#283. „Tarantula” – Thierry Jonquet


„Tarantula”


Tytuł: „Tarantula”
Autor: Thierry Jonquet
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 144
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-7648-905-6
Ocena: 7/10
Data przeczytania: 29 grudnia 2012

Francuski pisarz Thierry Jonquet to typowy przedstawiciel nurtu francuskiej literatury noir. Nic więc dziwnego, że jego książka „Tarantula” wzbudziła tak wiele sprzecznych emocji i wiele kontrowersji. Jak sam mówi: inspiracją dla niego są artykuły z gazet, czyli „barbarzyństwo świata, w którym żyjemy”. Jednocześnie zdobył wiele nagród za książki dla dzieci.

Ponieważ najpierw widziałam film, a dopiero później sięgnęłam po książkę (przypadkiem mój wzrok padł na nią, gdy byłam po świętach z mamą w bibliotece) wiedziałam czego mogę się spodziewać. Nigdy nie polecam oglądania filmu przed czytaniem książki, ale czasem tak się zdarza. Obraz jaki prezentuje Pedro Almodóvara w filmie opartym na tej książce – „Skóra, w której żyję” – głęboko zapada w pamięć, ponieważ jest zarówno brutalny jak i zaskakująco perwersyjny. Co więcej książka różni się od filmu, więc tym bardziej polecam zacząć przygodę z tą niezwykłą historią od książki.

Richard Lafargue to znany i ceniony chirurg plastyczny kierujący kliniką chirurgii plastycznej o międzynarodowej renomie i prowadzący własną praktykę. Mężczyzna mimo wielkiej sławy jest nieszczęśliwy, jego żona zginęła w wypadku samolotu, a ukochana córka kilka lat temu została zamknięta w zakładzie psychiatrycznym. Jednak od jakiegoś czasu Richarda można spotkać u boku niezwykle pięknej, młodej kobiety – tajemniczej Ewy. Niestety ich związek nie do końca jest udany. Co sprawia, że piękny tekst piosenki „The Man I Love” dedykowany Richardowi przez Ewę nieustannie wywołuje na jego twarzy ból i wściekłość? Sytuacja nabiera tempa, gdy pewien mężczyzna ściśle powiązany z Ewą, po nie do końca udanym napadzie na bank postanawia ją porwać, by zmusić Richarda do operacji plastycznej. Co się wydarzy? Kim jest tytułowy tarantula? Kim jest jego tajemnicza Ewa? Jaka straszna historia kryje się w przeszłości tych dwojga? Dlaczego jedyne, co utrzymuje przy życiu znanego chirurga to nienawiść?

Książka porusza również temat niezaspokojonej nienawiści. Pokazuje także jak ofiara uzależniona od swego oprawcy nie jest w stanie wyrwać się z jego sideł nawet wtedy, kiedy może. Traktuje o różnorakim uzależnieniu człowieka oraz o wiecznym poszukiwaniu zemsty w poniżaniu drugiej osoby.

„Tak, był Tarantulą. Jak pająk podstępny i tajemniczy, okrutny i bezlitosny, zachłanny i nienasycony w swoich nieodgadnionych pragnieniach chował się gdzieś i tkał miesiącami luksusową pajęczynę, złotą klatkę, której był strażnikiem, a ty więźniem.”

Akcja książki rozgrywa się we Francji. Powieść powoli się rozwija poprzez z pozoru niepowiązane ze sobą 3 historie różnych ludzi oraz zmienną narrację. Dzięki zabiegowi retrospekcji czytelnik stopniowo poznaje prawdziwą historię Ewy. Książka podzielona została na trzy części: „Pająk”, „Jad” i „Ofiara”. „Tarantula” to powieść, którą bardzo szybko się czyta, zresztą jest bardzo króciutka więc jest to książka na jedno popołudnie.

Polecam zarówno książkę jak i film, oczywiście w kolejności KSIĄŻKA->FILM, nie inaczej :) Nie ma co sobie psuć zabawy, ponieważ książka dłużej utrzymuje czytelnika w nieświadomości. Na pewno niektórych zniesmaczy, innych zaskoczy, drugim przypadnie do gustu. Warto się samemu przekonać. Raz jeszcze polecam tym, którzy nie znają.

Reklamy

Otagowane:, ,

25 thoughts on “#283. „Tarantula” – Thierry Jonquet

  1. Samash 2 Styczeń, 2013 o 19:16 Reply

    Zachęciłaś i to bardzo :)
    Uwielbiam takie książki. Ja także nie lubię najpierw oglądać filmu, a później czytać książkę. Jeśli tylko trafię na nią w bibliotece z pewnością przeczytam, a dopiero później oglądnę film :)

  2. Cinnamon 2 Styczeń, 2013 o 19:21 Reply

    Ach, przeczytałaś książkę, na którą mam ochotę od bardzo dawna! Źle zrobiłam, ponieważ uczyniłam to, co Ty, czyli najpierw obejrzałam film (który, nawiasem mówią, jest świetny!) – nie wiedziałam, że „Skóra, w której żyję” jest adaptacją jakiejkolwiek książki… Ale i tak z wielką ochotą zapoznam się z „Tarantulą”, zapowiada się tak samo świetnie, jak film :)
    Pozdrawiam!

  3. Agata 2 Styczeń, 2013 o 19:27 Reply

    Całkiem zapomniałam, że chciałam przeczytać tą książkę! Niestety najpierw oglądałam film (na dodatek zaspoilerowany przez kolegę :/) – uwielbiam Almodovara i nie mogłam się powstrzymać. Dzięki za przypomnienie, teraz postaram się rozejrzeć za „Tarantulą”.

    • miqaisonfire 2 Styczeń, 2013 o 19:39 Reply

      @Samash: cieszę się, że mogłam Cię skutecznie do niej zachęcić. Jest naprawdę wciągająca ;)
      @Cinnamon: masz rację, film jest świetny, po drugie uwielbiam Banderasa :D Mam nadzieję, że niedługo na Twoim blogu będę mogła przeczytać recenzję tej książki.
      @Agata: ja oglądałam ten film z chłopakiem, bo poleciła go nam moja koleżanka. Obraz długo utrzymuje się w pamięci i jest to minus, bo wiedziałam czego mogę spodziewać się po książce. Może oceniłabym ją wyżej, gdybym nie wiedziała. Koniecznie rozejrzyj się za „Tarantulą”!

  4. Beatriz 2 Styczeń, 2013 o 19:55 Reply

    Film mną wstrząsnął, więc chętnie sięgnę i po książkę, ale jeszcze nie teraz – raczej, jak trochę zapomnę fabułę.

  5. Isadora 2 Styczeń, 2013 o 20:18 Reply

    Już mnie zaintrygowałaś! Bez rekomendacji w postaci recenzji z pewnością nie zwróciłabym uwagi ani na książkę, ani na film, a tak – nabrałam na nie ochoty !
    Pozdrawiam serdecznie:)

  6. missfeather 2 Styczeń, 2013 o 20:41 Reply

    Słyszałam i o filmie, i o książce, jednak nie miałam okazji ani z jednym ani z drugim się zapoznać – ale, jak to mówią: nowy rok, nowe perspektywy, więc może uda się nadrobić zaległości :)

  7. magda 2 Styczeń, 2013 o 21:14 Reply

    w ja w tym przypadku pomimo wszystko chyba najpierw obejrzę film, a nad książką się zastanowię :)

    • miqaisonfire 2 Styczeń, 2013 o 22:01 Reply

      @Beatriz: z tym może być troszkę ciężko, bo sama oglądałam film dawno i w dalszym ciągu potrafiłam podać różnice między filmem a książką. Ale polecam :)
      @Isadora: o proszę :) W takim razie się cieszę i oczywiście polecam serdecznie!
      @Missfeather: trzymam kciuki, by udało Ci się nadrobić zaległości i mam nadzieję, że książka i film Ci się spodobają.
      @Magda: naprawdę? :) Zaskoczyłaś mnie.

  8. Dosiak 3 Styczeń, 2013 o 05:57 Reply

    Jak trafię na tę książkę to zapewne się nią zaopiekuję. A później możliwe, że obejrzę film :)

  9. Edyta 3 Styczeń, 2013 o 08:02 Reply

    Sięgnęłam po książkę w zeszłym roku, gdy usłyszałam o filmie. Do oglądania mnie nie ciągnęło, do książki jak najbardziej. Przeczytałam jednym tchem i niesamowicie mi się podobała. Naprawdę super!

  10. cyrysia 3 Styczeń, 2013 o 08:02 Reply

    Dlaczego pod zdjęciem książki jest napis: “Światła września”? Czy to mała pomyłka? Co do „Tarantuli” bardzo mnie ciekaw ta książka i chciałabym ją przeczytać.

  11. Kinga 3 Styczeń, 2013 o 09:27 Reply

    No to super! :) To wypatruję recenzji, ciekawa jestem jak Ci się „Marina” spodoba (liczę, że bardzo) :)

    • miqaisonfire 3 Styczeń, 2013 o 09:42 Reply

      @Dosiak: w takim razie polecam serdecznie :) Mam nadzieję, że uda Ci się ją przeczytać oraz że przypadnie Ci do gustu.
      @Edyta: masz rację :) Jest naprawdę fajna, aczkolwiek moją wizję niestety przysłaniała wizja filmu, także nie mogłam jej w pełni odebrać tak jak powinnam.
      @Cyrysia: pomyłka! Cyrysiu dziękuję, że zwróciłaś uwagę :) A „Tarantulę” oczywiście polecam.
      @Kinga: i ja mam taką nadzieję! Pozdrawiam ciepło.

  12. Samash 3 Styczeń, 2013 o 10:15 Reply

    To jeszcze raz ja :)
    Jaki piękny wygląd !!!!

  13. cyrysia 3 Styczeń, 2013 o 10:22 Reply

    Ależ u ciebie ładnie się zrobiło i dużo więcej przestrzeni. Zdecydowanie na pus i to wielki plus!!!!!!!!!!!

  14. Immora 3 Styczeń, 2013 o 11:17 Reply

    Brzmi całkiem ciekawie. Filmu nie oglądałam, ale na książkę to mi narobiłaś ochotę :)

  15. Ewa 3 Styczeń, 2013 o 12:39 Reply

    Ja też jestem już po filmie, a jeszcze przed książką. Choć ta odwrócona kolejność szkodzi, to i tak chętnie przeczytałabym tę pozycję. ;)

    • miqaisonfire 3 Styczeń, 2013 o 12:56 Reply

      @Samash: dziękuję, dziękuję bardzo! :) Zauważyłaś jako pierwsza!
      @Cyrysia: bardzo się cieszę, że i Tobie teraz się bardziej u mnie podoba. Musiałam już coś zmienić, bo miałam tamten szablon praktycznie od początku blogowania :)
      @Immora: cieszę się niezmiernie i mam nadzieję, że będziesz miała okazję ją przeczytać.
      @Ewa: czyli masz tak jak ja :) Trochę żałowałam, że najpierw widziałam film, ale jak tylko zobaczyłam książkę w bibliotece, to wypożyczyłam. Jest króciutka więc szybko się czyta, a naprawdę bardzo intrygująca.

  16. Natula 3 Styczeń, 2013 o 13:38 Reply

    Jestem bardzo ciekaw tej książki, fabuła brzmi tajemniczo – to mi się podoba. Będę namierzać ten tytuł :)

    Ale przestrzeń :) zmiany na plus, podoba mi się. Jest cieplej i wygodniej.

  17. Aleksnadra 4 Styczeń, 2013 o 10:14 Reply

    Od dawna marzę żeby tę książkę przeczytać :)

    Dawno mnie u Ciebie nie było i zaskoczyły mnie zmiany :) Bardzo milutko się tu teraz zrobiło :)

  18. Ambrose 5 Styczeń, 2013 o 19:32 Reply

    Filmu nie widziałem, ale po książkę mam zamiar sięgnąć, bowiem zapowiada się naprawdę ciekawie. Francuzi potrafią pisać naprawdę dobre historie.

  19. kasandra_85 7 Styczeń, 2013 o 07:55 Reply

    Książkę od dawna mam w planach i mam nadzieję, że niedługo wpadnie w moje łapki:D
    A potem zabieram się za film.
    Pozdrawiam!!

    • miqaisonfire 7 Styczeń, 2013 o 16:18 Reply

      @Natula: w takim razie gorąco zachęcam i polecam. Dziękuję za miłe słowa!
      @Aleksandra: cieszę się, że Ci się podoba :) A do książki zachęcam, zwłaszcza, że masz ją w planach.
      @Ambrose: masz rację :) A ta jest niezwykła.
      @Kasandra_85: trzymam za to kciuki :) Polecam!

  20. Fuzja 14 Styczeń, 2013 o 14:57 Reply

    Nie przepadam za Almodovarem, dlatego też nie kusił mnie zbytnio film, natomiast przez pryzmat filmu patrzę na książkę i nie wiem sama czy chce po nią sięgać…
    Boję się, że będę należała do grupy tych zniesmaczonych… ale kto wie, kto wie?
    Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: