#296. „Wszystkie grzechy nieboszczyka” – Iwona Mejza


„Wszystkie grzechy nieboszczyka”


Tytuł: „Wszystkie grzechy nieboszczyka”
Autor: Iwona Mejza
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 276
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-62465-57-6
Ocena: 8/10
Data przeczytania: 24 lutego 2013

„Wszystkie grzechy nieboszczyka” to kolejny polski kryminał, z którym miałam okazję się zmierzyć. Iwona Mejza jest zagorzałą miłośniczką kryminałów w tym książek Joanny Chmielewskiej i Edmunda Niziurskiego, co więcej należy do Klubu Miłośników Powieści Milicyjnej MOrd, także nie jest zaskakującym fakt, że sama napisała właśnie powieść kryminalną, a nie romans :)

Narracja z pozoru jest poważna, jednak już od pierwszych stron można wyczuć nutkę czarnego humoru. Sposób w jaki autorka oprowadza czytelnika po zakamarkach ubezpieczalni, jak i sposób kreacji bohaterów i przedstawienie policyjnego śledztwa są naprawdę intrygujące i nie pozwalają się oderwać od lektury.

Firma ubezpieczeniowa „Bezpieczna Przyszłość” to firma o 20-to letniej tradycji i renomie. Bożena Kryspin, główna bohaterka, od 18-tu lat jest kasjerką w tej firmie i ani myśli o zmianie pracy. Wiedzie spokojne i monotonne życie, nic nie jest w stanie jej zaskoczyć… do czasu, gdy pod swoim biurkiem znajduje nieżywego mężczyznę, prawdziwego trupa z krwi i kości i nie wie co zrobić! Okazuje się, że denatem jest świeżo upieczony pracownik firmy, Anatol Banyś, mężczyzna o wręcz wizjonerskim podejściu do pracy, którą miał wykonywać. Każdy z pracowników firmy inaczej reaguje na wiadomość o śmierci Banysia. Jedni ze strachu przed policją zaczynają sprawdzać własne akta i porządkują dokumenty, drudzy siedzą spokojnie w otępieniu. Gdy komisarz policji, Kazimierz Jodła, wraz z aspirantem Tomaszem Kulikiem i przystojnym patologiem docierają na miejsce zdarzenia od razu wyczuwają, że coś jest nie tak… Co więcej kierownik firmy ubezpieczeniowej po przeczytaniu pewnego listu nagle znika bez śladu (ratując się ucieczką przez okno). A najgorsze jest to, że jeden nieboszczyk, to nie koniec kłopotów i nieboszczyków…

Jak odnaleźć mordercę, kiedy tak naprawdę każdy staje się podejrzanym? Śledztwo przez całą książkę mozolnie prze do przodu, a policja stanie przed naprawdę trudnym zadaniem. Bożenka, by nie dopuścić do utraty swojego miejsca pracy postanawia pomóc komisarzowi w śledztwie. Co z tego wyniknie?

Kreacja głównej bohaterki jest bardzo szczegółowa. Bożenka jest kobietą jakich wiele. W życiu nie osiągnęła nic godnego uwagi, mieszka sama, nie lubi wielkich zmian, żyje według reguł i tradycji wpojonych jej przez matkę, na dodatek jest pedantką jeśli chodzi o porządek. Poznajemy jej zainteresowania, obawy i słabości. Tak samo szczegółowo wykreowana jest firma ubezpieczeniowa „Bezpieczna Przyszłość”. Wiadomo, że taka firma po prostu nie mogłaby istnieć w rzeczywistości (a przynajmniej na pewno nie przez tyle lat). Oszustwa jakie popełniali jej pracownicy z pewnością nie umknęłyby wyższym organom. Niemniej jednak ubezpieczalnia zaprezentowana w ten sposób wraz z jej osobliwymi pracownikami, bawi i zaskakuje czytelnika.

„Wszystkie grzechy nieboszczyka”


„Wszystkie grzechy nieboszczyka” z pewnością są wciągającą lekturą z ciekawym wątkiem kryminalnym i morderstwem w tle. Czy uważam książkę Iwony Mejzy za warty przeczytania kryminał? Zdecydowanie tak. Jej debiutancka powieść jest kryminałem z krwi i kości, który wciąga od pierwszych stron i po który serdecznie zachęcam do sięgnięcia!

KONKURS!
Ponieważ mam dwa egzemplarze tej książki, postanowiłam komuś jeden podarować. Więc: jeśli zainteresowała Cię moja recenzja i chciałbyś/chciałabyś mieć okazję do przeczytania tej książki już teraz, weź udział w konkursie! Jedyne, co musisz zrobić to:
– Zgłosić się w komentarzu pod tym wpisem podając swoje imię/nick i adres e-mail
– Odpowiedzieć na krótkie pytanie konkursowe w ciekawy sposób: „Czy zainteresowała Cię moja recenzja?”
– Dodać baner konkursowy na bloga, jeśli takiego posiadasz – http://imageshack.us/scaled/landing/820/88432139.jpg
Voilà! Wyniki konkursu za dwa tygodnie – 10.03.2013r. Powodzenia :)

Zwycięzcą został AMBROSE. Gratulacje!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję :

Wydawnictwo Oficynka

Otagowane:,

34 komentarze do “#296. „Wszystkie grzechy nieboszczyka” – Iwona Mejza

  1. barwinka 24 lutego, 2013 o 10:37 Reply

    Dawno nie czytałam kryminału i myślę, że przyszła pora żeby to zmienić. Wydaje mi się, że ta książka by mi się spodobała ze względu na pewne podobieństwa do mojego życia (bardziej chodzi o firmę niż o samą panią Bożenkę ;) ) Dlatego jeśli tylko nadarzy się okazja, to dam szansę tej pozycji.

  2. cyrysia 24 lutego, 2013 o 11:00 Reply

    Ostatnio bardzo się zawiodłam na polskich kryminałach, dlatego postanowiłam sobie od nich odpocząć, żeby się całkowicie nie zrazić do tego gatunku. „Wszystkie grzechy nieboszczyka” wydają się interesującą pozycją, ale na chwilę obecną i tak mam bardzo dużo innych zobowiązań czytelniczych, więc teraz spasuje.

    Co do konkursu…a zgłoszę się, co mi tam :-)
    banerek jest już w zakładce blogowe konkursy.
    Twoja recenzja zainteresowała mnie i to bardzo. Masz dar przekonywania. Wie o tym najlepiej mój …portfel, który bardzo często świecie pustkami, ponieważ twoje kuszące recenzje sprawiają, że często ulegam niektórym powieściom.
    Podoba mi się twój styl pisania. Zawsze taki konkretny, zrozumiały i obiektywny. Czegóż chcieć więcej? Ja jestem w każdym razie usatysfakcjonowana.
    Pozdrawiam.
    Cyrysia
    mail: krysia2304@buziaczek.pl

  3. Hanna 24 lutego, 2013 o 11:55 Reply

    Już czytając opis, wyczuwam nutkę humoru. Zainteresowała mnie ta książka, na tyle, że zacznę się za nią rozglądać! :)

    • miqaisonfire 24 lutego, 2013 o 13:18 Reply

      @Barwinka: rozumiem :) W takim razie polecam serdecznie i zachęcam także do wzięcia udziału w konkursie.
      @Cyrysia: haha :) Bardzo podoba mi się Twoja wypowiedź konkursowa, sama często narzekam na pusty portfel… Powodzenia w konkursie!
      @Hanna: w takim razie zachęcam Cię do wzięcia udziału w konkursie!

  4. Ewa Książkówka 24 lutego, 2013 o 12:42 Reply

    Fajny konkurs. Jak przyjdzie mi do głowy jakaś fajna odpowiedź to się zgłoszę jeszcze. :)

  5. Karriba 24 lutego, 2013 o 12:53 Reply

    Bardzo lubię kryminały :) No i cenię sobie Chmielewską, więc skoro autorka jest jej fanką… chętnie przeczytam :)

  6. kasandra_85 24 lutego, 2013 o 14:23 Reply

    Recenzja zachęcająca. Tytuł również:D

  7. Magda K-ska 24 lutego, 2013 o 15:07 Reply

    Bardzo sympatyczna książka, podobała mi się i zalecam jak relaks po ciężkim tygodniu pracy:)

    • miqaisonfire 24 lutego, 2013 o 16:26 Reply

      @Ewa Książkówka: dziękuję i zachęcam do wzięcia w nim udziału :)
      @Karriba: w takim razie polecam i także zachęcam do wzięcia udziału w konkursie!
      @Kasandra_85: dziękuję i polecam serdecznie!
      @Magda K-ska: masz rację :)

  8. Sol 24 lutego, 2013 o 19:37 Reply

    W odp. na pytanie:

    Nie, nie obawiałam się wchodzić do wody w ślubnej sukni, ze względu na jej materiał. Polecam suknie ślubne z tiulowym dołem – wcale się nie brudzi! :) Poza tym woda była bardzo czysta. Sukienka nie pobrudziła się przez całe wesele ani w ciągu obu sesji plenerowych – tej w Chorwacji i tej w Polsce. Do tej pory jestem tym zaszokowana, bo byłam przyzwyczajona do tego, że Panny Młode, które widziałam na weselach, miały brudny cały dół sukni już po pierwszych 2 godzinach wesela, a moja zniosła wszystko bez szwanku. Bardziej bałam się zimnej wody, bo faktycznie była dość chłodna (w końcu był już prawie październik). No ale przetrwałam… ;) Dodatkowo tiul bardzo szybko wysechł, wystarczyło porządnie wytrzepać sukienkę z wody po jej zdjęciu. Może gdybym nie planowała prać sukni, to bym do wody nie weszła, ale to raczej normalne, że oddaje się suknię do pralni lub pierze samemu, jeśli to możliwe. Zamierzałam ją uprać po wszystkich sesjach zdjęciowych, więc nie obawiałam się, że się pobrudzi czy coś… ;) No ale myślę, że dużo zależy od materiału, bo pewnie są takie tkaniny, które raczej nie nadają się do moczenia w jeziorze… ;)

  9. Sol 24 lutego, 2013 o 19:40 Reply

    Odnośnie konkursu:

    Sol/Monique
    sol4me@o2.pl

    Recenzja bardzo mnie zainteresowała, ponieważ przypomniała mi o lekko chyba podobnej książce, którą uwielbiam – „Wszyscy jesteśmy podejrzani” Joanny Chmielewskiej. Ponadto uwielbiam czarny humor i książki, które na nim bazują.

  10. iszkicownik 24 lutego, 2013 o 20:15 Reply

    Właśnie teraz czytam kryminał polityczny, a później mam jeszcze kilka książek do nadrobienia, ale postaram się zajrzeć ;)

  11. Antyśka 24 lutego, 2013 o 20:19 Reply

    Brzmi zachęcająco, lecz na mojej półce jest wiele książek, które mam do przeczytania. Jak znajdę tę książkę w bibliotece i czas na nią to przeczytam. A do konkursu póki co się nie zgłaszam. :)

    • miqaisonfire 24 lutego, 2013 o 20:38 Reply

      @Sol: a widzisz! :) Dzięki za radę, będę o tym pamiętała przy okazji mojego własnego ślubu :) P.S. Dziękuję za zgłoszenie się do konkursu!
      @Iszkicownik: rozumiem :) Pozdrawiam.
      @Antyśka: mam tak samo, a przy tym coraz mniej czasu, bo uczelnia mnie pochłania totalnie… Zmiana planu na gorsze niestety też negatywnie wpłynęła na jakość i ilość czytanych przeze mnie książek.

  12. Dosiak 25 lutego, 2013 o 07:22 Reply

    Nie mam zazwyczaj szczęścia w konkursach, ale tym razem spróbuje, bo nagroda jest tego warta :)

    “Czy zainteresowała Cię moja recenzja?”

    Oczywiście, że tak! Przez Twoją recenzję już widzę oczyma wyobraźni jak dostaję tę książkę w swoje ręce i razem z bohaterami głowię się nad zagadką nietypowego morderstwa. A co lekko przerażające potrafię utożsamić się z główną bohaterką Bożenką, a to wszystko przez Ciebie, bo tak obrazowo i w dodatku z humorem przybliżyłaś jej sylwetkę :)

    mail: dosiak90@gmail.com

  13. Hanna 25 lutego, 2013 o 15:19 Reply

    Tak, tak, zauważyłam notkę o konkursie, ale na razie nie będę się do niego zgłaszać :)

  14. S. 25 lutego, 2013 o 16:15 Reply

    Nie przeczytam, bo nie przepadam za kryminałami, a za debiutami jeszcze bardziej.
    Ciekawy szablon :-)

  15. Aleksnadra 25 lutego, 2013 o 16:20 Reply

    Jaki przewrotny tytuł :) Ale i treść zapowiada się obiecująco :)

    • miqaisonfire 25 lutego, 2013 o 19:35 Reply

      @Dosiak: cieszę się, że mimo Twojego rzekomego braku szczęścia w konkursach wzięłaś w moim udział :) Życzę powodzenia!
      @Hanna: myślałam, że nie zauważyłaś :)
      @S.: rozumiem, aczkolwiek szkoda, bo naprawdę jest fajnie napisany! Dziękuję :)
      @Aleksandra: w rzeczy samej taka jest, polecam!

  16. takitutaki 26 lutego, 2013 o 07:53 Reply

    chyba cosik dla mnie.. ostatnio polskie ksiązki często u mnie goszczą a kryminały tym bardziej :)

  17. Ambrose 26 lutego, 2013 o 23:08 Reply

    Twoja recenzja od początku wydawała mi się podejrzana…, to znaczy interesująca. Zwróciła moją uwagę już ta na pozór niewinne wyglądająca literka „W”, od której to zaczyna się cały tekst. Idąc jej tropem, śledząc kolejne literki, na których zakotwiczone były poszczególne rozdziały, doszedłem do tego co następuje:
    1. W
    2. N
    3. F
    4. J
    5. K
    6. W
    Zająłem się wyrazami, które to zaczynają wyszczególnione literki. Nieco zmieniłem tylko ich formę i oto przed mymi oczami ukazało się takie oto hasło:
    „Wszystkie narracje firmy „Jak” kreują wszystko.”
    Myśl to na pozór dość nielogiczna i mało składna, ale zacięty w swym uporze nie poddawałem się. Godziny analiz, tony przerzuconych stron. Ponieważ nigdzie nie doszukałem się firmy „Jak”, postanowiłem spróbować z „Kaj”. Strzał okazał się zaskakująco celny, ponieważ doszedłem do tego, że takowy zakład rzeczywiście istnieje i w dodatku zajmuje się produkcją świeczek oraz zniczy. Nietrudno odgadnąć, że świeczki i znicze symbolizują światło, życie, pamięć, czyli generalnie … wszystko (co w pełni zgadza się z tajnym hasłem). Pozostał zatem do odkrycia prawdziwy profil działalności firmy „Jak” vel „Kaj”. Ale tutaj poszło jak z płatka. Skoro wszystkie narracje kreują wszystko, to zrozumiałe jest, że spółka ta, pod którą najprawdopodobniej ukrywa się indonezyjska mafia ma po prostu na celu przejęcie kontroli na światem, albo już powoli zaczyna realizować ten plan. Cieszę się zatem, że być może w samą w porę, chociaż nie mogę Ci wybaczyć, że uczyniłaś to w tak zawoalowany sposób, ostrzegłaś nas przed zagładą!

  18. ruczek 26 lutego, 2013 o 23:23 Reply

    Kryminał z szczyptą czarnego humoru brzmi zachęcająco :) Recenzja ciekawa i, kto wie, może skuszę się na tę pozycję ;) Zatem nad konkursem jeszcze pomyślę, a na razie zamieszczę u siebie informację o nim :)

  19. Rodeel 27 lutego, 2013 o 14:22 Reply

    Ostatnio nie mogę się zalogować na e-maila i jestem odcięty od bloggera, yt i gmaila. Nawet jakbym chciał to nie mam możliwości teraz wziąć udziału. Tak czy inaczej, kryminałów nie czytam, ale czasami mnie nachodzi żeby przeczytać. I chyba wreszcie to zrobię. :)

  20. AnnRK 27 lutego, 2013 o 19:25 Reply

    Uwielbiam czarny humor, więc już na dzień dobry jestem pozytywnie nastawiona.

    A tak odbiegając od tematu – ośmiorniczki są przeurocze. :P

  21. Caroline Ratliff 1 marca, 2013 o 22:19 Reply

    Ojeeej, jak tu teraz ślicznie! <3 :D

  22. atraM 2 marca, 2013 o 21:41 Reply

    Podejrzewam ,że gdyby mnie recenzja nie zainteresowała nie doszłabym do końca postu. Więc zainteresowała mnie.

  23. Varia 5 marca, 2013 o 09:40 Reply

    książka zdobyła mnie już samym tytułem, więc treść też chętnie poznam :) poza tym nazwisko autorki dobrze mi się kojarzy :)

  24. Paweł 6 marca, 2013 o 19:18 Reply

    Dzień dobry,
    Mimo, że nie mam bloga to się zgłoszę. Zainteresowała mnie Pani recenzja gdyż jest bardzo wnikliwa i ciekawa. Takie recenzje chce się czytać na blogach literackich!
    pawit1@o2.pl

  25. Monalisap 8 marca, 2013 o 16:33 Reply

    Uwielbiam kryminały, śledztwa, ciekawe intrygi.
    Twoja recenzja zainteresowała mnie, zachęca by sięgnąć po tą książkę :)

  26. Olga 8 marca, 2013 o 18:34 Reply

    olga.kamieniec1@gmail.com

    Chciciałam przeczytać tę książkę ponieważ recenzja jest zachęcająca.Napewno książka jest taka super jak ją opisujesz.

  27. cyrysia 21 marca, 2013 o 07:58 Reply

    Były już wyniki tego konkursu?

    • miqaisonfire 21 marca, 2013 o 18:21 Reply

      Cyrysiu, kontaktowałam się ze zwycięzcą :) Ambrose został wybrany przez Wydawnictwo i mnie, ale z Tobą też muszę mailowo się skontaktować :)
      Oficjalny wpis konkursowy dodam na dniach.

  28. Katarzyna K. 11 listopada, 2013 o 16:23 Reply

    Odkopałam starą recenzję właśnie :) Na pewno nadrobię pierwszą książkę Iwony Mejzy, zapowiada się ciekawie, a motyw przypomina mi książkę Saszy Hady – tam morderstwo w wydawnictwie, tu nieciekawa firma ubezpieczeniowa…Ciekawe, czy udałoby mi się co nieco zgadnąć czy całkiem tkwiłabym w kropce do konca :)

    • miqaisonfire 11 listopada, 2013 o 16:25 Reply

      Okazuje się, że polskie pisarki też piszą naprawdę dobre kryminały :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: