W swojej najnowszej powieści autor zaprasza czytelnika do Polski w czasach późnego średniowiecza, w XVI wieku. Z każdym rozdziałem czytelnik przenosi się do innego miasta lub innego miejsca. Język nie do końca jest stylizowany na średniowieczny, także akcja książki równie dobrze mogłaby mieć miejsce obecnie.

Główną bohaterką powieści jest tajemnicza Miriam, młoda Żydówka, która okradała ludzi zarówno z pieniędzy jak i serc. W końcu miarka się przebrała i kobieta musi się ukryć. Wybiera benedyktyński szpital w Kruszwicy, gdzie przebrana za mnicha wtopiła się w grono braci cystersów, by zmylić swoich wrogów. Wszystko wydaje się być perfekcyjnie zaplanowane, do czasu gdy pewien nieznajomy janczar demaskuje ją i zdradza, że jej siostra Sara wpadła przez nią w kłopoty. Od tej pory sytuacja w benedyktyńskim szpitalu przybiera niebezpieczny obrót, w niewyjaśnionych okolicznościach giną ludzie, inni wydają się być opętani szaleństwem. Na dodatek Miriam doświadcza dziwnych wizji…

Kim tak naprawdę jest Miriam? Jedni mówią, że demonem, sukkubem w ciele kobiety, drudzy wierzą, że jest w posiadaniu anioła Hariela, którego ludzie opisują tak: „wedle jednych jest aniołem oczyszczenia, wedle drugich cherubinem, istotą z ognia.” Ile prawdy jest w tej teorii? Czy to właśnie Hariel w ciele Miriam stoi za tajemniczymi morderstwami popełnionymi za sprawą mrocznych sił? Czy staroście Andrzejowi Kościeleckiemu uda się odnaleźć Miriam, która jest mu niezbędna by dopełnić pewnego rytuału gwarantującemu mu władzę? I kim jest oraz czego poszukuje tajemniczy janczar, który nie boi się użyć swojej szabli. Sprawdźcie sami.

Niektórych bohaterów z tej książki czytelnicy będą kojarzyli z poprzednich powieści Jarosława Klonowskiego. Dla mnie z początku pojawiających się postaci było zbyt dużo i przez jakiś czas ciężko mi było odróżnić jedną postać od drugiej, jednak wraz z zagłębianiem się w lekturę było łatwiej. Akcja rozwija się stosunkowo szybko, jednak czytelnik nie od razu poznaje tytułową bohaterkę. W tym czasie prezentowane jest tło pośrednio historyczne, pośrednio wymyślone przez autora oraz bohaterowie, którzy za wszelką cenę chcą odnaleźć ukrywającą się Miriam. Co tyczy się kreacji bohaterów, to muszę przyznać, że są to postaci ciekawe, barwne i bardzo tajemnicze.

W książce nie zabraknie też elementów metafizyki – pojawi się magia, okultyzm, czary. Akcja książki jest interesująca, wciąga od pierwszych stron, więc powieść tę czyta się bardzo przyjemnie. Nie zabraknie także odrobiny humoru, a męskie grono czytelników będzie mogło docenić sceny walk. Pojawią się również sceny erotyczne.

„Miriam” to pierwsza książka Jarosława Klonowskiego, którą miałam okazję czytać. Z pewnością ma parę niedociągnięć, jednak muszę przyznać, że fabuła jest tak pomysłowa i wciągająca, że to nadrabia. Książkę serdecznie polecam wszystkim, którzy spotkali się już z twórczością Jarosława Klonowskiego, ale również i tym czytelnikom, którzy szukają wciągającej powieści na wieczór lub dwa.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MG