#267. „Dolce vita po polsku” – Anna J. Dudek


„Dolce vita po polsku”


Tytuł: „Dolce vita po polsku”
Autor: Anna J. Dudek
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 256
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7779-086-1
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 5 listopada 2012

Anna J. Dudek jest dziennikarką działu zagranicznego „Polska The Times”, italofilka, która w swojej książce „Dolce vita po polsku” chciała się dowiedzieć, czy w Polsce można żyć po włosku. Osobiście italofilką nie jestem, jednak ta lektura skutecznie zachęciła mnie do bliższego poznania Włoch. Książka jest idealna dla wszystkich zakochanych w Italii, języku włoskim oraz przesmacznej kuchni znanej na całym świecie (pizza i spaghetti to dopiero początek!).

Autorka przeprowadziła szereg rozmów ze znanymi osobistościami, między innymi z Polakami: Grażyną Torbicką, Anią Kuczyńską, Mają Kasprzyk, Januszem Kaniewskim, Małgorzatą Szczepańską, Marią i Jackiem Pałasińskimi, Zbigniewem Bońkiem, Sergiuszem Stochmiałkiem i Janem Rokitom, a także z Włochami: Leonardo Masim, Emiliano Costaganą, Tessą Capponi Borawską, Alberto Macchim, Fabio Cavalluccim, Sebastiano Giorgim i Nicodemo Ferraro. Po każdej wypowiedzi oprócz krótkiej noty biograficznej danej osoby, pojawia się także przydatny słowniczek użytych wcześniej włoskich słów. Oprócz tego w książce znajdują się także liczne artykuły dotyczące kina, designu, mody, kuchni, win, kawy, futbolu i sztuki. A pod koniec książki znajduje się lista polecanych restauracji we Włoszech.

„W obiegowej opinii Włochy to dolce vita, a Włosi nic innego nie robią, tylko uprawiają far niente, czyli słodkie nieróbstwo.”

Co mi się szczególnie w tej książce podobało, to stosunek osób, które się wypowiadały zarówno do Polski jak i do Włoch. Ponieważ wbrew pozorom, ta książka nie jest tylko i wyłącznie o Włoszech oraz o życiu po włosku w Polsce. Ta książka jest również o Polsce, zwłaszcza oczami Włochów. Zupełnie się nie spodziewałam, że „Dolce vita po polsku” okaże się być tak pozytywnym odkryciem literackim. Książka jest napisana przystępnym językiem, a jedynym mankamentem mogą być pojawiające się czasami literówki.

„Włoski diabeł tkwi w szczegółach.”

Skąd się bierze włoskie przywiązanie do piękna? Ano stąd, że Włosi od stuleci wzrastają otoczeni pięknem. Włoch to nie tylko „grande furbone” (wielki cwaniak), ale także wierny i oddany kibic, koneser win i miłośnik kuchni, wieczny elegant, a przede wszystkim persona o głęboko zakorzenionym szacunku do osób starszych i instytucji rodziny.

Miłośnicy włoskiej kuchni, literatury, filmu, sztuki, języka, zabytków, mody i historii – ta książka całkowicie Was zauroczy. Czytając książkę Anny J. Dudek, czułam się jakbym we Włoszech była nie raz. Ciekawa, wciągająca, pouczająca, a miejscami zabawna – idealna lektura, która zachęci do bliższego poznania kultury, tradycji i języka Włoch. Czy można żyć w Polsce po włosku? Zdecydowanie tak!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MG

Otagowane:,

25 komentarzy do “#267. „Dolce vita po polsku” – Anna J. Dudek

  1. Ewa 5 listopada, 2012 o 19:13 Reply

    Przeczytam tę książkę z przyjemnością. ;)

  2. kasandra_85 5 listopada, 2012 o 19:27 Reply

    Jak zawsze kusząca recenzja:)

  3. binola 5 listopada, 2012 o 19:52 Reply

    Moja znajoma ma kota na punkcie tego państwa, ale ja żadną italofilką nie jestem. Owszem, lubię włoską kuchnię (kto nie lubi :-)) i daaaawno temu byłam we Włoszech na wycieczce i szalenie mi się podobało, chętnie bym to powtórzyła. Uwielbiam poznawać nowe kultury, więc książka będzie całkiem dobrą alternatywą zamiast podróżowania, na które nie mogę sobie pozwolić.

    • miqaisonfire 5 listopada, 2012 o 19:59 Reply

      @Ewa: polecam serdecznie, naprawdę świetna, lekka lektura :)
      @Kasandra_85: dziękuję i polecam!
      @Binola: ja byłam we Włoszech tylko zimą, także podziwiałam wspaniałe dolomity i brak kolejek na wyciągach (cudownie!). Ale oczywiście w lato też się muszę wybrać. Po drugie Wenecja i Mediolan na mnie czekają :D Książka na pewno przypadnie Ci do gustu!

  4. Kayu Manis 5 listopada, 2012 o 21:04 Reply

    Kusząca recenzja. Mimo tego że nie czytam Polskich Pisarzy to chyba jednak jak nadarzy się okazja sięgnę po nią. :)

  5. barwinka 5 listopada, 2012 o 21:10 Reply

    Bardzo zachęcająca. Lubię Włochy i być może w przyszłości sięgnę po tę pozycję :)

  6. Dosiak 6 listopada, 2012 o 06:39 Reply

    Mnie Włochy również specjalnie nie interesują, ale za to mama chłonie wszystkie informacje o włoskiej kulturze odkąd zaczęła uczyć się tego języka. Myślę, że znalazłam dla niej idealny prezent :)

  7. Sol 6 listopada, 2012 o 11:08 Reply

    Ciekawe mogą być te rozmowy autorki z celebrytami :)

    A w odpowiedzi:

    Nam też się bardzo ten festiwal spodobał. Niestety do Gdańska mamy trochę za daleko jak na krótki wypad o tej porze roku. No ale dobrze, że można te filmy obejrzeć online, bo niesamowicie nas zaciekawiły.

    Podobno niektórzy widzowie mdleli w oczekiwaniu na zakończenie podczas wcześniejszych wyświetleń „filmu niespodzianki”… :)

    • miqaisonfire 6 listopada, 2012 o 20:02 Reply

      @Kayu Manis: serdecznie polecam, bo to naprawdę jest kusząca lektura :)
      @Barwinka: skoro lubisz Włochy, to jest to idealna książka dla Ciebie.
      @Dosiak: Twojej mamie z pewnością się ta książka spodoba – masz na to moje słowo :) Polecam.
      @Sol: są bardzo ciekawe :) P.S. Ja też mam do Gdańska daleko – całą Polskę muszę przejechać.Jestem bardzo ciekawa efektu :)

  8. finkaa 6 listopada, 2012 o 11:25 Reply

    Osobiście wolałabym żeby ta książka dotyczyła Hiszpanii. Ostatnio cierpię na jakąś manię związaną z tym krajem. :)

  9. Beatriz 6 listopada, 2012 o 18:23 Reply

    Byłam w tym roku we Włoszech, więc dla mnie to pozycja obowiązkowa. Mam ją w planach już od jakiegoś czasu.

  10. cyrysia 6 listopada, 2012 o 18:38 Reply

    Bardzo ciekawa publikacja. Jestem pewna, że przypadnie mi do gustu, ale to już muszę się o tym sama przekonać sięgając po „Dolce vita po polsku”.

  11. pesymistka13 6 listopada, 2012 o 19:06 Reply

    Wracam po długiej przerwie :) zaglądam a tu od razu moje ukochane Włochy. Bardzo chętnie przeczytam tą pozycję.

    • miqaisonfire 6 listopada, 2012 o 20:04 Reply

      @Finkaa: a ja bym wolała, by dotyczyła Francji :D Ale wierz mi na słowo, że książka tak czy siak, nieważne jakiego kraju, by dotyczyła, jest świetnie napisana.
      @Beatriz: cieszę się :) I mam nadzieję, że „Dolce vita po polsku” przypadnie Ci do gustu.
      @Cyrysia: koniecznie się przekonaj, naprawdę polecam :)
      @Pesymistka13: kolejna italofilka? :) Książkę jak najbardziej Ci polecam.

  12. Varia 7 listopada, 2012 o 12:09 Reply

    muszę przyznać, że opis brzmi bardzo, ale to bardzo zachęcająco, co poniekąd mnie dziwi, bo włoskie klimaty nigdy nie były moimi ulubionymi. jednak dla takich ludzi można zrobić wyjątek.

  13. marichetti 7 listopada, 2012 o 16:31 Reply

    Nie jestem miłośniczką Włoch, ich języka, choć przyznam, że kuchnia nawet nawet :D Fajnie by było, gdyby powstała taka książka dotycząca Hiszpanii :D

  14. giffins 7 listopada, 2012 o 18:31 Reply

    Też nie jestem jakąś szczególną miłośniczką Włoch, ale kooooocham tamtejszą kuchnię chyba najbardziej ze wszystkich. Chętnie poznałabym bliżej kulturę tamtego kraju, a jeszcze chętniej poczytałabym o kimś, kto nią żyje u nas, w Polsce ;))

  15. iszkicownik 7 listopada, 2012 o 18:45 Reply

    Zapowiada się miło ;) Jak tylko będzie w mojej bibliotece to ją wypożyczę ;)

    • miqaisonfire 7 listopada, 2012 o 20:58 Reply

      @Varia: cieszę się niezmiernie, że Cię ta książka mimo wszystko zainteresowała :)
      @Marichetti: wiadomo, każdemu się nie dogodzi :D Już drugi głos na Hiszpanię został oddanych pod tą recenzją.
      @Giffins: w takim razie mogę tylko jeszcze raz polecić Ci tę książkę :)
      @Iszkicownik: polecam serdecznie!

  16. Caroline Ratliff 7 listopada, 2012 o 19:29 Reply

    Włoskie życie, to byłoby to!
    Kocham Włochy, ich kulturę. Uczę się włoskiego, bo zawsze chciałam.
    Muszę poszukać tej książki :).

  17. Aneta 7 listopada, 2012 o 19:55 Reply

    Lubię książki o włoskiej tematyce, ale bez przesady, bo Marlena de Blasi nie przypadła mi do gustu. Akurat taka forma jak wej książce niezbyt mi odpowiada, wolę prozę.

  18. S. 8 listopada, 2012 o 22:05 Reply

    Bardzo ciekawa książka. Ja przyznam szczerzę, że Włochami nigdy się nie interesowałam. Ale jakby zrobili coś takiego w klimacie meksykańsko-hiszpańskim, będę pierwszą, która ów książkę zakupi.

  19. Julia Orzech 9 listopada, 2012 o 20:55 Reply

    Byłam ciekawa opinii na temat tej książki. Nie pałam może wielką miłością do Włoch, ale ciekawą mnie opowieści o innych kulturach. Aktualnie czytam „Amore i amaretti” więc pewnie przez jakiś czas będę miała przesyt, ale kiedyś na pewno sięgnę po „Dolce vita po polsku”.
    PS Witam serdecznie, bo ja tu po raz pierwszy:)

    • miqaisonfire 10 listopada, 2012 o 10:55 Reply

      @Caroline Ratliff: o proszę :) Nie wiedziałam, że jesteś taką miłośniczką Włoch i że uczysz się włoskiego. W takim razie ta książka na pewno przypadnie Ci do gustu.
      @Aneta: rozumiem :) Ta książka jest raczej przeznaczona dla tych, którzy chcieliby spróbować żyć po włosku w Polsce.
      @S.: 3 głos na Hiszpanię – taka książka chyba zrobiłaby furorę :)
      @Julia Orzech: cieszę się, że mogłam Cię zainteresować tą książką i oczywiście polecam na przyszłość. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

  20. Ambrose 10 listopada, 2012 o 08:24 Reply

    Gdyby ktoś zaproponował mi możliwość przeprowadzki do Włoch, to raczej bym skorzystał :) Wtedy pewnie sięgnąłbym po tę książkę, żeby wiedzieć, czego mogę się w ogóle spodziewać po mieszkańcach Płw. Apenińskiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: