#284. „Śmiertelna groźba” – Jim Butcher


„Śmiertelna groźba”


Tytuł: „Śmiertelna groźba”
Autor: Jim Butcher
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 472
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7480-269-7
Ocena: 10/10
Data przeczytania: 3 stycznia 2012

Jim Butcher to znany amerykański pisarz literatury fantastycznej. Jego seria „Akta Dresdena” o niezwykłym magu Harry’m Dresdenie zdobyła serca czytelników na całym świecie. Co więcej nakręcono nawet serial (niestety tylko jeden 12-to odcinkowy sezon, który właśnie kończę oglądać – polecam). „Śmiertelna groźba” to już trzeci po „Froncie burzowym” i „Pełni księżyca” tom z tej serii. Czy w dalszym ciągu warto sięgać po książki Butchera?

Harry Dresden, jedyny, prawdziwy mag w Chicago oferujący swe usługi w książce adresowej (od razu zastrzega sobie, że nie wykonuje napojów miłosnych, nie rzuca uroków ani nie robi sakiewek bez dna). Z techniką jest na bakier, wszystko wyprodukowane po II Wojnie Światowej w jego obecności szybko się psuje. Tym razem w towarzystwie rycerza Michaela, Rycerza Krzyża zwanego także Rycerzem Miecza czy Pięścią Boga oraz przy pomocy ducha Boba zamieszkującego czaszkę w laboratorium Harry’ego, ścigają każdego pojawiającego się w mieście rozwścieczonego ducha. Niestety, jest to zadanie jednocześnie bardzo trudne, ale także śmiertelnie niebezpieczne. Kto i dlaczego wzywa duchy zadając im cierpienie i budząc ich gniew? Czy Harry zdoła rozwiązać zagadkę nim będzie za późno?

„Akta Dresdena”

Tym razem Harry spotka na swojej drodze nie tylko masę rozwścieczonych i niebezpiecznych duchów, pałającego żądzą zemsty Koszmara, rozwścieczoną wampirzycę Biancę, ale także piekielne psy z Nigdynigdy, czy swoją matkę chrzestną, Leę, elficką piękność z piekła rodem i nie tylko… W tym tomie Harry będzie również zmagał się ze swoimi sercowymi rozterkami, które ściśle będą się tyczyły Susan Rodriguez, reporterki gazety „Arcane” piszącej historie o czarownicach, upiorach, yeti itp.

Harry Dresden jest świetnie wykreowaną postacią, zresztą pozostałym bohaterom również nie można nic zarzucić – zdeterminowani w swoich działaniach i nieprzewidywalni. Światy, które prezentuje w swoim cyklu Butcher są odpowiednio: realistyczne – jak świat w którym żyje na co dzień Harry i całkowicie magiczne – jak świat równoległy Nigdynigdy. „Śmiertelna groźba” to opowieść przygód Harry’ego, które będą trzymały czytelnika w napięciu, co więcej będą momentami przerażały – w końcu ta tytułowa śmiertelna groźba wisi właśnie nad Harry’m. Niespodziewane zwroty akcji, barwni bohaterowie, spójna i logiczna fabuła oraz sytuacje zmuszające czytelnika do refleksji, to właśnie jest charakterystyczne dla Jima Butchera. Lecz bez obaw, pisarz nie zapomniał również o dużej dawce humoru. Ku uciesze fanów serii trzeci tom jest nie tylko dłuższy, ale ciekawszy od poprzednich.

I odpowiadając jeszcze na pytanie, które sama sobie zadałam we wstępie: tak, warto. „Śmiertelna groźba” podobała mi się znacznie bardziej niż poprzednie tomy, ponieważ od pierwszych stron nie mogłam się od niej oderwać. Akcja pędzi, wciąga, miejscami bawi, miejscami sprawia, że wstrzymujesz dech w piersi. W przygotowaniu jest już czwarty tom z serii „Rycerz królowej”, którego nie mogę się doczekać! Serdecznie polecam wszystkim tym, którzy dwa pierwsze tomy mają za sobą, a tym, którzy są zainteresowani polecam sięgnięcie po tom pierwszy. Nie zawiedziecie się!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo MAG

Advertisements

Otagowane:,

24 thoughts on “#284. „Śmiertelna groźba” – Jim Butcher

  1. binola 3 Styczeń, 2013 o 19:46 Reply

    Ale tu u Ciebie się pozmieniało, aż zwątpiłam, gdzie trafiłam. Podoba mi się :)
    Oj chyba zdecyduję się na tom pierwszy :) Postanowiłam, że będę czytać więcej fantatsyki, więc zbieram tytuły ;)

  2. Agata 3 Styczeń, 2013 o 20:00 Reply

    Jakie zmiany na blogu! Ślicznie! Bardzo mi się podoba :)

    Byłam przekonana, że Akta Dresdena to jakaś sensacja, a tu fantastyka – chętnie sięgnę po pierwszy tom.

    Pozdrawiam!

  3. Paweł 3 Styczeń, 2013 o 20:14 Reply

    Lubię Butchera sama o tym dobrze wiesz. Na pewno przeczytam 3 tom.

    • miqaisonfire 3 Styczeń, 2013 o 20:17 Reply

      @Binola: mam nadzieję, że z czasem się wszyscy przyzwyczają, bo i ja mam sama problemy :D Ale chyba podoba mi się ta zmiana. Cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu. Skoro postanowiłaś czytać więcej fantastyki, to seria „Akta Dresdena” będzie idealna, bo wciąga i szybko się czyta :)
      @Agata: dziękuję serdecznie! Szczerze powiedziawszy to trochę sensacji i nawet kryminału się tu znajdzie, ale głównie fantastyka. Zachęcam i polecam.
      @Paweł: oj, wiem wiem :)

  4. Miłośniczka Książek 4 Styczeń, 2013 o 00:59 Reply

    jestem coraz bardziej ciekawa tej serii ^^
    tego typu recenzje jak najbardziej zachęcają do sięgnięcia po lekturę :D

  5. cyrysia 4 Styczeń, 2013 o 06:11 Reply

    Lubię jak akcja pędzi niczym tornado i wciąga z każdej strony, jak wir morski, dlatego wyjątkowo skuszę się na tą fantastyczną serię. A uwierz, rzadko sięgam po książki z tego gatunku.
    ps. kurcze, jak mi się podoba tutaj u ciebie:-)))))

  6. takitutaki 4 Styczeń, 2013 o 06:50 Reply

    Musze przyznać, że Butcher’a nie znam, ani osobiście ani książek :P ale z tego co piszesz to klimat tej serii może mi się spodobać..

  7. Dosiak 4 Styczeń, 2013 o 09:12 Reply

    Nie znam tej serii zupełnie. Gdzieś tam obiło mi się o uszy, że taki autor istnieje, ale nie czytałam żadnej powieści. Skoro warto to muszę nadrobić :)

    • miqaisonfire 4 Styczeń, 2013 o 19:50 Reply

      @Miłośniczka Książek: cieszę się niezmiernie i naprawdę polecam. Z pewnością przypadnie Ci do gustu, masz moje słowo!
      @Cyrysia: jestem tym bardziej z siebie dumna, że mogłam Cię zachęcić :) Polecam bardzo i dziękuję za miłe słowa!
      @Takitutaki: w takim razie zachęcam byś się osobiście przekonał i jestem pewna, że Ci się spodoba :)
      @Dosiak: warto, warto! Polecam serdecznie.

  8. kamyk 4 Styczeń, 2013 o 09:33 Reply

    O, kurcze! Dawno mnie tu chyba nie było, bo takie zmiany tutaj nastały, że w pierwszym momencie musiałam się upewnić, czy trafiłam na tego bloga, co chciałam :D Ładnie tu u Ciebie, tak dziewczęco i uroczo :)))

    A co do Butchera, to widzę, że i Tobie ta seria bardzo się spodobała – Harry Dresden jest jedyny w swoim rodzaju, nie da się zaprzeczyć – z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu ;)

  9. Cinnamon 4 Styczeń, 2013 o 12:47 Reply

    Och, jak kolorowo teraz jest u Ciebie! Przez chwilę myślałam, że pomyliłam strony ;)
    Po fantastykę sięgam bardzo rzadko, jakoś tak mnie nie kręci, ale skoro tak gorąco polecasz lekturę serii „Akta Dresdena”, to może kiedyś się skuszę ;) Jak na razie mogę o niej powiadomić mojego przyjaciela, który uwielbia ten gatunek literatury.
    Pozdrawiam!

  10. giffins 4 Styczeń, 2013 o 15:30 Reply

    Dla mnie wystarczającą zachęcą jest to, że sięgnęłaś po kolejną część – skoro seria przyciąga to znaczy, że warto poświęcić jej uwagę :) Cieszę się, że ta przypadła ci do gustu jeszcze bardziej niż poprzednie, przyjemnie jest być zaskoczonym w ten sposób – przeważnie jest odwrotnie :)

    PS. Widzę, że też postanowiłaś pobawić się wyglądem bloga ;)) Kolorowo – aż się prosi o uśmiech ^^

  11. Agnieszka 4 Styczeń, 2013 o 17:06 Reply

    Butcher jest jak wino, im starszy, tym lepszy. Lubię Harrego Dresdena, wprawdzie nie wciągnęłam jeszcze całego cyklu, ale podobno te najnowsze są najlepsze. Zresztą uwielbiam też jego cykl fantasy Codex Alera, którego w Polsce na razie nikt nie wydał – jest znakomity!

    • miqaisonfire 4 Styczeń, 2013 o 19:55 Reply

      @Kamyk: dziękuję za miłe słowa! I jak najbardziej zgadzam się z Twoją opinią, Harry Dresden to równy gość, warto go poznać. Wprawdzie przeczytałam ją niedawno, ale już niecierpliwie wyczekuję kolejnego tomu!
      @Cinnamon: powiadom go koniecznie, gwarantuję dobrą zabawę :) A i Ty sama może się skusisz? Zachęcam, zachęcam. Dzięki kochana za miłe słowa odnośnie wyglądu bloga :)
      @Giffins: warto, warto – masz na to moje słowo. Seria naprawdę wciąga, każdy tom jest lepszy od poprzedniego a i tak wystawia się im najwyższą notę :) P.S. Postanowiłam postawić na zmiany :) Prawie od początku miałam poprzedni szablon, więc z nowym rokiem – nowy wygląd.
      @Agnieszka: masz rację – z każdym tomem jest coraz ciekawiej i poznajemy coraz więcej nowych przygód Harry’ego :) Skoro polecasz Codex Alera to może powinnam spróbować :) ?

  12. Antyśka 4 Styczeń, 2013 o 20:54 Reply

    Jak tu ładnie!!!! Jestem zaskoczona. Naprawdę ładnie. Zdecydowanie lepiej niż ostatnio ;)
    A co do samej serii to jeszcze się zastanowię. Nie jest w moim typie, ale skoro tak zachęcasz…
    A co do serialu PLL, mam zamiar w ferie go obejrzeć, ale muszę najpierw go w internecie znaleźć. A książki? Genialne! Jestem w trakcie trzeciego tomu. ;)

  13. S. 5 Styczeń, 2013 o 10:57 Reply

    Ojej, jak tu tęczowo!
    Pierwszą część od dawna mam w planach. Uwielbiam takie klimaty.

  14. Luna 5 Styczeń, 2013 o 14:16 Reply

    Słyszałam o „Aktach…” i z tego co widzę, zbierają całkiem dobre recenzje. Zawsze jestem pod wrażeniem, kiedy autor tworzy w jednej powieści dwa światy, bo jak łatwo może się zagmatwać fabuła albo mogą się wkraść błędy :)

    Pozdrawiam serdecznie!

  15. Ambrose 5 Styczeń, 2013 o 19:35 Reply

    Ostatnimi czasy jestem naprawdę do tyłu zarówno z nowościami jak i fantasy. Nie słyszałem nic a nic, ani o książce, ani o serialu, a obie pozycje prezentują się całkiem nieźle w świetle Twojej recenzji.

    P.S. Widzę, że w nowym roku zdecydowałaś się na małe zmiany w wyglądzie bloga.

    • miqaisonfire 6 Styczeń, 2013 o 13:07 Reply

      @Antyśka: dziękuję bardzo za miłe słowa! zachęcam, bo nie jest to ciężka fantastyka, czyta się błyskawicznie. A co do PLL to szukaj, szukaj, bo serial wciągnie Cię całkowicie.
      @S.: hehe tęczowo jest, to prawda i troszkę cukierkowo, ale na razie nie znalazłam ładniejszego tła :) Mam nadzieję, że z okazji nowego roku wreszcie sięgniesz po pierwszą część!
      @Luna: masz rację :) Tutaj te dwa światy są od siebie wyraźnie oddzielone, aczkolwiek wpływają na siebie. Polecam.
      @Ambrose: dziękuję bardzo za miłe słowa :) A skoro jesteś tak do tyłu,to może warto nadrobić zaległości? :) P.S. Masz rację, postawiłam wreszcie na zmiany :)

  16. Ewa Książkówka 5 Styczeń, 2013 o 21:22 Reply

    O kurza twarz, jakie zmiany! :) Zacne…zacne… :)

    A autora książki nie znam, ale postaram się to kiedyś zmienić. :)

  17. Rodeel 6 Styczeń, 2013 o 00:00 Reply

    Jakoś mnie to nie zachęca. Nie przepadam za tym gatunkiem, za to zdecydowanie przeczytam ”Triumf. Bitwa pod Assaye 1803” dzięki Tobie. Jakoś nie przepadam za magią, elfami, duchami etc. w książkach. Może kiedyś się to zmieni…
    Taką przynajmniej mam nadzieję…

  18. Czesiek_PL 6 Styczeń, 2013 o 19:36 Reply

    Oglądałem serial i jakoś zniechęcił mnie do serii książek. O ile koncepcja urban fantasy jest ciekawa tak jakoś nie sądziłem że książki są lepsze od wersji telewizyjnej, a z tego co widzę to wypada się jeszcze raz zapoznać z Harrym. Liczę, że się nie zawiodę.

  19. Immora 13 Styczeń, 2013 o 22:02 Reply

    Ocena bardzo bardzo zachęcająca, a że już kiedyś się zastanawiałam nad tą książką, może w końcu uda mi się ją dorwać :)

    • miqaisonfire 13 Styczeń, 2013 o 22:38 Reply

      @Ewa Książkówka: cieszę się bardzo :) A autora polecam, polecam po raz kolejny, bo warto przeczytać jego książki.
      @Rodeel: rozumiem, to nie Twój gatunek :)
      @Czesiek_PL: mnie się serial całkiem podoba, ale bardzo różni się w porównaniu do książek. I tak, książki są lepsze od wersji telewizyjnej. Koniecznie musisz poznać Harry’ego, z pewnością tym razem się nie zawiedziesz.
      @Immora: to nie zastanawiaj się już ani minuty dłużej!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: