#263. „Przyjaciele z daleka” – Matti Rönkä


„Przyjaciele z daleka”


Tytuł: „Przyjaciele z daleka”
Autor: Matti Rönkä
Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 208
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7536-440-8
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 28 października 2012

Matti Rönkä to fiński pisarz urodzony w północnej Karelli pod granicą rosyjską. Pracuje jako dziennikarz prasowy, radiowy i telewizyjny, oraz jest autorem książek z pogranicza kryminału i sensacji, opowiadających o Viktorze Kärppie, Rosjaninie żyjącym w Finlandii. „Przyjaciele z daleka” to już 3 tom z tej serii, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Czarne w serii „Ze strachem” (poprzednie części: „Mężczyzna o twarzy mordercy”, „Dobry brat, zły brat”). Fiński pisarz był wielokrotnie nagradzany, zdobył m.in. Nagrodę Szklanego Klucza, Niemiecką Nagrodę Kryminalną i Fińską Nagrodę Kryminalną.

Narracja jest prowadzona przez głównego bohatera. Akcja powieści rozgrywa się zarówno w Finlandii jak i Rosji. Czcionka jest niewielka, także każdemu komu wydaje się, że 200 stron to mało, może liczyć na to, że lektura wciągnie go na długie godziny, a nawet dni. Wspomnę również o okładce, która mnie osobiście całkowicie zachwyca – i oczywiście ściśle nawiązuje do fabuły.

Viktor Kärppa to twardy mężczyzna z dość mroczną przeszłością. Przejął interesy po swoim rosyjskim pracodawcy i uczynił je bardziej wydatniejszymi i legalnymi. Odkąd jego interesy idą w dobrym kierunku uważa się za prawie porządnego fińskiego biznesmana. Razem ze swoją dziewczyną Marją starają się założyć szczęśliwą rodzinę. Niestety, pewnego dnia odwiedzają go dwa bracia bliźniacy, którzy mogliby uchodzić za biznesmanów, gdyby nie fakt, że jedyny biznes jakim się zajmują ma polegać na odebraniu Viktorowi wszystkiego, co zdobył. Gdy Viktor nie zgadza się dobrowolnie oddać swoich firm w posiadanie rosyjskich bandziorów, ci posuwają się nawet do podpalenia jego domu. Viktor jest zmuszony się ukryć, pozostawiając firmę w zaufanych rękach brata, rozstając się z ukochaną, by zapewnić jej bezpieczeństwo. Na dodatek w ucieczce przed rosyjskimi zbirami pomoże mu policjant Korhonen, który tym samym chce złapać bandziorów, by zostać docenionym w pracy. Czy Viktorowi uda się odnaleźć sprawcę jego wszystkich kłopotów?

Główny bohater jest twardym i odważnym mężczyzną, jednak w środku przyznaje, że jest przerażony takim obrotem sytuacji. Nagle znowu jest w potrzasku. I właśnie w tym okresie jego życia ponownie przydadzą mu się nabyte umiejętności i kontakty, które zawarł w armii radzieckiej…

Autor świetnie kreuje brutalny, mafijny półświatek rządzący się własnymi zasadami. Zatwardziali przestępcy, którzy odbierają innym życie z zimną krwią, to tylko czubek góry lodowej. Tu nie liczą się nawet takie wartości jak rodzina. Sam główny bohater by dowiedzieć się kto stoi za zamachem na jego życie będzie musiał stać się bezwzględnym brutalem. Momentami akcja książki się dłużyła, jednak lektura, jako całość, jest bardzo wciągająca, a zakończenie kompletnie zaskakujące. W całej powieści nie zabraknie również odrobiny humoru, także lektura staje się przyjemniejsza.

Mimo że jest to już 3 część z serii o Viktorze Kärppie, a wcześniejszych nie miałam okazji czytać, to muszę przyznać, że w niczym mi to nie przeszkadzało w lekturze. Autor wraca do momentów w przeszłości głównego bohatera, które mogłyby być niejasne dla osoby zaczynającej przygodę z Viktorem od 3 tomu, także czytelnik jest w stanie dogłębnie poznać tę postać. Myślę, że książka oraz styl pisania Mattiego Rönkä nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu, jednak jest to lektura warta przeczytania, ponieważ nie jest to zwykły kryminał. Ci, którzy lubią w kryminałach historię, zwłaszcza tę, dotyczącą polityki, z pewnością docenią pomysłowość i kunszt literacki autora. „Przyjaciele z daleka” to dobry, nieszablonowy kryminał, idealny na wieczory… pełne śniegu :) Książka jest w sprzedaży również w formie e-booka w formatach PDF, EPUB oraz MOBI.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Czarne

Reklamy

Otagowane:,

22 thoughts on “#263. „Przyjaciele z daleka” – Matti Rönkä

  1. spokowap 28 Październik, 2012 o 10:15 Reply

    Widząc okładkę byłem przekonany, że to komiks :) Mimo tego – faktycznie jest świetna. Z przyjemnością sięgnę, choć chyba jednak od początku. Nie chce być dręczony wyrzutami sumienia, że zaczynam serię od trzeciej części :p

  2. cyrysia 28 Październik, 2012 o 10:44 Reply

    Słyszałam o Matti Rönkä, ale nie miałam jeszcze okazji czytać jego dzieł. Również o serii o Viktorze Kärppie, nie słyszałam, ale z twojej recenzji wynika, że warto poznać ten cykl, dlatego będę miała go na uwadze.
    Pozdrawiam.

  3. Ewa Książkówka 28 Październik, 2012 o 13:08 Reply

    Oooo, widzę, że ostra i dość męska literatura u Ciebie. :)

    • miqaisonfire 28 Październik, 2012 o 13:40 Reply

      @Spokowap: faktycznie po okładce można tak pomyśleć :) Zgadzam się z Tobą – zawsze warto zacząć czytanie od 1 części, także polecam serdecznie :)
      @Cyrysia: warto, zwłaszcza, jeśli lubi się kryminały – tak jak Ty :) Polecam pamięci.
      @Ewa Książkówka: haha :) No można tak powiedzieć, aczkolwiek kobiecie też się spodoba – jak widać.

  4. kasandra_85 28 Październik, 2012 o 14:05 Reply

    Od jakiegoś czasu staram się czytać cykle pd pierwszego tomu (kiedyś różnie z tym bywało:D), dlatego jeżeli pierwsza część wpadnie mi w łapki i spodoba się, wtedy zabiorę się za dalsze tomy:)
    Pozdrawiam!!

  5. Jenah 28 Październik, 2012 o 16:31 Reply

    Okładka jest rzeczywiście dość ciekawa :) To, że jest to któryś z kolei tom, raczej by mi nie przeszkadzało. Często mi się zdarza czytać serie w niewłaściwej kolejności :)

  6. barwinka 28 Październik, 2012 o 16:48 Reply

    Z jednej strony temat interesujący choć trochę boję się tego stylu autora. Jeśli będę miała okazję to postaram się przeczytać, żeby poznać własne zdanie o tej książce.

  7. tommyknocker 28 Październik, 2012 o 17:14 Reply

    Przeczytałem drugą książkę z tego cyklu – idealna, niewymagająca lektura kryminalna na nudne popołudnie. Pozdrawiam :)

    • miqaisonfire 28 Październik, 2012 o 20:29 Reply

      @Kasandra_85: wiadomo, zawsze lepiej czytać od pierwszego tomu, ale czasem nadarza się okazja, by zacząć od późniejszego i też warto :) Cieszę się, że mogłam Cię zainteresować i książki Ronkii polecam :)
      @Jenah: to tak jak i mnie :) Polecam serdecznie.
      @Barwinka: mam nadzieję, że będziesz miała okazję :)
      @Tommyknocker: o proszę :) Cieszę się, że i Tobie się podobała.

  8. Miłośniczka Książek 28 Październik, 2012 o 19:03 Reply

    Jeszcze nie miałam okazji poznać przygód bohatera, ale widzę, że mogłyby mnie zainteresować :)

  9. Ewa 28 Październik, 2012 o 19:50 Reply

    Bardzo ciekawa okładka, a jeśli można się orientować mimo nieznajomości poprzednich części, to się na tę książkę piszę. ;)

  10. Dosiak 29 Październik, 2012 o 06:54 Reply

    Raczej mnie do tej książki nie ciągnie, mimo że zazwyczaj już na samo słowo kryminał nabieram ochoty na lekturę.

  11. marichetti 29 Październik, 2012 o 17:54 Reply

    Mnie też do niej za bardzo nie ciągnie, aczkolwiek jest w niej coś takiego….. że jednak chciałabym przeczytać :D

    • miqaisonfire 31 Październik, 2012 o 19:23 Reply

      @Miłośniczka Książek: z pewnością tak :) Także jak najbardziej polecam.
      @Ewa: można – ja tak miałam. Ale wiadomo zawsze lepiej sięgać od początku. W każdym razie polecam serdecznie :)
      @Dosiak: a to szkoda!
      @Marichetti: haha :D Chyba ktoś tu ma ewidentnie mieszane uczucia ;) W każdym razie jeśli będziesz miała okazję, to Ci ją polecam.

  12. Miłośnik książek 29 Październik, 2012 o 19:53 Reply

    Na tę książkę mam chrapkę od dawna:)

  13. giffins 30 Październik, 2012 o 07:05 Reply

    Widzę, że śmiało można zaczynać czytanie od trzeciej części, ale mimo wszystko wolałabym dorwać najpierw pierwszą :D Zapowiada się ciekawie – zwłaszcza że autor pochodzi z jednego z moich ulubionych zakątków świata ^^

  14. Varia 30 Październik, 2012 o 09:12 Reply

    mnie ta książka wymęczyła i zawiodła i czułam się jakby mnie walec przejechał. Matti Rönkä to nie pisarz dla mnie.

  15. jestemtylkosnem 30 Październik, 2012 o 16:58 Reply

    z chęcią kiedyś sięgnę po książkę:) pozdrawiam

    • miqaisonfire 31 Październik, 2012 o 19:29 Reply

      @Miłośnik książek: polecam serdecznie :)
      @Giffins: to mamy podobnie :) Ja również uwielbiam Skandynawię także każde kryminały pochodzące z tego regionu czytam bardzo chętnie. Polecam autora Twojej pamięci :)
      @Varia: a szkoda :( Myślałam, że spodoba Ci się przynajmniej tak jak i mnie.
      @Jestemtylkosnem: polecam i pozdrawiam :)

  16. S. 31 Październik, 2012 o 16:52 Reply

    Jakoś nie „czuję” tej książki. Nie ciekawi mnie tematyka. Taka męska literatura jest chyba nie dla mnie. :-)

  17. idebenone 1 Listopad, 2012 o 21:11 Reply

    Ostatnia powieść z serii o mieszkającym we włoskim Bari mecenasie Guido Guerrierim. Ponownie sympatyczny adwokat stanie przed skomplikowanym zadaniem, przejmując pałeczkę od bezradnej policji. Sądząc po poprzednich książkach Carofiglio możemy być pewni, że będzie to pasjonująca lektura, pełna interesujących spostrzeżeń z życia włoskiego wymiaru sprawiedliwości z domieszką smutku i melancholii.

  18. palanee 14 Listopad, 2012 o 09:43 Reply

    Okładka jest genialna. Kojarzy mi się z brudnym, brutalnym światem. Przypomina mi również jakąś amerykańską kreskówkę (zdecydowanie nie dla dzieci), ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu.

    Już dla samej okładki sięgnęłabym po książkę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: