#293. Wywiad z Olgą Rudnicką.


Dziś, tak jak zapowiadałam parę dni temu, mam zaszczyt zaprezentować Wam mój wywiad z polską pisarką Olgą Rudnicką. Uwielbiam czytać jej książki i to było głównym powodem, dla którego postanowiłam przeprowadzić z Panią Olgą krótki wywiad.

source: facebook.pl

Olga Rudnicka – urodzona w 1988, absolwentka Pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarządzania w Poznaniu o specjalizacji Doradztwo zawodowe i personalne; studentka II – ego roku Edukacji i rehabilitacji osób z niepełnosprawnością intelektualną na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (studia II – ego stopnia);autorka powieści kryminalnych „Martwe jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13”, „Zacisze 13. Powrót”, „Lilith”, „Natalii 5”, „Cichy wielbiciel”, „Drugi przekręt Natalii”. Pracuje jako asystent osoby niepełnosprawnej w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę. Trenuje ju- jitsu. Namiętnie czyta Joannę Chmielewską, Stephena Kinga, Joe Hilla, Tess Gerritssen i Jeffery’ego Deavera. (nota zapożyczona z bloga pisarki -> http://rudnickaolga.pl/ )

JA: Co skłoniło Panią do podjęcia decyzji o pisaniu? Czy była to osobista decyzja, czy może ktoś Panią do tego zachęcił?
Olga Rudnicka: Zachęciły mnie własne sny. Codziennie je spisywałam, w pewnym momencie zaczynałam je „ubarwiać”. Potem powstawały różne opowiadania, a pewnego dnia „Martwe jezioro”.

Co uważa Pani za najtrudniejszą stronę bycia pisarką, a co za najłatwiejszą i najmilszą?
Najtrudniejszym momentem jest pustka w głowie. Kiedy człowiek chce, ale nie może. Taki przestój może trwać nawet kilka tygodni, co mnie bardzo irytuje. Najmilszym momentem jest efekt końcowy. Kiedy książka zostaje zatwierdzona przez Wydawcę i oczywiście pierwsze recenzje, jeśli są pozytywne ;-)

Czy ciężko jest Pani pogodzić pracę zawodową z pisaniem?
Zdecydowanie tak. Brakuje czasu i czasami siły. Zdarza się, że odstawiam wszystko na bok, żeby trochę poleniuchować, jednak od razu dopadają mnie wyrzuty sumienia i znów wciągam się w wir „pracy”. Niestety nie mam czasu na inne przyjemności np. ju jitsu – sztuka walki którą pokochałam jakiś czas temu. Podziwiam innych autorów, którzy pracują, mają małe dzieci, piszą, jak oni to robią???

Czytając Pani książki czytelnik zapomina o Bożym świecie. Wydaje się, jakby pisanie przychodziło Pani naprawdę łatwo. Czy praca nad książką jest ciężką pracą? Jak wspomina Pani pracę nad swoimi książkami – „Martwe jezioro”, „Czy ten rudy kot to pies?”, „Zacisze 13”, „Zacisze 13. Powrót”, „Lilith”, „Natalii 5”, „Cichy wielbiciel”, „Drugi przekręt Natalii”?
Pisanie to moja pasja. Jednak bywa ciężką pracą. Nie posiadam wiedzy jaką bym chciała, sporo czasu zajmuje mi wyszukiwanie potrzebnych informacji. Dodatkowo bohaterowie płatają mi figle. Kiedy chcę wpleść wątek, to „niektórzy” mi na to nie pozwalają. Każda postać ma swój charakterek i w pewnym momencie to oni „mówią” co mam robić, a nie odwrotnie ;-)

Olga Rudnicka

Którą z tych książek traktuje Pani jak swoją największą perełkę i największy sukces?
Najbardziej pokochałam Natalie. Czuję się fantastycznie w ich towarzystwie i podczas pisania dobrze się bawiłam. Jestem z nich dumna i bardzo się cieszę, że Czytelnicy reagują na nie tak samo pozytywnie jak ja :)

Co stanowi dla Pani, jako dla pisarki główną inspirację i natchnienie? Skąd czerpie Pani swoje pomysły na książki?
Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Mam wrażenie, że to we mnie tkwi. Pomysły wpadają przy najbardziej prozaicznych czynnościach takich jak sprzątanie, czy podczas czekania w kolejce. Dobrze na mnie wpływa podróżowanie pociągiem. Często jest to spora odległość, niezbyt wygodne warunki, więc jeśli mam ochotę kogoś zabić to robię to w swojej wyobraźni.

Czy bohaterowie z powieści o Nataliach są wzorowani na jakichś z Pani otoczenia?
Staram się uciekać od rzeczywistości, ale nie zawsze mi to wychodzi. Natalia, to moja przyjaciółka, która jest dla mnie jak siostra. Ale splot cech to fikcja. Mam nadzieję, że takie kobiety nie istnieją ;-)

Która z Natalii jest Pani ulubienicą?
Nie mam ulubionej Natalii, w każdej jest coś co uwielbiam!

Czy utożsamia się Pani z którymś z bohaterów ze swoich książek?
Zdecydowanie nie :)

Czy można spodziewać się kontynuacji przygód przyrodnich sióstr?
To moja słodka tajemnica :)

Czy pracuje Pani obecnie nad jakąś książką? Jeśli tak, proszę uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić kilka szczegółów…
O tak, pracuję i to bardzo intensywnie. Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej :)

Jak wygląda Pani zwykły dzień?
Kiedy zadzwoni budzik płaczę, że żyję. Lubię pisać nocami, więc poranki są okrutne. W ciągu dnia pracuję jako asystent osób niepełnosprawnych. Wracam do domu do mojego psa i kocura, którym muszę poświęcić czas na pieszczoty :) Niekiedy przejażdżka konna. Obowiązki, obowiązki, obowiązki. A wieczorem… skok w inną rzeczywistość. Zaczynam pisać. :)

Pani Oldze serdecznie dziękuję za poświęcenie mi swojego czasu i udzielenie mi wywiadu. Osobiście z niecierpliwością wyczekują kolejnej książki spod pióra tej pisarki… a i mam nadzieję, że zachęciłam Was do bliższego poznania twórczości Olgi Rudnickiej :)

Advertisements

30 thoughts on “#293. Wywiad z Olgą Rudnicką.

  1. cyrysia 6 Luty, 2013 o 15:56 Reply

    Wspaniały wywiad. Z ogromną przyjemnością mi się go czytało. Cieszę się, że w planach szykuje się kolejna powieść. To wspaniała wiadomość :-)
    Pozdrawiam!!!

  2. Kolmanka 6 Luty, 2013 o 16:19 Reply

    Świetny wywiad. Podziwiam ją za to co robi, ile obowiązków musi łączyć. Tym bardziej, że autorka jest w moim wieku:)

  3. tajus 6 Luty, 2013 o 16:26 Reply

    Praca magisterska…to tak jak ja ;). Jestem z tego samego rocznika, co Olga Rudnicka, wygląda na to, że nawet nie mieszkamy tak daleko od siebie ;). Wydaje się być fajną kobitką, no i jakże uzdolnioną, sama chciałabym w tym wieku mieć na koncie tyle książek! Mam nadzieję, że przypadną mi one do gustu :).

    • miqaisonfire 6 Luty, 2013 o 17:05 Reply

      @Cyrysia: ja również się cieszę i będę jej z niecierpliwością wyczekiwała :) Dziękuję za miłe słowa.
      @Kolmanka: o proszę :) Dziękuję!
      @Tajuś: tak jak Kolmanka, jesteście w 3 z tego samego rocznika :) Ja również chciałabym w „Waszym” wieku mieć na koncie tyle książek i być lubianą polską pisarką :)

  4. Ewa 6 Luty, 2013 o 16:50 Reply

    Kolejny znakomity wywiad! Pani Olga wydaje się być bardzo miłą i ciepłą osobą. ;)

  5. Agata P 6 Luty, 2013 o 17:30 Reply

    Pani Olga wydaje się być bardzo ciekawą osobą, mam nadzieję, że jej książki są dobre :) Bardzo dobry wywiad – interesujące pytania i odpowiedzi!

  6. Jenah 6 Luty, 2013 o 17:50 Reply

    Z wielką przyjemnością czytałam ten wywiad i miałabym ochotę poczytać jeszcze więcej :) O pani Oldze kompletnie nic nie wiedziałam do tej pory i cieszę się, że teraz mogłam się czegoś o niej dowiedzieć.

  7. takitutaki 7 Luty, 2013 o 07:51 Reply

    dobry wywiad.. książek Olgi Rudnickiej jakoś nie miałem okazji poznać, ale ponieważ pisze kryminały i do tego ostatnio często sięgam po polskich pisarzy, to na pewno też sięgnę po coś z jej twórczości :)

    • miqaisonfire 7 Luty, 2013 o 08:52 Reply

      @Ewa: masz rację :) Bardzo dobrze mi się z nią współpracowało :)) A jej książki są jeszcze lepsze he he!
      @Agata P: są dobre, możesz mi wierzyć na słowo… a jak nie mi, to setkom innych osób, które już je przeczytały :)
      @Jenah: i ja się cieszę, że mogłam przybliżyć Ci postać Pani Olgi Rudnickiej.
      @Takitutaki: w takim razie z wielką niecierpliwością będę wyczekiwała Twoich recenzji, Dziękuję za miłe słowa.

  8. kasandra_85 7 Luty, 2013 o 15:03 Reply

    Ciekawy wywiad:)

  9. Ambrose 7 Luty, 2013 o 20:47 Reply

    Na bazie tego wywiadu wyłania się naprawdę interesująca postać pani Rudnickiej. Aż mam ochotę, z czystej ciekawości ze względu na osobę autorki, zapoznać się z którąś z jej książek!

  10. Perry 8 Luty, 2013 o 13:08 Reply

    Nie wiedziałam, że pani Olga jest taka młoda i ładna :-) (choć chyba to dziwnie zabrzmiało)
    Muszę powiedzieć, że bardzo ciekawie zaczęła się jej przygoda z pisarstwem, może i ja zacznę opisywać swoje sny? ;)

  11. Anne18 8 Luty, 2013 o 13:23 Reply

    Bardzo ciekawe pytania zadałaś.

    • miqaisonfire 8 Luty, 2013 o 13:58 Reply

      @Kasandra_85: dziękuję!
      Ambrose: masz rację :) I mam nadzieję, że będę mogła przeczytać na Twoim blogu recenzję którejś z jej książek.
      @Perry: haha :) Może troszkę dziwnie, ale w dalszym ciągu pochlebnie. Ja moich nie będę spisywać, bo ludzie chcieliby mnie przebadać…
      @Anne18: dziękuję!

  12. Miłośniczka Książek 8 Luty, 2013 o 19:38 Reply

    Rudnicką znam póki co z lektury „Cichego wielbiciela”. Inne jej książki póki co nie wpadły mi w ręce. Ale wspomniana książka była dobra, nawet bardzo, trzymała poziom do samego końca. Jeśli i inne książki autorki są takie same, to chętnie się za nie zabiorę :)

  13. giffins 9 Luty, 2013 o 08:33 Reply

    Żałuję, że jeszcze nie czytałam książek tej pani – zwłaszcza że sporo już o nich słyszałam. Też uwielbiam siedzieć długo wieczorami, ale rano zawsze stwierdzam, że to nie był najlepszy pomysł :))

  14. Miłośniczka Książek 9 Luty, 2013 o 10:12 Reply

    Dotarła do mnie przesyłka walentynkowa :D
    Dziękuję ! Przeszłaś samą siebie :D

  15. iszkicownik 9 Luty, 2013 o 11:01 Reply

    Zmiany zawsze muszą zajść ;) Jeszcze nie czytałem żadnej książki Pani Olgi, ale z chęcią jakąś przeczytam ;)

    P.S Nie dziękuje ;)

    • miqaisonfire 16 Luty, 2013 o 14:29 Reply

      @Miłośniczka Książek: masz rację, była dobra, według mnie bardzo dobra. I oczywiście polecam pozostałe jej książki, bo trzymają poziom :) A co do przesyłki – cieszę się, że Ci się spodobała, to najważniejsze!
      @Giffins: w takim razie koniecznie musisz nadrobić zaległości.
      @Iszkicownik: polecam!

  16. S. 9 Luty, 2013 o 14:03 Reply

    Zachęciłaś! Przyśpieszę przeczytanie „Cichego wielbiciela”.

  17. Natula 9 Luty, 2013 o 16:02 Reply

    Czytałam tylko Cichego wielbiciela, książka bardzo mi się podobała, i na pewno spróbuję poznać inne prace autorki. Tak sobie myślę… mam kilka zeszytów ze spisanymi snami, więc może by tak ubrał je w ciekawą formę i wydał :-)
    Gratuluję wywiadu :-)

  18. AnnRK 10 Luty, 2013 o 13:28 Reply

    Dwie książki autorki za mną (seria „Zacisze 13”), dwie przede mną – właśnie czekają na stosie przy łóżku.
    Wywiad świetny, a autorka wydaje się być przesympatyczną osobą (to samo odczucie miałam po lekturze „Zacisza 13” – żeby napisać tak fajną, humorystyczną książkę trzeba mieć duże poczucie humoru). No i podziwiam, że w tak młodym wieku autorka ma na koncie już tyle powieści.

  19. Aga 10 Luty, 2013 o 14:35 Reply

    Bardzo ciekawy wywiad

    • miqaisonfire 16 Luty, 2013 o 14:39 Reply

      @S.: cieszę się niezmiernie!
      @Natula: haha, widzisz, może jest to jakiś plan :) Spróbuj, przecież nic nie tracisz :) a do książek Pani Rudnickiej zachęcam!
      @AnnRK: cieszę się, że już dwie jej książki masz za sobą :) Mam nadzieję, że kolejne Ci się będą równie bardzo podobały, jak seria „Zacisze 13”.
      @Aga: dziękuję!

  20. Beatrix 10 Luty, 2013 o 15:14 Reply

    Podziwiam, że w takim młodym wieku autorka napisała tyle książek, które ludzie chętnie czytają. Czytałam tylko pierwszą część o Nataliach, ale bardzo mi się podobała. Jest czego pozazdrościć… Dziękuję za sympatyczny wywiad.

  21. Bellatriks 10 Luty, 2013 o 16:59 Reply

    Sympatyczny wywiad. A tak jak wspomniała moja przedmówczyni – tyle książek w tak młodym wieku, to faktycznie imponujący wynik. Muszę w końcu zapoznać się z twórczością O.Rudnickiej.

  22. Kinga 13 Luty, 2013 o 20:33 Reply

    Dasz wiarę, że nie czytałam jeszcze żadnej (!) książki Olgi Rudnickiej. Nie jestem uprzedzona, ba – w drugą stronę – jestem skutecznie zachęcona samymi pozytywnymi opiniami, tylko tak jakoś ciągle mi nie po drodze… Ale przeczytam, kiedyś na pewno. Wywiad bardzo ciekawy. Myślałam, że autorka uchyli nieco rąbka tajemnicy, jeszcze nie czytałam Natalii i jej kontynuacji, a już mnie interesuje, czy będzie ciąg dalszy hehe

  23. Aleksnadra 16 Luty, 2013 o 15:40 Reply

    Kolejny bardzo ciekawy wywiad :) Gratuluję :)

    • miqaisonfire 16 Luty, 2013 o 18:55 Reply

      @Beatrix: masz rację :) To jest wielkie osiągnięcie. W takim razie zachęcam do sięgnięcia po drugą część przygód Natalii :)
      @Bellatriks: dziękuję :) I oczywiście polecam twórczość Pani Rudnickiej.
      @Kinga: skoro nie czytałaś, to koniecznie musisz to zmienić! Dziękuję za miłe słowa odnośnie wywiadu.
      @Aleksandra: dziękuję serdecznie!

  24. Irena (Bujaczek) 24 Luty, 2013 o 17:05 Reply

    Świetny wywiad ;) Uwielbiam książki tej Pani i mam nadzieję, że jeszcze nie jedną jej książkę będzie mi dane przeczytać ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: