Archiwum dnia: 20 listopada, 2012

#273. „Twój cień” – Jeffery Deaver

„Twój cień”


Tytuł: „Twój cień”
Autor: Jeffery Deaver
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 455
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-376-4
Ocena: 9/10
Data przeczytania: 19 listopada 2012

Jeffery Deaver to bez wątpienia znany na całym świecie pisarz kryminałów i thrillerów psychologicznych. Jego najsłynniejsza powieść „Kolekcjoner kości” doczekała się ekranizacji, a w rolach głównych wystąpili Denzel Washington i Angelina Jolie. „Twój cień” to już trzecia po „Śpiącej laleczce” (2007) i „Przydrożnych krzyżach” (2009) książka z serii o agentce CBI Kathryn Dance.

Stalking jest problemem, który dopiero od niedawna został uznany za przestępstwo. Jednak stalkerzy mają bardzo dużą możliwość manewru, jako że prawo jest zbyt elastyczne, by można było od razu stwierdzić, że ktoś jest ofiarą stalkingu. Otrzymywanie kwiatów, czekoladek i innych prezentów od osoby, od której nie chcemy ich otrzymywać nie zainteresuje policji. Dopiero realne groźby, kontakt fizyczny i inne działania, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu ofiary podchodzą ściśle pod stalking, za który można ukarać potencjalnego stalkera.

Kayleigh Towne, 17-to letnia blondynka o pięknej barwie głosu, od sześciu miesięcy piosenkarka dopiero rozpoczynającego karierę, ale już dobrze znanego zespołu country otrzymuje wiele maili od fanów. Trudno się dziwić, w końcu jest piękna, inteligentna i urocza. Jednak maile od Edwina Sharpa, jednego z fanów, zaczynają być coraz bardziej niepokojące, zwłaszcza, gdy oświadcza, że już na zawsze zostanie jej cieniem. Kathryn Dance, specjalistka od kinezyki, ponad wszystko uwielbia muzykę, dlatego też na urlop wyjeżdża do Fresno, gdzie ma nagrać tamtejszy meksykański zespół, by później umieścić jego piosenki na prowadzonej z koleżanką stronie. Niestety, okazuje się, że wakacje przemienią się w skomplikowany pościg za „cieniem” nękającym Kayleigh Towne, jej młodszą przyjaciółkę.

„… jak znaleźć zabójcę niewidzialnego jak wąż, który mógł się ukrywać wszędzie – nawet w tych osaczających dom cieniach.”

Stalker robi się coraz odważniejszy doprowadzając Kayleigh na skraj załamania nerwowego. Dzwoni i puszcza jej fragmenty nagranych na koncertach piosenek, które jednocześnie mają być zapowiedzią… morderstwa. Sytuacją zaczyna interesować się policja, gdy zamordowany zostaje jeden z bliskich przyjaciół i współpracowników piosenkarki, szef ekipy technicznej Bobby. Jednak na tym się nie kończy. Ofiarą tajemniczego stalkera padają kolejne osoby, a coraz więcej policjantów zostaje wyeliminowanych ze śledztwa. Czy to Edwin Sharp stoi za morderstwami? A może jest dwóch stalkerów?

Kathryn Dance to „owdowiała matka dwojga prawie nastolatków, agentka CBI, Kalifornijskiego Biura Dochodzeniowego, ze specjalnością przesłuchanie i komunikacja niewerbalna oraz odpowiedzialna, choć czasem czupurna i zdesperowana córka mieszkających obok rodziców.” Autor w głównej mierze poświęca treść książki na opisanie strategicznych wydarzeń, jednak miejscami poświęca chwilkę Kathryn, tak, że czytelnik może bliżej ją poznać. Ponieważ zagadka goni zagadkę, a śledztwo staje się coraz bardziej zagmatwane i zatrzymuje się w martwym punkcie, Kathryn prosi o pomoc swoich przyjaciół – niezawodnego kryminologa Lincolna Rhyme’a i jego partnerkę Amelię Sachs (postaci znane czytelnikom Deavera z poprzednich jego powieści).

Czasami wtrącenia są zupełnie niepasujące do stylu narracji, co daje uczucie nierealności. Przy opisach czas teraźniejszy miesza się z przeszłym, co niekoniecznie jest dobrym zabiegiem tłumaczeniowym. Jednak samej powieści nie mam nic do zarzucenia – jest świetnie skonstruowana, nieprzewidywalna, pełno w niej zagadek i ślepych zaułków, które zaspokoją ciekawość każdego miłośnika kryminałów i thrillerów.

Jeffery Deaver jest bezsprzecznym fachowcem jeśli chodzi o dobrze napisany kryminał czy thriller psychologiczny. W tym roku czytałam inną bardzo dobrą książkę Wydawnictwa Prószyński i S-ka poruszającą problem stalkingu – „Cichy wielbiciel” Olgi Rudnickiej. „Twój cień” jest książka, która zaskakuje i przeraża. Jest nieprzewidywalna, a zakończenie stanowi prawdziwe zaskoczenie. Serdecznie polecam nie tylko miłośnikom powieści Deavera, ale także każdemu kto chce przeczytać trzymającą w napięciu i zaskakującą powieść.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka