Archiwum dnia: 9 grudnia, 2012

#276. „Rzeźbiarz” – Gregory Funaro

„Rzeźbiarz”


Tytuł: „Rzeźbiarz”
Autor: Gregory Funaro
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 448
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-360-3
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 9 grudnia 2012

„Rzeźbiarz” amerykańskiego pisarza Gregory’ego Funaro to książka, która zaintrygowała mnie od razu jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Książka została wydana w wersji kieszonkowej i stanowi początek kolejnej świetnie się zapowiadającej kryminalnej „Zabójczej serii” wydawanej nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Znika młody, znany gwiazdor futbolu amerykańskiego. Kiedy sprawa ucicha na tyle, że wszyscy zaczynają myśleć, że młody mężczyzna u szczytu sławy po prostu uciekł okazuje się, że stał się on częścią ludzkiej rzeźby… Rzeźby, która do złudzenia przypomina rzeźbę Michała Anioła – „Bachusa”. Za tytułowym Bachusem stoi satyr, który składa się ze zniekształconej połowy ciała małego chłopca i zadu kozy. Kto mógłby zrobić coś tak chorego? Na dodatek rzeźba została zadedykowana znanej historyk sztuki – doktor Cathy Hildebrant. Sprawę przejmuje Sam Markham z sekcji behawioralnej FBI, zajmującej się w szczególności seryjnymi mordercami. FBI proponuje Cathy posadę konsultantki FBI, jako że „Rzeźnik” zwany też „Renesansowym Zabójcą” traktuje jej książkę „Uśpionego w kamieniu”, jako objawienie. Ponadto, Rzeźnik pragnie, by to właśnie Cathy została jego rzeczniczką… Czy duetowi Markham-Hildebrant uda się powstrzymać mordercę przed kolejnymi mordami i makabrycznymi rzeźbami?

„Tylko ręka rzeźnika może złamać zaklęcie i uwolnić postacie uśpione w kamieniu.”

Rzeźbiarz chce, by ludzie wreszcie zaczęli rozumieć marność swojego życia, podążanie za sławą i by otworzyli oczy, „wyszli z kamienia”. Ma nadzieję, że to właśnie on pozwoli im uwolnić się z „otumanienia i fałszywych wartości, które stały się ich więzieniem.” Czy jego diaboliczny plan się powiedzie?

Książka została podzielona na trzy części, które są nazwane „eksponatami”. Pierwszy z nich to „Bachus”, druga jest „Pietà watykańska”, trzecia „W stronę Dawida”. Wbrew pozorom autor nie musiał robić dogłębnego researchu na temat życia i twórczości Michała Anioła, ponieważ sam studiował na Uniwersytecie Browna sztuki teatralne (Theatre Arts) i jego życie było ściśle związane z ogólnie pojętą sztuką. W książce pojawi się także wątek miłosny (zresztą bardzo przeze mnie wyczekiwany!).

Kreacja mordercy jest bardzo szczegółowa. Autor wskazuje, że to przeszłość, jego rodzina, a zwłaszcza matka ukształtowała go takim, jaki stał się później. Jest on psychopatycznym mordercą, a tym samym bardzo ciekawą postacią. Skrupulatny, inteligentny, wytrwały… jednak uszkodzony, niczym rzeźba z oderwaną częścią ciała. Co ciekawsze, kiedyś słowo „rzeźba” znaczyło nic innego jak „rzeź”! Także tytuł jak i czynność, którą wykonuje rzeźbiarz można rozumieć na dwa sposoby. Akcja powieści trzyma w napięciu od samego początku, wciąga, ciekawi i intryguje. Nie pozwala się oderwać, czasami nawet zmusza do głębszych refleksji.

„Rzeźbiarz” okazał się być wciągającym, fajnie skonstruowanym kryminałem. Z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnych tomów, a tymczasem serdecznie zachęcam do sięgnięcia po niezwykłego „Rzeźbiarza”, zwłaszcza jeśli poszukujecie ciekawego kryminału z świetnie wykreowanymi postaciami i niespotykanymi wątkami artystycznymi.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka