#280. „W jaskini lwa” – Anne Holt


„W jaskini lwa”


Tytuł: „W jaskini lwa”
Autor: Anne Holt, Berit Reiss-Andersen
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 464
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7839-364-1
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 26 grudnia 2012

Anne Holt okrzyknięta „norweską królową kryminału” zdobyła serca czytelników na całym świecie. Pracująca jako dziennikarka w telewizji, młodszy prokurator policji w Oslo, a następnie prowadząca własną praktykę adwokacką kobieta odkryła w sobie dar pisania kryminałów. Zadebiutowała w 1993 roku. Od tej pory jej dwie serie kryminalne cieszą się międzynarodowym uznaniem. „W jaskini lwa” napisana we współpracy z Berit Reiss-Andersen, to już czwarta książka z serii o policjantce Hanne Wilhelmsen.

4 kwietnia 1997 roku norweska premier Brigitte Volter zostaje znaleziona martwa w swoim gabinecie. Ktoś postrzelił ją w głowę. Ostatnią osobą, która widziała ją żywą tamtego dnia był sędzia Sądu Najwyższego. Czy to on zamordował rządzącą ledwo pół roku panią premier? Wraz z posuwającym się do przodu śledztwem policji okazuje się, że dostęp do gabinetu pani premier mogło mieć wiele osób, a podwójne drzwi były skutecznie dźwiękoszczelne. Co więcej policja i pomagające w śledztwie Służby Bezpieczeństwa będą musiały wspólnymi siłami dowiedzieć się czy zabito panią premier, czy może osobę prywatną – kobietę skrywającą niejedną mroczną tajemnicę.

W książce oprócz głównych postaci, pojawi się wiele różnych drugoplanowych bohaterów, którzy z czasem będą odgrywali ważniejsze role np. przebiegła i ekscentryczna dziennikarka śledcza, stale na tropie wielkich afer Liten Lettvik czy prokurator Håkon Sand. Fani Hanne Wilhelmsen będą mogli czuć się odrobinkę zawiedzeni, gdyż to nie ona odgrywa tym razem pierwsze skrzypce, a jej bliski kolega po fachu – Billy T., sympatyczny policjant o wyglądzie chuligana. Hanne jest w Stanach Zjednoczonych i ma dopiero wrócić na Boże Narodzenie. Czy sprawa wagi państwowej zmusi ją do szybszego powrotu do kraju?

Charakterystyczna dla Holt jest przede wszystkim wielowątkowa powieść. Połączenie Holt i Reiss-Andersen uznaję za udane, zwłaszcza gdy mowa o przedstawieniu politycznego światka, w sposób chłodny i rzeczywisty. Misternie ukryte w całej powieści tajemnice czytelnik będzie odkrywał stopniowo. Zakończenie również będzie zaskoczeniem.

Parę miesięcy temu, w marcu, miałam okazję czytać inną książką Anny Holt – „Arytmia” – którą napisała we współpracy z bratem. Niestety, „W jaskini lwa” okazała się być słabszym kryminałem, jednak ze zdecydowanie lepiej naszkicowaną sytuacją polityczną Norwegii. Momentami książka była nudna, niewiele się działo, akcja stawała w miejscu i brakowało jej wyraźnego tempa. W tej powieści Holt nie ma pościgów, notorycznych strzelanin, ale są zaskakujące zwroty akcji. Z pewnością wnikliwy czytelnik doceni kunszt literacki obu pisarek oraz świetnie wykreowaną fabułę.

Ten kryminał polityczny świetnie charakteryzuje zarówno Norwegię ze względu na system polityczny ale także socjologiczny. Wszyscy uwielbiający norweską królową kryminału powinni koniecznie sięgnąć po tę książkę, by zobaczyć jak jej twórczość ewoluowała na przełomie lat ponieważ „W jaskini lwa” po raz pierwszy ukazała się w 1997 roku. Książkę serdecznie polecam zarówno miłośnikom kryminałów jak i fanom pisarki.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Otagowane:, ,

19 komentarzy do “#280. „W jaskini lwa” – Anne Holt

  1. Ewa Książkówka 26 grudnia, 2012 o 20:06 Reply

    Mam na półce „Ślepą bogini” tej autorki i od niej właśnie zacznę poznawanie tej autorki. Jeśli mi się spodoba to skuszę się też na „W jaskini lwa”. :)

  2. Ewa 26 grudnia, 2012 o 20:09 Reply

    Kryminału politycznego chyba jeszcze nie czytałam. Zapamiętam ten tytuł na przyszłość. ;)

  3. Agata 26 grudnia, 2012 o 20:36 Reply

    Czytałam chyba późniejsze powieści Holt, w których bohaterami są profilerka i policjant. Te książki, gdzie główną bohaterką jest Hanne jakoś mi nie podpasowały, ale fabuła w „Jaskini lwa” wygląda bardzo ciekawie!

    Pozdrawiam

    • miqaisonfire 27 grudnia, 2012 o 10:17 Reply

      @Ewa Książkówka: podobno „Ślepa bogini” jest najlepszą jej powieścią, więc i ja po nią mam zamiar sięgnąć. Mam nadzieję, że Ci się spodoba.
      @Ewa: w takim razie polecam Twojej pamięci :)
      @Agata: rozumiem :) Ja na razie mam za sobą jej dwie powieści, ale to się zmieni w niedalekiej przyszłości.

  4. cyrysia 27 grudnia, 2012 o 07:06 Reply

    Czytałam tej autorki ,,Ślepą boginię” i bardzo mi się podobała. Całkiem przyzwoity kryminał, dlatego bardzo chętnie poznam rónież i ,,W jaskini lwa”.

  5. Isadora 27 grudnia, 2012 o 07:44 Reply

    Nadal ciężko mi powrócić do powieści kryminalnych, tym razem jednak spasuję :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

  6. Dosiak 27 grudnia, 2012 o 07:49 Reply

    Twórczość Anne Holt ciągle przede mną, trochę mnie martwi ten zastój akcji i duże skupienie na polityce, ale na pewno kiedyś sięgnę po którąś z książkej tej pisarki. Pozdrawiam :)

  7. binola 27 grudnia, 2012 o 08:52 Reply

    W moim odczuciu Anne Holt pisze dość słabo, na pewno nie należy do moich ulubionych skandynawskich autorek. Czytałam bodajże cztery jej książki i tylko jedna była naprawdę dobra. „W jaskini lwa” było strasznie nudne, mnie rozczarował ten kryminał. Poza tym nie przepadam za takimi politycznymi intrygami.

    • miqaisonfire 27 grudnia, 2012 o 10:19 Reply

      @Cyrysia: ja niestety nie czytałam jeszcze „Ślepiej bogini” ale to nadrobię. A Tobie polecam „W jaskini lwa”.
      @Isadora: rozumiem :) Zresztą widać to po książkach jakie recenzujesz!
      @Dosiak: musisz spróbować:) Jeśli nie tę, to inną jej powieść. Polecam.
      @Binola: czytałam Twoją krótką recenzję tej książki. Jo Nesbo, jak wtedy wymieniłaś, jest faktycznie lepszy. Ja nie mam nic przeciwko politycznym intrygom, dlatego pewnie też inaczej odebrałam tę książkę niż Ty :)

  8. Wakacyjna 27 grudnia, 2012 o 10:40 Reply

    Kryminały to raczej nie moja bajka, ale na ten chyba się skuszę. Recenzja bardzo zachęcająca ;)

  9. giffins 27 grudnia, 2012 o 11:07 Reply

    Chyba już od jakiegoś czasu panuje moda na pisanie kryminałów przez różnego rodzaju prawników – fajna sprawa, bo mogą oni dopracować wszystko także od strony technicznej :) Niestety jeszcze nie czytałam książek norweskiej królowej kryminału, ale mam zamiar to zmienić :))

  10. elima 28 grudnia, 2012 o 10:50 Reply

    Zaintrygowałaś mnie ;)

  11. Juliette 28 grudnia, 2012 o 10:53 Reply

    Dawno mnie u Ciebie nie było, ale wpadam sprawdzić jak tam. Widzę, że Twój blog stale się rozwija. Powoli planuję powrót, ale na razie szkoła mnie przytłacza.
    Książka wydaje się być ciekawa.
    Szczęśliwego nowego roku 2013!

    • miqaisonfire 28 grudnia, 2012 o 11:33 Reply

      @Wakacyjna: cieszę się, że mogłam Cię zachęcić mimo że, jak piszesz „kryminały to nie Twoja bajka” :)
      @Giffins: ach, ta moda to jest już od dawna :) Zresztą, jeśli ktoś ma pomysł z życia wzięty, to czemu go nie wykorzystać dla dalszych korzyści? Polecam Ci jej książki.
      @elima: cieszę się bardzo i polecam!
      @Juliette: dziękuję za miłe słowa, książkę oczywiście polecam i również życzę szczęśliwego Nowego Roku!

  12. Miłośniczka Książek 28 grudnia, 2012 o 12:03 Reply

    Zapowiada się dość ciekawie. Czy przeczytam? Nie wiem. Wpierw musi trafić w moje ręce ;]

  13. kasandra_85 28 grudnia, 2012 o 12:46 Reply

    Recenzja brzmi kusząco. Muszę kiedyś dorwać pierwszy tom;)

  14. finkaa 28 grudnia, 2012 o 13:27 Reply

    Wczoraj rozmawiałam z kolegą mieszkającym w Norwegii i naszkicował mi obraz norweskiego społeczeństwa jako taką sielankę, że w życiu nie mieściłoby mi się w głowie, że w tym kraju mogłoby dojść do jakiegokolwiek morderstwa :). Z chęcią sięgnęłabym po tę książkę i skonfrontowała swoje dwie wizje. :)

  15. Ambrose 28 grudnia, 2012 o 20:15 Reply

    Zawsze frapowała mnie kwestia pisania książek do spółki z kimś. Ciekaw jestem jak to wygląda z technicznego punktu widzenia.

    • miqaisonfire 28 grudnia, 2012 o 20:45 Reply

      @Miłośniczka Książek: w takim razie mam nadzieję, że wpadnie w Twoje ręce i będziesz miała okazję ją przeczytać :)
      @Kasandra_85: nie musisz nawet sięgać po 1 tom, bo można czytać nie po kolei :) Ale wiadomo, najlepiej od 1-szego.
      @Finkaa: masz rację, ogólnie jest u nich spokojnie, ale przecież niedawno była wielka afera, jak młody mężczyzna strzelał do młodzieży. Na pewno słyszałaś. A książkę oczywiście polecam :)
      @Ambrose: masz rację, mnie również intryguje ta kwestia. Nie jest też nigdzie napisane, kto co pisał, więc tym bardziej jestem ciekawa. Może jedna pisarka pisała opowieść jednej osoby, a druga kolejnej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: